Turecka kuchnia: street food, czyli uliczne przysmaki

Miłość Turków do ich własnego jedzenia i ogromny dystans do kuchni innych krajów to sprawa oczywista. Ilekroć pytałam swoich uczniów o gusta kulinarne, odpowiedź była jasna: köfte, kebab, mantı… – dalej nie trzeba wymieniać. Gdybając, co zabraliby ze sobą na bezludną wyspę, turecka kuchnia wyprzedzała w ich odpowiedziach takie pozycje jak sprzęt elektroniczny, książki czy latarkę. Ku mojemu zaskoczeniu, bardzo szybko zostałam również wyprowadzona z błędu, jakim było przekonanie o obiektywnej pyszności polskich posiłków. Nasi tureccy przyjaciele zgodnie przyznają bowiem, że w Polsce kochają wszystko poza jedzeniem. W skrócie, z turecką kuchnią równać się może tylko grecka, która receptury swoich przysmaków dawno temu od Turków rzecz jasna ukradła. :)

Faszerowane małże

Jeśli miałabym wskazać, co w tureckim street foodzie, kocham najbardziej i za czym tęsknie ilekroć oddalam się od tureckiego wybrzeża, są to z całą pewnością Midye Dolma, czyli faszerowane ryżem i przyprawami małże. Komponują się perfekcyjnie z cytryną oraz zimnym piwem, a i same w sobie stanowią przekąskę, której mało kto potrafi sobie odmówić. Gdzie można je zakupić? Przy nadmorskich promenadach aż roi się od Midyeci, czyli sprzedawców mediye, którzy zwykle wystawiają je na swoich okrągłych stoliczkach. Nawet jeżeli na pierwszy rzut oka zaczniemy mieć wątpliwości co do sposobu ich produkcji, gwarantuję, że w nadmorskich miejscowościach są zawsze świeże i wyśmienite. Midye serwowane są również w restauracjach, a ich cena, bez względu na miejsce, zwykle bywa niewielka.

Kumpir, czyli zapiekany ziemniak

Innym przysmakiem, który polecam wszystkim pełnym sentymentu dla polskiego ziemniaka jest kumpir. Pozycja obowiązkowa w tureckim menu fast foodowym, dostępna w barach, jak również w wielu restauracjach. Główny składnik to gigantycznych rozmiarów ziemniak, który wypiekany jest w specjalnym piecu. Po upieczeniu zostaje przekrojony na pół oraz wypełniony masłem, solą, serem kaşar oraz wszelkiego rodzaju dodatkami – kukurydzą, groszkiem, ogórkami, oliwkami czy pokrojonymi parówkami. Kumpir podaje się zwykle z dodatkiem różnego rodzaju sosów. Kumpir popularny jest również na całych Bałkanach, jednak ten w wydaniu tureckim wydaje mi się najsmaczniejszy.

Czytaj także: Czy w Turcji jest bezpiecznie w 2018 roku?

Kasztany

Spacerując m.in. po ulicach Stambułu z łatwością można dostrzec sprzedawców smażonych kasztanów. Szczególnie w okresie jesiennym i zimowym ich zapach roztacza się nad tureckimi ulicami, tworząc wyjątkowy klimat! Nawet jeżeli ich smak nie przypadnie Wam do gustu, warto go poznać!

 

Kukurydza

Pieczona lub gotowana kukurydza, z dużym dodatkiem soli, to przekąska idealna w czasie wieczornego spaceru po  promenadzie. Jej zapach, wraz z zapachem prażonego pop-cornu, to właściwie synonim wczasów nad tureckim morzem. W Turcji, podobnie jak w Grecji wielu innych krajach, z łatwością spotkamy wiele stoisk, przy których zakupić możemy przepyszną i ciepłą kukurydzę.

Simit

Są dwa powody, dla których spanie do południa w naszym domu jest raczej niemożliwe. Pierwszy to oczywiście śpiew muezzina z pobliskiego meczetu, drugi to simitçi, czyli jeden z panów rozwożących po dzielnicy simity i oznajmiających swoje zbliżanie się głośnym krzykiem “Siiiiiiiimit!”. Simit to nic innego, jak turecki obwarzanek posypany obficie sezamem. Do dziś pamiętam, gdy słysząc ów wołanie po raz pierwszy, miałam wrażenie, że ktoś wzywa o pomoc. Każdy, kto ma ochotę, może wybiec na ulicę i zakupić tego rodzaju obwarzanek. Przysmak dość tani, co sprawia, że jest również naczelną przekąską wszystkich studentów, obficie popijaną çayem. Simity zakupić można niemal wszędzie, a część sprzedawców nosi je na głowie, poukładane na specjalnych tacach. Tego rodzaju panowie mogą zjawić się nagle przy naszym wyjściu z autokaru, w towarzystwie kolegów sprzedających çay lub szczęśliwe losy. Jedno jest pewne – turecka kuchnia nie byłaby sobą, gdyby nie wszechobecne simity!

