Izmir: ‘Miasto giaurów’ w wyścigu po Expo 2020

Izmir przez samych Turków określany jest mianem miasta giaurów oraz grodem Atatürka – ze względu na, jak twierdzą, opieranie się Izmirczyków konserwatystom. Ten swego rodzaju kosmopolityczny luz miasta widoczny jest już na pierwszy rzut oka. Młodzi znajomi z Çanakkale również bez wahania przyznają, że z chęcią by się tam przeprowadzili, bo uniwersytet dużo bardziej prestiżowy, a Izmir większy i taki.. europejski.

Znamiona europejskości rzeczywiście od razu rzucają się tutaj w oczy – chociażby pod postacią dużo bardziej odważnej kobiecej mody, mnóstwa knajpek na Kordonie pełnych ludzi pijących mocniejsze trunki, czy też samej architektury. W centrum miasta, w towarzystwie innych drapaczy chmur, góruje hotel Hilton, a nadmorska promenada przepełniona jest restauracjami czerpiącymi wzorce z europejskich stolic.

Z drugiej strony podczas naszych spacerów nie mogło mnie opuścić  wrażenie, że to właśnie w Izmirze po raz pierwszy tak wyraźnie poczułam klimat orientu.  Gdy dotarliśmy na plac Konak, w którego centrum króluje symbol Izmiru – osmańska wieża zegarowa z 1901 roku, słońce dopiero wschodziło, dodając budowli iście czarodziejskiego uroku w odcieniu złota. W ciągu dnia plac ten tętni życiem, nad ranem był jednak kompletnie pusty, a towarzystwa dotrzymywał nam jedynie starszy Pan, sprzedający orzeszki oraz stado gołębi. Urokliwa wieża została wybudowana z okazji 25. rocznicy wstąpienia na tron sułtana Abdülhamida II, a jej projektantem był Raymond Charles Père – mieszkaniec imperium o europejskich korzeniach. Według ulotek informacyjnych lokalnego punktu informacji turystycznej, zegar wieży izmirskiej nie zatrzymał się ani razu, od momentu jej wybudowania – zdaniem innych zdarzyło się to tylko raz, podczas trzęsienia ziemi w 1974 roku. Bez względu na to, ile w tym prawdy, urok budowli jest jedyny w swoim rodzaju. W latach 1983-89 ten symbol Izmiru dumnie prezentował się na banknotach o nominale 500 tureckich lir.

Gdy dotarliśmy do ulicy Agora Caddesi, gdzie mieści się muzeum zawierające antyczne pozostałości po dawnej Agorze Smyrny – jak w czasach starożytnych nazywano Izmir, zobaczyliśmy skromniejsze oblicze miasta, zamieszkiwane głównie przez mniejszość cygańską oraz kurdyjską. W tych rejonach teza o wyłącznie europejskim obliczu Izmiru całkowicie upada, a oczom turysty ukazuje się głęboko zakorzeniona tradycja islamu. Fakt ten nie jest jednak w żaden sposób ujmujący – raczej potwierdza wrażenie, że w wieloznacznej przestrzeni Izmiru odnaleźć można niemal wszystko.

Zaledwie kilka przecznic dalej natrafiliśmy na przepiękny anglikański Kościół św. Jana Ewangelisty, w którym pochowany został angielski biskup Gibraltaru William Collins, a w drodze powrotnej do portu na Kordonie znaleźliśmy się w samym środku Kültürparku, zaskakującego raju w samym sercu izmirskiej metropolii. W jego przestrzeni znajduje się Centrum Wystawowe, gdzie corocznie odbywa się wiele renomowanych międzynarodowych imprez, wielobranżowych targów oraz wystaw sztuki. W parku spotkać można wiele pomników ku czci znanych ludzi sztuki, imponujących rozmiarów wesołe miasteczko, a przede wszystkim niezwykłą roślinność w postaci lasu palm, mnóstwa paproci oraz kwiatów.

Wyobrażenie o wszechstronności oraz wielkości miasta niech dopełni informacja, że poruszaliśmy się zaledwie po trzech spośród dziesięciu okręgów metropolitarnych, na jakie podzielony jest Izmir. Spacerując po nadmorskiej promenadzie warto skorzystać z przeprawy promowej do innych portów w mieście, gdzie właściwie przygoda z odkrywaniem Izmiru zaczyna się na nowo. Ku naszemu zaskoczeniu w porcie Karşıyaka powitało objazdowe muzeum z Çanakkale, prezentujące tego dnia wystawę przedmiotów pochodzących z czasów bitwy o półwysep Gallipoli.

Obecnie Izmir kandyduje do organizacji Światowej Wystawy Uniwersalnej EXPO 2020, o czym informują liczne billboardy oraz tablice w centrum. Nic w tym dziwnego – Izmir to trzecie co do wielkości miasto w Turcji, a także drugi co do wielkości turecki port, a organizacja tak prestiżowej wystawy światowej przyniosłaby mu międzynarodową sławę. By wyobrazić sobie korzyści tego rodzaju wygranej, wystarczy przypomnieć sobie raport wyników przedostatniej wystawy Expo 2010, organizowanej w Szanghaju, gdzie wydarzenie osiągnęło rekordową frekwencję i przyniosło Chinom niesamowity splendor oraz zyski szacowane na ponad 432 mln zł. Wśród pozostałych miast walczących o Expo 2020 znalazł się również rosyjski Jekaterynburg, brazylijskie São Paulo oraz Dubaj, leżący w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w listopadzie 2013 r., a obecnie w sieci obejrzeć można cykl oficjalnych filmów promujących Izmir w walce o Expo 2020:

Turcja na własną rękę?
Taniej niż sądzisz!

Booking.com

Popularne teksty

Marzy Ci się Riwiera Turecka?
Rezerwuj bezpiecznie i tanio!

Booking.com

Zwiedzanie samochodem? Sprawdź najlepsze ceny!

Skomentuj:

Jedna myśl nt. „Izmir: ‘Miasto giaurów’ w wyścigu po Expo 2020

  1. Pingback: Komu EXPO 2020? | Merhaba Çanakkale! Życie w Turcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Styk Kultur na Insta!

Popularne artykuły:

Close
Przewiń na górę strony!

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. więcej informacji

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. Kontynuowanie przeglądania strony jest równoznaczne ze zgodą na ich wykorzystywanie. Istnieje możliwość wyłączenia plików cookies w ustawieniach przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij