Wczasy w Portugalii – czy warto zobaczyć Maderę?

Czy warto zobaczyć Maderę? – “No cóż, Madera to nie Gran Canaria ani Ibiza” – usłyszałam od zaprzyjaźnionego wyspiarza w trakcie jednej z wieczornych dysput nad zaletami i minusami życia na środku Atlantyku. – Ludzie przyjeżdżają tu z miłości do natury, kwiatów, lewad i fado. Potrzebują spokoju, piękna i portugalskiego smutku. Dyskotek i zabawy szuka się na wyspach obok! Oczywiście, mamy dużo studentów i oni bawią się po swojemu, ale to już zupełnie inna historia. – dodał mój rozmówca.




Raj dla emerytów? Nie tylko!

Bez wątpienia niewielka portugalska wyspa Madera adorowana jest głównie przez turystów dojrzałych, z pokaźnym zasobem portfela i ograniczoną potrzebą typowej turystycznej rozrywki. W przeciwieństwie do “pobliskich” Wysp Kanaryjskich, lokalna ziemia nie drży od ciężkich basów, nie huczy od rytmów disco ani nie ugina się pod nadmiarem podróżnych. 

Madera jest spokojna, dumna i wierna swojej kulturze. Miejscowi dobrze wiedzą, że ich ziemia to sprytna kombinacja tropikalnych pejzaży z dużą dawką europejskości. Pewnie dlatego to właśnie tutaj zamożni Niemcy, Brytyjczycy oraz Francuzi czują się tak znakomicie, nierzadko zapominając, że nie są u siebie. Z drugiej strony, docierając na Maderę po wielogodzinnym locie trudno nie ulec wrażeniu, że Stary Kontynent pozostał gdzieś daleko w tyle. Być może to właśnie ten specyficzny paradoks czyni wyspę tak powszechnie uwielbianą i wychwalaną. Bez wątpienia, orientalne rośliny, gorący wiatr znad Sahary i europejska architektura rzadko chodzą ze sobą w parze tak zgodnie jak tutaj.



Tajemniczy maderski ogród

Dużą część wyspy można określić mianem tajemniczego górskiego ogrodu botanicznego, wyrosłego na glebie wulkanicznej. W gąszczu roślinności wiją się kilometry lewad, czyli szesnastowiecznych kanałów irygacyjnych, wybudowanych z myślą o nawodnieniu upraw owoców, trzciny cukrowej i wszechobecnych bananowców porastających południową część Madery. Wyspiarzom sprzed wieków pewnie nie przyszłoby do głowy, że te wodne szlaki staną się kiedyś największą atrakcją wyspy.




Funchal – urokliwa stolica wyspy

Maderscy turyści zwykle przyjeżdżają do Funchal lub kilku pobliskich miasteczek, skąd udają się chętnie na całodniowe wędrówki po utartych szlakach, ciągnących się wzdłuż wybrzeży. Lokalne trasy wypełnione są lokalną roślinnością oraz charakterystycznymi tarasami owocowo-warzywnymi, przytulonymi do urwistych zboczy. Gdy słońce chyli się ku zachodowi warto jednak wrócić do centrum stolicy. Z uwagi na specyficzną warstwową lokalizację na wzgórzach wulkanicznych, Funchal przypomina swoim kształtem gigantyczny starożytny amfiteatr. Im wyżej się wdrapiemy, tym piękniejszy i bardziej zachwycający widok na ocean ukaże się naszym oczom. Na samym dole czekają na nas natomiast stare i kręte uliczki Zona Velha, niezliczone kaplice i kościoły oraz ON – główny port wyspy, do którego dobijają największe wycieczkowce świata.



Czy warto zobaczyć Maderę?

Bez względu na cel i charakter Waszej podróży, jestem przekonana, że Madera rozkocha Was w sobie z  łatwością! A jeśli w dodatku lubicie aktywną turystykę, umiarkowaną egzotykę i portugalską kulturę, będziecie wniebowzięci. :) 

  • 1
    Share

Madera : 5 atrakcji Funchal, które trzeba zobaczyć

Imponujące fortece, nowoczesna kolejka górska, zjazd tradycyjnymi maderskimi saniami, ogród tropikalny oraz przepyszne owoce i warzywa prosto z popularnego targu – to tylko kilka z największych atrakcji, jakie oferuje Funchal, stolica Madery zamieszkiwana przez 1/3 mieszkańców wyspy. Jeśli wybieracie się tutaj tylko na chwilę, koniecznie zajrzyjcie w te miejsca! Poniższe pięć lokalizacji to absolutne “must see” w trakcie jednodniowego zwiedzania stolicy wyspy.

1. Fortaleza de São Tiago

Prawdopodobnie najbardziej charakterystycznym budynkiem starej części Funchal jest Forteca św. Jana Chrzciciela (Fortaleza de São Tiago), w siedzibie której mieści się dziś Muzeum Sztuki Współczesnej. Łatwo rozpoznawalny żółty “zamek” to nie tylko doskonały punkt widokowy oraz świetna lokalizacja dla wszystkich fanów kąpieli słonecznych, ale także raj dla miłośników historii oraz sztuki. Gdy w drugiej połowie XVI wieku wyspę zaatakowali piraci, władze miasta zdecydowały się wybudować system fortec oraz murów obronnych, wśród których znalazła się właśnie ta charakterystyczna żółta twierdza. W połowie XIX wieku budowla wchodziła w skład kompleksu używanego przez wojska brytyjskie, a później także przez armię portugalską. Dziś obiekt pełni przede wszystkim funkcję muzeum sztuki, w zbiorach którego podziwiać można kolekcję dzieł powstałych na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat.

Ciekawostka: Na wewnętrznym dziecińcu, poprzedzającym wejście do twierdzy, podziwiać można wyjątkowe rośliny tropikalne, w tym przede wszystkim bardzo rzadkie draceny smocze, znane także na Wyspach Zielonego Przylądka oraz na Wyspach Kanaryjskich. Po nacięciu kory lub liści, wypływająca żywica utleniając się przyjmuje czerwonawy kolor nazywany smoczą krwią, stąd też pierwotnych ludów zamieszkujących Wyspy Kanaryjskie drzewa te uchodziły za magiczne.

Poznaj ceny noclegów w pobliżu Fortaleza de São Tiago

2. Mercado dos Lavradores

Mercado dos Lavradores, czyli Rynek Rolników, to jedna z największych i najbardziej lubianych przez turystów atrakcji Funchal. Począwszy od lat 40. ubiegłego wieku, ten interesujący modernistyczny budynek pełni funkcję targu warzywno-owocowego, zaopatrującego w świeże produkty większość mieszkańców stolicy Madery. Gmach Mercado dos Lavradores podzielony jest na trzy części – bazar rybny, gdzie zakupić możemy m.in. poćwiartowanego rekina, sekcję owocowo-warzywną, pękającą w szwach od egzotycznych odmian marakuji oraz najdziwniejszych krzyżówek tropikalnych owoców (mój faworyt to ananasobanan:), a w końcu dziedziniec kwiatowy, gdzie panie ubrane w tradycyjne stroje ludowe sprzedają bukiety najbardziej znanych maderskich kwiatów. Ponadto, na pierwszym piętrze konstrukcji znaleźć możemy kolorowe stragany oferujące suszone owoce, wszelkiego rodzaju przyprawy oraz lokalne trunki, a wreszcie wyroby hafciarskie, wikliniarskie oraz ceramiczne.

3. Zona Velha

Położona we wschodniej części Funchal Zona Velha, czyli Stare Miasto, to najstarsza dzielnica Funchal, w zalążku której już w XV wieku wybudowano pierwsze – drewniane wówczas – domy osadników. Choć jeszcze do niedawna okolica starówki była, mówiąc brutalnie, zapuszczona i przywłaszczona przez najbiedniejszych i najbardziej ekscentrycznych mieszańców miasta, dziś cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Przyjezdni chętnie przechadzają się tędy by fotografować słynne futryny, pomalowane w ramach projektu „Arte de Portas Abertas” (Sztuka Otwartych Drzwi), smakować lokalnych przysmaków w ekskluzywnych restauracjach oraz zwiedzić wnętrza najstarszych kaplic i kościołów.

