Wyspa Simi – grecki raj w pobliżu Rodos

Rajska wyspa Simi leży 41 km od wybrzeży Rodos i 425 km portu w Pireusie, a jej powierzchnia wynosi niespełna 60 km². Pod względem gospodarczym oraz turystycznym jest to wyspa najsilniej związana z Rodos. Rejs na Simi trwa około 2-3 godziny.

Simi

Simi

Simi

Wyspa Simi – grecki raj w sąsiedztwie Turcji

To, co w trakcie podróży i samego pobytu na Simi urzeka najmocniej, to jej niewielka odległość od wybrzeża tureckiego. Najbliższym stałym lądem położonym w pobliżu Simi jest półwysep Datça, należący to tureckiej prowincji Muğla. W trakcie rejsu można więc z łatwością dostrzec – oddalony o zaledwie 10 km – turecki ląd, telefony przez przypadek łapią turecką sieć a w lokalnych portach nie brakuje tureckich łodzi. Ich właściciele to zwykle wiekowi Turcy, którzy zajmują się profesjonalnym przewozem turystów między Grecją a Turcją. Simi to także nazwa stolicy wyspy, malowniczo zlokalizowanej w jej północno-wschodniej części.

Szukasz noclegu na Simi?



Booking.com

Panormitis

Większość statków płynących z Rodos na Simi w pierwszej kolejności przybija do portu w miasteczku Panormitis, gdzie turystom daje się zwykle około pół godziny na zwiedzenie tzw. wielkiego klasztoru oraz lokalnego muzeum. Kompleks sakralny, który wznosi się nad tym niewielkim portowym miasteczkiem nosi nazwę św. Michała Archanioła. Obecny gmach klasztoru pochodzi z XVIII wiek i jest zamieszkiwany przez kilkudziesięciu mnichów. Najbardziej charakterystycznym elementem kompleksu jest strzelista dzwonnica, jak również charakterystyczna mozaika ułożona z białych i czarnych kamieni, znanych w języku greckim pod nazwą chochlaki.

Simi

Simi

Simi

Simi

Simi

Port Gialos

Rejs z Panormitis do głównego portu wyspy, który nosi nazwę Gialos, trwa około pół godziny. Wystarczy kilka spojrzeń na główne miasto wyspy, by poczuć nieokiełznany zachwyt! Oczom wszystkich przypływających do portu ukazują się bowiem setki kolorowych domów, gęsto stłoczonych na zboczach gór. U ich stóp biegnie szeroka promenada, wzdłuż której cumują greckie oraz tureckie łodzie oraz jachty. Oczywiście, nie brakuje tu również restauracji i tawern, a także niezliczonej ilości sklepów z pamiątkami. Całość sprawia wrażenie iście bajkowej krainy, która w żaden sposób nie kojarzy się ze stylem architektonicznym, który dominuje na Rodos.

Simi

Simi

Simi

  • 1
    Share

Sylwester w Hiszpanii: Malaga

Malaga to jedno z najstarszych miast Europy, niezwykle popularny kurort na Costa del Sol, jak również miejsce urodzenia Pabla Picassa. W grudniu temperatura sięga tu nawet 20 stopni. Te niezwykle sprzyjające warunki sprawiają, że wiele turystów decyduje się w tym miejscu przywitać Nowy Rok. I słusznie! 

Malaga - Hiszpania

Raj dla plażowiczów

Do Malagi dotarliśmy na kilka dni przed Nowym Rokiem 2016/17. Choć w tym okresie trudno wskazać miejsce w Europie, w którym byłoby przyjemnie ciepło, podczas naszego pobytu w Andaluzji bywały dni, gdy można było się solidnie opalić! Warto w tym miejscu wspomnieć, że miasto oferuje piaszczyste plaże, przepiękną marinę oraz urokliwy deptak. Jest więc tu wszystko, czego można oczekiwać od nadmorskiego kurortu. Malaga nie zawiedzie jednak także miłośników zabytków, piękna architektury oraz dobrej kuchni. Malaga to także znakomity punkt wypadowy na Gibraltar, oddalony o 136 km.

Malaga - Hiszpania

Malaga - Hiszpania

Malaga - Hiszpania

Przeczytaj także: Walencja – perła środkowo-wschodniej Hiszpanii

Imponujące zabytki

Malaga to miejsce na co dzień zamieszkiwane przez ponad 570 tysięcy mieszkańców, a rozmiar andaluzyjskiego miasta jest optymalny do zwiedzania go pieszo. A zwiedzać jest co! Wśród zabytków, które zachwyciły mnie najbardziej polecam przede wszystkim ruiny twierdzy Alcazaba połączone z ruinami teatru rzymskiego, gmach miejscowej Katedry oraz ruiny XIV-wiecznego Zamku Gibralfaro.

Malaga - Hiszpania

Coś dla zakupoholików

Jeśli podczas pobytu w Maladze macie ochotę na zakupy, koniecznie udajcie się w kierunku Calle Larios – najpopularniejszej ulicy w mieście, wzdłuż której rozciągają się liczne sklepy i restauracje. To miejsce tętni życiem, zarówno dzień jak i w nocy. To właśnie tutaj mają miejsce także główne miejskie obchody, celebrujące nadejście Nowego Roku.

Malaga - Hiszpania

Hiszpania - Malaga

Malaga - Hiszpania

Malaga - Hiszpania

Dom Picassa

Będąc w Maladze warto odwiedzić Muzeum Pabla Picassa, w którym znajduje się kolekcja dzieł podarowanych miastu przez krewnych artysty. Możemy obejrzeć tu ponad 130 prac powstałe w latach 1892-1972. Choć obcowanie z twórczością malarza to przyjemność sama w sobie, momentami można poczuć tu małe rozczarowanie, wynikające z faktu nieobecności najważniejszych dzieł artysty. Uzupełnieniem wycieczki do Muzeum Picassa powinno być także odnalezienie w centrum Malagi pomnika charyzmatycznego twórcy.

Czas na Twój urlop! Znajdź hotel w Hiszpanii:



Booking.com

Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

Moje relacje z Malagi na Instagramie:

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Co warto zobaczyć w Pradze? Najważniejsze atrakcje, pomniki i zabytki stolicy Czech

Czeska Praga – choć byłam w niej wiele razy, chyba po raz pierwszy udało mi się poczuć klimat stolicy Czech. Tym razem spędziłam w mieście 5 dni, co w przypadku Pragi wydaje się być dosyć optymalnym czasem na zobaczenie największych atrakcji oraz miejsc, które – choć do kanonu zabytków nie należą – na dobre wpisały się już w tkankę miejską.

Oprócz obowiązkowych zdjęć Starego Rynku, Zamku na Hradczanach i Mostu Karola, mam też dla Was widoki bardziej niecodzienne. Wśród nich m.in. zwisający z dachu Zygmunt Freud, św. Wacław siedzący na brzuchu zdechłego konia, który zwisa z sufitu pasażu handlowego, czy też nowoczesne ruchome popiersie Franza Kafki. A to wszystko oczywiście jest tylko namiastką atrakcji, jakie oferuje swoim przyjezdnym Praga.

