Dziś przedterminowe wybory parlamentarne w Turcji. Czy Erdoğan odzyska pełnię władzy?

Dzisiejsze zwycięstwo islamistyczno-konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w Turcji jest przesądzone. Wynik trwających właśnie przedterminowych wyborów parlamentarnych zadecyduje jednak o tym, z jaką przewagą głosów partia Recepa Tayyipa Erdoğana będzie rządzić krajem. Wiele wskazuje na to, że islamiści ponownie utracą większość w tureckim parlamencie.

Ryzyko kolejnych ataków dżihadystów, eskalacja konfliktu z Kurdami, spadek wartości liry tureckiej, spowolnienie gospodarcze, wzrastające bezrobocie wśród młodych, widmo wojny domowej oraz wiele innych problemów, które od kilku miesięcy targają krajem, wpływają na ogromną polaryzację nastrojów w tureckim społeczeństwie. Nie jest tajemnicą, że w Turcji Erdoğan wzbudza bardzo skrajne emocje. AKP nadal cieszy się poparciem ponad 40% populacji, przede wszystkim wśród konserwatywnego, sunnickiego społeczeństwa, a Turcy wciąż są mu wdzięczni za wiele tłustych lat, w trakcie których turecka gospodarka miała się naprawdę świetnie. W Turcji nie brakuje jednak również tych, w których rządy konserwatystów wzbudzają skrajnie negatywne emocje. Dziś w Turcji rozegra się kolejna bitwa między republikańskim nacjonalizmem w imię ducha Atatürka, silnym nurtem religijnym oddalającym nadzieję na zbliżanie do Europy, a mocno kontrowersyjnym ruchem prokurdyjskim.

Powód dzisiejszych przedterminowych wyborów jest jeden. W poprzednich wyborach z 7 czerwca partia AKP wygrała wybory, tracąc jednak większość w parlamencie, którą posiadała od ponad dekady. Mimo wcześniejszych deklaracji, Erdoğan nie zdołał stworzyć koalicji z opozycją, obawiając się utraty swojej “sułtańskiej” władzy, do której zdążył przywyknąć i którą sobie przed laty wymarzył. Jeśli w wyniku dzisiejszych wyborów AKP nie zdoła odzyskać większości w parlamencie, islamiści będą jednak zmuszeni do utworzenia koalicji z jedną lub dwoma partiami. Na duże poparcie tureckiego społeczeństwa mogą dziś liczyć kolejno Partia Ludowo-Republikańska (CHP), prawicowa Nacjonalistyczna Partia Działania (MHP) oraz lewicowa prokurdyjska Ludowa Partia Demokratyczna (HDP).

“Oddaj głos dla republiki, dla demokracji, dla Turcji” głosi nagłówek dzisiejszego wydania codziennej gazety “Posta”.

Szacuje się, że do urn pójdzie dziś około 85% spośród 54 milionów Turków, uprawnionych do głosowania. Ta, z naszej perspektywy, nierealnie wysoka frekwencja wiąże się z faktem, że nad Bosforem głosowanie jest obowiązkowe, a za niestawienie się przy urnie wyborczej grożą kary finansowe (w praktyce dość rzadko egzekwowane). Co ciekawe, Turcy nie głosują za pomocą “krzyżyka”, lecz poprzez przystawienie obok logotypu partii i nazwiska kandydata pieczątki z napisem “Evet”, czyli “Tak”.

Tureckie lokalne wyborcze są dziś czynne od samego rana do godziny 17 czasu lokalnego (16 w Polsce). Wstępnych wyników dzisiejszych wyborów parlamentarnych możemy spodziewać się około godziny 17 czasu polskiego. Nie ma wątpliwości, że dzisiejsza decyzja Turków mocno określi kierunek zmian na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie także w całej Europie.

2 Comments

  1. W Turcji nie kazali przestawiać zegarków tydzień temu, więc mamy teraz 2h różnicy :)

Skomentuj