Wakacje w Turcji 2018 – wszystko, co musisz wiedzieć przed wylotem

Wakacje w Turcji to coroczny cel tysięcy Polaków. Choć wielu z nas odwiedziło ten kraj niejednokrotnie lub ma w bliskim gronie osoby, które spędziły nad Bosforem swój urlop, turystów wciąż nurtują liczne wątpliwości oraz pytania związane z wyjazdem do kraju półksiężyca. Ten tekst ma na celu odpowiedzieć na najważniejsze z nich.

Z jakim biurem podróży do Turcji?

Wakacje w Turcji organizowane są m.in. przez biuro podróży Itaka, TUI, Neckermann oraz Rainbow. Wyjazd wakacyjny można zakupić w stacjonarnych siedzibach biur podróży, poprzez ich strony internetowe lub korzystając z usług wyszukiwarek oraz porównywarek cen, które pośredniczą w ich sprzedaży.

Decyzję o wyborze biura podróży powinna poprzedzić wnikliwa analiza oferty wyjazdu, dokładna lektura regulaminu imprezy turystycznej oraz opinie innych turystów. Warto wziąć pod uwagę, że w przypadku zasobów sieci zarówno pochlebne opinie, jak i te negatywne mogą być generowane przez osoby bezpośrednio zaangażowane w pracę nad wizerunkiem konkretnych firm. Jeżeli to możliwe, najlepszym rozwiązaniem jest uzyskanie opinii osób, które znamy. 

Ile kosztują wakacje w Turcji?

Cena za pobyt na Riwierze Tureckiej uzależniona jest od standardu hotelu oraz momentu, w którym dokonujemy rezerwacji. Za najbardziej korzystne powszechnie uważane są oferty last minute, rezerwowane na kilka dni przed wylotem lub first minute, zakupowane na wiele miesięcy przed planowanym urlopem. Najtańsze oferty to wyjazdy zaplanowane na początek sezonu turystycznego (kwiecień/maj) oraz jego koniec (wrzesień/październik). Za najdroższe okresy uchodzą m.in. majówka, Święta oraz Sylwester.

Cena za tygodniowy zorganizowany pobyt w Turcji dla jednej osoby waha się zwykle między 1100 zł (hotele ** lub ***), a nawet 5000 zł (hotele ***** oraz kompleksy SPA). Większość ofert biur podróży dedykowana jest parom/rodzinom, dlatego osoby planujące samodzielny wyjazd muszą zwykle liczyć się z dopłatą do pokoju dwuosobowego. 

Skąd można polecieć do Turcji?

Turyści decydujący się na zakup zorganizowanych wczasów w Turcji mają zwykle możliwość wybrania miasta, z którego odbywa się lot. Do wyboru są m.in. Poznań, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Katowice, Szczecin oraz Wrocław. Loty realizowane są przez linie czarterowe. Najczęstsze z nich to polskie linie Enter Air, czeskie Travel Service lub litewskie Small Planet Airlines.

Alternatywnym sposobem dotarcia do Turcji jest samodzielne wykupienie biletów lotniczych, a następnie organizacja pobytu na własną rękę. Bezpośrednie loty rejsowe do Turcji realizowane są przez Polskie Linie Lotnicze LOT. Podróżni mają możliwość lotu na trasie Warszawa (Lotnisko im. Fryderyka Chopina) – Stambuł

Czy trzeba wykupić ubezpieczenie turystyczne?

Choć ubezpieczenia turystyczne wydają się absolutnym standardem, przed wyjazdem do Turcji należy przywiązać szczególną uwagę do sprawdzenia, jaką polisę zapewnia wybrane biuro podróży. Osobiście polecam wszystkim podróżnym wykupienie ubezpieczenia turystycznego samodzielnie. Dzięki temu mamy możliwość wyboru najlepszej z możliwych ofert, która – w razie konieczności – w pełni pokryje koszty ewentualnego leczenia oraz hospitalizacji. 

Wybierając polisę ubezpieczeniową należy dokładnie zapoznać się z jej regulaminem, ponieważ szczegółowe przepisy doprecyzowujące mogą okazać się kluczowe w jej interpretacji. Przykładem takiej sytuacji jest m.in. polisa, w której ubezpieczyciel zadeklarował wypłacenie rekompensaty za każdą kolejną godzinę opóźnionego lotu. W regulaminie natomiast doprecyzowano, że dotyczy to dopiero 7 godziny opóźnienia i każdej kolejnej. 

Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Turcja nie jest krajem należącym do struktur Unii Europejskiej, dlatego też na jej terenie nie obowiązuje Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Więcej informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ.

Czy do Turcji potrzebna jest wiza?

Tak, obywatele Polski mają obowiązek zakupić wizę turystyczną, upoważniającą do przebywania na terytorium Republiki Turcji. Więcej informacji na temat sposobów uzyskania wizy znajdziecie TUTAJ.

W przypadku wakacji zorganizowanych, biuro podróży najczęściej oferuje zakupienie wizy za dodatkową opłatą klienta.

Czy warto korzystać z wycieczek fakultatywnych?

Wycieczki fakultatywne to doskonały sposób na zobaczenie najważniejszych atrakcji turystycznych regionu. Bez względu na region, w którym przebywają turyści, wycieczki organizowane są na masową skalę. Do najpopularniejszych z nich należą: Pamukkale, Kapadocja, Stambuł, Efez, Mira, Kekova, Meryemana, Antalya oraz Troja. W zależności od długości trwania wycieczki, odległości oraz cen biletów wstępu, ich ceny wahają się zwykle między 50 a 100 euro

ZALETY:

  • brak konieczności martwienia się o logistykę wyjazdu,
  • transport spod i do hotelu wliczony w cenę wycieczki,
  • opieka przewodnika,
  • gwarancja zobaczenia największych atrakcji wycieczki,
  • towarzystwo innych turystów,
  • brak ryzyka pomylenia drogi, spóźnienia lub innych czynników, które uniemożliwią dotarcie do wyznaczonego celu,

WADY:

  • brak możliwości spędzenia w wybranym miejscu tyle czasu, na ile mamy ochotę,
  • szybkie zwiedzanie – atrakcje zwykle podziwiane są błyskawicznie,
  • bardzo często obowiązkowa wizyta w sklepie z tekstyliami, hurtownią kurtek skórzanych lub innym miejscu, w którym niekoniecznie mamy ochotę pozbywać się połowy zawartości portfela,
  • w przypadku wykupienia wycieczki fakultatywnej w tureckim biurze podróży ryzyko podróżowania z grupą obywateli innego kraju (np. Rosjan), której przewodnik nie posługuje się językiem angielskim, 
  • obowiązek zjedzenia posiłku w wybranym przez organizatora wycieczki miejscu, z którym ma stałą współpracę.

Czy w Turcji jest bezpiecznie?

Punktem wyjścia do rozważań nad kwestiami bezpieczeństwa powinna być lektura najnowszych komunikatów Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Więcej informacji na temat bezpieczeństwa nad Bosforem znajdziecie TUTAJ.

Czy turystki muszą w Turcji zakrywać włosy?

Nie, zarówno Turczynki, jak i obywatelki innych krajów nie mają konieczności zakrywania swoich włosów. Wiele kobiet w Turcji czyni to jednak dobrowolnie. Włosy, ramiona oraz kolana zakrywać należy jednak m.in. w meczetach oraz w pobliżu innych miejsc kultu religijnego. Najczęściej turystkom oferowane są chusty, które można bezpłatnie wypożyczyć na czas zwiedzania obiektu. 

Planując podróż poza rejony turystyczne warto mieć na uwadze, że w wielu regionach kraju (przede wszystkim wschodnich) podejście do ubioru kobiet jest dużo bardziej konserwatywne. 

Czy warto mieć przy sobie gotówkę?

Karty kredytowe są powszechnie akceptowane w większości dużych tureckich miast, jak chociażby Stambuł, Ankara, Antalya czy Izmir. W wielu mniejszych miejscowościach oraz wsiach brak gotówki może okazać się jednak sporym problemem. Turecka waluta będzie bardzo przydatna m.in. w restauracjach, taksówkach czy środkach komunikacji miejskiej.

Ruch uliczny

Przechodząc przez przejście dla pieszych nie należy oczekiwać, że turecki kierowca zatrzyma się, by ustąpić nam pierwszeństwa. Obecność sygnalizacji świetlnej również nie stanowi takiej gwarancji, dlatego przed wkroczeniem na jezdnie zaleca się upewnić, że zmierzające w naszym kierunku auto ma zamiar się zatrzymać. Jako szczególnie niebezpieczny uważa się okres Ramadanu (muzułmański post), w trakcie którego kierowcy wykazują większe zmęczenie i mniejszą koncentrację.

Woda z kranu

Turcy nie używają wody z kranu do picia. Jest ona jednak swobodnie wykorzystywana m.in. do gotowania, czy przygotowywania ciepłych napojów. Bez względu na sytuację, turystom zaleca się jednak wykorzystywanie tylko i wyłącznie wody mineralnej.

Wakacje w Turcji a papierosy i alkohol

Palenie tytoniu w Turcji jest bardzo powszechne i, o zgrozo, w przypadku tubylców często akceptowalne nawet w miejscach, gdzie formalnie występuje jego zakaz.

Spożywanie alkoholu jest także powszechnie dozwolone. Napoje alkoholowe nie są zwykle dostępne w sklepach oraz restauracjach zlokalizowanych w pobliżu meczetów. Ponadto, alkoholu nie sprzedaje się w sklepach w godzinach 22:00 – 06:00. Nawet jeżeli po 22:00 uda Wam się wyjąć ze sklepowej lodówki piwo i udać się z nim do kasy, sprzedawca z całą pewnością odmówi jego sprzedaży. Warto w takiej sytuacji wykazać się zrozumieniem i szacunkiem dla obowiązującego prawa. Więcej informacji na temat alkoholu w Turcji znajdziecie TUTAJ.

Wakacje w Turcji a okazywanie uczuć

Widok pary, która namiętnie się całuje na ulicach tureckich miast nie jest powszechny. Poza atmosferą kurortów turystycznych, Turcy są dosyć powściągliwi w wyrażaniu uczuć. W zachodniej części kraju trzymanie się za ręce i subtelna wymiana czułości jest jednak czymś całkowicie normalnym. Niewłaściwe w oczach wielu Turków mogą okazać się jednak zbyt czułe zachowania osób homoseksualnych.

Stambuł 2018

Uliczne zwierzęta

Widok kotów na tureckich ulicach to widok bardzo powszechny. W przeciwieństwie do wielu innych zakątków świata, trudno jednak nazwać je bezdomnymi czy bezpańskimi. Turcy bardzo dbają o mruczące stworzenia, dlatego na niemal każdym roku zastanie Was m.in. widok kociej karmy oraz wody. Więcej informacji na temat przywiązania mieszkańców Turcji do kotów znajdziecie TUTAJ.

 

  • 1
    Share

Czy w Turcji jest drogo? Koszty życia i podróżowania (lipiec 2018)

Czy w Turcji jest drogo? To pytanie bez wątpienia zastanawia wszystkich turystów oraz miłośników kultury tureckiej, którzy planują wyjazd nad Bosfor. Bez względu na to, czy wyjeżdżamy na dwutygodniowe wakacje, czy mamy w planach dłuższy pobyt, warto zapoznać się z podstawowymi cenami oraz najbardziej korzystnymi formami płatności.

Czy w Turcji jest drogo?

Pojęcia “drogo” i “tanio” uzależnione są przede wszystkim od podróżniczego stylu i oczekiwań turystów. Podczas gdy jednych zadowoli niskobudżetowy hotel, a inni poszukiwać będą pięciogwiazdkowego apartamentu, jedno pozostaje pewne – Turcja nie przoduje w rankingu najdroższych kierunków turystycznych. Bez względu na subiektywne potrzeby, większość turystów ma szansę uznać pobyt nad Bosforem za wakacje w korzystnej cenie, w stosunku do jakości. Zapewne jednak wielu czytelników nie zgodzi się ze mną w stu procentach, co w przypadku tematów związanych z finansami wydaje się całkowicie naturalne. 

Czytaj także: Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Przybliżone ceny tureckich produktów oraz usług

W ostatnim czasie wartość tureckiej waluty względem złotego znacząco się obniżyła, co z pewnością stanowi dużą zachętę dla wszystkich turystów rozważających wakacje w Turcji. Z drugiej strony ostatnie lata przyniosły Turkom wzrost cen produktów spożywczych oraz usług, a co za tym idzie – także tych związanych z turystyką. W przypadku tej ostatniej Turcy w popularnych kurortach bardzo chętnie podają turystom ceny w dolarach lub euro, co zwykle działa na niekorzyść cudzoziemców. 

Poniżej przygotowałam zestawienie przybliżonych wartości cenowych za poszczególne dobra oraz usługi w Turcji. Warto pamiętać, że ceny te są zależne od tego, czy planujemy przebywać w dużej metropolii, czy niewielkiej miejscowości oraz od tego, czy jest to region turystyczny (jak np. DidimPamukkale lub Kapadocja), czy też leżący poza szlakiem uczęszczanym przez gości z zagranicy. W niektórych miejscach ceny te wydadzą się mocno zaniżone,  w innych zawyżone. Do najdroższych miast w Turcji należą kolejno: Stambuł, Izmir, Ankara, Siirt, Antalya oraz Bursa. W mniejszych miejscowościach oraz na prowincji koszty życia oraz żywności są zauważalnie niższe. W większości regionów Turcji średnie wartości cenowe za poszczególne dobra prezentują się jednak następująco:

1 lira turecka (TL) to 0,77 złotego polskiego (kurs z lipca 2018)

Żywność w supermarketach:

  • Mleko (1 litr) – 3.30 TL
  • Ryż (1 kg) – 5-6 TL
  • Jajka (12 szt.) – 8 TL
  • Lokalny ser (1 kg) – 24.00 TL
  • Jabłka (1 kg)- 3.50 TL
  • Pomarańcze (1 kg) – 3,3 TL
  • Pomidory (1 kg) – 3.70 TL
  • Woda (1,5 l) – 1.65 TL
  • Piwo krajowe (0,5 l) – 7.00 TL
  • Piwo importowane (0,33 l) – 10.00 TL
  • Paczka papierosów (Malboro) – 13.00 TL

Czytaj także: Czy do Turcji potrzebna jest wiza?