Praga #Top10 – najważniejsze zabytki i atrakcje 

1. Stare Miasto

Stare Miasto to najbardziej zabytkowa część Pragi, pełniąca zarazem funkcję centrum kulturalnego i handlowego. Ze wszystkich stron otacza je Josefov, czyli dawna dzielnica żydowska. Będąc w okolicy warto zajrzeć przede wszystkim na Rynek staromiejski, w centrum którego znajduje się wieża ratuszowa ze słynnym XV-wiecznym ruchomym zegarem astronomicznym “Orloj”. Stare Miasto to także raj dla wszystkich miłośników Trdlo (inaczej Trdelník), czyli lokalnego drożdżowego przysmaku, wykonanego z walcowanego ciasta, które jest girllowane na oczach turystów. W nowoczesnej wersji odpowiedniki naszych polskich kołaczy są dodatkowo wzbogacane o bitą śmietanę czy lody. Nazwać to bombą kaloryczną to zdecydowanie za mało.. ;)

2. Most Karola

Praga kojarzy się turystom przede wszystkim z tym miejscem. XV-wieczny zabytkowy Most Karola na Wełtawie to obowiązkowy cel pielgrzymek wszystkich turystów. Oprócz bezdyskusyjnego piękna wyróżnia go fakt, że jest to najstarszy zachowany most kamienny świata o tej rozpiętości przęseł. Niestety, jak przystało na atrakcję turystyczną skali światowej, rządzi tu handel pamiątek oraz publiczne występy mniej lub bardziej utalentowanych muzyków, jak również popisy miejscowych malarzy i portreciarzy. Na moście od świtu do nocy jest tłoczno, zatem jeśli marzy Wam się romantyczny spacer tylko we dwoje – zapomnijcie. :)

3. Tańczący Dom

Spacerując w okolicy Mostu Jiráska trudno nie zauważyć wyjątkowej awangardowej kamienicy, przypominającej sylwetkę tańczącej pary. Budynek powstał w drugiej połowie lat 90, jako realizacja projektu Vlado Milunića i Franka Gehry’ego . Przez Czechów jest często potocznie Ginger i Fred na cześć słynnej pary tancerzy – Freda Astaira i Ginger Rogers. Podobno na tego rodzaju obiekt wcześniej szansę miała także Warszawa, jednak władze stolicy nie zaakceptowały śmiałej wizji architektów. No cóż, zyskała Praga! :)

4. Zamek na Hradczanach

Według księgi rekordów Guinessa jest to największy pod względem zajmowanej powierzchni zamek na świecie. W skład kompleksu zamkowego wchodzą: katedra, bazylika, dwie kaplice, cztery obiekty pałacowe, jak również piękne ogrody. Oprócz imponującej architektury turystów przyciąga tu przede wszystkim główna zmiana warty, która odbywa się codziennie o godz. 12:00. Wartownicy przekazują sobie w jej trakcie sztandar Prezydenta Republiki Czeskiej.

5. Pałac Lucerna

Choć z zewnątrz wygląda dosyć niepozornie, kompleks zabudowań znany pod nazwą Pałac Lucerna potrafi solidnie zaskoczyć! Zbudowana przez dziadka Václava Havla Lucerna zachwyca swoją architekturą, a zarazem pełni funkcje kulturalne. W jej wnętrzu mieści się sala koncertowa, Kino Lucerna, nieco oldschool’owy Pasaż Handlowy, a w nim.. rzeźba Koń Davida Černého. Jeśli jakimś cudem odwiedziliście pasaż, a rzeźba nie wpadła Wam w oczy, kolejnym razem spójrzcie w górę! Pokaźnych rozmiarów koń. św. Wacława jest zdechły i zwisa ze sklepienia brzuchem do góry. Na brzuchu zwierzęcia siedzi okrakiem sam święty, dumnie patrzący przed siebie. Cóż, możemy tylko pozazdrościć Czechom odwagi i możliwości w wyrażaniu publicznie swoich wizji artystycznych. :)

6. Miejsca związane z Franzem Kafką

Swoje największe dzieła pisał w języku niemieckim, a niemalże całe swoje życie związał z rodzinną Pragą, należącą wówczas do monarchii austro-węgierskiej. I choć od śmierci autora słynnych powieści “Proces”, “Zamek” oraz “Ameryka”, a także licznych opowiadań minęły już 93 lata, stolica Czech mocno kultywuje jego pamięć. Fani twórczości pisarza powinni zajrzeć przede wszystkim do Muzeum Kafki, jak również odnaleźć w przestrzeni miasta liczne miejsca i pomniki związane z twórcą.

7. Muzeum Alfonsa Muchy

Alfons Mucha to kolejna ważna postać nierozerwalnie związana z historią Pragi. Prace czeskiego grafika i malarza, zaliczanego do czołowych przedstawicieli secesji i fin de siècle’u, możemy dziś podziwiać przede wszystkim w Muzeum Alfonsa Muchy, powołanego z inicjatywy Mucha Foundation. Placówka muzealna nie może pochwalić się imponującym rozmiarem, dlatego na jej zwiedzanie wystarczy poświecić od jednej do dwóch godzin. Jeśli nie należycie do zagorzałych fanów twórczości Muchy, wnętrze muzeum może okazać się nieco rozczarowujące. Poza wybranymi plakatami oraz projektami reklam, jak również bogatą kolekcją fotografii, niewiele tutaj eksponatów związanych z życiem artysty oraz dodatkowych atrakcji. Muzeum uzupełnia sklepik, w którym można zakupić tonę pamiątek nawiązujących do twórczości Muchy.

8. Zygmunt Freud zwisający z dachu

Jeśli w trakcie spaceru po Starym Mieście Pragi zaskoczy Was widok postaci zwisającej z dachu jednej z kamienic, bez obaw – to tylko Zygmunt Freud.  Choć legendarny twórca psychoanalizy z Pragą miał niewiele wspólnego, czeski twórca David Černý (ten sam, który stworzył rzeźbę Konia w Lucernie) zadbał o to, by mieszkańcy stolicy Czech pamiętali o nim na co dzień. Freud zwisa wysoko nad ulicą, jedną ręką trzymając się dachu. Choć rzeźba nie należy do najważniejszych w mieście, turystów, którzy robią jej zdjęcia nigdy nie brakuje.

9. Absynterie

Jednym z czołowych pamiątek przywożonych z Czech jest Absynt. Legendarny wysokoprocentowy alkohol, kojarzony z postacią zielonych wróżek, jest w Pradze bardziej wszechobecny niż woda mineralna. Nim wydacie na niego połowę zwartości portfela, wierząc w legendy o “wyjątkowych” właściwościach, pamiętajcie jednak, że Unia Europejska zadbała o regulację dotyczącą składu produktu. Dzięki temu czeski Absynt ma szansę zaskoczyć Was wyłącznie wysokim stężeniem alkoholu gorzkim i ziołowym posmakiem. Warto jednak zajrzeć do jednej z lokalnych Absynterii, które zachwycają wystrojem i niecodziennym klimatem.

10. Krecik

Czym byłaby Praga bez obecności Krecika?! Dawny sukces powstałej w 1957 roku czechosłowackiej bajki jest do dziś widoczny w Pradze niemal na każdym kroku. Postać Krecika, stworzoną przez Zdenka Milera możemy dziś kupić m.in. w formie maskotki w niemalże każdym rozmiarze. Jeśli posiadacie dzieci lub duch dziecka ciągle w Was drzemie koniecznie zajrzyjcie do sklepu Hamleys Praga, największego sklepu z zabawkami w Europie Centralnej. Krecik ma tam swój specjalny dział. :)

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Weekend w Berlinie. Lollapalooza, Ampelmann i niedźwiedzie

Ampelmann, niedźwiedzie i fantastyczne muzea – to zdecydowanie moje ulubione wspomnienia z Berlina, tuż po kilkudniowej wizycie w stolicy Niemiec. Berlin zachwycił mnie swoim klimatem, wszechobecną sztuką uliczną oraz znakomitymi pomysłami na swoją promocję. Poniżej subiektywne podsumowanie miejsc, które warto wziąć pod uwagę planując weekend w Berlinie. 

Jeśli mam ten zaszczyt gościć na blogu stałych czytelników, zapewne zdążyli oni zauważyć, że w zakresie podróży jestem beznadziejnie kochliwa. Wystarczy mi zaledwie kilka spojrzeń na nowy skrawek świata, miasta lub ulicy, uzupełnionych mieszanką lokalnej kultury, kuchni i atmosfery, by w moment poczuć w sobie narodziny nowej miłości. Wraz z nią budzi się przekonanie, że odtąd chcę w to miejsce wracać cyklicznie, że ja i ono jesteśmy dla siebie stworzeni i nigdy nie zdołamy się sobą znudzić. Jak możecie się domyślać, czas zwykle weryfikuje ów stan, a czarujące miejsce blednie przy wizji odkrycia czegoś nowego.