Sprawdź ceny hoteli w Funchal

4. Teleférico

W przeszłości droga między starym miastem a wzgórzem Monte pokonywana była przez mieszkańców Madery za pomocą kolei, którą w okresie II wojny światowej na stałe usunięto z krajobrazu Funchal. Dziś ten popularny odcinek przemierzany jest przez turystów głównie przy użyciu kolejki linowej Teleférico, będącej jedną z najbardziej charakterystycznych atrakcji stolicy wyspy. Podobnie jak w przypadku Tbilisi, także na Maderze mamy okazję podziwiać z pokładu wagoników panoramę całego miasta, a ponadto także bezkresne wody oceanu. W przeciwieństwie do kolejki górskiej stolicy Gruzji, przejażdżka maderskim Teleférico niestety nie należy do najtańszych sposobów zwiedzania miasta, co w żaden sposób nie wpływa na brak zainteresowania atrakcją. Ze wzgórza Monte można zjechać tradycyjnymi maderskimi saniami, popychanymi przez mężczyzn w charakterystycznych słomianych kapeluszach. :)

5. Jardim Tropical Monte Palace

Przebywając na wzgórzu Monte warto nie zapomnieć o odwiedzeniu popularnego ogrodu tropikalnego (Jardim Tropical Monte Palace). Ten wyjątkowy rajski obszar został założony przez portugalskiego biznesmena i kolekcjonera sztuki José Berardo, który w trakcie licznych podróży do Chin oraz Japonii zafascynował się kulturą orientu. W ogrodzie tropikalnym Monte możemy podziwiać niezliczone ilości orientalnej roślinności, skrywające w swoim gąszczu jedną z najważniejszych kolekcji azulejos, pochodzących z bogatych pałaców, kościołów, kaplic oraz prywatnych domów dawnego imperium portugalskiego. Ponadto, przechadzając się bajecznymi dróżkami ogrodu możemy natrafić na wiele posągów oraz elementów bezpośrednio nawiązujących do kultury chińskiej oraz japońskiej, jak posążki smoków, bożków czy psów „Fu”. Uwierzcie mi, to miejsce naprawdę robi wrażenie! :)

Sprawdź ceny hoteli na Maderze

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Atrakcje Madery : pomnik Sissi, kasyno i park św. Katarzyny

“Atrakcje Madery” to hasło masowo wyszukiwane przez polskich turystów. Choć na Styku Kultur pojawiło się już wiele wpisów dotyczących Funchal, miasta w Portugalii, na południowym wybrzeżu wyspy Madera, ogrom atrakcji i ciekawostek związanych z maderską stolicą jest niczym studnia bez dna. Dziś zabieram Was na spacer do wyjątkowo urokliwej dzielnicy ciągnącej się równolegle z główną promenadą Av. Do Mar, zlokalizowanej na zachód od portu. Spotkałam tu wiele znamienitych osobistości – Henryka Żeglarza, Krzysztofa Kolumba oraz przepiękną cesarzową Sissi we własnej osobie! :) 

Tropikalny park miejski i wielcy odkrywcy

Park św. Katarzyny (Parque de Santa Catarina), znany także jako Park Miejski (Parque de Cidade) to pokaźnych rozmiarów przestrzeń zieleni, malowniczo wznosząca się nad dzielnicą portową. Oprócz bogatej roślinności, wielobarwnych kwiatów i niespotykanych na kontynencie krzewów, na terenie parku znajdują się trzy obiekty, związane z historią wielkich geograficznych odkryć Portugalczyków. Park cieszy się ogromną popularnością, zarówno wśród turystów jak i samych mieszkańców wyspy. Można tu spacerować, zwiedzać, a także wypić przepyszną kawę na jednym z tarasów, schowanych w cieniu imponujących rozmiarów drzew.


Kaplica św. Katarzyny 

Najbardziej charakterystyczną budowlą tego miejsca jest niewielka Kaplica św. Katarzyny (Capela de Santa Catarina),  ufundowana przez portugalskich żeglarzy.  To właśnie we wnętrzu tej skromnej konstrukcji, liczącej sobie około 400 lat, po raz pierwszy w historii wyspy odprawiono mszę. W bliskim sąsiedztwie urokliwej budowli sakralnej znajduje się także pomnik Henryka Żeglarza, uznawanego za twórcę portugalskiego imperium kolonialnego. Statua została wzniesiona z inicjatywy mieszkańców wyspy, którzy chcieli w ten sposób uhonorować wielkiego Portugalczyka, będącego także założycielem szkoły kartografii i astronomii w Sagres, pierwszej akademii morskiej na świecie.

 



Pomnik Krzysztofa Kolumba

Przemierzając, uwodzącą intensywnością zieleni, przestrzeń miejskiego parku, nie sposób przejść obojętnie także wobec kolejnego pomnika, który prezentuje się całkiem znajomo. Dumny, stateczny i nieco groźny pan, spoglądający na nas z podejrzliwością to nikt inny jak Krzysztof Kolumb, odkrywca Nowego Świata. To właśnie tutaj Kolumb wypływał na swe pierwsze oceaniczne podróże, w celach handlowych. Ponadto, pod koniec XV wieku roku ten słynny żeglarz ożenił się z Felipą Perestrello de Moniz, córką dawnego gubernatora Porto Santo, wysepki zlokalizowanej w pobliżu Madery.


Pomnik Sissi i okolice kasyna

Kolejny ciekawy obszar Funchal, znajdujący się na obrzeżach miasta, zmierzając w kierunku Camara de Lobos, to dzielnica hotelowa, znana z ekskluzywnej infrastruktury hotelowej oraz obiektu znanego pod nazwą Kasyno Madera (Casino da Madeira). Ta okolica to z pewnością jedna z najlepszych, a zarazem nielicznych, lokalizacji na wyspie, które mogą zaciekawić miłośników rozrywki oraz turystyki w wydaniu ekskluzywnym. W obszarze kasyna znajdują się najważniejsze i najbardziej rozpoznawalne hotele na wyspie, wykwintne restauracje oraz bary, kuszące imponującą panoramą z tarasów widokowych. Samo Kasyno Madera jest czynne codziennie od godzin popołudniowych do 3:00-4:00 rano. Warto w tym miejscu wspomnieć, że jest to jedno z 10 specjalnie wyznaczonych stref w Portugalii, w których można legalnie uprawiać hazard.


Sissi i Madera

Choć dzielnica kasyna na pierwszy rzut oka wydaje się nie posiadać zbyt wielu walorów historycznych, warto tu zajrzeć także za względu na niewielki pomnik młodej damy, zlokalizowany w bliskim sąsiedztwie kasyna. Dumna kobieta to nikt inny jak słynna Sissi, czyli Elżbieta Bawarska, cesarzowa Austrii i królowa Węgier. Sissi odwiedziła Maderę dwukrotnie – pierwszy raz w 1860 roku, kiedy przez 6 miesięcy mieszkała w okolicy kasyna oraz drugi w roku 1893, gdy wróciła tu na krótszy okres czasu. W drugiej płowie XIX wieku Sissi zadecydowała o wyjechaniu w daleką podróż na Maderę, słynącą z leczniczego klimatu. Nie jest bowiem tajemnicą, że choć Elżbieta Bawarska uważana była za jedną z najpiękniejszych władczyń na świecie, powszechnie uważano ją za schorowaną anorektyczkę. Choć mierzyła 1,72 cm, jej waga nigdy nie przekroczyła 50 kg. Ponadto cesarzowa cierpiała także na gruźlicę oraz depresję. Choć każdy przyjazd cesarzowej na wyspie wiązał się z przygotowywaniem dla niej ekskluzywnych apartamentów pałacowych, Sissi zwykle preferowała pobyt w Quinta Viga, niewielkim budynku otynkowanym w odcieniach bladego różu, z imponującą werandą oraz widokiem na ocean.



  • 1
    Share

Madera & zakupy: pchli targ staroci i rękodzieła w Funchal

W każdą sobotę w centrum Funchal, niemalże bezpośrednio nad brzegiem oceanu, odbywa się pchali targ staroci oraz rękodzieła, nazywany przez mieszkańców Feira da Lagartixa. Można tu kupić wszystko – od rękodzieła, przez lokalne produkty spożywcze, na wspomnianych starociach kończąc. Wydarzenie to cieszy się dużym zainteresowaniem wśród turystów, którzy poszukują niebanalnych i oryginalnych pamiątek z Madery. Inicjatywa została powołana przed laty z myślą o rewitalizacji i przywróceniu blasku starej dzielnicy Funchal, a zarazem pomocy fundacji CRIAMAR, wspierającej rozwój dzieci i młodzieży na wyspie.