Transport:

  • Bilet jednorazowy – 2,6 TL
  • Bilet miesięczny – 150 – 200 TL
  • Taksówka (taryfa początkowa, dzień) – 4.00 TL
  • Taksówka (1 km, dzień) – 2.50 TL
  • Benzyna (1 l) – 5.80 TL

Wynajem mieszkania (1 miesiąc):

  • Mieszkanie w centrum (1 sypialnia) – 1400 TL
  • Mieszkanie poza centrum (1 sypialnia) – 800 TL
  • Opłaty (elektryczność, ogrzewanie, woda) – 300 TL
  • Internet – 70.00 TL

Czytaj także: Czy w Turcji jest bezpiecznie w 2018 roku?

Sport i rozrywka:

  • Fitness Club (karnet miesięczny) – 120 TL
  • Kino (bilet normalny) – 18.00 TL
  • Wynajęcie kortu tenisowego (godzina) – 60 TL

Restauracje:

  • Posiłek (obiady domowe) 10.00 TL
  • Posiłek (fast food) 12.00 TL
  • Posiłek (restauracja) 25.00 TL
  • Piwo krajowe (0,5 l) 13.00 TL
  • Piwo importowane (0,33 l) 15.00 TL
  • Capuccino – 5-8 TL
  • Coca-Cola (0,33 l) – 3,00 TL
  • Woda (0,33 l) – 1 TL
  • 1
    Share

Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Turcja to  państwo położone na półwyspie Azja Mniejsza, które nie należy do struktur Unii Europejskiej. Odpowiedź na pytanie, czy w Turcji obowiązuje EKUZ brzmi: niestety nie. Dlatego też wszystkie osoby planujące podróż nad Bosfor powinny skupić się na zakupie odpowiedniego ubezpieczenia turystycznego, które pozwoli uniknąć nieprzyjemności związanych z poniesieniem kosztów ewentualnego leczenia.

Side, Turcja 2018

Czy w Turcji obowiązuje EKUZ (i co to właściwie jest)?

Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) to dokument potwierdzający prawo do korzystania na koszt NFZ z niezbędnych świadczeń zdrowotnych w czasie pobytu na terenie innego państwa członkowskiego UE. EKUZ może zostać wydana wyłącznie osobom, które mają ubezpieczenie zdrowotne. Niestety, w związku z faktem, że Turcja nie należy do Unii Europejskiej, na jej terenie nie jest honorowany EKUZ. Wszystkie koszty związane z leczeniem lub hospitalizacją muszą zostać pokryte przez pacjenta lub jego ubezpieczyciela. Z uwagi na ten fakt, warto zadbać o dobre ubezpieczenie turystyczne przed wyjazdem nad Bosfor. 

Czytaj także: Pamukkale – obowiązkowa atrakcja Turcji

Jeśli nie EKUZ, to co?

Skoro już wiemy, że EKUZ nie ma znaczenia w kraju półksiężyca, warto zadbać o rozwiązanie alternatywne. Koszty leczenia na terenie Turcji nie należą do najniższych, a koszt wizyty u lekarza ogólnego (w zależności od rodzaju schorzenia oraz samej kliniki) może wynieść nas do 200 do nawet 2000 zł. W przypadku konieczności hospitalizacji, koszt pobytu w szpitalu może całkowicie zrujnować nasz budżet. 

Wyjazd zorganizowany

Jeżeli wyjeżdżacie do Turcji w ramach wczasów zorganizowanych przez biuro podróży, koniecznie dopytajcie o ubezpieczenie turystyczne. Wciąż zdarzają się przypadki, kiedy organizator nie zapewnia takiego dokumentu swoim klientom lub wykupuje najtańszą polisę, która – w przypadku poważnych problemów – nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia. Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek wątpliwości związane z Waszym ubezpieczeniem, warto samodzielnie zadbać o wykupienie dodatkowego, lepszego wariantu. 

Czytaj także: Antalya – popularny kurort, który podbił serca Polaków!

Wyjazd do Turcji “na własną rękę

Organizując wakacje w Turcji samodzielnie macie pewność, że wszystko jest w Waszych rękach. Oprócz zakupienia wizy, kremu do opalania i hotelu z widokiem na morze, zadbajcie także odpowiednie ubezpieczenie (choć nie jest ono wymagane). Takiego zakupu możecie dokonać w zaledwie kilka minut, bez konieczności wychodzenia z domu. Pomocne w tym celu okazują się wyszukiwarki ubezpieczeń oraz porównywarki cen, jakich w sieci nie brakuje. Koszt względnie dobrego ubezpieczenia dla jednej osoby, spędzającej w Turcji 2 tygodnie, może wahać się od 100 do 300 zł. Oczywiście, nie brakuje również droższych ofert, jednak są one przeznaczone m.in. dla osób uprawiających  sporty wysokiego ryzyka lub cierpiących na choroby przewlekłe. 

Zakup ubezpieczenia turystycznego – na co zwrócić uwagę?

Wybierając ubezpieczenie turystyczne należy upewnić się, czy obowiązuje zarówno po europejskiej, jak i azjatyckiej stronie Turcji. Dodatkowo, warto dokładnie przemyśleć, czy mamy w planach wyłącznie wypoczynek, czy też np. sporty wysokiego ryzyka lub nurkowanie. W takich przypadkach zwykła polisa może okazać się niewystarczająca i niezbędna będzie dopłata. Ponadto, warto zwrócić uwagę na wysokość kwoty, na którą się ubezpieczamy (oczywiście im wyższa, tym lepiej) oraz na dodatkowe aspekty, jak m.in. ubezpieczenie bagażu oraz sprzętu. 

Zakup polisy powinien się odbyć najpóźniej na dzień przed planowanym wylotem. Koniecznie należy przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia, a także regulamin jego zakupu. Otrzymaną drogą mailową polisę warto wydrukować i mieć zawsze przy sobie, podczas pobytu w Turcji. 

Czytaj także: Czy w Turcji jest drogo? Koszty życia i podróżowania

  • 1
    Share

Jak otrzymać odszkodowanie za opóźniony lot?

Choć odszkodowanie za opóźniony lot bardzo często bywa na wyciągnięcie ręki, wielu turystów wciąż rezygnuje z okazji otrzymania rekompensaty, która może wynieść od 250 do 600 euro. Warto poznać swoje prawa i ubiegać się o zwrot kosztów za opóźnienie lub odwołanie rejsu lotniczego. W zależności od rodzaju linii oraz długości lotu, zwrócona kwota ma szansę przewyższyć koszt biletu!

 

Oceń ten artykuł: 

Wakacyjny wyjazd wydłużył się lub legł w gruzach? To jeszcze nie koniec świata

Rocznie na świecie odbywa się około 40 milionów lotów pasażerskich, a liczba ta nieustannie wzrasta. Z uwagi na czas trwania podróży samolot stanowi naturalny wybór zdecydowanej większości turystów, planujących wakacje zagraniczne. Nie zawsze jednak wymarzona podróż odbywa się zgodnie z planem, a niekiedy w ogóle nie dochodzi do skutku. Przyczyn takich sytuacji jest wiele. Do najczęstszych z nich należą m.in. usterki i awarie, czynniki atmosferyczne, problemy na lotnisku czy też niedyspozycje personelu pokładowego. Poznanie prawdziwego powodu opóźnienia bardzo często okazuje się niemożliwe, a linie lotnicze nie czują się w obowiązku przekazania pełnych informacji. Szczególnie wtedy, gdy wina leży po ich stronie. 

Odszkodowanie za opóźniony lot? To możliwe!

Pasażerowie podróżujący po Europie powinni mieć świadomość, że w większości przypadków jest szansa na otrzymanie rekompensaty, związanej z opóźnieniem lub odwołaniem lotu. Choć przewoźnicy zwykle starają się uniknąć takiej konieczności, z pomocą wszystkim podróżnym przychodzi rozporządzenie (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r., które wnikliwie określa ich prawa i obowiązki. Warto podkreślić, że odszkodowanie dotyczy tylko i wyłącznie krajów członkowskich Unii (a także m.in. Turcji, jeśli rejs kierowany jest do UE lub z UE) oraz przewoźników zarejestrowanych na jej terenie lub dowolnej linii rozpoczynającej trasę w jednym z państw UE.

Ile pieniędzy można otrzymać za opóźniony / odwołany lot w UE?

Stawki odszkodowania zostały ustalone w zależności od dystansu, jaki przewiduje nasz lot a także od długości opóźnienia. Na rekompensatę możemy liczyć w sytuacji, gdy nasz samolot wyleci z portu z min. 3-godzinnym opóźnieniem. Na trasie do 1500 km mamy szansę otrzymać 250 euro, w przypadku trasy od 1500 km do 3500 km możemy liczyć na 400 euro, a będąc posiadaczami biletu na trasie ponad 3500 km mamy szansę otrzymać nawet 600 euro. Precyzyjne stawki określa regulamin poszczególnych linii lotniczych. 

W jakich sytuacjach nie możemy liczyć na odszkodowanie?

Niestety, jest wiele sytuacji, w których opóźnienia samolotów nie wiążą się z możliwością wypłacenia odszkodowania podróżnym. Wśród nich wskazać należy m.in. warunki meteorologiczne, legalne i zapowiadane strajki personelu lotniczego lub konieczność zamknięcia lotniska (np. z powodu zagrożenia terrorystycznego). Jeżeli, wskutek decyzji niezależnej od linii lotniczej, Wasz lot zostanie odwołany, jest ona jednak zobowiązana do zwrócenia Wam poniesionych kosztów zakupu biletu. Jeżeli nie będziecie zainteresowani rezygnacją z podróży, przewoźnik powinien zaproponować Wam alternatywny lot, który pozwoli dotrzeć na miejsce. W przypadku konieczności długiego oczekiwania na 

Odszkodowanie za opóźniony lot jest możliwe w sytuacjach zależnych od linii lotniczej, jak np. awaria lub usterka samolotu, opóźnienia maszyny podczas wcześniejszego rejsu lub nieobecność członka ekipy pokładowej (mało kto wie, że samolot nie może wylecieć, jeśli na pokładzie brakuje jednej ze stewardess!).

W jaki sposób ubiegać się o odszkodowanie za opóźniony lot?

Jeśli spotkała Was nieprzyjemność związana z opóźnionym lub odwołanym lotem, o odszkodowanie możecie ubiegać się samodzielnie lub m.in. z pomocą AirCashBack – firmy, która na co dzień zajmuje się walką o uzyskanie odszkodowań dla pasażerów. Sprawa o odszkodowanie prowadzona jest bezpłatnie w trakcie całego procesu dochodzenia odszkodowania. W przypadku powodzenia całego procesu firma pobiera 20.33% prowizji (plus VAT) z uzyskanego odszkodowania. Jeżeli otrzymanie rekompensaty okaże się niemożliwe, pasażer nie ponosi żadnych kosztów.



Skorzystanie z pomocy AirCashBack polecam tym z Was, którym szkoda czasu i nerwów na samodzielne próby kontaktu z przewoźnikiem. Rekomenduje go także osobom, które nie czują się pewnie w posługiwaniu językiem angielskim, który na pewnym etapie może okazać się niezbędny. Proces otrzymania odszkodowania potrafi być czasochłonny i skomplikowany, dlatego wygodniej przekazać go w ręce profesjonalistów. Jeżeli jednak macie ochotę spróbować samodzielnie zawalczyć o Wasze prawa – TRZYMAM KCIUKI! Na złożenie reklamacji macie 2 lata od daty lotu. :) 

  • 1
    Share

Czy w Turcji jest bezpiecznie? 2018

Czy w Turcji jest bezpiecznie? 2018” – to hasło zyskuje coraz większą popularność w polskich wynikach wyszukiwań. Planując wakacje w kraju półksiężyca w tym roku warto wziąć pod uwagę zarówno aktualne komunikaty MSZ-u, jak i opinie samych mieszkańców oraz osób, które często podróżują nad Bosfor.  

Jak znaleźć hotel w Turcji?

Ten tekst ma wyłącznie charakter relacji z podróży i nie ma na celu przekonywać czytelników do wyjazdu do Turcji. Punktem wyjścia do rozważań o podróży nad Bosfor powinny być przede wszystkim – mające także charakter informacyjny – najnowsze komunikaty MSZ-u, dostępne TUTAJ. Ostateczna decyzja w kwestii wyjazdu zawsze należy tylko i wyłącznie do samych podróżujących.