Tym razem trafiło na Berlin. Choć mogłabym pochwalić się całkiem niezłą znajomością wielu dalszych zakątków Europy, moja znajomość kraju zachodniego sąsiada sięga zera, nie licząc trasy na lotnisko Tegel, skąd często wylatywałam do i przylatywałam ze Stambułu w trakcie mieszkania w Turcji. Na zaplanowany weekend w stolicy Niemiec, oddalonej o zaledwie nieco ponad 270 km od Poznania, gdzie przyszło mi spędzić studenckie lata, wybrałam się więc niczym w daleką podróż. I choć oczywiście trudno Polakom doszukiwać się w Berlinie egzotyki, miasto potrafi solidnie zawrócić w głowie swoją atmosferą, klimatem i kulturą!

Głównym celem wyjazdu była tegoroczna edycja festiwalu Lollapalooza, który od trzech lat odbywa się także w Berlinie. W tym roku impreza miała miejsce na terenie toru wyścigów konnych Rennbahn Hoppegarten, a na festiwalowych scenach wystąpili m.in. Foo Fighters, Mumford & Sons i Michael Kiwanuka. Oprócz fantastycznych doznań muzycznych znakomite wrażenie zrobiło miasteczko festiwalowe, przypominające czarodziejską krainę.

Podczas zwiedzania Berlina zachwyciły mnie trzy elementy – fantastyczne historyczne muzea, które dobrze radzą sobie z nawet najtrudniejszymi momentami historii Niemiec, zabawne wszechobecne figury niedźwiedzia – symbolu Berlina, jak również.. Ampelmann! Ten ostatni, czyli ” człowieczek ze świateł” to we wschodniej części Berlina prawdziwa ikona, która pochwalić się może własną siecią sklepów z pamiątkami oraz kawiarni. Ampelmännchen – zielony z charakterystycznym kapeluszem oraz czerwony z rozłożonymi rękami zostały stworzone w 1961 przez niemieckiego psychologa Karla Peglaua. Człowieczek z  NRD-owskich sygnalizacji świetlnych jest dziś prawdziwą maskotką miasta, a stolica Niemiec znalazła znakomity sposób na ożywienie swojej historii i zarażenie mieszkańców oraz turystów sympatią do Ampelmanna. Nie da się ukryć, mi także się ona udzieliła, a gąbkowy Ampelmann przez dwa dni zwiedził z nami niemal cały Berlin. :)

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Największe atrakcje Rodos: Petaloudes – Dolina Motyli

Jedną z najbardziej znanych atrakcji przyrodniczych greckiej wyspy Rodos jest Petaloudes – Dolina Motyli. Miejsce to corocznie przyciąga tłumy turystów, którzy pragną zobaczyć całe kolonie motyli rzadkiego gatunku Panaxia Quadripunctaria. Przed zaplanowaniem podróży warto pamiętać, że ten niezwykły park czynny jest tylko przez kilka miesięcy w roku, a motyle nie występują w dolinie przez cały czas. 

Petaloudes – Dolina Motyli

Umiłowanie motyli dla tego miejsca wynika z dużej wilgotności oraz temperatury, która w tym miejscu jest o kilka stopni niższa, w porównaniu z innymi miejscami na wyspie. Kolejną atrakcją, przyciągają do tego miejsca kolonie motyli, jest obecność drzew wytwarzających żywicę o silnym aromacie. Choć miejsce rozciąga się na długość ponad sześciu kilometrów, motyle zamieszkują jedynie jedną szóstą tego obszaru. Można je dostrzec przede wszystkim na zacienionych partiach drzew, w pobliżu ich korzeni oraz na skałach. W pierwszej chwili można odnieść nawet wrażenie, że motyli w Petaloudes nie ma w ogóle. Chwila skupienia i wytężenie wzroku szybko pozwolą dostrzec jednak ich pokaźną ilość.

Ilość obecnych motyli w dolinie uzależniona jest od miesiąca, w którym odwiedzimy to wyjątkowe miejsce. Dorosłe motyle przylatują do doliny wraz z początkiem czerwca i pozostają tutaj do początków września. Najlepszym okresem na ich podziwiania są dwa letnie miesiące – lipiec oraz sierpień.

Poznaj ceny hoteli na Rodos

Petaloudes - Dolina Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Trasę zwiedzania Doliny Motyli wyznacza ścieżka o długości 1300 metrów, która kończy się na wysokości 470 metrów, w pobliżu klasztoru Panagia Kleopatra. Spacer wzdłuż doliny jest niezwykle przyjemny, z uwagi na liczne wodospady, stawy i roślinność. Dolinę przecina także rzeka Pelecanos. Z uwagi na wysokie temperatury panujące latem na Rodos, wizyta w tym miejscu to także dobry sposób na ucieczkę przed upałem.

Znajdź hotel w pobliżu Doliny Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Informacje praktyczne

Dolina Motyli jest czynna wyłącznie w okresie letnim, w godzinach 8:00 – 18:00. Wstęp na teren parku przyrodniczego kosztuje 5 euro. Bilet upoważnia nas także do zwiedzania Muzeum Historii Naturalnej. Na obszarze parku można zakupić liczne pamiątki związane z motylami.

Petaloudes - Dolina Motyli

Jak dotrzeć?

Miejsce oddalone jest o 25 kilometrów na południowy zachód od miasta Rodos. Droga do parku przyrody jest bardzo dobrze oznakowana. Ze stolicy wyspy najlepiej kierować się drogą wzdłuż zachodniego wybrzeża. Wycieczki do Petaloudes oferowane są także przez wszystkie biura turystyczne, zlokalizowane na wyspie. Można tu dotrzeć wykupując m.in. całodniową wycieczkę po wyspie Rodos.

Petaloudes - Dolina Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Petaloudes - Dolina Motyli

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Walencja – perła środkowo-wschodniej Hiszpanii

Nie ma lepszego sposobu na zimę, niż ucieczka tam, gdzie słońce świeci odważnie i wysoko, drzewa mandarynkowe uginają się pod ciężarem dojrzałych owoców, a lokalsi swobodnie popijają piwko nad brzegiem morza. Choć mogłoby się wydawać, że w środku zimy takich miejsc w Europie nie ma, nic bardziej mylnego. Walencja – perła środkowo-wschodniej Hiszpanii to znakomity kierunek.  Gdy rok 2016 dobiegał końca, zsyłając na Polskę kilkanaście stopni mrozu, Hiszpanie w najlepsze cieszyli się swoją zimą +20. A ja wraz z nimi! 

W tym roku, tradycyjnie już uciekając przed zimą, wybrałam się na południe Hiszpanii. Wszystko to oczywiście na własną rękę, ciasnym Ryanair’em i swobodnie nakreślonym planem podróży. W przeciwieństwie do poprzedniej wizyty w kraju taniej sangrii pod szyldem Don Simon, tym razem postanowiłam ominąć Katalonię i skupić się na obszarze Walencji, Murcji i Andaluzji. Wraz z moim cudownym chłopakiem – pieszczotliwie nazywającym mnie w chwilach mojego zgubienia drogi i dezorientacji – stykiemkultur vel. znaną blogtroterką ^^, pokonaliśmy łącznie ponad 1200 km. Podróż zaczęła się w Walencji, skąd po kilku dniach przemieściliśmy się do Murcji. W dalszej kolejności nadszedł czas na fantastyczną Malagę, a ostatecznie na powrót do Polski z chłodnego Madrytu.

Czytaj także: Sylwester w Hiszpanii – Malaga 

Zacznijmy od początku.

Walentia, łan milion. Madrit fajw milion. Walentia very najs, very gud – zachwalał taksówkarz wiozący nas w stronę hotelu. Trudno było mi wywnioskować z tego opisu coś ponad pewność, że znajomość angielskiego będzie w tym mieście raczej zbędna. Gdybym miała wówczas za sobą dwa sezony rewelacyjnego Narcos, który wzbogacił mnie o podstawowe hiszpańskie słownictwo z zakresu finansów, handlu i komunikacji interpersonalnej ;), z pewnością pogawędka z taksówkarzem zyskałaby na wartości. Nieco zrezygnowany Hiszpan wysadził nas jednak pod imponującym gmachem hotelu Eurostars Rey Don Jaime, życząc udanego pobytu. Był 26 grudnia, słońce wysoko świeciło na niebie, a Hiszpanie leniwie celebrowali właśnie drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia.