Sobotni targ można podzielić na dwa główne sektory. Pierwszy rozciąga się wzdłuż promenady, zlokalizowanej przy publicznym parku Campo do Almirante Reis, miejscu w którym niegdyś znajdowało się historyczne boisko piłkarskie. Sprzedawcy rozstawiają tu swoje stragany z rękodziełem, tekstyliami, gadżetami z drewna (jak chociażby mexilote, czyli charakterystyczne mieszadełka do ponchy – popularnego miejscowego alkoholu), wyrobami hafciarskimi, przedmiotami pozyskanymi z recyklingu oraz tradycyjnymi maderskimi produktami spożywczymi. Ceny na targowisku zdecydowanie przewyższają te z niewielkich sklepów i mniej popularnych bazarów, co może zrekompensować fakt, że część dochodów ze sprzedaży produktów przekazywana jest na cele charytatywne. Turyści odwiedzający ten sektor zwykle są w drodze do, zlokalizowanej przy zwieńczeniu bazaru, stacji kolejki linowej Teleférico. Kolorowe i przepełnione produktami stragany nie pozwalają nie zatrzymać się na moment i nie skusić na zakup kilku pamiątek lub chociażby na uwiecznienie tych najciekawszych na zdjęciach. Kilkanaście straganów z lokalnymi produktami oferuje suweniry mieszczące się w przedziale cenowym 5 -20 euro.

Poznaj ceny noclegów w Funchal

Po przeciwległej stronie Rua D. Carlos I, ulicy opiewającej pamięć przedostatniego króla Portugalii, znajduje się drugi sektor sobotniego stanowiska, prezentujący stragany i stoiska pełne staroci. Panująca tu atmosfera jest nieco odmienna i – jak to w przypadku typowego pchlego targu –  jest ciasno, niezbyt czysto i dość dziwacznie. Choć wiele oferowanych tu przedmiotów sprawia wrażenie, jakby pochodziły z czasów, gdy w porcie w Funchal cesarzowa Sissi wyzywająco delektowała się jedzeniem bananów, ich rzeczywista wartość zwykle podlega dyskusji. Maderski pchli targ oferuje bardzo dużo banknotów i monet, zapewne zwożonych tu przez lata przez marynarzy i podróżnych wszelakich narodowości, porcelanowych figurek, zegarów i zegarków, oldschoolowych płyt winylowych oraz.. “zabytkowych” telefonów komórkowych z końca lat 90. Zasilacze, przedłużacze, niekompatybilne z niczym piloty, brudne szklanki czy kiczowate szkatułki to także znacząca oferta miejscowego targu. Warto jednak podkreślić, że – podobnie jak na każdym innym pchlim targu – znawcy i szczęśliwcy mają szansę znaleźć tu prawdziwe perełki i cenne przedmioty, nieświadomie oferowane po mocno zaniżonych cenach.

Poznaj ceny noclegów na Maderze

Sobotnie straganowe szaleństwo w Funchal to wielka gratka dla wszystkich miłośników zakupów, łowców pamiątek i suwenirów czy poszukiwaczy nietuzinkowych prezentów dla bliskich. Jeśli zastanawiacie się, co kupić na Maderze i jakie produkty warto przywieźć do Polski, wizyta na pchlim targu dostarczy Wam mnóstwo inspiracji! Targowisko staroci i rękodzieła jest czynne w każdą sobotę od godz. 8:00 do 18:00. Bieżące informacje oraz zapowiedź imprez towarzyszących jarmarkowi możecie znaleźć na profilu FB: www.facebook.com/MadeiraFleaMarket

Lokalizacja:

  • 1
    Share

Co warto zobaczyć w Funchal? Najpiękniejsze kościoły i kaplice Madery

Co warto zobaczyć w Funchal? Pierwszą rzeczą, która zauroczyła mnie na Maderze, była spora ilość kościołów, świątyń, kaplic i innych obiektów sakralnych. Poniżej małe zestawienie kościołów i kaplic, które moim zdaniem warto odwiedzić ze względu na wartość zabytkową lub walory turystyczne. :)

Co warto zobaczyć w Funchal? Katedra!

W ścisłym centrum Funchal znajduje się gotycka katedra, którą rozpoznać można po charakterystycznej strzelistej wieży, wybijającej się ponad miejski krajobraz. W okolicy katedry zwykle gromadzą się całe oddziały turystów, dowodzone przez przewodników różnych narodowości, z dużym naciskiem na Niemców. Choć Polaków bywa tu stosunkowo mało, przed budynkiem świątyni znajduje się pomnik papieża Jana Pawła II, upamiętniający wizytę Karola Wojtyły na wyspie. Wnętrze tej pięknej budowli sakralnej zdobi sufit w stylu mudejar, jak również przecudowne zabytkowe azulejos, czyli tradycyjne ozdobne portugalskie płytki. Widocznym w katedrze azulejos warto przyjrzeć się szczególnie, bo – choć tradycyjne płytki wypełniają wnętrza niemal każdej kaplicy w Funchal, w większości z nich ich pochodzenie datuje się na maksymalnie kilka lat wstecz.. :)

Popiersie Piłsudskiego 

Ciekawostka: W bliskim sąsiedztwie znaleźć można także inny polski akcent – popiersie marszałka Józefa Piłsudskiego. Aby go znaleźć, wystarczy skręcić w odchodzący od katedry deptak, prowadzący w stronę oceanu.








Capela do Corpo Santo

W ścisłym centrum starego Funchal, przy zwieńczeniu popularnej Rua de Santa Maria oraz w pobliżu rybackiego portu, znajduje się niewielka Capela do Corpo Santo, czyli Kaplica Świętego Ciała. Słysząc tę nazwę, turyści zwykle błędnie kojarzą ją z postacią Jezusa Chrystusa, podczas gdy w rzeczywistości to tajemnicze imię odnosi się do postaci hiszpańskiego dominikanina Piotra Gonzáleza, znanego również jako Elmo lub Telmo.  Z historią żywota tego świętego, uznanego za patrona żeglarzy, wiąże się przypowieść o tym, jak pewnego dnia w czasie sztormu ukazał się żeglarzom w swoim własnym ciele. Dziś wiadomo, że owo widzenie było prawdopodobnie zjawiskiem wyładowań elektrycznych w czasie burzy, którym towarzyszą efekty świetlne oraz dźwiękowe, nazywanym powszechnie “ogniami świętego Elma“, dla upamiętnienia postaci świętego.

Kaplica Świętego Ciała została wybudowana w Funchal w drugiej połowie XV wieku, jako siedziba najstarszego lokalnego bractwa żeglarzy, wspierającego również wdowy oraz dzieci tych, którzy zginęli na falach oceanu. W pewnym okresie miejsce to służyło także jako szpital, stąd też w jednej z bocznych naw można dostrzec postaci św. Kosmy oraz Damiana – patronów wszystkich medyków. We wnętrzu kaplicy podziwiać można również siedemnastowieczny ołtarz, otoczony licznymi malowidłami przedstawiającymi sceny z życia Świętego Ciała oraz dokonane przez niego cuda.

Uwaga! Capela do Corpo Santo przez większość tygodnia bywa zwykle zamknięta, a Pan posiadający klucze do jej wnętrza zjawia się zwykle między 11:00 a 13:00. :)





Igreja da Santa Maria Maior

Decyzja o wybudowaniu pierwszego kościoła w dzielnicy południowej została podjęta przez świeckie oraz religijne władze Funchal na początku XVI wieku, kiedy miasto cyklicznie nawiedzały liczne plagi. Włodarze lokalnej parafii miały nadzieję, że nowa świątynia oraz wybór na jej patrona Jakuba Mniejszego Apostoła pomogą w obronie miasta oraz zachowaniu zdrowia jego mieszkańców. Niestety, w połowie XVIII wieku świątynia została zniszczona wskutek trzęsienia ziemi, a powstały na jej zgliszczach nowy gmach kościoła uległ następnie destrukcji w trakcie ogromnej powodzi. W późniejszych latach podjęto decyzję o przeniesieniu siedziby parafii św. Jakuba w bezpieczniejsze miejsce. Współcześnie kościół nosi nazwę Najświętszej Marii Panny Wielkiej (Igreja da Santa Maria Maior).






Capela Nossa Senhora da Conceição

Choć kościołów i kaplic nie brakuje na całej Maderze, centrum wszelakich pielgrzymek wiernych z całą pewnością stanowi wzgórze Monte. Najstarszym religijnym obiektem w okolicy Monte jest zabytkowy kościół Nossa Senhora do Monte, zbudowany w 1741 roku. To właśnie w jednej z kaplic świątyni znajduje się grobowiec Karola I. Ponadto, we wnętrzu kościoła podziwiać można przepiękne malowidła oraz zabytkowe azulejos. Oprócz kościoła, o którym nieco więcej pisałam także tutaj, w okolicy ogrodu botanicznego znajduje się również urokliwa Capela Nossa Senhora da Conceição, czyli Kaplica Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, wybudowana w 1935 roku w stylu neobarokowym.