→ Przeczytaj koniecznie: Wakacje w Turcji 2018 – wszystko, co musisz wiedzieć przed wylotem

W Turcji obwiązuje stan wyjątkowy

Choć podczas pobytu nad Bosforem w 2018 roku łatwo poczuć się jak w raju, nie można zapominać o kilku faktach. Od 21 lipca 2016 r. na terenie całego kraju obowiązuje stan wyjątkowy. W praktyce nie wpływa to szczególnie na życie turystów, jednak obecność uzbrojonych wojsk na ulicach dużych miast nie powinna nikogo dziwić. Mundurowych możemy spotkać przede wszystkim wzdłuż stambulskiej ulicy İstiklal Caddesi, przy której mieści się wiele ambasad, konsulatów oraz budynków państwowych. Niestety, to właśnie tutaj w marcu 2016 miał miejsce także samobójczy zamach terrorystyczny.



Aby nie narazić się służbom tureckim, turyści powinni unikać fotografowania gmachów państwowych, posterunków policji oraz obiektów wojskowych. Jeśli nie złamiemy tych zasad oraz nie mamy zamiaru wziąć udziału w manifestacji lub proteście, widok funkcjonariuszy nie powinien nas niepokoić.

Czytaj także: Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Stambuł 2018

Ryzyko ataków terrorystycznych

Mimo przyjaznej atmosfery, jaka panuje w Turcji, należy być świadomym wysokiego ryzyka zamachów. W związku z serią ataków terrorystycznych, jakie miały miejsce na terytorium kraju w minionych latach, należy zachować szczególną ostrożność w miejscach, które mogą stać się kolejnym celem terrorystów.

W tych miejscach należy być szczególnie ostrożnym:

  • posterunki policji, budynki wojskowe oraz lokale wyborcze,
  • atrakcje turystyczne oraz miejsca, które gromadzą tłumy turystów,
  • transport publiczny,
  • lotniska,
  • miejsca kultu religijnego,
  • miejsca, przy których gromadzą się długie kolejki turystów,
  • obszar wschodniej oraz południowo-wschodniej Turcji.

Czytaj także: Odszkodowanie za opóźniony lot? To możliwe!

Tych regionów należy kategorycznie unikać!

W prowincjach położonych na wschodzie i południowym wschodzie Turcji, w tym na granicy z Syrią i Irakiem, prowadzone są działania zbrojne. Planując podróż do kraju półksiężyca, kategorycznie odradza się odwiedzanie prowincji: Antakya, Gaziantep, Mardin, Diyarbakır, Tunceli, Şırnak oraz Hakkari.

A co z kurortami?

Jeżeli jednak zaplanowaliście swój urlop w jednym kurortów w zachodniej części kraju (np. Antalya, Didim, Dalyan, Kuşadası, Bodrum, Marmaris lub Ceşme), bez obaw! Miejsca te oddalone są od granicy z Syrią lub Irakiem o co najmniej 700-800 km. Powodów do zmartwień nie powinni mieć także m.in. podróżni planujący wakacje w Pamukkale lub popularnej Kapadocji. Oczywiście, pobyt w kurorcie wiąże się także ze wspomnianym we wcześniejszej części tekstu ryzykiem, którego należy być świadomym.

Kekova – rajska i bezludna perła Riwiery Tureckiej



Booking.com

Wyjazd do Turcji a moje prywatne doświadczenia

Podróżuję do północno-zachodniej oraz zachodniej Turcji od wielu lat co kilka miesięcy i nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Skłamałabym pisząc, że nie miewam w sobie żadnych obaw. Zwiedzanie okolic Błękitnego Meczetu oraz Hagii Sophii, spacer po zatłoczonym Taksim, a wreszcie odprawa w sali odlotów na lotnisku Atatürka dawniej nie bywały dla mnie tak niekomfortowe. To właśnie w tych miejscach w minionych latach miały miejsce zamachy terrorystyczne, których ofiarami stali się m.in. turyści.

Świadoma potencjalnych zagrożeń naturalnie unikam zatłoczonych miejsc oraz zgromadzeń, a najbardziej oblegane atrakcje staram się odwiedzać wieczorami. Całość pobytu organizuję zwykle na własną rękę, stąd nigdy nie przemieszczam się wraz z większą grupą turystów. Czy te zasady byłyby pomocne w obliczu realnego zagrożenia? Trudno to ocenić. Wiem jednak, że Turcja nie dała mi dotąd żadnego powodu do niepokoju. Wprost przeciwnie – jak zwykle, zawsze swoją gościnnością, barwnością i talentem do zabawy. Czy tak będzie zawsze? Niestety, tego prawdopodobnie nikt nie jest w stanie obecnie przewidzieć.

A jeśli mimo wszystko zdecydujesz się wyjechać..

Mimo traumatycznych przeżyć, jakie ma za sobą Turcja, kraj szczęśliwie nie stracił ani trochę swojego uroku i talentu do zachwycania sobą na każdym kroku. Mieszkańcy Stambułu jak dawniej tłumnie bawią się w dzielnicy Taksim, z pubów i restauracji huczy głośna muzyka na żywo, nad wąskimi uliczkami unosi się zapach parzonej kawy, a lokalni sprzedawcy uliczni rywalizują w pozyskiwaniu chętnych na soczyste soki, simity, pieczone kasztany czy gotowaną kukurydzę. I tylko duża liczba samochodów wojskowych i policyjnych, a także uzbrojonych funkcjonariuszy, strzegących ambasad i konsulatów, przypomina o ryzyku niebezpieczeństwa.

Nie czuję się w najmniejszym stopniu kompetentna do odpowiedzi na pytanie, czy Turcja jest na tyle bezpieczna, by planować tam wakacje także w 2018 roku. Podobnie jak w przypadku wielu innych krajów, także europejskich, decyzja o wyjeździe tam wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Kraj dokładna także wszelkich starań, by dbać o bezpieczeństwo przyjezdnych oraz swoich mieszkańców, co jest widoczne niemalże na każdym kroku.

Czytaj także: Antalya – kurort, który podbił serca Polaków!

Pozostałe i bagatelizowane zagrożenia

Podczas gdy głowy wielu turystów zaprzątają zamieszki, ataki terrorystczne, demonstracje lub konflikty zbrojne, “przyziemne” zagrożenia zwykle pozostają zignorowane. We mnie największy niepokój w Turcji wzbudzają wysokie statystyki wypadków drogowych, wynikające z szaleńczej jazdy wielu tureckich kierowców oraz nieprzestrzegania przepisów prawa. W 2013 roku na terenie Turcji miało miejsce 1 207 354 wypadków drogowych, wskutek których śmierć na miejscu poniosło ponad 3,5 tysiąca osób (na polskich drogach corocznie ginie podobna liczba osób).

W Turcji niepokoi mnie także ryzyko wystąpienia kolejnego trzęsienia ziemi, jak chociażby trwające zaledwie 37 sekund tragiczne trzęsienie z roku 1999, w którym śmierć poniosło ponad 17 tysięcy osób. W latach 1980 – 2010 na terenie Turcji wskutek klęsk żywiołowych (w tym 35 wstrząsów skorupy ziemskiej) zginęło 21,964 ludzi, średnia zabitych rocznie wynosi zatem ponad 700 osób.

Wiele wypadków turystów na terenie Turcji ma miejsce także w trakcie nierozważnego uprawiania sportów zimowych lub wodnych.

Tekst: Agnieszka Wawrzyniak
Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

  • 1
    Share

Jak prowadzić blog podróżniczy? Kilka rad z okazji 5. urodzin Styku Kultur

Własny blog podróżniczy to marzenie coraz większej ilości osób, które aktywnie zwiedzają świat. Chęć podzielenia się z czytelnikami wrażeniami z podróży, zdjęciami czy filmami wideo sprawia, że coraz więcej osób decyduje się na założenie wirtualnego dziennika z podróży. Jak prowadzić swój blog podróżniczy tak, by zyskał duże grono czytelników? O jakich rzeczach warto pamiętać, a jakich lepiej od początku unikać? Na 5. urodziny Styku Kultur przygotowałam dla Was kilka moich wskazówek. 

Styk Kultur powstał 5 lat temu. Od tamtego momentu napisałam ponad 240 tekstów, uzupełnionych o tysiące zdjęć z wyjazdów. Najwięcej wpisów dotyczy Turcji, w której zakochałam się wiele lat temu, w której miałam przyjemność mieszkać i do której systematycznie wracam co kilka miesięcy. Nie brakuje tu jednak także relacji z podróży do wielu innych zakątków świata.

Kilka wskazówek na początek:

  • Zadbaj o czas poświęcany blogowaniu – blogowanie to bardzo pracochłonne zajęcie, któremu niekiedy poświęca się tyle samo czasu, ile pracy na etat. Jeżeli chcesz, aby Twój blog podróżniczy zyskał stałych czytelników, bądź gotowy na poświęcanie mu czasu. Pisanie raz na kilka miesięcy nie przyniesie dobrego efektu.
  • Nie oczekuj łatwego dochodu – opowieści popularnych blogerów o ich miesięcznych dochodach wzbudzają ekscytację wśród wielu osób raczkujących w blogosferze. Pamiętaj jednak, że główną siłą napędową do prowadzenia Twojego bloga powinna być pasja. Jeśli liczysz na łatwy dochód, możesz się szybko rozczarować.
  • Znajdź swoją niszę – Styk Kultur to jeden z kilkuset polskojęzycznych blogów podróżniczych, które znajdziesz w zasobach sieci. Ich liczba z każdym dniem wzrasta. Co mnie wyróżnia? To, że piszę przede wszystkim o życiu i podróżowaniu po Turcji. Dzięki tej “specjalizacji” mój blog jest bardziej rozpoznawalny na mapie polskiej blogosfery. Niestety, wiąże się z tym także pewna pułapka. Za każdym razem, gdy opisuję podróże do innych miejsc, teksty te cieszą się mniejszą popularnością. Powód? Wśród moich czytelników mam przede wszystkim tych zainteresowanych Turcją. Znalezienie swojej niszy jest jednak mimo wszystko dużo lepsze, od bycia “niezidentyfikowanym”. 
  • Pisz systematycznie –  zakładając bloga sądziłam, że tworzę go przede wszystkim dla siebie oraz bliskich. Choć szybko poczułam chęć dotarcia do większego grona odbiorców, przez pierwsze miesiące praktycznie nikt “z zewnątrz” nie zaglądał na moją stronę. Pasja oraz systematyczność nie zniechęciły mnie jednak do dodawania kolejnych wpisów. Po pierwszych dwunastu miesiącach na mojego bloga zaglądało kilkaset osób dziennie.
  • Rób to z pasją! – żadna inna motywacja nie przyniesie dobrego rezultatu. :)

Błędy, które popełniłam, a których Ty masz szansę uniknąć:

✔ Wykup własną domenę i hosting – w sieci istnieje sporo bezpłatnych serwisów, które pozwalają na prowadzenie bloga bez konieczności ponoszenia kosztów. Do niedawna jednym z najpopularniejszych był Blog.pl, który wraz z końcem lutego 2018 postanowił zawiesić swoją działalność. Tym samym tysiące polskich blogerów, w tym ja, zostało zmuszonych do przeniesienia swojej strony w inne miejsce. Straciliśmy swój czas, pozycję w wyszukiwaniach Google oraz sporo nerwów. Nie popełniaj tego błędu i od początku “idź na swoje“! :)

 Przemyśl nazwę bloga – początkowo Styk Kultur nosił nazwę “Merhaba Çanakkale“, co miało bezpośredni związek z zamieszkaniem przeze mnie w tureckim mieście o tej nazwie. Szybko jednak poczułam, że nazwa ta mocno ogranicza tematykę moich tekstów i zwyczajnie nie pasuje do większości z nich. Nie idź moimi śladami i pomyśl nad uniwersalnym adresem strony, który sprawdzi się pod wieloma względami.

Napisz interesujący pierwszy wpis – mój pierwszy tekst pochodzący z tego bloga nie zawierał informacji o mnie, o tym, dlaczego postanowiłam się tu pojawić, jak również o co w tym wszystkim chodzi. Nie popełniaj tego błędu i przywitaj się ze swoimi czytelnikami!

✔ Zarezerwuj nazwy profili społecznościowych – warto zadbać o to, by Twoje konto na Instagramie, Facebook’u i innych portalach nosiło taką samą nazwę, jak domena bloga. Pospiesz się, nim ktoś inny wybierze te adresy! Mój profil na FB początkowo nosił inną nazwę, a jedynym sposobem na jej zmianę po osiągnięciu określonej liczby obserwatorów, było.. założenie nowej strony.

 Przemyśl strukturę bloga – na początku trudno wyobrazić sobie, jak w przyszłości będzie wyglądał schemat naszego bloga. Kieruje nami entuzjazm, emocje, lecz niekoniecznie racjonalność. Aby uniknąć bałaganu w przyszłości, najlepiej od samego początku przemyśl rodzaje kategorii oraz układ menu.

 Zadbaj o SEO – gdy zaczynałam tworzyć bloga, nie miałam zielonego pojęcia, czym jest SEO. Jeśli jednak zależy Ci na osiągnięciu dobrej pozycji w wyszukiwarce, nie bagatelizuj tej kwestii. W sieci znajdziesz wiele wskazówek dotyczących tego, w jaki sposób można wzbogacić strukturę wpisów m.in. o właściwe słowa kluczowe.

Fot. Marcin Bąkiewicz

Czego unikać prowadząc blog podróżniczy?

Kupowanie zdjęć – w internecie jest wiele miejsc, w których można legalnie zakupić profesjonalne zdjęcia z podróży i publikować je na swoim blogu. W mojej ocenie takie praktyki nie mają sensu. Prowadząc blog podróżniczy postaraj się o własne fotorelacje. Nawet jeśli nie będą idealne, będą unikatowe i przede wszystkim Twoje! Z biegiem czasu nabierzesz wprawy, a Twoje zdjęcia będą stawały się coraz lepsze.

