Warszawa : Ochota na meczet?

Każdy przyjazd do Polski po kilkumiesięcznym pobycie w Turcji to trochę odkrywanie tutejszej rzeczywistości na nowo. Bo choć pozornie wszystko po staremu, nowe doświadczenia siłą rzeczy narzucają nieco inną perspektywę. Choć zaryzykowałabym stwierdzenie, że polska i turecka kultura wbrew pozorom mają w sobie kilka podobieństw, wszelkie próby ich koegzystencji objęte są dużym ryzykiem.  Na chwilę przed ramadanem atmosfera robi się  szczególnie gorąca. W mój długi polski weekend eksperymentalnie postanowiłam spróbować spojrzeć na Warszawę z perspektywy Innego. Czy wyznawcy islamu mają u nas czego szukać?

Sen o Warszawie

Trochę mi głupio, gdy moja skrajnie konserwatywna przyjaciółka H. po raz setny oferuje swoją gościnność w Dubaju, wyobrażając sobie przy tym, jak wspaniale będzie, gdy ona odwiedzi mnie w Polsce. Bo przecież dzięki nam szczerze ten kraj polubiła jeszcze przed przyjazdem, a podróż do dalekiej Polski jawi jej się wyjątkowo egzotycznie i intrygująco. Jak tu jej jednak wytłumaczyć, że jej strój, ciężki hijab i przyzwyczajenia, mogą nie spotkać się tutaj z pozytywnym odbiorem a Polacy niekoniecznie zdadzą test na tolerancję? W końcu często brakuje nam jej nawet względem samych siebie, a co dopiero wobec tak egzotycznego Innego. Dla H. Polak to pojęcie nowe, dość rozmyte i skonstruowane wyłącznie na podstawie naszych wspólnych relacji. Poszanowanie dla osób wyznających islam, odróżnianie tych mniej od tych bardziej konserwatywnych oraz respektowanie ich zwyczajów, siłą rzeczy weszło mi w krew dość naturalnie. Zdaję sobie jednak sprawę, że to wymaga czasu, bezpośredniego kontaktu z islamską kulturą, a przede wszystkim wypracowania w sobie nowych mechanizmów postrzegania pewnych spraw. Teraz już wiem, że w autobusie powinniśmy siedzieć tak, by H. nie znalazła się zbyt zbyt blisko mężczyzn, a ci nie powinni w żaden sposób próbować dotknąć chociażby jej dłoni. Niuanse kulturowe, a jednak.

Pamiętam, jak podczas lekcji religii w szkole nasz ksiądz powiedział kiedyś, że dzięki zaangażowanym katolikom nigdy nie dopadnie nas fala islamizacji. Argument przekonujący, ale czy na miejscu? Żyjemy w XXI wieku, sami z chęcią (lub z konieczności) korzystając z szansy, jakie oferuje wyjazd za granicę. Dalekie wyjazdy często obfitują w pozytywne doświadczenie i otwartość na Innego. Zrażeni doświadczeniem zachodnich sąsiadów, instynktownie nie chcemy jednak podzielić losów Francji czy Niemiec. Kwestia jest na tyle sporna, że trudno głosy w pełni przyklaskujące multikulturowemu zmierzaniu w tym kierunku. Czy wyznawcy islamu mają szansę poczuć się u nas równie swobodnie, jak my mamy w zwyczaju czuć się podczas wypadów do ich krajów? I czy są w naszym kraju miejsca, w których mogą praktykować swoje wyznanie?

Meczet przy Wiertniczej

W warszawskiej dzielnicy Wilanów, przy ulicy Wiertniczej 103, znajduje się jeden z pięciu wolno stojących, czynnych meczetów w Polsce. Jest to typowo muzułmański dom modlitewny, na początku lat 90. adaptowany na willę, w ramach której mieszczą się także siedziby islamskich instytucji kulturalnych oraz biura Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej w Warszawie. Pomysł budowy meczetu istniał jeszcze przed wybuchem II wojny światowej. Projekt z 1936 przewidywał wzniesienie budynku z cebulastą kopułą, otoczonego czterema minaretami.