Pierwszy wieczorny spacer po Walencji, trzecim co do wielkości mieście Hiszpanii – tuż po Madrycie i Barcelonie, nie pozostawił wątpliwości, że warto spędzić tu co najmniej kilka dni. Nie z uwagi na nadmiar atrakcji, czy niekończącą się listę zabytków, a przede wszystkim ze względu na wyjątkowy klimat i urok miasta. Choć oczywiście nie brakuje też obowiązkowych punktów ‘must-see’. Spędzając weekend w Walencji warto zobaczyć przede wszystkim lokalną XIII-wieczną Katedrę, w której – zgodnie z tradycją – znajduje się Święty Graal. Niestety, w momencie jej zwiedzania, nie miałam o tym zielonego pojęcia, stąd ów cenny artefakt kompletnie uszedł mojej uwadze. :) Sakralny gmach i bez tego zrobił jednak spore wrażenie, zachwycając swoim rozmiarem. Podziwialiśmy także mnóstwo mniej lub bardziej imponujących szopek bożonarodzeniowych, które masowo odwiedzane są przez Hiszpanów w okresie bożonarodzeniowym.

Znakiem rozpoznawczym Walencji jest zabytkowa modernistyczna hala targowa, wybudowana na początku XX wieku. Choć nie mieliśmy szczęścia zwiedzić jej wnętrza, ośmioboczny gmach zbudowany z żelaza i szkła mocno mnie zachwycił. Budynek udekorowany został orientalnymi kafelkami, którymi przyozdobione sa także okoliczne stoiska oferujące paellę i przekąski. Od samego rana do godzin popołudniowych we wnętrzu hali odbywa się targ, gdzie zakupić można świeże warzywa, mięso oraz owoce morza. Prawdziwa gratka dla wszystkich pasjonatów śródziemnomorskiej kuchni.

W okolicy hali targowej mieści się wiele ciekawych restauracji, serwujących lokalne specjały. Nam udało się trafić na miejsce z pazurem i iście rock’n’rollowym klimatem, gdzie oprócz pysznego hiszpańskiego jedzenia skosztowaliśmy też lokalnych piw o niecodziennym smaku. Jeśli będziecie kiedyś mijać lokal o nazwie Birra&Blues, nie zastanawiajcie się ani chwili – jest super! :)

 

Ostatecznie, dwudniowy pobyt w urokliwej Walencji nie mógł obyć się po prostu bez wieczornego spaceru po centrum. Wiecie jak to bywa z wszystkimi śródziemnomorskimi miastami – po zmroku nabierają rumieńców i czarują jeszcze bardziej. Klimatyczna Walencja w swojej bożonarodzeniowej odsłonie była rzeczywiście mocno urokliwa. Nie był to czas, w którym miasto pękało w szwach od nadmiaru turystów. Z drugiej strony nie było mowy o atmosferze “miasta-widma”, jaka panuje zimą w większości znanych kurortów. Walencja okazała się strzałem w dziesiątkę, a zarazem jedynie przedsmakiem tego, co czekało na nas w Murcji i Maladze. Przywiozłam stamtąd same cudowne wspomnienia i ogromną chęć powrotu do tego miasta latem. :)

Czas na Twój urlop! Znajdź hotel w Hiszpanii:



Booking.com

 

  • 1
    Share

Willa Mussoliniego na Rodos

Na zboczach wzgórza Proroka Eliasza, w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowych hoteli Elafos i Elafina, w gąszczu drzew skrywa się budynek, w której włoski dyktator.. nigdy nie postawił swojej stopy. Willa Mussoliniego na Rodos to prawdopodobnie jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na wyspie.

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Villa De Vecchi, czyli Willa Mussoliniego na Rodos została zbudowana w 1936 roku przez hrabiego Cesare De Vecchi, jednego z najbliższych współpracowników Mussoliniego. W tamtym okresie pełnił on funkcję gubernatora lokalnego archipelagu wysp, pozostającego wówczas w posiadaniu faszystowskich Włoch. W malowniczo zlokalizowanej ekskluzywnej willi Mussolini zamieszkać miał na emeryturze. Bajecznych widoków roztaczających się z okien willi Mussolini nigdy jednak nie zaznał. W 1945 roku Włoch został rozstrzelany przez komunistów, a jego ciało zbezczeszczone na stacji benzynowej w Mediolanie. Był to jednocześnie początek końca świetności luksusowej willi na Rodos, która stopniowo zaczęła popadać w ruinę.

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Opuszczona piękność

Od momentu przejęcia Dodekanezu przez Grecję w 1947 roku w budynku nikt nie mieszka. Nikt nie wpadł również na pomysł uczynienia tego miejsca atrakcją turystyczną. Willa Mussoliniego na Rodos to dziś ulubione miejsce miłośników graffiti oraz pasjonatów opuszczonych budynków. Choć kilka lat temu pojawiły się pierwsze informacje o pomyśle wystawienia willi na sprzedaż, jak dotąd nic nie wskazuje na to, że budynek ma szansę przetrwać. Grecy marzą o pojawieniu się majętnego inwestora, który postanowi przemienić ruderę w luksusowy hotel, przyciągający miłośników historii. Tymczasem, piętrowy drewniany gmach, z przepięknymi werandami, kominkiem i kamiennymi posadzkami wydaje się dziś co najwyżej idealną scenografią dla akcji rodem z amerykańskich horrorów.

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Tajemnicza i niebezpieczna atrakcja turystyczna

Oficjalnie, niedoszła posiadlłość Mussoliniego nie jest otwarta dla zwiedzających. Nie mówi o niej też żaden z przewodników turystycznych. Budynek nie jest jednak w żaden sposób zamknięty i zabezpieczony. Każdy, kto tam dotrze, może (na własne ryzyko) bez problemu wejść do wnętrza willi, korzystając z wielu rozpadających się drzwi. Spacerując po wyjątkowych pomieszczeniach należy jednak zachować dużą ostrożność – budynek jest w intensywnej fazie rozpadu, a kolejne fragmenty sufitu i dachu mogą runąć niemalże w każdym momencie! Jeśli jednak znajdziecie dość odwagi, by spędzić w willi trochę czasu, wspomnienia z tej wizyty na długo pozostaną w waszej pamięci. :)

W bezpośrednim sąsiedztwie rezydencji Mussoliniego znajduje się również, pochodzący z tego samego okresu kościół, a także zabytkowe hotele Elafos i Elafina, których wnętrza nie zmieniły się od momentu powstania!

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

Willa Mussoliniego na Rodos

  • 1
    Share

Grecka wyspa Rodos

 

Były pierwsze dni września. Koła samolotu z impetem uderzyły w płytę lotniska Diagoras  na Rodos, w twarz uderzyła fala gorąca zmieszana z morską bryzą, a do głowy myśl, że znów czuję się podejrzanie u siebie. Nie zdążyłam jeszcze zdjąć walizki z taśmy bagażowej, a awanturujący się Grecy już rzucili od niechcenia do siebie kilkoma malakas. Nim się obejrzałam, moja nieśmiała próbka łamanej i beznadziejnej greki zawiodła w stronę autobusu zmierzającego do stolicy wyspy. Wyspy, na której przez 300 dni w roku świeci słońce. Wyspy, na której powstała Nike z Samotraki. Wyspy, którą przez cztery wieki władali Turcy, a wreszcie wyspy, która skrywa w sobie niesamowite ruiny rezydencji Mussoliniego.