 

  • 1
    Share

Największe atrakcje Madery : wzgórze Monte, ogród tropikalny i wiklinowe sanie

Jedną z największych atrakcji Funchal jest górujące nad miastem wzgórze Monte, skąd rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na stolicę Madery oraz bezkresny Atlantyk. Co niezbyt zaskakujące, miejsce to jest tłumnie odwiedzane przez turystów. Miłośnicy długich spacerów i górskich wspinaczek chętnie docierają tu pieszo, leniwi dojeżdżają autobusem a ci mniej oszczędni korzystają z możliwości przejazdu kolejką górską Teleférico. Co wszystkim odwiedzającym oferuje Monte? Przepiękny kościół, pokaźnych rozmiarów ogród tropikalny oraz możliwość zjechania ze wzgórza tradycyjnymi wiklinowymi saniami, napędzanymi siłą.. nóg Maderczyków! ;)

 




Wzgórze Monte to tak naprawdę przedmiejska parafia Nossa Senhora do Monte, wznosząca się nad największym miastem wyspy. Oficjalne powołanie parafii miało miejsce w drugiej połowie XVI wieku, kiedy w tych okolicach swoje letniskowe rezydencje zaczęli budować najzamożniejsi mieszkańcy Funchal. Na słynnym wzgórzu przebywało również wiele ważnych osobistości, zwabionych w te okolice powszechnym przekonaniem o wyjątkowo leczniczym i sprzyjającym klimacie panującym w górach. Największą dumą Maderczyków jest fakt, że Monte odwiedził cesarz Austrii Karol I, wygnany pod koniec życia na Maderę. To właśnie w Funchal władca dokonał swego żywota i to właśnie na Monte został pochowany.

Poznaj ceny noclegów w Funchal

Nie jest tajemnicą, że Madera nie posiada zbyt wielu zabytków a najciekawsze budowle to zwykle kościoły i kapliczki. Najstarszym religijnym obiektem w okolicy Monte jest zabytkowy kościół Nossa Senhora do Monte, zbudowany w 1741 roku. To właśnie w jednej z kaplic świątyni znajduje się grobowiec Karola I. Ponadto, we wnętrzu kościoła podziwiać można przepiękne malowidła oraz zabytkowe azulejos, czyli tradycyjne portugalskie płytki ceramiczne.



W wielu wnętrzach Funchal znaleźć można czarno-białą fotografię, przedstawiającą Carlosa I – jedynego króla Portugalii, który kiedykolwiek odwiedził Maderę – zjeżdżającego ze wzgórza Monte na tradycyjnych wiklinowych saniach, napędzanych siłą nóg ulicznych “gondolierów”. Wiklinowe kosze, popychane przez mężczyzn w słomianych kapeluszach to wielowiekowa tradycja Madery. Dawniej był to jedyny sposób, by bogaci kuracjusze mogli szybko i sprawnie zjechać ze wzgórza do portu, a także sprawna metoda, by przetransportować do Funchal owoce, warzywa oraz inne ciężkie produkty. Dziś wiklinowe sanie to jedna z największych atrakcji turystycznych wyspy, której nie odmawia sobie prawie żaden przyjezdny.

Wbrew pozorom przejażdżka saniami to atrakcja przede wszystkim dla ludzi o mocnych nerwach! Gdy panowie odepchną się kilka razy od asfaltu, sanie w mgnieniu oka nabierają dużej prędkości a turyści prawdziwego przerażenia w oczach. Ostre zakręty, omijanie zaparkowanych samochodów czy przecinanie popularnych ulic okolicy to standardowe atrakcje tego wyjątkowego rajdu. Gdy trasa zjazdu prowadzi przez skrzyżowanie, pozostali panowie wstrzymują na moment ruch, by zagwarantować bezpieczeństwo turystom. Jak dotąd z przejażdżki wiklinowym koszem prawdopodobnie wszyscy wyszli cało i zdrowo, dlaczego więc nie spróbować? :)

Poznaj ceny hoteli na Maderze



Przebywając na wzgórzu Monte warto nie zapomnieć o odwiedzeniu popularnego ogrodu tropikalnego (Jardim Tropical Monte Palace). Ten wyjątkowy rajski obszar został założony przez portugalskiego biznesmena i kolekcjonera sztuki José Berardo, który w trakcie licznych podróży do Chin oraz Japonii zafascynował się kulturą orientu. W ogrodzie tropikalnym Monte możemy podziwiać niezliczone ilości orientalnej roślinności, skrywające w swoim gąszczu jedną z najważniejszych kolekcji azulejos, pochodzących z bogatych pałaców, kościołów, kaplic oraz prywatnych domów dawnego imperium portugalskiego. Ponadto, przechadzając się bajecznymi dróżkami ogrodu możemy natrafić na wiele posągów oraz elementów bezpośrednio nawiązujących do kultury chińskiej oraz japońskiej, jak posążki smoków, bożków czy psów “Fu”. Uwierzcie mi, to miejsce naprawdę robi wrażenie! :)





Lokalizacja:

  • 1
    Share

Kontrowersyjny pomnik Ronaldo w Funchal

Choć ciężko znaleźć osobę, która nie słyszałaby nigdy o archipelagu wysp Madera, samo miasto Funchal nie wzbudza wśród przyjezdnych zbyt wielu emocji. Łatwo wyobrazić sobie zaskoczenie mieszkańców, gdy kilka miesięcy temu o tej niepozornej stolicy wyspy przez kilka dni mówił niemal cały świat. Wszystko to za sprawą pomnika Cristiano Ronaldo, najlepszego portugalskiego piłkarza, urodzonego właśnie w Funchal. Kilka miesięcy temu oficjalnego odsłonięcia statuy dokonał sam gwiazdor, wywołując przy tym powszechne zainteresowanie i.. zgorszenie przechodniów.



Pomnik Ronaldo w Funchal

Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, czy całe to zamieszanie warte było uwagi zagranicznych mediów, a sam pomnik jest rzeczywiście tak kiepski, jak twierdzi większość turystów odwiedzających Funchal. Kontrowersyjna statua stanęła tuż przed wejściem do portu, niemal natychmiastowo wzbudzając powszechny uśmiech lub zniesmaczenie przechodniów za sprawą swoich specyficznych proporcji. Podziwiając odlaną z brązu sylwetkę sportowca można odnieść wrażenie, że jest dziwnie zgarbiony i niski, a w dodatku.. ma erekcję. W przeciwieństwie do powszechnej opinii, sam zainteresowany jest podobno bardzo zadowolony ze swojej podobizny. W dniu odsłonięcia pomnika, Ronaldo przybył na wyspę wraz ze swoją rodziną i dumnie pozował przed podobizną w rodzinnym mieście. – Jestem bardzo dumny z tego, że uhonorowano mnie pomnikiem na Maderze. Cieszę się, że mogę przeżywać tę chwilę wspólnie z rodziną i mieszkańcami Madery. Bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie – tak najsłynniejszy chłopak z wyspy skomentował całe zamieszanie na jednym z profili w mediach społecznościowych.

Czytaj także: Największe atrakcje Funchal



 

Władze Funchal – liczącej ponad 115 tysięcy mieszkańców stolicy Madery – wydają się powoli zaczynać rozumieć, jak wiele korzyści dla rozwoju turystki może przynieść promowanie CR7. Oprócz pomnika, w mieście od kilku lat funkcjonuje także muzeum Cristiano Ronaldo, prezentujące kolekcję przedmiotów związanych z piłkarzem oraz jego karierą. Pomnik i placówka muzealna to jednak jedyne ślady wskazujące na wyspiarskie korzenie słynnego sportowca. Nie trudno odnieść wrażenie, że każde inne miejsce w Europie postawiłoby na czerpanie dużo większych korzyści z potencjału promocyjnego pochodzenia Ronaldo, a wizerunek popularnego piłkarza wyskakiwałby na turystów zza każdego rogu, czy chociażby z wystaw licznych sklepów z pamiątkami i gadżetami.  Tymczasem, co mile zaskakujące, symboliczna obecność Ronaldo w Funchal jest znikoma, a sam pomnik – gdy pierwsze emocje już dawno ostygły – przestał wzbudzać większe zainteresowanie mieszkańców i przyjezdnych.

