Bozcaada : kolorowe tawerny, barwna ceramika i dżem pomidorowy

Ponad wszystkie pory roku najbardziej ubóstwiam turecką wiosnę. Soczysta zieleń roślinności, przepiękny zapach kwitnących kwiatów oraz temperatury, które pozwalają na swobodne zwiedzanie bez ryzyka udaru słonecznego. Wiosna w Turcji daje nam także okazję odkryć na nowo znane krajobrazy, których zieleń dopiero za kilka tygodni przeradzać się zacznie w wypalone złoto i żółć. O pięknej Bozcaadzie, trzeciej co do wielkości wyspie w Turcji, zlokalizowanej na Morzu Egejskim, pisałam już tutaj wielokrotnie. Każda kolejny pobyt w tym uroczym miejscu sprawia jednak, że przywożę ze sobą tonę nowych wrażeń i zdjęć, którymi chcę się z Wami podzielić. Ponadto wiosenna Bozcaada zachwyca chyba jeszcze mocniej niż ta w wersji letniej! :)

Znajdź nocleg na Bozcaadzie

Przez niemal cztery tysiące lat wyspa była znana pod grecką nazwą Tenedos, a owe starożytne korzenie współcześni mieszkańcy starają się podkreślać za sprawą kolorystyki, budownictwa oraz licznych restauracji w stylu greckim. Tawerny oraz niewielkie hoteliki udekorowane są na wiele różnych sposobów kolorowymi akcentami. Począwszy od przepięknych motywów ceramicznych (z których słynie cały region), po kolorowe meble, ściany oraz gadżety.

Choć w Turcji zdarzyło mi się widzieć mnóstwo przepięknych miejsc, niewiele z nich miało to COŚ, co ma w sobie Bozcaada. Pewien wyjątkowy artystyczny klimat, który wręcz unosi się w powietrzu! Być może to za sprawą samych przyjezdnych, wśród których jest mnóstwo artystów i pasjonatów sztuki. Przechadzają się oni wyspiarskimi uliczkami lub całymi dniami popijają wino w lokalnych tawernach. Z całą pewnością odwiedzają też galerie sztuki, które znajdują się na wyspie i we wnętrzach których odbywa się wiele interesujących wernisaży. Warto tutaj podkreślić, że Bozcaada posiada swój własny rodzaj pamiątek, które wykonywane są przez mieszkańców metodą handmade. Bardzo popularne są wyroby ceramiczne oraz szklane, które najczęściej wykorzystują motywy winogron, wiatraków oraz słynnego wyspiarskiego wina.

Pomidorowy dżem z Bocaady jest niemal tak słynny jak lokalne wyspiarskie wino. Brzmi dziwnie? Owszem, ale smakuje wyśmienicie! Skąd wzięła się ta tradycja? Oczywiście z dawnej tradycji greckiej, zgodnie z którą dżem podawano gościom przed zaserwowaniem kawy. Tradycję tą wskrzesił Simyon Salto, mieszkaniec wyspy greckiego pochodzenia, który obecnie jest jednym z wiodących producentów dżemów na Bozcaadzie. Przysmak produkowany jest metodą naturalną, bez sztucznych dodatków. Cena jednego słoiczka to około 10 lir.



Mapa

3 Comments

  1. cudne widoki. no i jestem bardzo ciekawa smaku tego dżemu:-)

  2. Ku mojemu zaskoczeniu dżem jest pyszny! Smakuje jak najsmaczniejszy dżem owocowy i jest baardzo słodki:)

  3. A może zdobyłaś przepis na taki dżem? Wygląda bardzo zachęcająco…

Skomentuj