Historie greckich wysp to ciąg burzliwych zmian akcji i brutalnych podmian głównych bohaterów. To, co wydaje nam się “greckim” od zawsze, o swoją “greckość” na przestrzeni wieków musiało walczyć mocno i zawzięcie. O tym, ile ma za sobą Rodos, najlepiej świadczy krajobraz stolicy wyspy. Sześćdziesięciotysięczne miasto o tej samej nazwie, usytuowane na północnym krańcu wyspy, zachwyca wielokulturowością i zróżnicowaniem architektury. Począwszy od starożytności wyspą władali m.in. Persowie, Rzymianie, Bizantyjczycy, Arabowie, Turkowie Seldżuccy, Osmanowie oraz Włosi. Każda z tych kultur odcisnęła tu swoje piętno, czyniąc wyspę wyjątkowo orientalną Grecją. Sama nie wiem, czy spacerując po malowniczych uliczkach starego Rodos, czułam się bardziej w Grecji czy w Turcji. Jedno jest pewne – taką ilością meczetów oraz elementów kultury muzułmańskiej nie powstydziłoby się niejedno zachodnie tureckie miasto..

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Makarska, czyli chorwackie”Saint-Tropez”

Po czterech latach przerwy wpadłam do Makarskiej, uważanej za jeden z najwspanialszych kurortów Chorwacji. Znów zachwycił mnie widok wysokich olbrzymich gór łączących się z morzem oraz dalmatyńskiej architektury górującej nad urokliwym portem. I choć tym razem kapryśna Makarska zaskoczyła deszczem, miejscowe widoki oczarowały mnie na nowo. Poniżej garść praktycznych informacji o “chorwackim Saint-Tropez”. 

Makarska – to warto wiedzieć:

Wizyta w Makarskiej to obowiązkowy przystanek w drodze do Dubrownika, który oddalony jest od niej o jakieś dwie godziny drogi samochodem. Obecnie liczbę mieszkańców Makarskiej szacuje się na 15 tysięcy, jednak za sprawą tłumnie odwiedzających ją turystów, miejscowość uważana jest za jedno z najbardziej rozrywkowych miejsc w Dalmacji. Są tutaj dwa bulwary wysadzane palmami, wzdłuż których znajduje się mnóstwo sklepów, kawiarni i barów. Nadmorskie bulwary w godzinach wieczornych są bardzo zatłoczone, a pojęcie „nocne życie” nabiera tutaj należytego sensu. Najpopularniejsza dyskoteka Grotta mieści się w prawdziwej jaskini nad brzegiem morza, jednak za najbardziej klimatyczny klub uważa się Buba Beach Bar, znajdujący się  tuż przy morzu.

Poznaj ceny hoteli w Makarskiej

Atrakcje turystyczne Makarskiej

Kościół św. Marka

W samym centrum starego miasta, na placu Kaćić,  znajduje się barokowy kościół św. Marka, będący XVIII-wieczna kolegiatą, we wnętrzu której możemy podziwiać m.in. wenecki ołtarz główny oraz boczny ołtarz w całości wykonany ze srebra. W świątyni złożono także relikwie św. Klementa, który jest patronem miasta Makarska. Przed kościołem znajduej się pomnik o. Andrijeja Kaćić oraz barokowa fontanna.

Półwysep św. Piotra – miejsce zakochanych

Moim ulubionym miejscem w Makarskiej jest Półwysep św. Piotra, zlokalizowany w bliskim sąsiedztwie nadmorskiej promenady. Najważniejsze atrakcje tego fragmentu miasta to kościół, pomnik św.Piotra oraz morska latarnia. Są to fantastyczne punkty widokowe, z których turyści chętnie podziwiają wschody i zachody słońca. Na szczególną uwagę zasługuje tu również śródziemnomorska roślinność – kaktusy oraz agawy. Półwysep to od wielu lat również popularne miejsce zakochanych, w którym pary chętnie przypieczętowują swoje uczucie poprzez przypięcie kłódki na metalowych barierkach wiodących w kierunku pomnika.

Urokliwa starówka

Makarska nie jest wyzwaniem dla wymagających podróżników, którzy mogą poczuć się zniechęceni nadmiarem turystów i, typowej dla tego rodzaju miejsc, komercji. Nie da się ukryć, że jest to jedna z bardziej popularnych destynacji turystycznych, w tym przede wszystkim wśród Polaków. I nic dziwnego – można tu dojechać samochodem, a jej urok, wdzięk i oryginalność może spokojnie konkurować z dużo bardziej odległymi kierunkami. Makarska oferuje ponadto swoim przyjezdnym całą gamę wakacyjnych atrakcji, począwszy od pysznej kuchni, przez sporty morskie, aż po bajeczną przyrodę.

Pomnik turysty

Od 10 lat przy nadmorskiej promenadzie w Makarskiej znajduje się “Pomnik Turysty” autorstwa Nikola Sanjek. Jak można łatwo dostrzec, pomysłowi turyści uznali pewne fragmenty monumentu za przynoszące szczęście.. :)

Komunikacja w Makarskiej

W związku z tym, że Makarska to stosunkowo małe miasto, jego zwiedzanie nie wymaga korzystania z komunikacji miejskiej. W centrum zlokalizowany jest dworzec autobusowy (Autobusni kolodvor), z którego regularnie odjeżdżają autokary m.in. do Splitu, Dubrownika, Trogiru czy Bośni i Hercegowiny. Z Makarskiej mariny można także znaleźć połączenia promowe do pobliskich wysp, na których również znajdują się popularne kurorty: Hvar i Brač.

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Chorwackie “miasto-wyspa”, czyli urokliwy Trogir

Perła środkowej Dalmacji, rodzinne miasto “chorwackiego Pavarottiego”, miejsce stracenia biskupa Splitu czy chorwackie miasto-wyspa – to tylko kilka określeń, którymi opisać można Trogir. Czy w tym niewielkim portowym mieście warto spędzić więcej niż jeden dzień? Co warto tu zobaczyć? Czy Trogir to dobry punkt wypadowy do zwiedzania Dalmacji? Sprawdźmy! :) 

Trogir – to warto wiedzieć:

Znany z przepięknej średniowiecznej starówki Trogir leży w sercu Dalmacji, zaledwie 30 km od Splitu, na wybrzeżu Morza Adriatyckiego. Początki miasta sięgają III wieku p.n.e., gdy greccy koloniści z wyspy Issa założyli tu osadę, nadając jej nazwę Tragurion (Kozia Wieś). Współcześnie miasto zamieszkuje zaledwie 11 tysięcy osób. Trogir słynie przede wszystkim z połączenia lądowego z wyspą Čiovo, za sprawą podnoszonego mostu. Stałe połączenie z wyspą miasto zdobyło w XV wieku, co znacząco przyczyniło się do rozwoju lokalnej gospodarki oraz turystyki. W Trogirze urodził się znany chorwacki tenor, nazywany chorwackim Pavarottim – Vinko Coce. Co roku odbywa się tu także Festiwal Tenorów.

Poznaj ceny hoteli w Trogirze

Największe atrakcje turystyczne:

Podobnie jak w przypadku wielu innych portowych miast, Trogir to bardzo urokliwe miejsce, w którym zawsze spotkać można tłumy turystów. Osoby, które miały już wcześniej okazję zwiedzić Dubrownik lub Split, prawdopodobnie nie odnajdą tu atrakcji, które zrobiłyby na nich ogromne wrażenie. Jest to jednak świetne miejsce do odpoczynku i zwolnienia podróżniczego tempa. Osoby, które nie dysponują dużą ilością czasu, zdołają zwiedzić Trogir w zaledwie kilka godzin. Co warto tu zobaczyć? Poniżej kilka najważniejszych atrakcji.

Katedra św. Wawrzyńca (Sv. Lovre)

To jedna z najbardziej charakterystycznych budowli Trogiru. Katedra została zbudowana na ruinach kościoła zniszczonego przez koczownicze plemię arabskie w 1123 roku. Uzupełnieniem budowli jest czternastowieczna dzwonnica.

Pałac Stafileo (Palača Stafileo)

Piętnastowieczny pałac, który turyści rozpoznają bez problemu za sprawą jego charakterystycznych gotyckich okien weneckich, bogato zdobionych rzeźbionymi motywami roślinnymi. Znajduje się na głównym placu trogirskiej starówki.

Brama Lądowa (Kopnena vrata)

Miejskich wrót Trogiru strzeże Brama Lądowa, której obecny kształt pochodzi z XVI wieku. Portal został wybudowany w jasnym kamieniu. Na gzymsie nad łukiem umieszczony jest lew św. Marka, a ponad nim figura bł. Jana z Trogiru – patrona miasta.

