Jacy są Turcy? Część I: Rodzinność

Jacy są Turcy? To pytanie z pewnością zastanawia wielu turystów, którzy planują wakacje w kraju minaretów. W naszym kraju aż huczy od stereotypów związanych z narodem tureckim, spośród których większość nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Zapraszam do lektury mojego subiektywnego cyklu wpisów o Turkach, opartego o doświadczenie życia w ich kraju.

Jacy są Turcy? W sidłach stereotypów

Wielokrotnie zdarzyło mi się widzieć w oczach znajomych swego rodzaju przerażenie na wieść, że mieszkam w Turcji.  Pomimo tego, że Turcja to niezwykle popularna destynacja turystyczna Polaków, nasza wiedza na temat narodu tureckiego nadal wydaje się niekiedy znikoma. Wizyty w kurortach turystycznych rzadko bywają odzwierciedleniem tego, jak w rzeczywistości wygląda życie w Turcji. Turkom przypisywane jest w naszym kraju całe mnóstwo stereotypów. Dominuje przekonanie o ich natrętnym stylu podrywania europejskich turystek, natarczywości czy łamaniu serc. Ponadto Polacy widzą w Turkach przede wszystkim konserwatywnych muzułmanów, których bardzo często mylnie identyfikują z  mieszkańcami krajów arabskich.

Czytaj także: Czy w Turcji potrzebna jest wiza? 

Jacy są Turcy? Subiektywne refleksje Polki

Mieszkam w Turcji już niemal rok. Wydaje mi się, że powoli jest to okres czasu, który pozwala na wyciągnięcie subiektywnych wniosków na temat Turków, ich narodowych cech charakteru i stylu życia. Od samego początku byłam dość niechętnie nastawiona do kontaktu z turecką kulturą i dość długo trwał mój proces oswajania się z życiem tutaj. W trakcie tych wszystkich miesięcy stopniowo gromadziłam mnóstwo doświadczeń, wrażeń i odczuć związanych z tureckimi znajomymi, którzy w dość podejrzanym tempie zaczęli zyskiwać miano naszych przyjaciół. Dziś, po tych wszystkich miesiącach, każdemu kto tylko zapyta mnie o to, jacy tak właściwie są ludzie z Turcji, mogę odpowiedzieć – świetni! :)

Czytaj także: Czy w Turcji jest bezpiecznie?

Jacy są Turcy? #Rodzinność

Podczas gdy mit wielopokoleniowej polskiej rodziny, celebrującej wspólnie życie, powoli odchodzi do lamusa, w Turcji komórka społeczna zwana rodziną to sprawa najważniejsza. Objawia się to niemal w każdej sferze życia Turków, począwszy od prywatnej do zawodowej. Gdy Turek zakłada swoją firmę, w której posiada X wolnych miejsc pracy, to sprawą niemal pewną jest, że posady te przypadną siostrom, braciom, kuzynom czy innym krewnym. Niekiedy miejsca te tworzone są właśnie z myślą o najbliższych i jest rzeczą absolutnie oczywistą, że rodzinie należy pomagać. Oczywiście, nie znaczy to, że nikt spoza rodziny nie ma szans takiej pracy otrzymać. Tendencja pomocy bliskim jest jednak wyraźnie zarysowana, a mało tego, rodzinie w sprawach zawodowych pomagają także władze. Jedna z moich znajomych lekarek, pracujących w lokalnym szpitalu, posiada narzeczonego chirurga, pracującego w innym mieście. W momencie, w którym młodzi wezmą ślub, władze skierują jedno z nich do pracy w mieście zamieszkanym przez drugie tak, by łatwiej im się żyło i nic nie utrudniało im założenia rodziny.

Jacy są Turcy? Duma z potomstwa

Ilość posiadanych dzieci w Turcji duma, o której niektórzy panowie dumnie informują na samej górze swojego CV. Oczywiście także w Turcji czasy się zmieniają i pytając małe szkraby o ilość ich rodzeństwa, zwykle usłyszeć można, że mają jedną siostrą lub jednego brata, a niekiedy, że w ogóle są jedynakami. Biorąc jednak pod uwagę statystyki przyrostu naturalnego, które potwierdza widok na przeciętną turecką ulicę, dzieci w tym kraju jest pod dostatkiem. Młode pokolenie od najmłodszych czas dużo czasu spędza ze swoimi rodzicami, którzy zabierają je ze sobą niemal wszędzie. Niech Was więc nie zdziwi późnowieczorny widok knajpek, w których bawią się roześmiane dzieci. One tutaj aktywnie uczestniczą w życiu towarzyskim swoich rodziców i chyba rzadko kiedy chodzą spać ‘po bajce’. :)

Czytaj także: Co warto zobaczyć w Turcji?

Równie dobrze jak dzieci mają się w Turcji także stateczni staruszkowie, których równie często możemy spotkać latem w lokalnych knajpkach i restauracjach. Widok roześmianych starszych pań, pijących wspólnie çay przy nadmorskiej promenadzie lub starszych panów od rana do wieczora grających w tavlę, jest również czymś absolutnie normalnym. :)

Jakie są Wasze obserwacje i spostrzeżenia na temat tureckiej rodzinności?

4 Comments

  1. Wszystko prawda. Ma to swoje dobre i zle strony:) bywa meczace :D

  2. Miło ,że są jeszcze takie miejsca na świecie,że ludziom żyje się tak spokojnie.

  3. Własnie odchodzenie od rodziny wielopokoleniowej , brak szacunku dla starszych ja myslę ze bierze się to z naszego zaganianego zycia młodzi pracują w korporacjach do 19,20 wieczorem sa tak wypluci po całym dniu że jak mieć siły na odwiedzenie rodziców czy pomoc w weekend tez chcą zyć swoim życiem bo kiedyś tez muszą

  4. Fajnie opisujesz .Ja mieszkam 12 lat w Turcji .Ale zgadzam sie z Aleksandra .Ma to dobre i zle strony. Dla mnie jest to meczace.

Skomentuj