Czytaj także: Zona Velha, czyli klimat starej części Funchal

Tekst & zdjęcia: Agnieszka Wawrzyniak

  • 1
    Share

Banany na Maderze

Banany na Maderze spotkać można już na przedmieściach Funchal, kierując się z centrum w kierunku zachodnim. Im bardziej na południe wyspy, tym mocniej jej krajobraz wypełniają tzw. fajãs, czyli wykute w skałach tarasy obsadzone, między innymi, krzewami bananowców. Najwięcej owoców hodowanych jest w rejonie od Porto de Sol do Calhety, określanym przez mieszkańców wyspy mianem bieguna ciepła.

Banany na Maderze – uprawa

Uprawa bananowców – wraz z produkcją wina – stanowią dziś jedne z głównych gałęzi przemysłu wyspy, zarówno w zakresie zatrudnienia jak i gospodarki. Ponad 80% całej produkcji bananów jest eksportowana do Portugalii kontynentalnej. Najpopularniejszą odmianą, uprawianą na Maderze począwszy od XVI wieku, jest musa acuminata, pochodząca prawdopodobnie z Wysp Kanaryjskich lub z Wysp Zielonego Przylądka.

Bananowiec to nie drzewo, choć jak drzewo wygląda. W rzeczywistości jego trzon to zachodzące na siebie liście krzewu, tworzące grubą łodygę. Nim roślina urośnie i wyda swój pierwszy kwiat, mija zwykle około sześciu miesięcy. W odpowiednim momencie kwiat bananowca zostaje usunięty, a na kiść bananów zakładana jest foliowa torba, przyśpieszająca ich dojrzewanie i chroniąca przed uszkodzeniami. Po zbiorze bananowców wycina się starą roślinę a w jej miejscu sadzi nową. Kiście bananów są na samym początku często przerzedzane tak, by nie było zbyt dużego ścisku a ich owoce osiągnęły “europejski” rozmiar. Podczas procesu zbierania bananów rolnicy muszą dbać o to, by żadnego z nich nie uszkodzić lub naciąć, gdyż automatycznie zaliczone zostaną do drugiego gatunku.

Lubisz żółte i słodkie banany? Nie mam dla Ciebie dobrej wiadomości :)

Nim banan zostanie zakwalifikowany do eksportu sprawdza się, czy jest odpowiednio zielony i twardy. Żółte, miękkie i słodziutkie banany, jakie znamy z naszych sklepów, dla ich producentów są już drugim gatunkiem, przeznaczonym do odrzutu lub.. pokarmu dla świń. :) Banany eksportowane są w specjalistycznych chłodniach, tak by maksymalnie opóźnić proces ich dojrzewania. Transportowane do Europy z wielu zakątków świata, owoce zwykle trafiają na kontynencie do specjalnych “komór gazowych” gdzie za sprawą etylenu dojrzeją, zżółkną i urzekną europejskich konsumentów.

Banany na Maderze są stosunkowo małe, lecz dużo słodsze niż te pochodzące z innych zakątków świata, prawdopodobnie za sprawą ich naturalnie wysokiego stężenia cukru. Owoce, jakie znaleźć możemy w maderskich sklepach lub na lokalnych bazarach, są także intensywnie zielone i zdatne do jedzenia dopiero na drugi lub trzeci dzień. W związku z tym, że mieszkańcy Madery mają bananów pod dostatkiem, wykorzystują je w kuchni tak często jak my nasze ziemniaki. Potraw oraz napoi z dodatkiem bananów jest wiele, a co dość zaskakujące, wiele z nich nie ma nic wspólnego z deserem..

Festiwal Bananów na Maderze

Corocznie w lipcu, w wiosce Madalena do Mar, oddalonej o jakieś 30 kilometrów na zachód od Funchal obchodzona jest Festa da Banana, czyli Festiwal Bananów, mający na celu promocję lokalnych produktów. Turyści odwiedzający wyspę w tym okresie mają szansę kosztować bananów, jak również wszystkich tradycyjnych wyspiarskich przysmaków. 

  • 1
    Share

Kolegium Jezuitów w Funchal (Madera)

W centrum Funchal znajduje się Kolegium Jezuitów św. Jana Ewangelisty, które – choć architektonicznie zupełnie niepozorne – skrywa w sobie wyjątkowo burzliwą przeszłość. Niegdyś mieściły się tu szkoły, seminarium diecezjalne, koszary wojskowe, a nawet niewielkie więzienie. Obecnie budynek jest siedzibą rektoratu Uniwersytetu Maderskiego oraz działów administracyjnych uczelni. 

Przybycie Jezuitów na Maderę

Kolegium św. Jana Ewangelisty w Funchal, należące do Towarzystwa Jezusowego, zostało powołane w 1569 z nadania (piętnastoletniego wówczas) portugalskiego króla Sebastiana I. Była to pierwsza tego rodzaju instytucja poza kontynentem europejskim. Sam zakon Jezuitów został powołany 35 lat wcześniej przez Ignacego Loyolę oraz jego towarzyszy z portugalskiego kolegium św. Barbary, działającego przy Uniwersytecie Paryskim. Początkową intencją fundatorów Towarzystwa Jezusowego była zbrojna walka w obronie Chrześcijaństwa w Ziemi Świętej. Stosunkowo szybko zrezygnowano z tego celu na rzecz skupienia się na – dużo mniej kosztownym – szerzeniu edukacji oraz ewangelizacji. Wraz z powołaniem zakonu Jezuici dość szybko zaczęli pracować nad stworzeniem od podstaw systemu szkolnictwa podstawowego oraz średniego, powołując szkoły w wielu państwach całej Europy, w tym oczywiście także w Portugalii. W rezultacie towarzystwo jezusowe stosunkowo szybko stało się jednym z bardziej rozpoznawalnych elementów kontrreformacji.

Ataki piratów i pierwsi Jezuici 

Przybycie pierwszych Jezuitów na odległą Maderę miało związek z atakiem francuskich korsarzy, którzy w 1566 roku zaatakowali wybrzeże Funchal od strony północnej. Piraci splądrowali wyspę, a owoce wielkiej grabieży zostały następnie sprzedane na Wyspach Kanaryjskich. Król Sebastian dość szybko podjął decyzję o konieczności wzmocnienia systemu obronnego miasta i wybudowaniu szeregu fortyfikacji oraz wież zwiadowczych, które zaprojektować miał architekt wojskowy Mateus Fernandes III. Wraz z Fernandesem oraz odpowiednią ilością zastępów żołnierzy na wyspę wysłano także trzech pierwszych Jezuitów, którzy przez pierwsze miesiące odbywali kwarantannę na obrzeżach miasta, a następnie gościli w domach najbogatszych osadników. Mieszkańcy dzisiejszej stolicy Madery, która wraz z początkiem XVI wieku zaczęło przekształcać się w miasto, byli tak zadowoleni z przybycia zakonników na wyspę, że postanowili wysyłać listowne prośby do króla Sebastiana o ustanowienie tu szkoły jezuickiej, a władca stosunkowo szybko przychylił się do tej prośby.

Budowa Kolegium Jezuitów

Budowę głównego budynku Kolegium Jezuickiego, znajdującego się przy ulicy Castanheiro rozpoczęto już w 1599 roku. Przez cztery stulecia konstrukcja wielokrotnie ulegała licznym przebudowaniom oraz modyfikacjom sięgającym aż do granic Dziedzińca Studenckiego, związanych m.in. z licznymi klęskami powodzi oraz trzęsień ziemi, jakie cyklicznie od wieków nawiedzają Maderę. Najpoważniejsze trzęsienie ziemi, które mocno uszkodziło konstrukcję budynku, miało miejsce w 1748, gdy m.in  zniszczeniu i zasypaniu uległo główne wejście do obiektu, które następnie całkowicie zamurowano w trakcie wojskowej okupacji.

W czasie, gdy kolegium zamieszkiwali Jezuici, funkcjonowała tu szkoła dla chłopców, oferująca kompleksowy system edukacji, przygotowujący do kontynuowania jej na wyższych szczeblach. Obiekt szczycił się posiadaniem bogato wyposażonej biblioteki, liczącej ponad 3500 woluminów oraz niewielkiej kaplicy Matki Boskiej Betlejemskiej, z zachowaną do dziś marmurową umywalką. Jezuici mieszkali tu aż do wypędzenia oraz rozwiązania zakonu w Portugalii, jakie nastąpiło w 1759 roku. W związku z szerzeniem się coraz większej niechęci do aktywności Towarzystwa Jezusowego, zakonnicy zmuszeni byli udać się na wschód kontynentu, m.in. do Polski.