Kopiowanie innych blogów – choć polska blogosfera podróżnicza kusi tysiącami pomysłów i podpowiedzi, nie próbuj naśladować innych blogerów. Szukając inspiracji pamiętaj, że każdy z nas włożył ogrom pracy w wygląd i strukturę bloga, która bardzo często jest efektem wielomiesięcznej metody prób i błędów. Zbyt dosłowne inspirowanie się cudzą pracą nie będzie wyglądało naturalnie. Zadbaj o to, by Twój blog odzwierciedlał Twoją osobowość!

 Uzależnienie od zbierania materiału – wielu blogerów podróżniczych z pewnością dotarło do punktu, w którym radość z bycia w podróży przesłoniła pogoń za zbieraniem materiału na bloga. Pamiętaj jednak, że to podróże są w tym wszystkim najważniejsze. W każdej podróży znajdź dostatecznie dużo czasu na odkrywanie miejsc nie tylko dla bloga, ale przede wszystkim dla siebie!

Socialmediaparanoja– posiadanie fanpage’a oraz profilu na Instagramie jest bardzo przydatne w budowaniu społeczności wokół Twojego bloga. Ciągłe sprawdzanie nowych polubień oraz komentarzy może jednak doprowadzić do marnowania cennego czasu, który lepiej wykorzystać na pisanie nowego tekstu. Wyznacz określony czas, który każdego dnia chcesz poświęcić na obsługę profili społecznościowych.

Zbyt duża presja – jeżeli zależy Ci na osiągnięciu określonego celu i wymiernych wyników bloga, daj sobie czas. Nic nie wydarzy się w kilka dni, tygodni czy nawet miesięcy. Systematyczna praca, pasja i miłość (to chyba miłość!) do bloga na pewno jednak prędzej czy później przyniosą pożądany efekt.

Powodzenia! :)

Czy ten tekst okazał się przydatny? Jeśli tak, będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz swój komentarz! :)

  • 1
    Share

Transport w Bangkoku – jak podróżować po stolicy Tajlandii?

Bangkok to stolica Tajlandii, licząca niespełna 10 milionów mieszkańców. Planując podróż do tego niezwykle egzotycznego miejsca warto dowiedzieć się wszystkiego o sposobach poruszania się po mieście! Do wyboru jest kilka opcji – m.in. autobusy, metro, szybka kolej, tuk-tuki, taksówki oraz  promy pasażerskie. Który z nich jest najtańszy, który najszybszy a który najbezpieczniejszy? W tym artykule znajdziesz wszystkie informacje dotyczące hasła “Transport w Bangkoku. 

Bangkok transport

Transport w Bangkoku 

  1. Airport Rail Link – szybka kolej z lotniska
  2. BTS – kolej naziemna
  3. Metro
  4. Autobusy miejskie
  5. Taksówki
  6. Tuk-tuki
  7. Taksówki wieloosbowe – songthaew
  8. Tramwaje wodne

1. Airport Rail Link – szybka kolej z lotniska

Airport Rail Link to prawdopodobnie pierwszy środek transportu, z którym zmierzą się wszyscy turyści przylatujący na lotnisko Suvarnabhumi. ARL to szybka kolej, która ze stacji zlokalizowanej na lotnisku zabierze Was do Phaya Thai, czyli centrum miasta. Bilet na przejazd kolejką możecie kupić w automatach znajdujących się przed wejściem na peron. Wystarczy wybrać stację docelową, uiścić opłatę oraz odebrać token. Na trasie z lotniska do centrum kolejka zatrzymuje się 7 razy, a przed każdą stacją emitowane są komunikaty zarówno w języku tajskim, jak i angielskim. Wysiadając na stacji Makkasan (piąty przystanek) macie możliwość przesiąść się bezpośrednio do metra.

Bangkok transport

2. BTS – kolej naziemna

Od 1999 roku mieszkańcy Bangkoku mogą korzystać z naziemnej kolejki, zwanej potocznie Skytrain. Pasażerowie poruszają się na dwóch trasach, krzyżujących się ze sobą. Na każdej stacji z łatwością znajdziecie graficzny rozkład jazdy oraz informacje o cenach biletów. Korzystając z automatu wystarczy zaznaczyć nazwę stacji – obok niej widoczna jest cyferka wskazująca wysokość opłaty. Automaty zwykle wymagają od nas użycia monet. Jeśli jednak ich nie mamy, pracownicy kas biletowych są przygotowani do szybkiej wymiany banknotów na monety. Bilety na BTS wydawane są w formie papierowych kartoników. Należy je wsunąć do automatu w momencie wejścia oraz wyjścia z peronu, dlatego zadbajcie o to, by nie zgubić ich podczas podróży. :) Wagony są mocno klimatyzowane, co stanowi spory kontrast do temperatur, które panują za oknem. Aktualny rozkład jazdy oraz niezbędne informacje dotyczące funkcjonowania kolejki naziemnej znajdują się pod adresem www.bts.co.th.

Wszystkich Europejczyków może zaskoczyć fakt, że Tajowie biorą sobie mocno do serca zasady ustępowania pierwszeństwa wysiadającym, jak również ustawiania się do nadjeżdżającego pociągu w kolejce, w ściśle wyznaczonych ku temu miejscach.

Bangkok transport

3. Metro

Od 14 lat w Bangkoku kursuje metro. Obecnie trasa dostępna dla pasażerów liczy ponad 20 kilometrów oraz 18 stacji, spośród których 3 umożliwiają przesiadkę na Skytrain. Podobnie jak w przypadku kolejki naziemnej, ceny biletów uzależnione są od długości trasy. Maksymalnie nie zapłacimy jednak więcej niż około 30 BHT. Ze względów bezpieczeństwa, perony metra w Bangkoku zabezpieczone są szklaną szybą, której drzwi otwierają się w momencie otwarcia drzwi wagonu.

4. Autobusy miejskie

Autobusy miejskie w Bangkoku to środek transportu używany głównie przez Tajów. Turyści korzystają z niego dużo rzadziej, głównie z uwagi na fakt nie do końca zrozumiałych rozkładów jazdy autobusów. Jeżeli nawet zdarzy się, że rozkład jazdy wyeksponowany jest w autobusie w języku angielskim, informacja o tym, gdzie jest przystanek oraz kiedy nadjedzie autobus pozostaje znana najwyraźniej tylko wtajemniczonym. Nie polecam korzystania z autobusów, jeśli macie konkretnie sprecyzowany cel podróży i zamierzacie skutecznie dotrzeć z punktu A do punktu B. Polecam jednak taką przejażdżkę wszystkim tym, którzy mają chwilę wolnego czasu i ochotę na doświadczenie szczypty miejscowego folkloru. Za przejazd autobusem płacimy wewnątrz pojazdu.

Bangkok transport

5. Taksówki

Choć o taksówkarzach w Bangkoku krążą legendy, wbrew pozorom to bardzo tani i wygodny sposób podróżowania po mieście! Nasz przejazd będzie opłacalny szczególnie wtedy, gdy taksówkarz zgodzi się na włączenie taksometru, jednak i bez tego mamy szansę wynegocjować z kierowcą bardzo atrakcyjną stawkę, która powinna zamknąć się w odpowiedniku maksymalnie kilkunastu złotych.

Wyjątkiem są dalsze trasy, jak np. przejazd z centrum do lotniska. W naszym hotelu za taką przyjemność zapłaciliśmy 500 BHT, jednak taksometr pokazał 285 BHT.

Mimo pozytywnych doświadczeń związanych z korzystaniem przez nas z taksówek w Bangkoku, nie obyło się także bez przygód! Lokalni taksówkarze miewają w zwyczaju:

a) odmawiać kursu, nie podając przyczyny;
b) przekonywać, że cel, do którego się wybieramy jest zamknięty, dlatego chętnie zabiorą nas we wskazane przez siebie miejsce (np. sklep, w którym garnitury szyje się na miarę);
c) twierdzić, że taksometr jest zepsuty;
d) odmówić dowiezienia do celu w trakcie trwania kursu (serio);
e) “nie rozumieć” pokazywanych im przez turystów map oraz tras dojazdu;

Bangkok transport

 6. Tuk-tuki

Tuk-tuki to jedne z najbardziej charakterystycznych elementów Bangkoku. Te kolorowe trójkołowe pojazdy silnikowe potrafią dojechać tam, gdzie nie dowiezie nas żadna taksówka. Wbrew pozorom tuk-tuki potrafią osiągnąć naprawdę dużą prędkość, choć na szczęście w przypadku zakorkowanych ulic Bangkoku rzadko mają taką możliwość. Nie zmienia to jednak faktu, że ich kierowcy to niespełnieni rajdowcy, którzy niekiedy przysparzają swoich pasażerów niemalże o zawał serca. Autoriksze nie posiadają pasów bezpieczeństwa oraz bocznych drzwi, zatem jadący nimi pasażerowie muszą mocno trzymać się.. czegokolwiek. :) Oczywiście, jakkolwiek to brzmi, te orientalne trójkołowce mają w sobie dużo uroku, a przejażdżka nimi to obowiązkowa atrakcja turystyczna!

Z kierowcami tuk-tuków można, a wręcz należy negocjować cenę przejazdu! Średni kurs nie powinien kosztować więcej niż 150-200 BHT.

Bangkok transport

7. Taksówki wieloosbowe – songthaew

Podczas pobytu w Bangkoku z pewnością bardzo szybko ujrzycie na ulicach pick-up’y z charakterystycznymi dwoma rzędami ławek i dachem. Są to wieloosobowe taksówki nazywane “songthaew“. Pojazdy zatrzymuje się w każdym miejscu, gdy tylko pasażerowie chcą do nich  wsiąść lub z niej wysiąść. Średnia cena za przejazd wynosi ok. 50 BHT, jednak targowanie w tym przypadku jest również możliwe.

Bangkok transport

8. Tramwaje wodne

Tramwaje wodne to jeden z najłatwiejszych, najprzyjemniejszych a zarazem najtańszych sposobów podróżowania do strategicznych miejsc w Bangkoku. Łodzie obsługują przewozy międzybrzegowe wzdłuż Menamu, podróżując od przystani do przystani. Zatrzymują się co kilka minut, a turyści mogą swobodnie opuścić pokład w dowolnym punkcie trasy. W zależności od trasy, rejs kosztuje od 15 do 40 BHT. Tramwajem wodnym możemy dotrzeć m.in. w okolice Wat Pho, Wat Arun czy Wielkiego Pałacu. Bilety możemy zakupić zarówno w kasach mieszczących się w przystani lub bezpośrednio na pokładzie.

Bangkok transport

Bangkok transport

Tekst: Agnieszka Wawrzyniak
Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

Dziękujemy firmie Olympus Polska za wypożyczenie sprzętu fotograficznego: aparatu Olympus OM-D E-M1 Mark II oraz obiektywów Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 12-40 mm f/2.8 PRO i Olympus M.ZUIKO DIGITAL ED 7-14 mm f/2.8 PRO.

  • 1
    Share

Wiza do Turcji 2018 – ile kosztuje i jak ją otrzymać

Wiza do Turcji 2018: W sezonie letnim wiza do Turcji dla Polaków nadal obowiązują, a ich brak niestety nie pozwoli nam przekroczyć słonecznej granicy kraju minaretów. W jaki sposób można nabyć wizę do Turcji, ile ona kosztuje oraz na jak długo wystarczy? Poniżej wykaz najważniejszych informacji!

→ Przeczytaj koniecznie: Nowe lotnisko w Stambule – informacje praktyczne, dojazd do centrum

W sezonie 2018 wizyty turystyczne dla Polaków nadal obowiązują, a ich uzyskanie stanowi warunek otrzymania zgody na pobyt w Turcji.

Wiza do Turcji 2018 – jak ją otrzymać?

Planując wakacje w Turcji musimy pamiętać o obowiązku posiadania wizy turystycznej, upoważniającej do pobytu na terenie Turcji przez 90 dni w okresie 180 dni jej ważności (licząc od pierwszego wjazdu), bez prawa wykonywania pracy. Oznacza to, że po wykorzystaniu prawa do trzymiesięcznego pobytu nie można wjechać na teren Turcji do czasu wygaśnięcia nabytej wizy, tj. pół roku po dacie pierwszego przekroczenia granicy.

W sezonie turystycznym 2018 wizę turystyczną można nabyć na dwa sposoby – na stronie www.evisa.gov.tr wielokrotną wizę elektroniczną (e-wizę) lub na lotnisku po przylocie do Turcji wielokrotną wizę typu wklejka. Minimalna ważność paszportu do uzyskania wizy elektronicznej lub na lotnisku wynosi 180 dni od daty wjazdu do Turcji.

→ Czytaj także: Czy w Turcji obowiązuje EKUZ?

Ile kosztuje wiza do Turcji?

E-wiza jest oficjalnym dokumentem, który zezwala turystom na wjazd i podróż po Turcji. Dokument jest alternatywą dla wiz wydawanych w placówkach tureckich i na przejściach granicznych. Wnioskodawcy otrzymują wizy drogą elektroniczną po wprowadzeniu wymaganych danych i dokonaniu płatności kartą kredytową lub debetową (Mastercard lub Visa). Link do pobrania e-wizy jest udostępniany w ostatnim etapie, po otrzymaniu informacji, że wniosek został pomyślnie wypełniony. Płatności (20 USD) można dokonać tylko kartą kredytową lub debetową (wyłącznie Mastercard lub Visa).

→ Czytaj także: Jak znaleźć hotel w Turcji?

