Jacy są Turcy? Część VIII: Tureckie przesądy i zabobony

Tureckie przesądy i zabobony wplecione są w codzienność mieszkańców kraju minaretów. Turcy, a już z pewnością Turczynki, sypią przesądami jak z rękawa a mi już kilkukrotnie zdarzyło się oberwać od koleżanek za niedostatecznie poważne podejście do ich magicznych porad. I choć ani trochę nie powinno mnie to dziwić – bo w końcu pochodzę z kraju, w którym nawet najbardziej zagorzali zwolennicy racjonalnego myślenia od czasu do czasu przynajmniej ściskają za coś kciuki – turecka inwencja w kwestii przesądności nie ma sobie równych. Niektóre tureckie przesądy wywołują uśmiech i sympatię, część całkowicie pokrywa się z wierzeniami Europejczyków, a jeszcze inne.. powodują dreszcze!

Wiele z tureckich przesądów pokrywa się z popularnymi przekonaniami, jakie od wieków krążą także w Polsce, jak chociażby przeświadczenie, że zbite lustro przynosi pecha na siedem lat, czarny kot przebiegający nam drogę to zły omen, przechodząc pod drabiną narażamy się na pasmo niepowodzeń a trzynastego dnia miesiąca nie może wydarzyć się nic dobrego. Podobnie jak my, Turcy wierzą także w szczęście przynoszone przez ptasie odchody spadające na głowę (fuj!) oraz znalezione samodzielnie czterolistne kończyny. Oczywiście, mieszkańcy Turcji do większości dawnych przekonań i zabobonów podchodzą dziś często z przymrużeniem oka, kultywując głównie te sympatyczne i pomyślne. :)

Czytaj także: Czy w Turcji jest bezpiecznie?

Tureckie przesądy – złe spojrzenie

Najpopularniejszym tureckim przesądem jest wiara w tzw. “złe oko“, które należy od siebie odpędzać nosząc na szyi lub nadgarsku charakterystyczne szklane lub kamienne amulety (tur. nazar boncuğu / göz boncuğu / nazarlık), swoim kształtem przypominające oko. Ten charakterystyczny symbol możemy w Turcji dostrzec niemal wszędzie – na drzwiach, oknach, ścianach czy szybach pojazdów. Łatwo rozpoznawalne niebieskie gadżety stanowią też jedną z najpopularniejszych pamiątek przywożonych z Turcji oraz krajów z nią sąsiadujących. Zgodnie z powszechnym wierzeniem, popularny talizman chroni przed złorzeczeniem i zazdrością innych ludzi.

Ponadto, w regionie Morza Egejskiego ludzie o zielonych i niebieskich oczach (a zwłaszcza blondynki), uważani są przez przesądnych za nieświadomie obdarzonych klątwą. Spotkałam się jednak także z zupełnie przeciwstawną opinią, że to właśnie niebieskoocy w swojej naturze złe spojrzenia odpychają.

Czytaj także: Co kupić w Turcji i jak się targować?

Turcy silnie wierzą we wpływ złego oka i mają wiele sposobów na jego skuteczne zwalczenie. Zamiast wyrażać uznanie lub podziw (szczególnie dla noworodków), mieszkańcy Turcji często posługują się wyrażeniem „Maşhallah!”, powołującym się na boże błogosławieństwo i boską wolę. Zawodowi kierowcy dekorują wnętrza swoich pojazdów wyhaftowanym lub naklejonym zdaniem “Allah Korusun“, oznaczającym “Niech Allah chroni”.

Tureckie przesądy – kobiety w połogu oraz dzieci

Wiele dawnych wierzeń, których echo prawdopodobnie nadal pokutuje wśród bardziej konserwatywnych Turczynek, dotyczy zasad postępowania kobiet w połogu, a dokładnie 40 dni po porodzie. Niegdyś w Turcji powszechnie wierzono, że w tym okresie kobieta nie powinna oddalać się daleko od domu ani zostawać sama w nocy. W pomieszczeniu, w którym śpi świeżo upieczona mama przez pierwsze 40 dni umieszczone są zapałki oraz miotły, a jeżeli noworodek musi pozostać sam w domu, należy położyć w jego pobliżu cebulę oraz czosnek. Zgodnie z dawnym tureckim zabobonem, jeśli przed domem kobiety w połogu przejeżdża orszak ślubny, uważa się, że panna młoda nie będzie miała dzieci.