Zwiedzanie Kolegium Jezuitó 

Zwiedzając dolne piętro kolegium można wyróżnić trzy główne jego części: pierwsza łączy ten obszar z dawnym XVI-wiecznym wejściem do obiektu, drugą stanowią XVII oraz XVIII-wieczne Arkady, pod którymi współcześnie mieszczą się sale konferencyjne oraz kongresowe Uniwersytetu Maderskiego, a ostatnią część obiektu stanowi sala z wysokim stropem, wykorzystywana współcześnie jako przestrzeń wystawiennicza oraz ekspozycyjna. W bieżących tygodniach we wnętrzu kolegium podziwiać możemy wystawę zatytułowaną “Historia Funchal”, prezentującą dość ubogą kolekcję eksponatów oraz wiele ciekawostek dotyczących historii wyspy od XIV do XX wieku.

Brytyjska okupacja

Na początku XIX wieku, w trakcie wojen napoleońskich, Madera była dwukrotnie okupowana przez wojska brytyjskie, które jedną ze swoich siedzib uczyniły sobie właśnie dawne kolegium. W okresie tym obiekt pełnił funkcję koszarów wojskowych, a dawny dziedziniec studencki stał się przestrzenią dla oficjalnych parad oraz ćwiczeń wojskowych. Gdy Brytyjczycy opuścili obiekt, pozostawili na pamiątkę dość charakterystyczny kamień z odciśniętymi podeszwami butów głównego dowódcy Williama Beresforda. Zgodnie z chętnie powtarzanymi tu historiami, brytyjski przywódca zlecił postawienie kamienia, by nie stać na tej samej powierzchni, co jego poddani, zdaniem innych stał tu zbyt długo lub zwyczajnie był zbyt ciężki.. :)

Obszar muru granicznego dawnego kolegium służył żołnierzom jako pasaż honorowy. Wraz z nastaniem XX wieku miejsce to odwiedził sam król Karol I Dyplomata, będący jedynym królem w dziejach historii Portugalii, jaki złożył oficjalną wizytę na Maderze. Przybycie władcy uczczono niezliczoną ilością wart honorowych, które zostały sfotografowane w tym miejscu. Każda jednostka wojskowa, która stacjonowała w budynku miała zwyczaj zostawiania po sobie śladu w postaci oznaczeń wojskowych, jakie do dziś podziwiać można w północnej części obiektu. Najstarszy emblemat umieściła tu legendarna elitarna jednostka Caçadores (z por. “Łowcy”), która opuściła obiekt w 1881 roku.

Informacje praktyczne dla turystów

Wstęp na teren Kolegium Jezuitów jest bezpłatny, a w ciągu tygodnia oferowane są tu krótkie darmowe wycieczki, prowadzone przez pracujących tu wolontariuszy (także w języku polskim). W każdą sobotę możliwe jest odpłatne zwiedzenie pierwszego piętra budynku, na którym mieszczą się m.in. biura uniwersyteckie oraz rektorat.

  • 1
    Share

Atrakcje Madery : Zona Velha, czyli Stare Miasto Funchal

Zona Velha, czyli Stare Miasto Funchal, to najstarsza dzielnica stolicy Madery, gdzie w XV wieku wybudowano pierwsze – drewniane wówczas – domy osadników. Niegdyś zniszczona, dziś przeżywa prawdziwy renesans! A wszystko to m.in. za sprawą artystów, którzy pokochali to miejsce. 

Stare Miasto Funchal – historia

Na przestrzeni wieków obszar ten był sceną dla wielu miejscowych katastrof i plag, jak chociażby XIX-wieczna epidemia cholery, w wyniku której zmarło aż 10 % populacji oraz towarzyszący jej atak groźnego grzyba na maderskie winorośle, wskutek którego wiele osób zmuszonych było opuścić wyspę w poszukiwaniu “lepszego jutra”. Jakby tego było mało, starówka wielokrotnie podtapiana była w trakcie licznych powodzi oraz ulegała zniszczeniu wskutek trzęsień ziemi. Dziś większość najstarszych i, co za tym idzie, najbardziej ubogich budowli, które rozpoznać można m.in. po jednej linii dachówek, należą do rybaków lub rzemieślników, posiadających tu urokliwe warsztaty oraz szwalnie.

Stare Miasto Funchal – proces rewitalizacji

Choć jeszcze do niedawna okolica starówki była, mówiąc brutalnie, zapuszczona i przywłaszczona przez najbiedniejszych i najbardziej ekscentrycznych mieszańców miasta, dziś cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Przyjezdni chętnie przechadzają się tędy by fotografować słynne futryny, pomalowane w ramach projektu “Arte de Portas Abertas“, smakować lokalnych przysmaków w ekskluzywnych restauracjach oraz zwiedzić wnętrza najstarszych kaplic i kościołów.

W minionej dekadzie władze Funchal podjęły sporo starań, by – przy najmniejszych kosztach – zrewitalizować tę okolicę i zmaksymalizować zyski z turystyki. Oprócz udekorowania niemal wszystkich drzwi, rozciągających się wzdłuż Rua de Santa Maria i równoległych jej uliczek, wybudowano tu także stację kolejki linowej Teleférico oraz, tuż nad nabrzeżem, utworzono rozległy zielony plac Almirante Reis, pełen mniej lub bardziej interesujących rzeźb oraz pomników.

Sprawdź ceny noclegów na Maderze

Mimo starań włodarzy miejskich, nie trudno zauważyć, że starówka Funchal zwyczajnie popada dziś w ruinę, o czym rzadko wspominają przewodniki oraz katalogi turystyczne, promujące ekskluzywne wczasy na Maderze. Problemem dość mocno rzucającym się w oczy jest duża liczba bezdomnych oraz osób nadużywających alkoholu, śpiących na ławkach, przesiadujących na schodach kościołów z nadzieją na hojność turystów oraz, w bardzo skrajnych przypadkach, uprzykrzających życie przyjezdnym. Jak zgodnie przyznają lokalni mieszkańcy, problem bezdomności w dużej mierze wynika z faktu, iż osoby te od lat odrzucają wszelkie propozycje pomocy i zwyczajnie są zadowolone ze stylu życia, jaki prowadzą, a klimat “wiecznej wiosny” sprzyja nadmiernemu lenistwu. Biorąc pod uwagę widoczną skalę tego zjawiska, jakoś ciężko uwierzyć w te argumenty..

Lokalizacja

  • 1
    Share

Kolejka linowa Funchal – popularna atrakcja stolicy Madery

Kolejka linowa Funchal to jedna z najbardziej charakterystycznych atrakcji stolicy Madery. Dzięki niej turyści mają szansę dostać się na wzgórze Monte, skąd roztacza się imponujący widok na wyspę i ocean. Jaka jest cena biletów Teleférico, gdzie znajdują się stacje kolejki oraz jaką alternatywę mają odwiedzający, którzy pragną dostać się na wzgórze? Te i wiele innych informacji praktycznych znajdziesz w dalszej części artykułu. 

Kolejka linowa Funchal – historia

W przeszłości droga między starym miastem a wzgórzem Monte pokonywana była przez mieszkańców Madery za pomocą kolei, którą w okresie II wojny światowej na stałe usunięto z krajobrazu Funchal. Dziś ten popularny odcinek przemierzany jest przez turystów głównie przy użyciu kolejki linowej Teleferico. Podobnie jak w przypadku Tbilisi, także na Maderze mamy okazję podziwiać z pokładu wagoników panoramę całego miasta, a ponadto także bezkresne wody oceanu. W przeciwieństwie do kolejki górskiej stolicy Gruzji, przejażdżka maderskim Teleferico niestety nie należy do najtańszych sposobów zwiedzania miasta, co w żaden sposób nie wpływa na brak zainteresowania atrakcją. 

Proces budowy Teleferico

Proces budowy kolejki linowej zainicjowano ponad pół wieku po dekonstrukcji dawnej linii kolejowej. Pierwsza faza budowy rozpoczęła się w centrum miasta, a jej kontynuacja w stronę wzniesienia następowała stopniowo w latach kolejnych. Dziś Teleférico “wspina się” na wysokość 560 metrów, osiągając przy tym prędkość nie przekraczającą 5 metrów na sekundę. Przeciętna podróż kolejką wynosi od 11 do 15 minut, a goście mają do wyboru dwie trasy podróży – ze starej części Funchal (stacja zlokalizowana przy Campo Almirante Reis) do Monte oraz z Ogrodu Botanicznego do Babosas (Monte).