W sezonie 2018 nadal można zakupić wizę po przyjeździe do Turcji –  w punktach sprzedaży na przejściach granicznych do odwołania. Opłatę w wysokości 30 USD, 25 EUR lub 20 GBP uiszcza się wówczas gotówką.



 

Co warto zobaczyć w Turcji?

Jeżeli organizujesz podróż do kraju półksiężyca na własną rękę, warto już teraz zaplanować plan wyjazdu. W Turcji nie brakuje piaszczystych plaż, zapierających dech w piersiach widoków i antycznych ruin. Są tu jednak także nowoczesne miasta, miejsca oblegane przez imprezowiczów, jak również te, w których króluje przede wszystkim natura. Jeżeli masz wątpliwości, który region wybrać, polecam Ci m.in. lekturę tekstów o Stambule, Antalyi, Pamukkale, Kapadocji, Didim, Izmirze, Side oraz Çanakkale. Przed wylotem koniecznie zapoznaj się także z Twoimi prawami w przypadku opóźnienia lub odwołania lotu

Planujesz wakacje w Turcji? Te miejsca Cię zachwycą:

Antalyainformacje praktyczne | polecane hotele

Wyspa Kekova – informacje praktyczne | polecane hotele

Side – informacje praktyczne | polecane hotele

 

 

 

  • 1
    Share

Wakacje! Co warto wiedzieć przed wyjazdem za granicę?

Kilka rzeczy, o których warto pamiętać przed wyjazdem

Piaszczyste plaże, starożytne zabytki, dobra zabawa i zapierające dech w piersiach krajobrazy. Sezon wakacyjny nabiera rozpędu, a tłumy Polaków jak co roku planują wyjazdy zagraniczne. Chorwacja, Grecja, Włochy, Malta, a może Turcja? Bez względu na kierunek wyjazdu, te informacje powinien mieć na uwadze każdy turysta!

Ważność paszportu 

Urlop zaplanowany, paszport od dawna czeka w szufladzie.. ale czy nie za długo? Choć to oczywiste, że wyjazdy poza Unię Europejską wiążą się z koniecznością posiadania paszportu, wielu z nas często zapomina, że data jego ważności wygasa po 10 latach od dnia wystawienia. Co ważne, w niektórych krajach wymagane jest, aby paszport podróżnych był ważny co najmniej 6 miesięcy. Ponieważ wyrobienie nowego dokumentu może potrwać aż 30 dni od momentu złożenia wniosku, przed zakupem wczasów lub zabukowaniem lotu warto upewnić się, że nasz paszport pozwoli nam przekroczyć granicę UE!

Kopia paszportu

Przed wyjazdem za granicę warto zadbać o wykonanie kopii lub skanu paszportu oraz o powierzenie ich zaufanej osobie. W przypadku kradzieży lub zgubienia dokumentu, elektroniczna kopia może okazać się bardzo pomocna w udowodnieniu tożsamości w kryzysowych sytuacjach.

Wiza

Kraje znajdujące się poza strefą UE bardzo często wymagają od polskich turystów zakupu wizy turystycznej. W niektórych przypadkach wystarczy nabyć ją na lotnisku, tuż po przylocie – w innych niezbędne jest wcześniejsze zakupienie e-wizy przez internet lub złożenie wniosku w ambasadzie danego kraju na kilka tygodni przed wylotem. Planując wakacje obowiązkowo należy sprawdzić, jak wyglądają przepisy wizowe kraju, w którym planujemy spędzić wczasy!

Ubezpieczenie, ubezpieczenie i jeszcze raz ubezpieczenie

Zakup ubezpieczenia turystycznego od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia powinno być równie oczywiste, jak spakowanie szczoteczki do zębów i stroju kąpielowego. Niestety, wielu z nas wciąż o tym zapomina. Warto pamiętać, by w tym celu udać się do rzetelnego ubezpieczyciela i dokładnie zweryfikować ofertę ubezpieczenia! Odradzam poleganie wyłącznie na ubezpieczeniach zakupowanych w biurze podróży, których oferta bardzo często jest bardzo ograniczona.

Europejska Karta Ubezpieczenie Zdrowotnego (EKUZ)

W przypadku wyjazdu do jednego z Państw UE warto zadbać o uzyskanie bezpłatnej Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego. Dokument uprawnia do podstawowego leczenia na terytorium Unii i zdecydowanie ułatwia proces wizyty w przychodni lub szpitalu. EKUZ można uzyskać w najbliższym oddziale NFZ. O dokument może ubiegać się każdy posiadacz ubezpieczenia zdrowotnego w NFZ oraz osoby, które mają prawo do korzystania z opieki medycznej w Polsce. (Więcej informacji tutaj)

Komunikaty MSZ-u

Zagrożenie terrorystyczne w krajach Europy jest niestety z roku na rok coraz wyższe. Popadanie w spiralę strachu i rezygnowanie z jakichkolwiek zagranicznych wyjazdów nie jest receptą dla miłośników podróży. Decydując się na wyjazd do kraju obarczonego ryzykiem zamachu terrorystycznego, należy zadbać o zachowanie wszelkich zasad bezpieczeństwa. W związku z tym, że sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, na kilka dni przed wyjazdem należy sprawdzić oficjalne komunikaty Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Rejestracja podróży

Udając się do kraju o podwyższonym stopniu zagrożenia terrorystycznego lub innych niebezpieczeństw, warto zarejestrować swoją podróż w konsularnym serwisie Odyseusz. Dzięki temu, w przypadku wystąpienia sytuacji nadzwyczajnych za granicą, MSZ skontaktuje się z nami i udzieli niezbędnych informacji oraz pomocy poprzez właściwą placówkę dyplomatyczno-konsularną. Zgłoszenia można dokonać TUTAJ.

Aplikacja iPolak

Udając się za granicę warto zainstalować w smartfonie apkę iPolak, przygotowaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Bezpłatna aplikacja wskaże drogę do najbliższej polskiej placówki dyplomatycznej, podpowie, co zrobić w razie kłopotów podczas wyjazdu czy jak zadbać o własne bezpieczeństwo w różnych zakątkach świata. Można w niej także znaleźć aktualne ostrzeżenia dla podróżujących publikowane przez MSZ. Więcej informacji TUTAJ

Pozostałe serwisy konsularne powstałe w trosce o bezpieczeństwo podróżnych:

www.polakzagranica.msz.gov.pl
www.odyseusz.msz.gov.pl
www.msz.gov.pl/wakacje
www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne

Lokalna waluta

Zakup waluty kraju, do którego się udajemy to gwarancja komfortu. W ten sposób unikniemy stresującego poszukiwania kantoru tuż po przylocie lub konieczności zakupu waluty w niekorzystnym kursie. Warto zadbać również o banknoty o niższych nominałach, którymi będziemy mogli zapłacić np. za taksówkę lub przejazd komunikacją miejską, unikając konieczności pokazywania, ile pieniędzy mamy w portfelu.

Ubrania w bagażu podręcznym

Warto spakować dodatkowy komplet najważniejszych ubrań w bagażu podręcznym. W przypadku zgubienia przez linie lotnicze bagażu rejestrowanego, unikniemy sytuacji, w której nie będziemy mieli się w co ubrać. :)

Masz ochotę dopisać do tej listy kilka sprawdzonych wskazówek? Koniecznie daj znać w komentarzu poniżej! :)


 

Polecane: CO WARTO WIEDZIEĆ O TURCJI?

❶ Największe atrakcje Turcji: bit.ly/atrakcje-turcji
❷ Największe atrakcje Stambułu: bit.ly/atrakcje-stambulu
❸ Największe atrakcje Izmiru: bit.ly/atrakcje-izmiru
❹ Zakupy w Turcji: bit.ly/zakupy-w-turcji
❺ Życie tureckiej ulicy: bit.ly/turecka-ulica
❻ Zwyczaje picia herbaty w Turcji: bit.ly/turecki-cay
❼ Kulturowe know-how – tureckie obyczaje: bit.ly/turcja-know-how
❽ Kawa po turecku: bit.ly/turecka-kawa
❾ Turecki street food: bit.ly/turecki-street-food
❿ Alkohol w Turcji: bit.ly/turcja-alkohol

  • 1
    Share

Co warto zobaczyć w Turcji? Najważniejsze zabytki i atrakcje turystyczne

Co warto zobaczyć w Turcji? Ten kraj, jak mało który, oferuje odwiedzającym całą gamę atrakcji w odcieniach słońca i orientu, które podbiją serce nawet najbardziej wybrednego turysty. Antyczne ruiny, strzeliste minarety majestatycznych meczetów, niezliczone kilometry piaszczystych wybrzeży, orientalne miasteczka przepełnione głosem muezzina oraz nowoczesne metropolie, wprawiające w osłupienie tych, którzy Turcję kojarzą wyłącznie z orientalnym chaosem – to wszystko to zaledwie zalążek tego, co kryje się w bogatej ofercie kraju nad Bosforem. Które z turystycznych atrakcji należy zobaczyć, gdy plan pobytu zamyka się w kilkunastu dniach? Poniżej wykaz 12 propozycji nie do odrzucenia!

  1. Co warto zobaczyć w Turcji? Stambuł – miasto na dwóch kontynentach

Stambuł oczarowuje, nim jeszcze na dobre postawi się nogę na jego ziemi. Wystarczy spojrzeć zza szyby podchodzącego do lądowania samolotu na te niekończącą się feerię świateł i barw, krajobraz obfitych kopuł i strzelistych minaretów, by poczuć dreszcze i zew orientu. Ta wyjątkowa metropolia, dumnie rozłożona na dwóch kontynentach – Azji oraz Europie, to prawdziwa perła na turystycznej mapie Turcji, nie bez powodu odwiedzana corocznie przez miliony turystów. To tutaj konserwatyzm miesza się z nowoczesnością, historia z współczesnością, a bogactwo z biedą, tworząc razem jedyny w swoim rodzaju miejski krajobraz. Atrakcje obowiązkowe do zobaczenia w trakcie pobytu w dawnym Konstantynopolu to bez wątpienia: Hagia Sophia, Błękitny Meczet, Wieża Leandra, Cysterna Bazyliki oraz Pałac Topkapı. Ważnym elementem wizyty w Stambule powinien być bez wątpienia także romantyczny rejs po Bosforze o zachodzie słońca, w akompaniamencie małej szklaneczki czaju, czyli popularnej tureckiej herbaty.

Czytaj także: Największe atrakcje Stambułu

2. Co warto zobaczyć w Turcji? Troja – ruiny antycznej potęgi

Nie sposób w krótkim czasie zwiedzić wszystkie starożytne ruiny, jakie – mimo upływu czasu – zachowały się na tureckiej ziemi. Każdego roku archeolodzy natrafiają na nowe artefakty, otwierające kolejną fascynującą kartę w historii tego obszaru. Jednym ze sztandarowych oraz tłumnie odwiedzanych miast starożytnych nadal pozostaje Troja, opiewana przed wiekami przez wielkiego Homera, a w konsekwencji czego odkryta pod koniec XIX wieku przez niemieckiego archeologa Henryka Schliemanna. Tereny, cieszącego się niegdyś wielką sławą, antycznego grodu są dziś przez wielu określane mianem rozczarowujących, gdyż ruiny starożytnej Troi są jednymi z najgorzej zachowanych antycznych pozostałości w Turcji. Wyjątkowa aura tego miejsca, przepiękne okolice a przede wszystkim charakterystyczna drewniana statua konia trojańskiego sprawiają jednak, że każdy podróżujący do Republiki Turcji turysta obowiązkowo zagląda w te strony.

3. Co warto zobaczyć w Turcji? Wyspa Bozcaada – tajemnicza kraina winorośli

Choć o wyspie nie wspomina prawie żaden komercyjny przewodnik, a każdego roku nieświadomie omijają ją dziesiątki tysięcy turystów, umiejscowienie jej w tym rankingu jest w pełni uzasadnione! Bozcaada to wciąż mało popularna i nieodkryta kraina urokliwych turecko-greckich zaułków, pysznych owoców morza oraz winorośli. Sami Turcy w zachwycie nad wyspą chętnie uciekają tu w wolne weekendy, budują swoje domki letniskowe oraz kręcą popularne historie filmowe. Krajobraz wyspy wciąż pamięta czasy, gdy masowo zamieszkiwali ją Grecy a dawna, multikulturowa historia miejsca wciąż daje o sobie znać! Są tu meczety, greckie cerkwie, osmańskie cmentarze oraz niezliczone domowe winnice i rodzinne pensjonaty. Bozcaada to także coraz bardziej popularne centrum sportów wodnych oraz przystań miłośników pieszych wędrówek. Na wyspę można się dostać przy pomocy promu, kursującego z okolic starożytnej Troi.

4. Co warto zobaczyć w Turcji? Assos – kraina Arystotelesa

Z historią starożytnego miasta Assos związana jest postać Arystotelesa, najsłynniejszego filozofa starożytnej Grecji, który po śmierci Platona opuścił Ateny by w Assos założyć swoją szkołę filozoficzną. To także tutaj, w trakcie swojej trzeciej podróży misyjnej, dotarł sam św. Paweł Apostoł, by następnie w pobliskim porcie wsiąść na statek udający się w kierunku brzegów palestyńskich. Mimo tak niesamowicie bogatej historii, starożytne Assos zwykle pomijane jest przez większość turystycznych szlaków – a szkoda! Odwiedzający znajdą tu m.in. bardzo dobrze zachowane ruiny świątyni Ateny Polias oraz przepiękny antyczny amfiteatr z którego roztacza się zapierający dech w piersiach widok na morze oraz pobliskie wyspy greckie. Dużym atutem miejsca jest także pobliska osada Behramkale, swoją atmosferą przypominająca prawdziwy skansen dawnej osmańskiej codzienności!