Opóźnienie w budowie meczetu, zrealizowanej w 1993, było opóźnione przez liczne protesty Warszawiaków, którzy obawiali się hałasu i głośnych nawoływań z minaretu. Wydarzenia z 2011 roku ponownie wzmocniły ich obawy. Zdecydowana większość mieszkańców dzielnicy wciąż opowiada się przeciw obecności budowli. Meczet od wielu lat pełni główne miejsce modlitewne dla wszystkich wyznawców Islamu. Po piątkowych modlitwach tłumnie gromadzą się oni na pobliskim przystanku, by autobusem miejskim przedostać się do centrum. Siedziba gminy muzułmańskiej jest otwarta także na wszystkie osoby, zainteresowane zwiedzeniem obiektu oraz zdobyciem odpowiedzi na pytanie dotyczące islamskiego świata. Odwiedzający mogą również dostać bezpłatnie książki o islamie.

Ochota na meczet? Ośrodek Kultury Muzułmańskiej

W związku ze zbliżającym się okresem ramadanu przewidziane jest uroczyste otwarcie Warszawskiego Ośrodka Kultury Muzułmańskiej, wewnątrz którego będzie mieścić się siedziba Ligi Muzułmańskiej Rzeczpospolitej Polskiej oraz meczet. Budynek jest wznoszony nieopodal Alej Jerozolimskich, na warszawskiej Ochocie, a za nowoczesny projekt obiektu odpowiedzialna jest firma KAPS Architekci.

Projekt budynku stanowi odpowiedź na zbyt małą przestrzeń dostępną w meczecie przy ul. Wiertniczej. Zaskakująca jest jego lokalizacja, gdyż władze miasta zgodziły się na zlokalizowanie go tuż nieopodal reduty Ordona, historycznego miejsca upamiętniającego walkę Polaków o niepodległość i wolność. Łatwo sobie wyobrazić skalę protestów wszystkich przeciwników “islamizacji Europy”, jakie przetoczyły się w ciągu ostatnich miesięcy przez Warszawę. Mimo wielu problemów i opóźnień, budowa stołecznego meczetu zakończy się przed tegorocznym świętem ramadan, które rozpoczyna się pod koniec czerwca.



Muzułmański Cmentarz Tatarski

Muzułmanie są obecni na polskich ziemiach od ponad 600 lat. Są to Tatarzy polsko-litewscy, których przodkowie pojawili się w XIV w. Po otwarciu granic polskich po 1989 r. możemy mówić o kolejnej fali zwiększonego napływu muzułmanów do naszego kraju, wynikającej z przybywających studentów oraz biznesmenów. Największą grupę wśród nich stanowią przybysze z państw arabskich, ale są również Turcy czy Bośniacy. Według różnych szacunków obecnie Polskę zamieszkuje około 15-25 tys. muzułmanów.

Na terenie Warszawy znajduje się Muzułmański Cmentarz Tatarski, założony w 1867 z inicjatywy warszawskiego imama Seifetdina Chosianowa Sinnajewa. Początkowo byli na nim chowani głównie muzułmańscy żołnierze carskiej armii stacjonującej w Warszawie. Później zaczęto grzebać tu innych muzułmanów. Jest on miejscem spoczynku Polskich Tatarów, głównie wywodzących się z obszaru Wielkiego Księstwa Litewskiego.



Muzułmański Cmentarz Kaukaski

Początkowo miejsce pochówku muzułmanów w Warszawie pełnił Muzułmański Cmentarz Kaukaski. Został założony w 1830 na gruntach zakupionych za 2152 ruble od warszawskiej parafii ewangelicko-augsburskiej. Był użytkowany do 1867. Chowano na nim żołnierzy wyznania muzułmańskiego z wojska rosyjskiego oraz przyjezdnych kupców i mieszkańców Warszawy. Cmentarz zamknięto po 37 latach użytkowania.

Zdaję sobie spraw, że wrażenia po przeczytaniu tego wpisu mogą być mieszane. Dla jednych z nas budowa meczetu na Ochocie to zmierzanie w stronę kraju nowoczesnego, otwartego i tolerancyjnego. Dla innych to mrożące krew w żyłach praktyki, przybliżające nas do problemów islamizacji Niemiec czy Francji. Ja ze swojej strony pragnę nieco uspokoić – w samym centrum wspomnianego Dubaju całkiem niedawno wybudowano nowy kościół katolicki im. św. Antoniego, który nie jest pierwszą tego rodzaju budowlą w mieście. :)

1 Comment

  1. Szkoda, że to na tyle trudne tematy, że niektórym przysłaniają samą historyczną wartość..

Skomentuj