Çay

Gdy już mamy w ręce simita, naszą niemal naturalną reakcją jest rozejrzenie się za herbatką. Çay, czyli turecka herbata to napój narodowy Turków. Podawana obowiązkowo w małych szklaneczkach w kształcie tulipana, kusi swoim aromatem oraz mocą. Herbata towarzyszy Turkom przez cały dzień, a ilości wypitych szklaneczek (koniecznie z dużą ilością cukru) nie są w stanie zliczyć nawet oni sami. Co ciekawe, popularność gorącej herbaty wcale nie maleje podczas upalnych letnich dni. Spacerując po tureckich ulicach wszędzie dostrzec można mężczyzn biegających od sklepu do sklepu z tacą pełną małych szklaneczek çayu. Propozycję wypicia hebraty otrzymamy w Turcji wszędzie, począwszy od sklepu, przez uniwersytet aż po komisariat policji. Tradycyjna turecka herbata uprawiana jest przede wszystkim w okolicach ośrodków Rize i Trabzon.

Słodycze & owoce

Naczelnym motywem przewodnim tureckiego street foodu są słodkości, począwszy od lodów kupowanych od zabawnych dondurmacı (sprzedawców lodów), po gęste słodkie galaretki, lizaki czy ciastka. Najpopularniejszym słodkim ulicznym przysmakiem jest Tarihi Osmanlı Macunu (Tradycyjne Osmańskie Cukierki), czyli słodka masa pięciu różnych smaków, których gęstą konsystencję sprzedawca gwałtownym zręcznym ruchem owija spiralnie wokół patyczka, tworząc tym samym wyśmienitego, tęczowego lizaka. Sprzedawcy cukierków ubrani są, rzecz jasna, po osmańsku. Turecka kuchnia może poszczycić się całą gamą słodkości, na których widok nie sposób się nie zgłodnieć!


Na ulicach Turcji spotkamy również wielu sprzedawców warzyw i owoców. Co ciekawe, wbrew przewodnikowym fantazjom, w Turcji nie znajdziemy wszelkich możliwych owoców świata po groszowych cenach. Ceny bywają wyższe od polskich, a dostępność danych owoców czy warzyw zależy od tego, czy w danym okresie można je wyhodować w Turcji. Kraj nie jest bowiem nastawiony na import czegokolwiek zza granicy, a kwestią najistotniejszą jest możliwość zarobku dla lokalnych sprzedawców. Nie znaczy to oczywiście, że wybór jest mały. Niemal co miesiąc spotkać możemy nowe, nieznane w Polsce owoce oraz warzywa.

Wszechobecność cytrusów oraz granatów sprawia, że na tureckich ulicach można z łatwością kupić pyszny wyciskany sok z wybranych owoców!

Turcja na własną rękę?
Taniej niż sądzisz!

Booking.com

Popularne teksty

Marzy Ci się Riwiera Turecka?
Rezerwuj bezpiecznie i tanio!

Booking.com

Zwiedzanie samochodem? Sprawdź najlepsze ceny!

Skomentuj:

7 myśli nt. „Turecka kuchnia: street food, czyli uliczne przysmaki

  1. Za tydz. bede w Istanbule i po prostu MUSZE wyprobowac Midye :D A tak ogolnie, uwielbiam kukurydze w kubeczkach, cay i dondurma, ktory ciagnie sie jak guma do zucia ;) Albo sucuklu tost, albo kasarli simit… Eh, co tu gadac, kocham wszystko :D

  2. Chociaż odweedziłam Stambuł dobrych kilka lat temu to do dziś pamiętam smak i zapach malutkich pączków smażonych nad Bosforem, za którymi ustawiała się zawsze kolejka. Podawane w małych kubeczkach i posypywane obficie mielonymi pistacjami w smaku obłędne.
    Miałam hotel w pobliżu więc codziennie, ba nawet kilka razy dziennie lądowałam tam żeby objadać się do woli pysznościami, chociaż ogólnie słodyczy nie lubie, te jednak skradły moje serce :)

    • Brzmi doskonale! Tureckie słodycze są pyszne, ale jedzone nad Bosforem – w tym wyjątkowym klimacie – chyba zyskują jeszcze bardziej. Trzymam kciuki za Twój szybki powrót do Stambułu! Dziękuję za odwiedziny. :))

  3. Nie wiem, czy śledzenie Tureckiego street foodu z poziomu seriali jest czymś pomysłowym,ale zauważyłam tam również inne dania uliczne o które chciałam się zapytać. 1. Chleb z rybą? Na oko wyglądało to jak fish kebab i zastanawia mnie czy jest taka opcja. 2. Pilaw na słodko? Wyhaczony w serialu “Klasa Wyższa” zainteresował mnie do tego stopnia,że zastanawiam się co w tym takiego magicznego i czy faktycznie istnieje….

    • Street food z poziomu seriali brzmi bardzo interesująco! Z całą pewnością filmowe sceny mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. :) Chleb z rybą jest w Turcji znany pod nazwą “balık ekmek”. To bardzo popularna turecka przekąska, którą można znaleźć niemalże w każdej knajpce lub ulicznym straganie ze street foodem. Jest tania, smaczna i sycąca. Ryż na słodko także można spotkać w wielu tureckich daniach. Najpopularniejsza forma to prawdopodobnie sütlaç – swego rodzaju turecki budyń z ryżem. Jest pyszny!! :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Styk Kultur na Insta!

Popularne artykuły:

Close
Przewiń na górę strony!

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. więcej informacji

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. Kontynuowanie przeglądania strony jest równoznaczne ze zgodą na ich wykorzystywanie. Istnieje możliwość wyłączenia plików cookies w ustawieniach przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij