Czy w Turcji jest bezpiecznie? 2018

Czy w Turcji jest bezpiecznie? 2018” – to hasło zyskuje coraz większą popularność w polskich wynikach wyszukiwań. Planując wakacje w kraju półksiężyca w tym roku warto wziąć pod uwagę zarówno aktualne komunikaty MSZ-u, jak i opinie samych mieszkańców oraz osób, które często podróżują nad Bosfor.  

Jak znaleźć hotel w Turcji?

Ten tekst ma wyłącznie charakter relacji z podróży i nie ma na celu przekonywać czytelników do wyjazdu do Turcji. Punktem wyjścia do rozważań o podróży nad Bosfor powinny być przede wszystkim – mające także charakter informacyjny – najnowsze komunikaty MSZ-u, dostępne TUTAJ. Ostateczna decyzja w kwestii wyjazdu zawsze należy tylko i wyłącznie do samych podróżujących.

→ Przeczytaj koniecznie: Wakacje w Turcji 2018 – wszystko, co musisz wiedzieć przed wylotem

W Turcji obwiązuje stan wyjątkowy

Choć podczas pobytu nad Bosforem w 2018 roku łatwo poczuć się jak w raju, nie można zapominać o kilku faktach. Od 21 lipca 2016 r. na terenie całego kraju obowiązuje stan wyjątkowy. W praktyce nie wpływa to szczególnie na życie turystów, jednak obecność uzbrojonych wojsk na ulicach dużych miast nie powinna nikogo dziwić. Mundurowych możemy spotkać przede wszystkim wzdłuż stambulskiej ulicy İstiklal Caddesi, przy której mieści się wiele ambasad, konsulatów oraz budynków państwowych. Niestety, to właśnie tutaj w marcu 2016 miał miejsce także samobójczy zamach terrorystyczny.



Aby nie narazić się służbom tureckim, turyści powinni unikać fotografowania gmachów państwowych, posterunków policji oraz obiektów wojskowych. Jeśli nie złamiemy tych zasad oraz nie mamy zamiaru wziąć udziału w manifestacji lub proteście, widok funkcjonariuszy nie powinien nas niepokoić.

Czytaj także: Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Stambuł 2018

Ryzyko ataków terrorystycznych

Mimo przyjaznej atmosfery, jaka panuje w Turcji, należy być świadomym wysokiego ryzyka zamachów. W związku z serią ataków terrorystycznych, jakie miały miejsce na terytorium kraju w minionych latach, należy zachować szczególną ostrożność w miejscach, które mogą stać się kolejnym celem terrorystów.

W tych miejscach należy być szczególnie ostrożnym:

  • posterunki policji, budynki wojskowe oraz lokale wyborcze,
  • atrakcje turystyczne oraz miejsca, które gromadzą tłumy turystów,
  • transport publiczny,
  • lotniska,
  • miejsca kultu religijnego,
  • miejsca, przy których gromadzą się długie kolejki turystów,
  • obszar wschodniej oraz południowo-wschodniej Turcji.

Czytaj także: Odszkodowanie za opóźniony lot? To możliwe!

Tych regionów należy kategorycznie unikać!

W prowincjach położonych na wschodzie i południowym wschodzie Turcji, w tym na granicy z Syrią i Irakiem, prowadzone są działania zbrojne. Planując podróż do kraju półksiężyca, kategorycznie odradza się odwiedzanie prowincji: Antakya, Gaziantep, Mardin, Diyarbakır, Tunceli, Şırnak oraz Hakkari.

A co z kurortami?

Jeżeli jednak zaplanowaliście swój urlop w jednym kurortów w zachodniej części kraju (np. Antalya, Didim, Dalyan, Kuşadası, Bodrum, Marmaris lub Ceşme), bez obaw! Miejsca te oddalone są od granicy z Syrią lub Irakiem o co najmniej 700-800 km. Powodów do zmartwień nie powinni mieć także m.in. podróżni planujący wakacje w Pamukkale lub popularnej Kapadocji. Oczywiście, pobyt w kurorcie wiąże się także ze wspomnianym we wcześniejszej części tekstu ryzykiem, którego należy być świadomym.