Kolejka linowa Funchal – ceny biletów

Koszt przejazdu kolejką ze starego miasta na wzgórze dla osoby dorosłej to 10 € w jedną stronę (15 € w dwie strony), dla dziecka a wieku od siedmiu do czternastu lat 5 € (7,5 € w dwie strony), a dla najmłodszych poniżej 6 roku życia atrakcja jest darmowa. Główna stacja zlokalizowana jest w bliskim sąsiedztwie wybrzeża. Z przejażdżki miejscową kolejką linową można skorzystać przez cały rok (z wyjątkiem okresu Świąt Bożego Narodzenia) od 9:00 do 17:45. Obecnie przewoźnik dysponuje 39 wagonikami, które transportują około 800 turystów na godzinę.

Turyści odwiedzający Funchal mają także możliwość wykupienia pakietów promocyjnych, łączących podróż kolejką wraz z odwiedzinami Ogrodu Tropikalnego, Ogrodu Botanicznego lub skorzystania z oferty przejażdżki tzw. “Yellow Busem”, czyli dwupiętrowym autokarem oferującym przejażdżkę po najważniejszych miejscach w mieście. 

Teleferico to nie wszystko!

Przejażdżka Teleferico daje turystom niepowtarzalną możliwość podziwiania z lotu ptaka wyjątkowej miejskiej architektury, bujnej roślinności miejscowych ogrodów, malowniczej zatoki oraz bezkresnych wód Atlantyku. Przy odrobinie szczęścia na horyzoncie ukazać mogą się odpływające lub dobijające do portu ogromne wycieczkowce lub nieco mniejsze statki pasażerskie, odpływające na wyspę Porto Santo.

Oczywiście, kolejka linowa to nie jedyny sposób dotarcia na wzgórze Monte oraz sąsiadujące z nim obszary, a co za tym idzie także nie jedyna możliwość zachwycenia się roztaczającym z góry krajobrazem. Turyści mają do wyboru także autobusy komunikacji miejskiej, dowożące na Monte za niespełna 2 € w jedną stronę, jak również samodzielny spacer na wzniesienie, w zależności od tempa oraz przygotowania zajmujący od dwóch do trzech godzin.

  • 1
    Share

Madera : kolorowy targ w Funchal (Mercado dos Lavradores)

Mercado dos Lavradores (Rynek Rolników) to jedna z największych i najbardziej lubianych przez turystów atrakcji Funchal. Począwszy od lat 40. ubiegłego wieku, ten interesujący modernistyczny budynek pełni funkcję targu warzywno-owocowego, zaopatrującego w świeże produkty większość mieszkańców stolicy Madery

Mercado dos Lavradores – ryby, owoce, kwiaty 

Odkąd zamieszkałam na wyspie, odwiedzam Mercado niemal codziennie. Po pierwsze dlatego, że targ znajduje się na trasie wiodącej z mojego domu do pracy, a po drugie i najważniejsze niesamowicie przypomina mi klimat tureckich bazarów – przepełnionych specyficznym zapachem ryb, chaotycznymi krzykami sprzedawców oraz orientalnymi akcentami, z którymi niezwykle kojarzą mi się portugalskie azulejos.

Gmach Mercado dos Lavradores podzielony jest na trzy części – bazar rybny (gdzie zakupić możemy m.in. poćwiartowanego rekina), sekcję owocowo-warzywną (pękającą w szwach od egzotycznych odmian marakuji oraz najdziwniejszych krzyżówek tropikalnych owoców), a w końcu dziedziniec kwiatowy, gdzie panie ubrane w tradycyjne stroje ludowe sprzedają bukiety najbardziej znanych maderskich kwiatów. Ponadto, na pierwszym piętrze konstrukcji znaleźć możemy kolorowe stragany oferujące suszone owoce, wszelkiego rodzaju przyprawy oraz lokalne trunki, a wreszcie wyroby hafciarskie, wikliniarskie oraz ceramiczne.

Triki miejscowych sprzedawców

Rynek Rolników ma oczywiście także i swoje wady, o czym przekonałam się już po pierwszej wizycie. Żyjąc w Turcji przywykłam do odwiedzenia wszelkiego rodzaju targów i bazarów, z których zwykle wychodziłam z siatką pełną pysznych i tanich owoców. Nierzadko także z zupełnie gratisowym melonem czy arbuzem, spontanicznie podarowanym przez sympatycznych sprzedawców. Wybierając się na targ w Funchal warto poćwiczyć asertywność, gdyż lokalni sprzedawcy są w stanie użyć każdej sztuczki, by – nawet jeśli zupełnie tego nie planowaliśmy – sprzedać nam kilka egzotycznych owoców po bardzo wygórowanych cenach. Najpopularniejsza lokalna sztuczka to zachęta do skosztowania produktów, polegająca na wylewaniu na zewnętrzną część dłoni niewielkiej ilości marakuji, której – w dość zabawny sposób – kosztują turyści. Chwila nieuwagi i zbyt długiej degustacji wystarczy, by sprzedawca w mgnieniu oka zapakował owoce do siatki i z uśmiechem w dłoni wręczył nam ją wymawiając magiczne 4, 5 a nawet i więcej euro. A skoro już popróbowaliśmy, to jakoś tak niezręcznie odmówić, prawda? ;)

Historia Mercado dos Lavradores

Historia miejsca rozpoczyna się już w pierwszej połowie XV wieku, gdy – w okresie dużego rozwoju i ekspansji budynków mieszkalnych wzdłuż Rua de Santa Maria –  wybudowano tu pierwszy kościół. Niestety, jego gmach stosunkowo szybko uległ zniszczeniu wskutek klęski powodzi, która na przestrzeni wieków wielokrotnie doskwierała i wciąż doskwiera mieszkańcom miasta. W późniejszym okresie władze miejskie odbudowały świątynię, jednak ostatecznie także kolejny projekt uległ zniszczeniu. Włodarze podjęli decyzję o przeniesieniu parafii w miejsce Kościoła Santiago, powszechnie znanego jako Kościół Pomocy. Na przestrzeni wieków w miejscu dzisiejszego bazaru znajdował się także szpital, który oprócz leczniczej, pełnił także funkcję swego rodzaju schroniska dla biednych i potrzebujących.

Choć już pod koniec 1835 roku w miejscu dzisiejszego bazaru sprzedawano warzywa i owoce, budowa współczesnego obiektu (zlecona przez popularnego burmistrza oraz modernizatora Funchal Fernão de Ornelasa) nastąpiła dopiero niecałe 100 lat później. Okres budowy Mercado dos Lavradores przypadł na czas ambitnych planów urbanizacyjnych oraz zmian w architekturze tkanki miasta, przepłaconej przez ówczesnych mieszkańców bardzo wysokimi podatkami. Jak można się domyśleć, w tamtym okresie Ornelas nie cieszył się szacunkiem oraz poważaniem ze strony mieszkańców miasta, zbulwersowanych nową polityką podatkową. Dziś, jego postać jest w mieście niemalże legendarna, a współcześni mieszkańcy Funchal dość zgodnie przyznają, że miasto wiele mu zawdzięcza.

Autorem projektu gmachu Mercado dos Lavradores był Edmundo Tavares, mało znany i niedoceniany portugalski architekt, mający ogromny wkład w rozwój architektury nowoczesnej na Maderze. Choć Taveres spędził w Funchal zaledwie 7 lat, jego spuścizna do teraz odgrywa istotną rolę w sztuce miasta. Zgodnie z założeniem, wnętrze dość prostego i surowego obiektu “Rynku Rolników”, wypełniły tradycyjne portugalskie azulejos, czyli kwadratowe szkliwione płytki ceramiczne pokryte ornamentem, będące swoistym znakiem rozpoznawalnym Portugalii. Azulejos obrazują specyficzną portugalską wrażliwość i zwykle koncentrują się na rzeczywistości, stąd dzieła widoczne we wnętrzu bazaru przedstawiają zwyczajne proste życie dawnych sprzedawców oraz ich klientów. Oficjalne otwarcie bazaru nastąpiło w 1940 roku.

 

  • 1
    Share

Rua de Santa Maria : artystyczna ulica Madery

Rua de Santa Maria to najstarsza i najbardziej artystyczna ulica stolicy Madery. Niegdyś miejsce to należało to najbardziej zrujnowanych i niebezpiecznych. Dziś cieszy się swoim nowym życiem, jakie otrzymało za sprawą planu rewitalizacji dzielnicy. Bo choć lokalnym władzom nie starczyło funduszy, by odnowić fasady podupadłych budynków, włodarze postawili na mniej kosztowny pomysł, by przyciągnąć w te rejony turystów.