 

Nadmorska promenada

Wzdłuż miejscowego portu wiedzie wysadzany palmami, szeroki bulwar, wokół którego skupia się życie miasta. Wieczorem to właśnie ta część Trogiru najchętniej budzi się do życia. W okolicy znajdują się najważniejsze zabytki, restauracje, kawiarnie, bary oraz hotele. W bliskim sąsiedztwie leży również most, który łączy miasto z wyspą  Čiovo.

Wyspa Čiovo

Wyspa o powierzchni 28,13 km² skrywa w sobie wiele zatok, zabytków oraz malowniczych zakątków, w których turyści chętnie wypoczywają. Będąc na Čiovo warto zobaczyć m.in. dominikański klasztor św. Krzyża, klasztor św. Antoniego, kościół św. Jakuba oraz najstarszy Najświętszej Marii Panny, położony w pobliżu morza.

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Kilka powodów, by odwiedzić Split (Chorwacja)

Split to drugie co do wielkości miasto Chorwacji, będące zarazem istotnym ośrodkiem przemysłowym oraz komunikacyjnym. Działa tutaj port lotniczy, dworzec kolejowy a także terminal promowy, skąd kursują promy do Rijeki, Dubrownika, na pobliskie wyspy (Brač, Hvar, Vis, Čiovo, Korčula, Lastovo), a także do włoskiej Ankony i Wenecji. Biorąc pod uwagę wszystkie te udogodnienia Split to idealna baza wypadowa dla tych, którzy pragną zwiedzić coś więcej niż popularne turystyczne zakątki Dalmacji.

Kilka powodów, by odwiedzić Split:

Nadmorska promenada

Nadmorska promenada w Splicie rozciąga się wzdłuż wybrzeża oraz górujących nad starówką murów Pałacu Dioklecjana. To popularne miejsce popołudniowych i wieczornych spotkań mieszkańców oraz turystów, wypełnione licznymi kawiarniami oraz restauracjami. Nie ma nic przyjemniejszego, by zatrzymać się tu na chwilę i skosztować aromatycznej kawy lub pysznych chorwackich lodów.

Pałac Dioklecjana

Rezydencja zbudowana przez cesarza Dioklecjana w przełomie III i IV wieku to dziś jedna z najpopularniejszych atrakcji Splitu. Cesarz polecił wznieść ten pałac m.in. z kamienia z wyspy Brač. Przed wiekami przez środek kompleksu pałacowego przebiegały dwie prostopadłe ulice, zwieńczone czterema bramami: Złotą, Srebrną, Żelazną oraz Brązową. Choć z ogromnej niegdyś budowli do dzisiejszych czasów zachowały się jedynie fragmenty dawnej posiadłości, ich piękno zachwyca i oczarowuje! Centralnym punktem kompleksu pałacowego jest dziś dziedziniec, na którym odbywają się koncerty, a także koncelebrowane są msze święte.

Poznaj ceny noclegów w Splicie

Pomnik Grzegorza z Ninu

Grzegorz z Ninu to chorwacki biskup, żyjący w latach 900-929. Duchowny uważany jest za obrońcę języka słowiańskiego, za sprawą prób wprowadzenia języka chorwackiego do liturgii katolickiej. Pierwotnie monument był zlokalizowany w perystylu pałacu cesarza Dioklecjana (III–IV wiek). Podczas II wojny światowej pomnik został przeniesiony przez wojska włoskie poza miasto, a obecnie statua znajduje się na wschód od pałacu Dioklecjana, w pobliżu Złotej Bramy. Zgodnie z miejscową legendą dotknięcie dużego palca lewej stopy posągu ma zapewnić zdrowie i szczęście.

Katedra św. Dujama

W bezpośrednim sąsiedztwie dziedzińca zlokalizowana jest Katedra św. Dujama, będąca najbardziej charakterystycznym budynkiem w splicie. Zdaniem wielu badaczy jest to najstarsza katedra na świecie. Według tradycji św. Dujam pochodził z Syrii i przyjął chrześcijaństwo oraz chrzest wskutek nauk apostoła Piotra. Dujam padł ofiarą cesarza Dioklecjana, który pod koniec swoich rządów skupił się przede wszystkim na prześladowaniu chrześcijan. W 650 relikwie świętego przeniesiono do miejscowej katedry, służącej wcześniej jako mauzoleum Cesarza Dioklecjana.

Przykatedralna zabytkowa dzwonnica liczy ponad 60 m wysokości. Będąc w pobliżu warto zakupić bilet i wejść na sam szczyt dzwonnicy, skąd roztacza się przepiękna panorama Splitu, widok na morze oraz pobliskie wzgórze Marjan.

Wzgórze Marjan

Nad zachodnią częścią Splitu wznosi się wzgórze Marjan, pokryte sosnowym lasem. To bardzo popularne miejsce wśród mieszkańców miasta, którzy chętnie spędzają tu swój wolny czas. Znajdują się tu liczne trasy biegowe oraz szlaki spacerowe, urokliwe kapliczki i niewielkie kościoły stacja meteorologiczna. Warto tu zajrzeć także dlatego, że na wzgórzu mieści się jeden z najładniejszych punktów widokowych w Splicie.

Informacje praktyczne:

Miasto oddalone jest o 409 km od Zagrzebia, 158 km od Zadaru, 85 km od Makarskiej oraz 230 km od Dubrownika. Do Splitu wiedzie autostrada A1 Zagrzeb – Split oraz trasa europejska E65. Jeśli nie posiadacie samochodu, można tu w łatwy sposób dotrzeć również za pośrednictwem dobrze rozwiniętej sieci autobusowej. Bilet na trasie Split – Makarska wynosi 46 HRK (około 27 PLN).

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Dubrownik w jeden dzień – największe atrakcje i zabytki perły Chorwacji

Perła Dalmacji, największa atrakcja turystyczna Chorwacji, a od jakiegoś czasu również plan filmowy “Gry o Tron”. Dubrownik, bo o nim mowa to miasto uwielbiane przez podróżnych z całego świata. Czy ilość obecnych tu atrakcji wynagradza wszechobecny kicz “suwenirów” i klaustrofobiczny ścisk turystów? Czy misja “Dubrownik w jeden dzień” jest możliwa? Sprawdźmy!

Średniowieczna mekka turystów

Najcenniejsze zabytki Dubrownika znajdują się w obrębie Starego Miasta, wpisanego na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Średniowieczny system fortyfikacji miejskich, w swojej formie niemalże niezmienny od XVII wieku, zawiera w sobie wiele przepięknych zabytkowych miejsc i budowli. Wśród nich turystów zachwyca m.in. barokowy kościół św. Błażeja, Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywana przez Chorwatów “Velika Gospa”, a także główna ulica Stradun, rozciągająca się pomiędzhy dwiema bramami miejskimi – Pile oraz Peskarija. Choć Stare Miasto Dubrownika jest w rzeczywistości niewielkie, zwiedzanie krętych i stromych uliczek to przyjemność, której poświęcić można cały dzień.

Niestety, z uwagi na ogromną popularność tego miejsca, nie sposób doszukiwać się tu w szczycie sezonu unikatowej atmosfery i wyjątkowości. Uliczki Dubrownika przepełnione są kiczowatymi straganami, a ogromna ilość turystów odstrasza miłośników ciszy i spokoju. Z uwagi na ilość odwiedzających z Polski, nasz rodzimy język stał się dla lokalnych sprzedawców lodów i sklepikarzy niemalże urzędowym. Komercja i kicz królują tu na dobre, a atmosfera staje się nieco przyjemniejsza dopiero po zmroku. Nie zmienia to jednak faktu, że Dubrownik to miasto piękne i wyjątkowe.

Poznaj ceny hoteli w Dubrowniku

Kilka sposobów na spędzenie dnia w Dubrowniku:

1. Spacer po murach miejskich

Choć zwiedzanie średniowiecznej starówki jest bezpłatne, za spacer wzdłuż okrążających miasto murów miejskich zapłacimy 100 HRK, czyli około 60 PLN. Większość turystów bez wahania decyduje się na ten wydatek, pragnąc podziwiać z góry miasto oraz zachwycający widok na Adriatyk. Spacer wzdłuż murów trwa około dwie godziny. Decydując się na zwiedzanie obwarowań, warto zaopatrzyć się w wodę mineralną i nakrycie głowy. W szczycie sezonu bywa tu naprawdę gorąco!