Więcej o Assos przeczytasz TUTAJ.

5. Co warto zobaczyć w Turcji? Pergamon – starożytna kolebka pergaminu

Pergamon po raz pierwszy pojawił się w źródłach około 400 lat przed naszą erą. Miasto zbudowane zostało na wysokim wzgórzu, skąd dziś podziwiać można zachwycające widoki na pasma górskie oraz doliny rzek. W starożytnym Pergamonie udoskonalono metody wytwórstwa pergaminu, wybudowano największą – po Bibliotece Aleksandryjskiej – starożytną książnicę, słynną Bibliotekę Pergamońską, powołano jedną z siedmiu wspólnot wczesnochrześcijańskich oraz czczono na dużą skalę Kult Zeusa. Mimo upływu wieków, a także przeniesienia wielu zabytków do Niemiec, ruiny Pergamonu wciąż zachwycają odwiedzających. Ponadto, u podnóża pergamońskiego Akropolu zlokalizowane jest współczesne tureckie miasto Bergama, gdzie czujne oko turysty dostrzeże także wiele innych pamiątek z późniejszych epok.

Czytaj także: Pergamon – boskie sanatorium i tron szatana

6. Izmir – miasto Giaurów i gród Atatürka

Przez samych Turków Izmir nazywany jest miastem giaurów lub grodem Atatürka, ze względu na swój kosmopolityczny luz oraz opieranie się konserwatystom. Znamiona europejskości rzeczywiście od razu rzucają się tutaj w oczy – chociażby pod postacią dużo bardziej odważnej kobiecej mody, obecności mniejszości seksualnych, czy mnóstwa knajpek pełnych ludzi pijących mocniejsze trunki. Z drugiej strony nie brakuje tu zaułków, w których atmosfera orientu wyraźnie się zagęszcza, a ulice wypełniają kobiety ubrane w przeróżne stroje etniczne. W centrum Izmiru dumnie wznosi się jego symbol – osmańska wieża zegarowa, oświetlana po zmroku dziesiątkami barw. Będąc w Izmirze obowiązkowo należy zwiedzić Kültürpark, nazywany zielonymi płucami miasta, miejscowe muzea archeologiczne oraz osmańskie bazary. Spacer wzdłuż tętniącej życiem nadmorskiej promenady oraz rejs promem do pozostałych dzielnic miejskich to także obowiązkowy element wizyty w tej metropolii!

7. Co warto zobaczyć w Turcji? Efez – antyczna potęga

Ruiny starożytnego Efezu zachowały się w wyjątkowo dobrym stanie, pomimo licznych trzęsień ziemi, z jakimi borykał się ten region. Podczas spaceru po zachwycającym żywym muzeum możemy dotykać starożytnych skarbów i poczuć, że czas tutaj zatrzymał się w miejscu. Szansa na to, że będziemy tu sami jest minimalna – Efez to bowiem jedna z pereł Turcji, nieprzerwanie oblegana przez turystów. Starożytne miasto można jednak zwiedzać także wieczorem, gdy częstotliwość wizyt gości zdecydowanie spada, a kręte antyczne uliczki nabierają całkowicie innego blasku. Jeśli odwiedzicie te okolice jesienią, będziecie mieli szansę przyjrzeć się jedynemu w swoim rodzaju konkursowi walk wielbłądów.

Czytaj także: Efez – najważniejsze zabytki

8. Co warto zobaczyć w Turcji? Meryemana – święte miejsce chrześcijan

Jeśli Turcja kojarzy wam się jednoznacznie z odległym kulturowo krajem islamskim, dużym zaskoczeniem może okazać się fakt, że to właśnie na tych terenach Matka Boska spędziła część swojego ziemskiego życia, czego pamiątką jest słynny Dom Marii Dziewicy, znany w lokalnym języku jako Meryemana. Każdego dnia na wzgórze Corsessus przybywają tłumnie pielgrzymki chrześcijan, przepełnionych wiarą, że powierzone w tym miejscu intencje zostaną wysłuchane. Co ciekawe, w Meryemanie nie brakuje także Turków, którzy powszechnie wierzą, że to szczególne miejsce ma dar do spełnienia życzeń, także tych zupełnie zwyczajnych i prozaicznych.

Czytaj także: Meryemana – miejsce, w którym spełniają się życzenia

9. Co warto zobaczyć w Turcji? Didim – Świątynia Apollina

Niewielkie miasteczko Didim to niezwykle popularny turecki kurort nad wybrzeżem Morza Egejskiego. W ciągu dnia życie toczy się tutaj leniwie, wieczorami kurort budzi się do życia. Ta pozornie “taka jakich wiele” miejscowość, skrywa w sobie jednak kilka niespodzianek, dzięki czemu w pełni zasługuje na miejsce w rankingu najważniejszych atrakcji Turcji. Didim spełnia zróżnicowane zapotrzebowania turystów, ciesząc się jednakową popularnością wśród wczasowiczów, amatorów rodzinnego wypoczynku, poszukiwaczy imprezowych wrażeń czy miłośników archeologii. Największą lokalną atrakcją jest gigantycznych rozmiarów Świątynia Apollina, która rozsławiała niegdyś antyczną Didymę. Jej ogrom zrozumie tylko ten, kto stając pod jedną z majestatycznych kolumn, poczuje się niczym mrówka! W czasach antycznych w pobliżu świątyni działała słynna starożytna wyrocznia, do której przybywali goście chętni usłyszeć tajemne wróżby na temat swojej przyszłości.

10. Co warto zobaczyć w Turcji? Dalyan – bujna zieleń, wyjątkowe błoto i ogromne żółwie

Okolice malowniczej wioski Dalyan to jedno z najbardziej “zielonych” miejsc w całej Turcji. Turyści odwiedzający te regiony powinni skorzystać z możliwości rejsu statkiem wzdłuż miejscowej rzeki, która w niezwykle malowniczy sposób wije się wśród labiryntu setek wysepek oraz bujnej roślinności. Ostatnim punktem rejsu jest piaszczysta plaża Iztuzu, gdzie swoje jaja składają ogromne żółwie Caretta. Co istotne, w trakcie rejsu można podziwiać także niezwykłe grobowce likilijskie, wkomponowane w urwiste skały. Region Dalyan corocznie przyciąga także tłumy kuracjuszy, głęboko wierzących w lecznicze właściwości miejscowych jezior błotnych. Jak podkreślają miejscowi, kąpieli w tutejszym błocie systematycznie zażywają podobno nawet największe gwiazdy Hollywood.

11. Co warto zobaczyć w Turcji? Pamukkale – Biała Twierdza z datą ważności

Przeglądając ofertę wczasów do Turcji w katalogu turystycznym łatwo natrafić na bajeczne zdjęcia śnieżnobiałych tarasów Pamukkale, z których spływa krystalicznie turkusowa woda. Ten unikatowy w skali światowej cud natury powstał w wyniku działania wód wapiennych, wypływających z licznych lokalnych źródeł termalnych. Wraz z ruinami pobliskiego starożytnego miasta Hierapolis, Pamukkale wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Niestety, w rzeczywistości ten wyjątkowy pomnik przyrody coraz mocniej cierpi z powodu masowych odwiedzin turystów, tracąc swój dawny blask. Pamukkale to jednak nadal jedna z największych atrakcji Turcji, bez której trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek wycieczkę objazdową!

Czytaj także: Pamukkale – bawełniana twierdza

12. Kapadocja – księżycowa kraina

Gdy mowa o największych atrakcjach kraju nad Bosforem, nie sposób wspomnieć o ich królowej – oszałamiającej Kapadocji. Ta bajeczna i surrealistyczna kraina nazywana jest największym skarbem Turcji. Temu, kto miał okazję zobaczyć jej labirynty, skalne miasta i kościoły, trudno będzie wskazać piękniejsze miejsce w tym rejonie świata. Naturalny cud natury, z akcentem rzeźb autorstwa ludzkiej dłoni. Krajobraz regionu tworzą liczne doliny, wąwozy, kominy skalne, wygasłe wulkany oraz domostwa wyżłobione w wulkanicznym tufie, zamieszkiwane w średniowieczu przez chrześcijańskich mnichów. Jedną z wiodących atrakcji turystycznych tego regionu są popularne loty balonem, o poranku lub o zachodzie słońca, w trakcie których śmiałkowie mają okazję podziwiać przepiękną panoramę Kapadocji, łudząco przypominającą krajobraz księżycowy.

Czytaj także: Kapadocja – baśniowa kraina ukryta w skale

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Kolejka linowa Funchal – popularna atrakcja stolicy Madery

Kolejka linowa Funchal to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji stolicy Madery. Dzięki niej turyści mają szansę dostać się na wzgórze Monte, skąd roztacza się imponujący widok na wyspę i ocean. Jaka jest cena biletów Teleférico, gdzie znajdują się stacje kolejki oraz jaką alternatywę mają odwiedzający, którzy pragną dostać się na wzgórze? Te i wiele innych informacji praktycznych znajdziesz w dalszej części artykułu. 

Kolejka linowa Funchal – historia

W przeszłości droga między starym miastem a wzgórzem Monte pokonywana była przez mieszkańców Madery za pomocą kolei, którą w okresie II wojny światowej na stałe usunięto z krajobrazu Funchal. Dziś ten popularny odcinek przemierzany jest przez turystów głównie przy użyciu kolejki linowej Teleferico. Podobnie jak w przypadku Tbilisi, także na Maderze mamy okazję podziwiać z pokładu wagoników panoramę całego miasta, a ponadto także bezkresne wody oceanu. W przeciwieństwie do kolejki górskiej stolicy Gruzji, przejażdżka maderskim Teleferico niestety nie należy do najtańszych sposobów zwiedzania miasta, co w żaden sposób nie wpływa na brak zainteresowania atrakcją. 

Proces budowy Teleferico

Proces budowy kolejki linowej zainicjowano ponad pół wieku po dekonstrukcji dawnej linii kolejowej. Pierwsza faza budowy rozpoczęła się w centrum miasta, a jej kontynuacja w stronę wzniesienia następowała stopniowo w latach kolejnych. Dziś Teleférico “wspina się” na wysokość 560 metrów, osiągając przy tym prędkość nie przekraczającą 5 metrów na sekundę. Przeciętna podróż kolejką wynosi od 11 do 15 minut, a goście mają do wyboru dwie trasy podróży – ze starej części Funchal (stacja zlokalizowana przy Campo Almirante Reis) do Monte oraz z Ogrodu Botanicznego do Babosas (Monte).

Kolejka linowa Funchal – ceny biletów

Koszt przejazdu kolejką ze starego miasta na wzgórze dla osoby dorosłej to 10 € w jedną stronę (15 € w dwie strony), dla dziecka a wieku od siedmiu do czternastu lat 5 € (7,5 € w dwie strony), a dla najmłodszych poniżej 6 roku życia atrakcja jest darmowa. Główna stacja zlokalizowana jest w bliskim sąsiedztwie wybrzeża. Z przejażdżki miejscową kolejką linową można skorzystać przez cały rok (z wyjątkiem okresu Świąt Bożego Narodzenia) od 9:00 do 17:45. Obecnie przewoźnik dysponuje 39 wagonikami, które transportują około 800 turystów na godzinę.

Turyści odwiedzający Funchal mają także możliwość wykupienia pakietów promocyjnych, łączących podróż kolejką wraz z odwiedzinami Ogrodu Tropikalnego, Ogrodu Botanicznego lub skorzystania z oferty przejażdżki tzw. “Yellow Busem”, czyli dwupiętrowym autokarem oferującym przejażdżkę po najważniejszych miejscach w mieście. 

Teleferico to nie wszystko!

Przejażdżka Teleferico daje turystom niepowtarzalną możliwość podziwiania z lotu ptaka wyjątkowej miejskiej architektury, bujnej roślinności miejscowych ogrodów, malowniczej zatoki oraz bezkresnych wód Atlantyku. Przy odrobinie szczęścia na horyzoncie ukazać mogą się odpływające lub dobijające do portu ogromne wycieczkowce lub nieco mniejsze statki pasażerskie, odpływające na wyspę Porto Santo.

Oczywiście, kolejka linowa to nie jedyny sposób dotarcia na wzgórze Monte oraz sąsiadujące z nim obszary, a co za tym idzie także nie jedyna możliwość zachwycenia się roztaczającym z góry krajobrazem. Turyści mają do wyboru także autobusy komunikacji miejskiej, dowożące na Monte za niespełna 2 € w jedną stronę, jak również samodzielny spacer na wzniesienie, w zależności od tempa oraz przygotowania zajmujący od dwóch do trzech godzin.

  • 1
    Share

Co kupić w Tbilisi? Pamiątki i suweniry z Gruzji

Tbilisi to stolica i największe miasto Gruzji położone nad rzeką Kurą, zamieszkane przez 1,15 mln osób. Miasto jest  głównym kulturalnym, naukowym i przemysłowym ośrodkiem Gruzji. Co kupić w Tbilisi i jakie pamiątki oraz prezenty warto przywieść z Gruzji?

Gruziński róg i wyroby ceramiczne

Do typowych gruzińskich pamiątek, nabywanych corocznie przez rzesze turystów, należą przede wszystkim słynne tradycyjne gruzińskie rogi rytualne, przeznaczone do picia wina oraz lokalne wyroby ceramiczne i rzeźbiarskie.