Rua de Santa Maria

Pierwsze budynki przy ulicy Santa Maria zostały wybudowane na początku XV wieku. Większość do dziś obecnych tu budowli stanowi odzwierciedlenie tradycyjnej architektury Madery. Fasady budynków, mimo złego stanu, wciąż zachwycają kunsztownie wykonanymi balustradami, oknami o różnorakich kształtach oraz dachówkami o różnej ilości warstw, wskazującymi na status społeczny pierwszych mieszkańców kamienic. Początkowo Rua de Santa Maria zamieszkiwana była przede wszystkim przez ubogich rzemieślników, żyjących w skromnych parterowych konstrukcjach. Z biegiem czasu miasto zaczęło rozwijać się w kierunku zachodnim, gdzie osiedlali się bogaci kupcy handlujący cukrem. Największy rozwój dzielnicy przypadł na okres pomiędzy XVII a XVIII wiekiem.

Funchal, Madera, Portugalia

Funchal, Madera, Portugalia

Sztuka Otwartych Drzwi

Trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu Rua de Santa Maria była jednym z najbardziej niebezpiecznych zakątków Funchal, który szerokim łukiem omijali nawet sami mieszkańcy miasta. Wraz z dynamicznym rozwojem turystyki i zainteresowaniem tą najstarszą częścią stolicy wyspy, postanowiono wdrożyć w życie inicjatywę rewitalizacyjną. W jej efekcie dzielnica ta stała się centrum kulturalnym Funchal.

Projekt “Sztuka Otwartych Drzwi” powstał z myślą o otworzeniu bram miasta Funchal dla lokalnej kultury i sztuki. Wspólne przedsięwzięcie lokalnych artystów oraz władz miejskich zrodziło pomysł wykorzystania zniszczonych oraz podupadających drzwi najstarszej ulicy w mieście – Rua de Santa Maria – jako przestrzeni dla pracy miejscowych malarzy oraz grafików. W projekcie wzięło udział wielu artystów, a każdy z nich stworzył coś zupełnie innowacyjnego, zwykle w żaden sposób nie korespondującego z dziełem “sąsiada”. Jak zapowiadają lokalni włodarze, “Sztuka Otwartych Drzwi” to zaledwie zalążek większego projektu artystycznej rewitalizacji najstarszej dzielnicy Funchal.

Funchal, Madera, Portugalia

Funchal, Madera, Portugalia

Ekskluzywna miejska dżungla

Obecnie drzwi Rua de Santa Maria to jedna z czołowych atrakcji miasta, chętnie podziwiana i fotografowana przez turystów. Jej ogromny atut to także lokalizacja w ścisłym centrum miasta, bardzo blisko fortu São Tiago, mieszczącego w swoim wnętrzu Muzeum Sztuki Współczesnej, słynnej stacji kolejki linowej Teleférico, lokalnego bazaru Mercado dos Lavradores, oraz samego portu. Artystyczna ulica Funchal, odzyskawszy swój blask, dość szybko zapełniła się także niezliczoną ilością knajpek oraz wykwintnych restauracji, serwujących maderskie wina, dania rybne oraz najbardziej wyszukane owoce morza. Spacer wzdłuż ulicy Santa Maria niekiedy przypomina próbę przedostania się przez dżunglę, gdzie z każdej strony atakują nas.. miejscowi “naganiacze”, kelnerzy oraz sprzedawcy wycieczek, za wszelką cenę pragnący sprowokować do zostawienia w ich progach połowy zawartości naszego portfela.

W budynkach zlokalizowanych przy Rua de Santa Maria mieści się także wiele sklepów z pamiątkami oraz lokalnymi wyrobami, jak również kilka muzeów sztuki, w których podziwiać i zakupić możemy prace lokalnych artystów.

Inne przykłady artystycznej rewitalizacji fasad drzwi ulicy Santa Maria:

Zobacz więcej zdjęć z Madery:

  • 1
    Share

Portugalia : Karnawał na Maderze

Karnawał na Maderze jest jednym z największych i najbardziej popularnych w całej Europie.Największa i najbardziej popularna parada tancerzy z kilkunastu szkół Samby przeszła – a właściwie przetańczyła – ulicami Funchal, przyciągając do centrum większość jego mieszkańców. Wielobarwne błyszczące kostiumy, pomysłowo udekorowane platformy i niezliczone ilości półnagich ciał energicznie poruszających się w rytm latynoskich dźwięków.

Bom Dia Funchal!

Funchal to średniej wielkości kurort turystyczny, leżący na południowym wybrzeżu Madery, stanowiący jednocześnie istotny port handlowy oraz rybacki. Niemal każdego dnia do lokalnej mariny dobijają ogromne statki wycieczkowe płynące z Niemiec, Włoch a nawet ze Stanów Zjednoczonych. Pierwszą postacią, witającą przybyszów z kontynentu, jest najnowsza atrakcja Funchal – pomnik Cristiano Ronaldo, popularnego piłkarza pochodzącego właśnie z tych okolic. Nazwa miasta wywodzi się od portugalskiego odpowiednika słowa koper, który w dużej mierze porasta obszar całej Madery. Historia Funchal sięga początku XV wieku, kiedy João Gonçalves Zarco – słynny portugalski żeglarz oraz podróżnik, w trakcie jednej z wypraw przez przypadek odkrył wyspę Porto Santo a następnie, leżącą tuż obok niej, Maderę.

Czytaj także: największe atrakcje Funchal

Karnawał na Maderze

Wczoraj ulicami Funchal zawładnęła parada karnawałowa, corocznie odbywająca się na czterdzieści dni przed Wielkanocą. Zwieńczenie Karnawału nastąpi w najbliższy wtorek (17 lutego), kiedy Portugalczycy obchodzić będą święto Terça-feira Gorda, będące odpowiednikiem naszych Ostatków. Na dzień przed Środą Popielcową, czyli w ostatni dzień Karnawału, mieszkańcy Madery spożywać będą także tradycyjne Malasadas, czyli  pączki wykonane z ciasta drożdżowego, a następnie smażone w oleju i pokrywane granulowanym cukrem. Tradycja ta z Madery powędrowała także na Hawaje, gdzie w XIX wieku wyemigrowała część populacji mieszkańców wyspy, na pamiątkę czego także tam koniec Karnawału zwiastuje “Dzień Malasadas”.

Czytaj także: najpiękniejsze kościoły i kaplice Madery

Karnawał na Maderze

Karnawał na Maderze

Karnawał na Maderze

Karnawał na Maderze uważany jest za jeden z największych i najlepszych w Europie, a swoim przebiegiem w dużym stopniu przypomina słynny Karnawał z Brazylii. Przygotowanie widowiska poprzedzają kilkumiesięczne przygotowywania, zarówno tancerzy jak i ekip dbających o porządek i bezpieczeństwo w trakcie trwania imprezy. We wczorajszym elektryzującym święcie wzięło udział kilkanaście grup Samby wraz z tysiącami widzów, podziwiających wielobarwną paradę wzdłuż głównej trasy, prowadzącej w kierunku Placu Miejskiego (Praça do Município).

Czytaj także: Plantacje bananów na Maderze

Spokojne życie stolicy

Na co dzień atmosfera w Funchal daleka jest od głośnych i rozrywkowych europejskich kurortów. W związku z dość zawyżoną średnią wieku zamożnych turystów, lokalni mieszkańcy wydają się dostosowywać swoją turystyczną ofertę do potrzeb przyjezdnych. Stare miasto pełne jest ekskluzywnych restauracji, serwujących maderskie wino oraz przysmaki. W ostatnich latach architektura starówki przeszła sporą metamorfozę, za sprawą decyzji władz o renowacji oraz przywróceniu świetności najstarszym, niegdyś niebezpiecznym, wąskim uliczkom Funchal. W krajobrazie architektury mieszkalnej co kilka kroków odnaleźć można fasady XVI oraz XVII-wiecznych kaplic, tłumnie odwiedzane przez zagraniczne wycieczki.

Czytaj także: Kolegium Jezuitów w Funchal

Największą atrakcją wyspy są jednak malownicze lewady, czyli XVI-wieczna sieć kanałów irygacyjnych służących transportowaniu wody deszczowej z północy na południe wyspy. Madera posiada około 200 malowniczych lewad, liczących łącznie ponad 2500 km. Kanały zostały wybudowane przede wszystkim na potrzeby nawadniania upraw owoców, trzciny cukrowej oraz bananowców, porastających południe wyspy. Współcześnie większość ścieżek biegnących wzdłuż lewad stanowi atrakcję turystyczną i szlaki spacerowe.

  • 1
    Share