2. Śladami “Gry o Tron”

Od kilku lat Dubrownik jest kojarzony również z niezwykle popularną produkcją HBO, serialem “Gra o Tron”. To właśnie tutaj nakręcono wiele charakterystycznych scen do tej kasowej produkcji, w tym przede wszystkim scenę pochodu upokorzonej Cersei, którą mogliśmy podziwiać w 10 odcinku 5 serialu. Schody, na których skończyła się trasa przemarszu bohaterki, to jedno z niezwykle popularnych miejsc, gdzie turyści chętnie robią sobie selfie. Spacerując po zabytkowych uliczkach miasta nie sposób ominąć również szeregu sklepów, sygnowanych nazwą amerykańskiej produkcji. Można w nich zakupić gadżety oraz pamiątki związane z serialem.

3. Lody, kawa (i nie tylko) w jednej z uroczych kawiarni 

Dubrownik to również świetne miejsce dla tych, którzy cenią sobie relaks i odpoczynek w bezpośrednim sąsiedztwie zabytków. W gwarnych i przepełnionych turystami kawiarenkach warto spróbować miejscowej kawy, wina czy piwa. Miłośnicy słodyczy powinni również skosztować tradycyjnych chorwackich lodów, słynących z fantastycznego smaku oraz imponującej wielkości gałek.

4. Suweniry, ach suweniry!

Dubrownik jak każda typowa turystyczna destynacja skrywa w sobie mnóstwo sklepów oraz straganów, oferujących różnego rodzaju pamiątki. Część z nich ocieka turystycznym kiczem, inne wyróżniają się swoją jakością oraz pomysłowością. Do najpopularniejszych gadżetów nabywanych w tym mieście należą przede wszystkim produkty kosmetyczne na bazie lawendy, rękodzieło, jak również chorwackie wino lub likiery. Oczywiście, większość z tych pamiątek w nieco niższych cenach znajdziemy również w popularnych tureckich kurortach.

 

Dojazd do Dubrownika

Dubrownik zlokalizowany jest w odległości 230 km od Splitu oraz 150 km od Makarskiej. Przebywając w Chorwacji najłatwiej dotrzeć tu samochodem lub za pomocą dobrze rozwiniętej sieci autobusów międzymiastowych. Połączenia na tej trasie obsługiwane są średnio co godzinę, przez szereg różnych przewoźników. Bilety można zakupić na lokalnych dworcach autobusowych lub bezpośrednio u kierowcy.

Mapa:

  • 1
    Share

Wyspa Malta: Valetta i Pałac Wielkiego Mistrza

Jednym z największych, a jednocześnie najcenniejszych zabytków stolicy Malty jest Pałac Wielkiego Mistrza, we wnętrzu którego mieści się urząd prezydencki. W tym zabytkowym budynku znajduje się także jedna z największych kolekcji broni okresu Kawalerów Maltańskich, jak również przepiękny cykl 12 fresków przedstawiających oblężenie Malty przez flotę i wojsko sułtana Sulejmana Wspaniałego!

Pałac Wielkiego Mistrza został zaprojektowany w 1571 roku przez Girolamo Cassara, maltańskiego architekta oraz inżyniera wojskowego, których w połowie XVI wieku dowodził budową kilkudziesięciu najważniejszych budynków w Valettcie, w tym także wiele budowli prywatnych, jak piekarnie, wiatraki oraz domy.  Aż do końca rządów joannitów na Malcie pałac był siedzibą Wielkiego Mistrza Zakonu Maltańskiego Św. Jana, a podczas brytyjskiego okresu kolonialnego służył jako pałac gubernatora.

Poznaj ceny hoteli w Valettcie

Zwiedzanie obiektu rozpoczyna się w momencie wkroczenia na jeden z pałacowych dziedzińców, w centrum którego znajduje się posąg Neptuna, autorstwa Leone Leoniego. Prawdziwe piękno pałac odkrywa przed nami w momencie dotarcia do jego wnętrza, gdzie – spacerując długimi korytarzami – podziwiać możemy ich bogato zdobione sklepienia, średniowieczne zbroje rycerskie , a przede wszystkim przepiękne freski oraz wizerunki mistrzów zakonu. Jednym z ciekawszych pomieszczeń pałacu jest bez wątpienia Sala Tronowa, w której znajduje się cykl 12 fresków prezentujących oblężenie Malty z 1565 roku przez flotę i wojsko sułtana Sulejmana Wspaniałego – postaci znanej doskonale wszystkim miłośnikom serialu Wspaniałe Stulecie.

Zaplanuj podróż na Maltę!

Drugim niezwykle interesującym miejscem zlokalizowanym na terenie kompleksu pałacowego jest Zbrojownia, mogąca pochwalić się  jedną z największych kolekcji broni okresu Kawalerów Maltańskich.

Informacje praktyczne:

Zabytek jest otwarty dla zwiedzających od poniedziałku do niedzieli, z wyłączeniem dni, w których pełni ważne funkcje państwowe. Pałac Wielkiego Mistrza zlokalizowany jest przy placu Pałacowym, około 10 minut pieszo od głównego terminalu autobusowego w Valettcie.

Godziny otwarcia:

Poniedziałek – Niedziela: 10:00 – 16:00
Nieczynne: 24, 25 oraz 31 grudnia, 1 stycznia a także w Wielki Piątek

Bilety:
Wstęp na teren Pałacu Wielkich Mistrzów jest płatny. Bilet wstępu do wnętrza zabytku oraz jego Zbrojowni kosztuje 12€ dla osób dorosłych oraz 8€ w przypadku dzieci.

 

Mapa:

  • 1
    Share

Podróż promem z Malty na Gozo oraz największe atrakcje wyspy!

Zaledwie 6 kilometrów na północny zachód od Malty leży druga co do wielkości wyspa archipelagu Wysp Maltańskich, malownicze Gozo. Ta niewielka wysepka uważana jest przez wielu turystów za dużo atrakcyjniejszą od komercyjnej Malty. W porównaniu do swojej południowej sąsiadki, krajobraz Gozo słynie ze spokojnego, rolniczego pejzażu oraz malowniczych, zielonych wzgórz. 

Podróż promem z Malty:

Na wyspę najłatwiej dostać się drogą promową, korzystając z oferty linii Gozo Channel Company. Promy osobowo-towarowe odpływają codziennie z Cirkewwy na Malcie do portu Mgarr na Gozo. Bilet w dwie strony dla osoby dorosłej kosztuje 4,65 euro (dzieci płacą 1,15 euro), a opłatę za transport uiszcza się dopiero w drodze powrotnej, po dotarciu do portu w Cirkewwie. Przeprawa promowa na Gozo trwa około 30 minut (w sezonie zimowym około 45 minut).

Zarówno na Malcie jak i na Gozo komunikacja autobusowa obsługiwana jest firmę Malta Public Transport. Turyści oraz mieszkańcy mają możliwość zakupu biletów obowiązujących na jeden przejazd lub np. biletów 7-dniowych. Bilet tygodniowy kosztuje 21 euro i upoważnia do nieograniczonej liczby przejazdów autobusem, zarówno na Gozo jak i na Malcie. Bilety na jeden przejazd można zakupić u kierowcy autobusu, a pozostałe dodatkowo w kioskach znajdujących się: w Valletcie, Sliemie, Buġibbie, Victorii i na terenie kampusu uniwersyteckiego, w szpitalu Mater Dei oraz na lotnisku (hala przylotów).