Złoto, srebro, kamienie szlachetne

Wielu turystów odwiedza Gruzję z myślą o zakupach w sklepie jubilerskim – ze względu na ich wysoką jakość oraz stosunkowo niskie ceny.

Znajdź hotel w Tbilisi

Dzieła sztuki

Tbiliskie centrum sztuki oferuje dzieła młodych i uznanych gruzińskich artystów, tworzących w ramach wielu różnych dziedzin sztuk – począwszy od malarstwa, przez rzeźbę oraz projektowanie ubioru.

Gruzińskie wina

Nie jest tajemnicą, że Gruzja to kolebka wina, produkowanego na bzie aż 521 oryginalnych odmian winogron. Każdy miłośnik winiarstwa znajdzie tu coś dla siebie!

Ikony i dewocjonalia

W Tbilisi niemal na każdym kroku znajduje się sklep z ikonami, oferujący zarówno oryginalne pozłacane ikony, jak i ich tańsze – i równie piękne – reprodukcje. Najpopularniejszą postacią ikon jest św. Jerzy.

Poznaj ceny noclegów w Tbilisi

Mapa

 

  • 1
    Share

Gruzja: jak podróżować po Tbilisi?

Taksówką, metrem autobusem a może marszrutką? Poruszanie się po stolicy Gruzji jest łatwe, sprawne i tanie! Poniżej znajdziecie podsumowanie informacji dotyczących tego, jak podróżować po Tbilisi.

Metro

Tbilisi posiada dobrze rozwinięty system dwóch linii metra, które rozsiane są po całym mieście. Metro funkcjonuje w godzinach od 06:00 do północy. Wszystkie nazwy stacji metra oraz ich znaczenia funkcjonują zarówno w języku gruzińskim, jak i w angielskim. Opłata za przejazd metrem wynosi 0,4 GEL. Istnieje również możliwość wykupienia specjalnej karty, którą można naładować dowolną kwotą pieniędzy, w zależności od intensywności korzystania z podziemnej kolei.

Autobus miejski

Autobusy miejskie w Tbilisi mają kolor żółty, a ich numer oraz wyznaczona trasa widnieje zwykle na szybie pojazdu. Od niedawna na przystankach autobusowych znajdują się tablice elektroniczne, informujące o dokładnej godzinie przyjazdu autobusu. Informacje są dostępne zarówno w języku gruzińskim, jak i w angielskim. Podróż autobusem kosztuje 0,50 GEL, a umieszczony wewnątrz pojazdu automat drukuje bilet, który należy zachować aż do końca przejazdu – może być sprawdzony przy wyjściu z autobusu. Można także skorzystać z karty podróżnej, która sprzedawana jest na każdej stacji metra i pozwala na przejazd zarówno podziemną koleją, jak i autobusami. Płacenie bezpośrednio u kierowcy jest zabronione.

Marszrutka

Marszrutka to odpowiednik tureckiego dolmusza –  mikrobus z kilkunastoma miejscami siedzącymi, który jeżdżąc po ustalonej trasie zatrzymuje się na każde żądanie pasażerów (wsiadających lub wysiadających). Żółte marszurtki Tbilisi poruszają się zwykle po bocznych ulicach miasta, a ich trasy są umieszczone na przedniej szybie (często nazwy zapisane są tylko w języku gruzińskim). Opłata za przejazd kosztuje średnio 0,80 GEL i wręcza się ją kierowcy w trakcie jazdy. W nowych modelach marszrutek można płacić także za pomocą karty podróżnej, zakupionej na stacji metra.

Taksówka

Taksówki w Tbilisi są zwykle prywatną własnością kierowców, a cenę za przejazd należy zawsze negocjować przed rozpoczęciem kursu. Gruzińscy taksówkarze lubią mieć problemy z odnalezieniem właściwiej drogi, a za swoje pomyłki pobierają opłatę. Podróż w centrum miasta nigdy nie powinna kosztować więcej niż 15 GEL – jedynym wyjątkiem jest z kurs z centrum na, oddalone od miasta, lotnisko.

Kolejka linowa

Od kilku lat nad starym miastem Tbilisi kursują wagoniki kolejki linowej, prowadząca spod cerkwi Matechi do zamku Narikala – starożytnej twierdzy wznoszącej sięnad miastem. Będąc na górze warto uczynić krótki spacer w stronę pomnika Matki Gruzji – Kartlis Deda. Patrzy ona w kierunku miasta, trzymając w lewej ręce puchar wina, a w prawej miecz. Winem Kartlis Deda wita przyjaciół, natomiast miecz przeznaczony jest dla wrogów. Kartlis Deda powstała w 1958 z okazji jubileuszu 1500-lecia Tbilisi.

Znajdź hotel w Tbilisi:


Booking.com

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Gruzja : co warto zobaczyć w Tbilisi?

Tbilisi to stolica i największe miasto Gruzji, położone nad rzeką Kurą. Miasto jest głównym kulturalnym, naukowym i przemysłowym ośrodkiem Gruzji, zamieszkiwanym przez 1,15 mln osób Co warto zobaczyć, odwiedzając gruzińską stolicę?

Architektura drewnianych balkonów

Charakterystyczną cechą architektury Tbilisi jest oryginalny krajobraz ręcznie rzeźbionych balkonów i drewnianych galerii. Im starsze balkony, tym większy stopień artyzmu i kreatywności twórcy. Gruzini szczycą się swoją architekturą a turyści corocznie przyjeżdżają do Tbilisi by ją fotografować i podziwiać. Misternie rzeźbione balkony zwisają zwykle nad drugim piętrem budynku. Niestety te unikalne dzieła sztuki, pozostawione same sobie, bardzo często popadają dziś w ruinę.

Sprawdź ceny hoteli w Tbilisi

Tbiliskie banie w Abanotubani

W Tbilisi mieszkaliśmy w Abanotubani (słowo “abano” w języku gruzińskim oznacza łaźnię), czyli starej dzielnicy łaźni, leżącej tuż nad rzeką Kurą. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to najstarszy fragment miasta a tym samym jeden z ładniejszych. Niestety już krótki spacer wąskimi i krętymi uliczkami nieco dalej ukazuje, że sporo budynków mieszkalnych popada w ruinę i chyba nikomu nie spieszy się, by je ratować. Z jednej strony widać tutaj biedę, z jaką boryka się Gruzja, z drugiej strony widok unoszącej się pary nad tbiliskimi baniami w mroźne wieczory robi arcymagiczne wrażenie. Carskie banie (łaźnie) siarkowe zlokalizowane są pod ziemią, na zewnątrz natomiast podziwiać możemy ich rozświetlone kopuły. Wielbicieli tbiliskich łaźni oraz ich leczniczo-kojących właściwości od wieków nie brakuje a w czasach średniowiecznych tych wyjątkowych “hammamów” było aż 65. Mnie najbardziej zauroczyła kolorowa fasada łaźni Czreli abano (pstra łaźnia), której fasadę zdobią dwa niewielkie minarety przypominające architekturę perską. Banie sąsiadują z licznymi kamienicami, które charakteryzują typowe dla Tbilisi drewniane galerie oraz balkony.

Znajdź hotel w Tbilisi:



Booking.com

Plac Wolności

Najpopularniejszym miejscem w Tbilisi jest Plac Wolności wraz z górującą nad nim kolumną, na szczycie której znajduje się pomnik św. Jerzego, patrona Gruzji. Oficjalna nazwa pomnika to „Pomnik Wolności”. Pomnik powstał w 2006 roku a jego twórcą jest słynny gruziński rzeźbiarz Zurab Tsereteli.

Więcej informacji na temat pomników w Tbilisi znajdziesz TUTAJ

Architektura nowoczesna: Most Pokoju, Pałac Prezydencki

Gruzini aspirują do tego, by, pomimo lokalizacji, traktować ich raczej jako Europejczyków niż mieszkańców Azji. Stąd też dość łatwo dostrzec flagi Unii Europejskiej, czy takie nazwy placów jak Plac Europejski czy Plac Unii Europejskiej. Niestety gruzińska rzeczywistość wydaje się być bardzo odległa europejskim aspiracjom. Porównując Gruzję do bogatej Turcji, czy bogatego w gaz i ropę Azerbejdżanu, wypada równie słabo na tle państw azjatyckich. Władze Tbilisi wydają się jednak rekompensować czasy, kiedy Gruzja borykała się z ogromnymi problemami energetycznymi oraz dużą biedą. Po zmroku miasto jest bardzo rozświetlone a szczególną uwagę przyciągają fantazyjne budynki, reprezentujące nurt architektury nowoczesnej. Część z nich została już oddana do użytku, część nadal jest budowie. W moim odczuciu nowoczesne projekty są trochę próbą bycia nowoczesnym na siłę oraz udowodnienia Europie, że Gruzja dotrzymuje tempa rozwoju. Koszta ich budowy mogłyby zostać wykorzystane dużo lepiej do wspomnianej renowacji zabytkowych obiektów. Z drugiej strony te nowoczesne konstrukcje z całą pewnością urozmaicają krajobraz estetyczny miasta i sprawiają, że nieco bardziej przypomina ono stolicę niewielkiego kraju. Słynny Most Pokoju (autor Michelle de Lucchi), choć wizualnie nie pasuje do otoczenia, stał się już rozpoznawalnym elementem miasta, podobnie jak paryska Wieża Eiffla, która początkowo również wzbudzała spore kontrowersje. Razem z budynkiem Pałacu Prezydenckiego (Michelle de Lucchi) oraz jeszcze nie oddanym do użytku budynkiem teatru (Massimiliano Fuksas) tworzą interesujące miejsce, które powoli staje się znakiem rozpoznawczym Tbilisi.

Ulica i skwer Lecha Kaczyńskiego

Jest takie miejsce w Tbilisi, które bez względu na poglądy polityczne, odwiedzić powinien każdy ciekawy świata turysta z Polski. Skwer Lecha Kaczyńskiego, o którym mowa, jest bowiem najbardziej znaczącym polskim akcentem w mieście. Według relacji większości bywalców każdy Gruzin wie, kim Lech Kaczyński był i jak wiele swego czasu gotów był zrobić i zrobił dla ich kraju. Niestety my osobiście mieliśmy najwidoczniej pecha, gdyż nikt z zapytanych Gruzinów nie kojarzył ani nazwiska ani nie potrafił wskazać lokalizacji “polskiej” ulicy – załóżmy jednak, że był to wyjątkowy zbieg okoliczności. Lech Kaczyński kochał Gruzję i naród gruziński a największym tego dowodem było zorganizowanie przyjazdu do Tbilisi przywódców kilku państw Europy Wschodniej w czasie wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku. Prezydencki skwer oraz ulica otrzymały oficjalne imię Lecha Kaczyńskiego w drugą rocznicę katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Na skwerze o powierzchni 700 metrów kwadratowych znajduje się pomnik prezydenta RP. Sama ulica, skwer, pomnik oraz jego lokalizacja nie robią najlepszego wrażenia. Pomnik ulokowany jest tuż przed jednym z bloków, raczej na obrzeżach, niż w centrum miasta. Oczywiście najważniejszy jest jednak sam gest i fakt, że Gruzini chcieli uczcić imię Lecha Kaczyńskiego. Miło jest także natrafić na polski akcent na odległym Kaukazie.

Wieża zegarowa

Ta fantazyjna wieża zegarowa sprawia wrażenie zbudowanej z klocków lub zaprojektowanej ręką samego Salvadora Dali. Jest pełna kolorów, barwnych mozaik i dekoracyjnych akcentów, co sprawia, że konstrukcja wygląda iście czarodziejsko i doskonale komponuje się z ładną okolicą. Tuż obok wieży znajduje się Teatr Marionetek Rezo Gabriadze oraz przepiękna knajpka, której wystrój jest równie fantazyjny i zachwycający, jak sama wieża. Bardzo żałuję, że podczas naszego pobytu teatr był zamknięty, bo podejrzewam, że jest równie magiczny jak jego okolica.

Kolejka linowa nad starym miastem

Od kilku lat nad starym miastem Tbilisi kursują wagoniki kolejki linowej, prowadzącej spod cerkwi Matechi do zamku Narikala – starożytnej twierdzy wznoszącej się nad miastem. Będąc na górze warto wybrać się na krótki spacer w stronę pomnika Matki Gruzji – Kartlis Deda. Patrzy ona w kierunku miasta, trzymając w lewej ręce puchar wina a w prawej miecz. Winem Kartlis Deda wita przyjaciół, natomiast miecz przeznaczony jest dla wrogów. Kartlis Deda powstała w 1958 z okazji jubileuszu 1500-lecia Tbilisi.

Cerkwie Tbilisi

Tbilisi znane jest ze swoich świątyń prawosławnych, z których największa – Sobór Trójcy Świętej – wybudowana została zaledwie 10 lat temu. Prawosławne ikony, rzędy palących się świeczek oraz ludzie w skupieniu oddający się modlitwie. Które z nich obowiązkowo należy odwiedzić podczas pobytu w stolicy? Oprócz Soboru Trójcy Świętej – największej budowli sakralnej Gruzji, górującej nad całym Tbilisi – zwiedzający powinni koniecznie zwiedzić Świątynię Metechi, zbudowaną w trzynastym wieku za panowania króla Dymitra II nad rzeką Mtkwari. Kolejnym obowiązkowym punktem na sakralnej mapie Tbilisi jest Katedra Sioni, w której przechowywany jest krzyż świętej Nino, który w Kościele gruzińskim uznawany jest za najcenniejszą relikwię. Spacerując po Tbilisi warto także zajrzeć do Świątyni Kaszweti świętego Jerzego, związanej z legendą o sławnym mnichu Dawidzie z Garedży, jednym z Trzynastu Ojców Syryjskich głoszących ewangelię w Gruzji.