Kekova – rajska i bezludna perła Riwiery Tureckiej



Booking.com

Wyjazd do Turcji a moje prywatne doświadczenia

Podróżuję do północno-zachodniej oraz zachodniej Turcji od wielu lat co kilka miesięcy i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Skłamałabym pisząc, że nie miewam w sobie żadnych obaw. Zwiedzanie okolic Błękitnego Meczetu oraz Hagii Sophii, spacer po zatłoczonym Taksim, a wreszcie odprawa w sali odlotów na lotnisku Atatürka dawniej nie bywały dla mnie tak niekomfortowe. To właśnie w tych miejscach w minionych latach miały miejsce zamachy terrorystyczne, których ofiarami stali się m.in. turyści.

Świadoma potencjalnych zagrożeń naturalnie unikam zatłoczonych miejsc oraz zgromadzeń, a najbardziej oblegane atrakcje staram się odwiedzać wieczorami. Całość pobytu organizuję zwykle na własną rękę, stąd nigdy nie przemieszczam się wraz z większą grupą turystów. Czy te zasady byłyby pomocne w obliczu realnego zagrożenia? Trudno to ocenić. Wiem jednak, że Turcja nie dała mi dotąd żadnego powodu do niepokoju. Wprost przeciwnie – jak zwykle, zawsze swoją gościnnością, barwnością i talentem do zabawy. Czy tak będzie zawsze? Niestety, tego prawdopodobnie nikt nie jest w stanie obecnie przewidzieć.

A jeśli mimo wszystko zdecydujesz się wyjechać..

Mimo traumatycznych przeżyć, jakie ma za sobą Turcja, kraj szczęśliwie nie stracił ani trochę swojego uroku i talentu do zachwycania sobą na każdym kroku. Mieszkańcy Stambułu jak dawniej tłumnie bawią się w dzielnicy Taksim, z pubów i restauracji huczy głośna muzyka na żywo, nad wąskimi uliczkami unosi się zapach parzonej kawy, a lokalni sprzedawcy uliczni rywalizują w pozyskiwaniu chętnych na soczyste soki, simity, pieczone kasztany czy gotowaną kukurydzę. I tylko duża liczba samochodów wojskowych i policyjnych, a także uzbrojonych funkcjonariuszy, strzegących ambasad i konsulatów, przypomina o ryzyku niebezpieczeństwa.

Nie czuję się w najmniejszym stopniu kompetentna do odpowiedzi na pytanie, czy Turcja jest na tyle bezpieczna, by planować tam wakacje także w 2018 roku. Podobnie jak w przypadku wielu innych krajów, także europejskich, decyzja o wyjeździe tam wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Kraj dokładna także wszelkich starań, by dbać o bezpieczeństwo przyjezdnych oraz swoich mieszkańców, co jest widoczne niemalże na każdym kroku.

Czytaj także: Antalya – kurort, który podbił serca Polaków!

Pozostałe i bagatelizowane zagrożenia

Podczas gdy głowy wielu turystów zaprzątają zamieszki, ataki terrorystczne, demonstracje lub konflikty zbrojne, “przyziemne” zagrożenia zwykle pozostają zignorowane. We mnie największy niepokój w Turcji wzbudzają wysokie statystyki wypadków drogowych, wynikające z szaleńczej jazdy wielu tureckich kierowców oraz nieprzestrzegania przepisów prawa. W 2013 roku na terenie Turcji miało miejsce 1 207 354 wypadków drogowych, wskutek których śmierć na miejscu poniosło ponad 3,5 tysiąca osób (na polskich drogach corocznie ginie podobna liczba osób).

W Turcji niepokoi mnie także ryzyko wystąpienia kolejnego trzęsienia ziemi, jak chociażby trwające zaledwie 37 sekund tragiczne trzęsienie z roku 1999, w którym śmierć poniosło ponad 17 tysięcy osób. W latach 1980 – 2010 na terenie Turcji wskutek klęsk żywiołowych (w tym 35 wstrząsów skorupy ziemskiej) zginęło 21,964 ludzi, średnia zabitych rocznie wynosi zatem ponad 700 osób.

Wiele wypadków turystów na terenie Turcji ma miejsce także w trakcie nierozważnego uprawiania sportów zimowych lub wodnych.

Tekst: Agnieszka Wawrzyniak
Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

  • 1
    Share