Historia i architektura Gozo

Lokalni mieszkańcy nazywają wyspę Għawdex, co w języku maltańskim oznacza radość. Pierwsi osadnicy pojawili się tu około 5000 roku przed naszą erą, przybywając z terenów Sycylii. Od tej pory historia wyspy nierozerwalnie związała się z licznymi podbojami przez piratów oraz najeźdźców, czego najlepszą pamiątką są pozostałości fortec oraz murów warownych. Współcześnie Gozo zamieszkuje około 37 tysięcy osób, spośród których większość na co dzień zajmuje się rolnictwem. Powierzchnia wyspy wynosi 67,078 km², a jej maksymalna długość to zaledwie 14 kilometrów!

Architektura Gozo odzwierciedla styl obecny na całej Malcie. Niemalże wszystkie lokalne budynki mają kolor różnych odcieni piaskowca, który doskonale komponuje się z obecnymi tu przez cały rok promieniami słońca. Co niezwykle charakterystyczne dla Archipelagu Wysp Maltańskich, budowle ozdabiane są licznymi, kolorowymi balkonami, spośród których część nadal oczekuje na generalny remont. Atmosfera na Gozo wydaje się być dużo spokojniejsza i bardziej idylliczna niż w zatłoczonej Valettcie lub tętniącym życiem San Gwann.

Jakie miasto jest stolicą Gozo?

Stolicą wyspy jest malownicza Victoria. Z oddalonego o zaledwie 6 kilometrów portu w Mgarr można dotrzeć do jej centrum autobusem miejskim. Od czasów panowania Arabów do 1897 miasto nosiło nazwę Rabat (z arabskiego „przedmieście”). Nazwę zmieniono dla uczczenia diamentowego jubileuszu (60 lat panowania) królowej Wiktorii na wniosek biskupa Gozo Pietro Pace. Najbardziej charakterystyczną atrakcją miasta jest, położona na wzgórzu cytadela, skąd roztacza się szeroki widok na miasto i okolice. Górującą nad miastem fortecę wznieśli w średniowieczu Aragończycy, jednak później popadła w ruinę. Budowla została odbudowana na początku XVII, jednak obecnie również prowadzone są na jej obszarze prace remontowe.

Centrum Victorii pełne jest klimatycznych restauracji oraz uroczych knajpek, w których skosztować można tradycyjnych maltańskich przysmaków, w tym przede wszystkim fenka, czyli po prostu królika (np. w formie roladek bez kości, nadziewanych szpinakiem).

Azure Window

Jedną z największych atrakcji Gozo jest (aktualizacja: była) także malownicza skała “Azure Window”, zlokalizowana na zachodnim wybrzeżu wyspy, zaledwie 6 kilometrów na północny-zachód od Victorii (gmina San Lawrenz). Lazurowe okno to most skalny, powstały wskutek erozji wapienia, przez który przepływa woda morska. Szczególną popularnością cieszy się zimą, kiedy o przybrzeżne skały rozbijają się wysokie fale morskie.

  • 1
    Share

Popeye Village – bajeczna atrakcja turystyczna Malty!

Mało kto wie, że Malta to miejsce uwielbiane przez scenarzystów i reżyserów z najwyższej światowej półki! To właśnie tutaj powstawały zdjęcia do takich superprodukcji, jak Gladiator czy Troja. Wyspa stała się również scenerią do filmu “Popeye”, a stworzona w tym celu wioska Sweetheaven (Popeye Village) to dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji Malty! 

Kim był Popeye?

Uwielbiany na całym świecie marynarz Popeye wykreowany został w 1929 roku przez  amerykańskiego rysownika Elziego Crislera Segara. Jako bohater o dobrym sercu i porywczej naturze, znany był także już w przedwojennej Polsce jako marynarz Kubuś. Popeye swoją nadludzką siłę i wyjątkowość czerpał z jedzenia szpinaku. Pewnego dnia nieustraszony marynarz przybył do miasteczka Sweethaven w poszukiwaniu zaginionego ojca. Zatrzymując się w pensjonacie rodziny Oyl, poznał – zaręczoną z kapitanem Blutem – Olive, w której szybko się zakochał.

W 1980 roku powstała filmowa wersja przygód Popeye’a, z Robinem Williamsem w roli głównej. Amerykańska komedia musicalowa została wyreżyserowana przez Roberta Almana, a zdjęcia do filmu nakręcono na Malcie. Specjalnie w tym celu wybudowano wioskę “Popeye Village”, którą do dziś podziwiać można w gminie Mellieħa, nad zatoką Anchor Bay. Od momentu powstania miejsce to stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych atrakcji turystycznych Malty.

Znakomita zabawa nie tylko dla najmłodszych

Filmowa wioska Sweetheaven powstała na Malcie przy użyciu drewna z Holandii, a także elementów drewnianych sprowadzonych z Kanady. Turyści odwiedzający Popeye’s Village mogą swobodnie poruszać się po całym parku rozrywki oraz zaglądać do wnętrz niemalże wszystkich budowli. Większość z nich do dziś wyposażona jest w liczne rekwizyty związane z filmem. W ramach biletu wstępu oferowane są również dodatkowe atrakcje, jak m.in. rejs łódką, kurs mini golfa, degustacja wina czy możliwość zagrania w amatorskim filmie, kręconym przez lokalnych aktorów!

Wbrew moim wcześniejszym wyobrażeniom, wioska Popeye’a nie jest bowiem typowym skansenem, nad którym unoszą się jedynie wspomnienia dawnych filmowych czasów. Wprost przeciwnie! Przemierzając uliczki Popeye’s Village każdego dnia spotkacie bohaterów filmu, w których fenomenalnie wcielają się pracujący tu aktorzy. Ekipa młodych ludzi pochodzących z różnych stron świata, m.in. z Bośni, Brazylii a także Polski (pozdrowienia dla polskiego kapitana, który opowiedział nam o codziennej pracy w Popeye’s Village!:), dokłada wszelkich starań, by wizyta w wiosce dostarczyła odwiedzającym niezapomnianych wrażeń i iście bajkowych wspomnień. Na ulicach Sweetheaven niemalże co chwilę odgrywane są najbardziej charakterystyczne sceny z filmu, a do udziału w zabawie zachęcani są turyści w każdym wieku.

Ślub jak z bajki!

Mało kto wie, że w ofercie miasteczka Popeye’s Village znajduje się również organizacja bajkowych ślubów! Jeśli marzycie o zmianie stanu cywilnego w iście filmowej scenerii, której do końca życia nie zapomną wszyscy goście, Popeye’s Village to lokalizacja wprost idealna! Szczegółowych informacji na ten temat szukajcie na oficjalnej stronie internetowej parku rozrywki, znajdującej się pod adresem: www.popeyemalta.com.

Dojazd do Popeye’s Village:

Popeye Express – Specjalna sieć busów odbierająca turystów bezpośrednio spod ich hoteli w godzinach 9.00 – 10.15. Pojazdy kursują m.in. przez miejscowości: Valetta, Sliema, Bugibba oraz Mellieha. Wszyscy zainteresowani proszeni są o wcześniejszą rezerwację miejsc poprzez kontakt telefoniczny +356 2152 4782 3 4. Turyści powinni stawić się we wskazanym miejscu na około 10 minut przed odjazdem busa. Podróż powrotna odbywa się codziennie o 16.30.

Publiczna komunikacja miejska – Najprostszym i najbardziej ekonomicznym sposobem dotarcia do Popeye’s Village jest podróż autobusem lokalnej komunikacji miejskiej, obsługującej całą Maltę oraz Gozo. Całodniowy bilet autobusowy kosztuje €2.60, a 7-dniowy €21.00.

Ceny biletów:

Pakiet letni* (30 maja – 15 października)
Dorośli: € 13.50
Dzieci: € 10.50

*W ofercie pakietu: wstęp na teren wioski, gry wodne, dostęp do basenu oraz leżaków, kurs mini golfa, rejs łódką wokół zatoki Anchor, 15-minutowa projekcja filmu, darmowa degustacja wina, darmowa pocztówka.

Pakiet zimowy* (16 października – 29 maja)
Dorośli: € 10.00
Dzieci: € 08.00

*W ofercie pakietu: wstęp na teren wioski, wstęp do muzeum komiksu, rejs łódką, kurs mini golfa, 15-minutowa projekcja filmu, darmowa lampka wina, darmowa pocztówka.

Mapa:

  • 1
    Share