Więcej informacji na temat obiektów sakralnych w Tbilisi znajdziesz TUTAJ

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Zakupy: co kupić w Turcji, jak się targować i czego unikać

Trudno wyobrazić sobie pobyt w Turcji bez zrobienia zakupów, a tureckie orientalne bazary, tłumne targowiska czy eleganckie butiki to istny raj dla zakupoholików. 

→ Przeczytaj koniecznie: Wakacje w Turcji 2018 – wszystko, co musisz wiedzieć przed wylotem

Targowanie się w Turcji – mity i legendy

Wielowiekowa tradycja targowania się, która w sposób szczególny kojarzy się z Turcją, utknęła współcześnie przede wszystkim w skansenie bazaru i specyficznych targowisk. Pazarlık, czyli targowanie się, to nadal istotny element tureckiej kultury, jednak na przestrzeni wieków nastąpiła duża modyfikacja tych zwyczajów. Wszędzie tam, gdzie na produktach brakuje widocznych cen, a w oczach aż roi się od tureckich suwenirów, mamy pełne pole do spróbowania swoich sił w sztuce negocjowania ich wartości. Należy jednak pamiętać, że Turcja to kraj nowoczesny i, mimo nieobecności w strukturach UE, obowiązują tu wszystkie znane nam normy współczesnego świata konsumpcji.

→ Czytaj także: Pamukkale – to miejsce w Turcji Cię zachwyci!

Turysto, zachowaj umiar

Już kilkukrotnie zdarzyło mi się widzieć turystów dokładających starań, by wynegocjować cenę zakupów w supermarkecie [SIC!], irracjonalności czego nie da się nawet wytłumaczyć nieznajomością obcej kultury. Przebywając w Turcji nie targujemy się w galeriach handlowych, marketach, aptekach ani żadnych innych miejscach, gdzie ceny określone są z góry, a sprzedawca ofiarowuje nam paragon fiskalny. Nikt nie obniży dla nas sklepowej ceny alkoholu, produktów spożywczych czy biletów wstępu.

Drugą, w mojej ocenie dosyć bezsensowną cechą, jest próba targowania się o jedną czy dwie liry, gdy stanowią one połowę wartości produktu. Nie prośmy o zniżkę przy zakupie arbuza czy melona – jeśli sprzedawca będzie miał ochotę, może nam go ofiarować nawet za darmo, jeśli nie – tylko się zbłaźnimy. Warto również pamiętać, że podobnie jak my, Turcy pracują równie ciężko, a każdy z nich ma rodzinę, której zapewnia byt. W targowaniu się nie chodzi o całkowite wyeliminowanie zysku sprzedawcy, a o dobicie korzystnego interesu!

→ Czytaj także: Twój lot został opóźniony lub odwołany? Walcz o swoje prawa! ←

Co kupić w Turcji i jak zrobić wrażenie na sprzedawcy

Ja z natury nie lubię się targować i czuję strasznie nieswojo, gdy przychodzi do proszenia o zbicie ceny. Szczęśliwie i tak zwykle trafiam na sprzedawców, którzy po krótkiej rozmowie, sami zaczynają proponować korzystniejszą ofertę. Wcześniej musi odbyć się jednak pewna wymiana zdań o Polsce, polsko-tureckiej przyjaźni.. Jeśli przebrniecie pozytywnie przez szereg pytań w stylu “Czy lubisz Turcję / miasto X?”, z całą pewnością – poza zniżką – otrzymacie też ciepły çay i breloczek (lub inny darmowy gadżet) na drogę. Warto podkreślić, że im mniejsze i mniej turystyczne miasto, tym łatwiej o atrakcyjne zniżki. Poza Stambułem ciężko również trafić na przykłady natrętnych naciągaczy, o których krążą legendy. W małych miastach bazary odwiedzane są przede wszystkim przez samych Turków, a atmosfera na nich jest ciepła, spokojna i sympatyczna.

→ Czytaj także: Kapadocja – baśniowa kraina wykuta w skale ← 

Co kupić w Turcji?

 Co kupić w Turcji i jak to zrobić – 5 trików skutecznego targowania

  • Rozeznanie rynku – wiele przewodników proponuje, by zaproponować zapłatę połowy oferowanej przez sprzedawcę ceny. Warto jednak pamiętać, że nasz handlarz ma za sobą spore doświadczenie i doskonale zna tą taktykę. Prawdopodobnie cena została dla nas już wcześniej irracjonalnie zawyżona, tak by propozycja zniżki o 50% była dla handlarza bardzo korzystna. Przed dokonaniem zakupu warto zrobić małe rozeznanie rynku i zbadać, jaka jest przeciętna cena za interesujący nas przedmiot, tę najniższą podzielić na pół a potem iść do wybranego stoiska i dopiero wtedy zacząć się targować.
  • Tajemniczy budżet – podstawowym błędem, popełnianym przez turystów, jest obnażanie przed sprzedawcą całej zawartości swojego portfela i eksponowanie posiadanych lir, którymi od razu chcą zapłacić. Jeśli straganiarz zobaczy, że jesteśmy gotowi kupić przedmiot bez żadnych negocjacji, a nadmierne wydatki nie stanowią dla nas problemu, nie będzie inicjował targowania się. Zdecydowanie lepszą taktyką jest wstrzymanie się od szybkiej decyzji o zakupie, wyrażenie oburzenia nad wysokością proponowanej ceny oraz gra na czas.
  • Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – ta taktyka właściwie pozostaje w opozycji do poprzedniego punktu, choć możliwe jest umiejętne wykorzystywanie każdej z nich. Istotą triku jest próba wręczenia sprzedawcy banknotu, w zamian za wzięcie do ręki pożądanego przedmiotu. Dajemy tym samym sygnał, że niemal dobiliśmy już targu i nie ma sensu tracić czasu na dalsze negocjacje. Widok pieniędzy prawdopodobnie nie pozwoli handlarzowi zrezygnować z naszej oferty.
  • Klient w pośpiechu – taktyka polega na szybkim zapytaniu o cenę i jeszcze szybszym wyrażeniu dezaprobaty wobec jej wysokości. Ponieważ nam się śpieszy, a bardzo chcemy dokonać zakupu, prosimy handlarza o błyskawiczną odpowiedź. Napięcie możemy podkręcić pokazaniem sprzedawcy zegarka, oczekującego na nas przyjaciela lub wzmianką o spóźnieniu na samolot.
  • Porzucenie – jeśli negocjacje nie idą po naszej myśli, a sprzedawca pozostaje nieugięty, możemy pokusić się o, zwykle skutkującą, taktykę odejścia od straganu, by wzbudzić w handlarzu poczucie “utraty klienta”. Ciosem w serce Turka będą odwiedziny sąsiednich towarów i ukazanie zainteresowania produktem konkurencji. W rezultacie dosyć częstym widokiem jest pogoń sprzedawcy za swoją zwierzyną, by zaoferować korzystniejszą cenę. Skutecznym zabiegiem jest także spacerowanie od stoiska do stoika i oznajmianie handlarzom, że kolega ze straganu X zaproponował cenę dużo niższą.

Co kupić w Turcji?

 Co kupić w Turcji?

    • Turkish delight – lepkie, słodkie, wypełnione syropem, pełne suszonych owoców lub chrupiących orzechów – tureckie słodycze to legenda i marka sama w sobie. Królewska para słodkości to oczywiście lokum baklawa, są jednak także i inne przysmaki, jak pişmaniye, czyli rodzaj waty cukrowej z aromatem wanilii. Turkish delight przygotowywane z myślą o turystach są pakowane w specjalne kartoniki, które w rzeczywistości zawierają mało produktu, a i jego smak jest dosyć gumowy i mało smaczny. Jeśli chcemy skosztować najpyszniejszego lokum czy baklawy, kupujmy słodycze na wagę – ich jakość oraz smak są nieporównywalne.
    • Nazar / Oko proroka (tr. nazar boncuğu lub nazarlık) – amulety z “okiem proroka” to jedna z najbardziej popularnych pamiątek kupowanych w Turcji oraz Grecji. Symbol ten widoczny jest w Turcji niemal wszędzie – na drzwiach, oknach, ścianach, szybach pojazdów czy w elemencie stroju, sami Turcy – w szczególności mieszkańcy wsi i miasteczek -przywiązują dużą wagę do wszelkiego rodzaju amuletów. Zgodnie z powszechnym wierzeniem talizman ten chroni przed tzw. “złym okiem”, czyli złorzeczeniem i zazdrością innych ludzi. Turcy silnie wierzą we wpływ złego oka i mają wiele sposobów na jego odpieranie. Zamiast wyrażać uznanie lub podziw, często posługują się wyrażeniem “Mashallah”, powołującym się na boże błogosławieństwo i boską wolę. W regionie Morza Egejskiego ludzie o zielonych i niebieskich oczach (a zwłaszcza blondynki), uważani są przez przesądnych za nieświadomie obdarzonych klątwą. Jeśli więc, podobnie jak ja, jesteście blondynkami o jasnych oczach, koniecznie zakupcie oko proroka – by uchronić się przed samą sobą. ;)
    • Nargile: zastanawiając się nad tym, co kupić w Turcji warto wziąć pod uwagę fajki wodne, stanowiące nieodzowny sposób spędzania wolnego czasu. Smakowaniem palonego tytoniu muzułmanie rekompensują sobie trochę religijne restrykcje związane z piciem alkoholu. Przepięknie i kunsztownie wykonane fajki wodne, o różnych rozmiarach oraz kolorach, to także jeden z lepszych pomysłów na prezent, przywieziony z Turcji. Małe – i raczej dekoracyjne – nargile możemy zakupić już za 15 TL, a ceny tych profesjonalnych i dużych potrafią być horrendalne.
    • Mozaikowe lampy orientalne: Ten nieodłączny element wystroju sułtańskich pałaców, jest dziś dostępny niemal na każdym tureckim bazarze. Choć zmieniła się technika wykonywania lamp, ich mosiężna podstawa oraz mozaikowy szklany klosz nadal robią wrażenie pochodzących z dawnej osmańskiej krainy. Największy urok daje jednak światło oraz klimat, jaki tworzą te wyjątkowe lampy. Cena tych najmniejszych zaczyna się od 30-40 TL.
    • Złoto i srebro: W Turcji, podobnie jak w większości krajów azjatyckich, warto kupić biżuterię ze złota oraz srebra, ponieważ jej ceny są zwykle tańsze niż w Europie. W niemal każdym tureckim mieście znajdują się całe ulice, wypełnione sklepami jubilerskimi, w których zakupić możemy piękne naszyjniki, pierścionki, bransolety i inne elementy biżuterii.
    • Kosmetyki (mydła, olejki, balsamy): Najsłynniejszym kosmetycznym produktem, kupowanym przez turystów, są różnego rodzaju mydła, sprzedawane w kostkach lub kilogramach. Moje ulubione to te, produkowane w regionie Ayvalık, który słynie z doskonałej jakości mydeł (przede wszystkim na bazie oliwy). Oprócz produktów kosmetycznych, jakie znaleźć możemy na turystycznych bazarach, warto po prostu udać się do tureckiej drogerii, by przyjrzeć się kosmetykom codziennego użytku. Do mojej ulubionej linii kosmetyków należą niedrogie produkty marki Dalan, specjalizującej się od 70 lat w produkcji dermokosmetyków na bazie 100% śródziemnomorskiej oliwy z oliwek z regionu Morza Egejskiego.
    • Ceramika, porcelana, rękodzieło: odpowiedzią na pytanie “co kupić w Turcji” mogą być także piękne wyroby ceramiczne, choć produkowane współcześnie, stylizowane są na legendarne wyroby ceramiczne z Izniku, gdzie wyrabiane były najpiękniejsze wyroby ceramiczne w całym Imperium Osmańskim. W Turcji zakupić możemy prześliczne misy, filiżanki, serwisy do kawy, a nawet kafelki łazienkowe. Wiele z tych pięknych przedmiotów jest malowanych ręcznie, a w motywach przeważają rośliny oraz wzory geometryczne.

Co kupić w Turcji?

Co kupić w Turcji?
linia

Co kupić w Turcji i… czego kupować nie warto

Pobyt na tureckim bazarze może skutkować nie tylko poważnym nadwyrężeniem zawartości naszego portfela, ale też ryzykiem zakupu przedmiotów, których nie będziemy w stanie przetransportować do kraju. Mam tu na myśli przede wszystkim irracjonalne przedmioty o rozmiarze przekraczającym możliwości naszego bagażu, antyki (nielegalny przewóz pod groźbą wysokich kar) czy minerały bez posiadanej licencji. Zastanawiając się nad tym, co kupić w Turcji, należy również pamiętać, że zabroniony jest wywóz pewnych gatunków zwierząt, jak np. żółw czerwonolicy (temat szczególnie mi bliski:), którego spontaniczny eksport do Unii Europejskiej może przysporzyć nam bardzo poważnych kłopotów w kraju. Kilkukrotnie należy się również zastanowić przed zakupem legendarnych podróbek z Turcji – ich wwożenie na teren krajów należących do Unii Europejskiej to przestępstwo (choć paradoksalnie ich ojczyzną jest także Grecja). Na polskich lotniskach corocznie zatrzymuje się kilka milionów podróbek – w przypadku towarów przywożonych na własny użytek grozi ich konfiskata, natomiast w przypadku posiadania większej ilości produktów marki fake, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Tekst: Agnieszka Wawrzyniak
Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

  • 1
    Share