W Turcji zdarzyło mi się słyszeć także wiele interesujących zabobonów związanych bezpośrednio z najmłodszymi, jak na przykład stwierdzenie, że dziecko bawiące się ogniem moczy się w nocy a przeskoczenie bezpośrednio nad najmłodszym wróży mu niski wzrost. Nowo narodzonych dzieci nie powinno myć się w piątek, który w islamie jest dniem świętym, podobnie jak w chrześcijaństwie niedziela. Dzieciom urodzonym w blasku księżyca wróży się duże szczęście i pomyślność, a dziewczynkom dodatkowo piękno i błyszczącą skórę.

Czytaj także: Czy do Turcji potrzebna jest wiza?

Wiele tureckich wierzeń odnosi się bezpośrednio do czasu modlitwy oraz świąt religijnych. Niektóre osoby w Turcji wierzą, że popołudniowej modlitwie nie powinny towarzyszyć prace fizyczne oraz wyrzucanie popiołu, ceremonii ślubnej nie powinno organizować się pomiędzy dwoma “bajramami” a prac domowych nie wypada wykonywać w ciągu pierwszych trzech dni Święta Ofiarowania. Osoby dokonujące rytualnego uboju w trakcie Kurban Bajramu powinni obawiać się, że zwierzyna tuż przed śmiercią wysunie swój język, gdyż jest to znak, że jej właściciel umrze w przeciągu roku (brrr).

Tureckie przesądy – czas oraz pory roku

  • 1 marca do domu mogą wejść wyłącznie jego mieszkańcy.
  • Jeżeli pierwsza osoba zobaczona 1 stycznia wygląda dobrze i zdrowo, rok będzie pomyślny; jeśli wygląda źle – ktoś niebawem zachoruje.
  • We wtorki zabronione jest robienie prania oraz urządzanie ceremonii ślubnych.
  • Każdy, kto wkracza na teren pola 7 sierpnia, będzie sparaliżowany.
  • Praca rozpoczęta w poniedziałki zawsze idzie powoli. (Pazartesi başlanan işler ağır gider)
  • W trakcie święta Hıdırellez nie powinno się wycinać drzew, zabijać ani liczyć zwierząt; przed wschodem słońca powinno się natomiast przynieść do domu dzbanek wody, zwiastujący dobre zdrowie dla domowników.

Tureckie przesądy – zabobony z dreszczykiem

Spośród wszystkich zabobonów, jakie zdarzyło mi się słyszeć w Turcji i o jakie celowo podpytałam ostatnimi czasy koleżanki Turczynki, najbardziej przerażające i zaskakujące wydały mi się te związane bezpośrednio ze zwiastunem śmierci lub szatańskimi mocami. Wśród mrocznych tureckich przesądów pokutują przekonania, że wróżbą śmierci jest m.in. wycie psa w trakcie “Ezanu” (muzułmańskie wezwania do modlitwy) oraz hukanie sowy w pobliżu domostwa, co częściową pokrywa się także z dawną polską tradycją ludową. Zdaniem gorliwie przesądnych osób nie wolno żuć gumy po zmroku, ponieważ – cytuję dosłownie – przeżuwa się wówczas martwe ciało, jak również nie powinno się ziewać z otwartymi ustami oraz gwizdać w nocy, gdyż uznaje się to za cytowanie “Ezanu” dla diabła. Turcy posługują się także sporym zestawem przekonań dotyczących zmarłych oraz samych ceremonii pogrzebowych, jak na przykład powszechny zakaz spoglądania na paznokcie w momencie transportu ciała na cmentarz lub obawa, że gdy zmarły nie zamknął oczu, niebawem wezwie w zaświaty kolejną osobę z rodziny. Wspomniane paznokcie mają swoje odniesienie także w innych tureckich wierzeniach, o których w “Złotej Gałęzi” wspominał szkocki antropolog James George Frazer:

“[…] Turcy nigdy nie wyrzucają obciętych paznokci, lecz przechowują je troskliwie w szparach ścian lub podłogi w przekonaniu, że będą im potrzebne w chwili zmartwychwstania.” (J.G. Frazer “Złota Gałąź”)

Przesąd dotyczący paznokci to typowy przykład ludowej magii przenośnej, opartej na zasadzie “co niegdyś pozostawało w styczności, zawsze będzie na siebie oddziaływać”. Podobno w Turcji można się spotkać także z zabobonem, że nie powinno się przycinać paznokci w nocy, ani też w tym samym czasie przycinać paznokci u rąk oraz stóp, gdyż jest to zwiastunem nadejścia jednego smutnego oraz jednego dobrego wydarzenia.

Czytaj także: Czy Turcy mówią po angielsku?

Tureckie przesądy – części ciała:

  • Utracony ząb powinien być schowany tak, by nikt nie mógł go odnaleźć.
  • Swędzenie nosa to oznaka bycia przedmiotem plotek, swędzenie nóg zwiastuje wyruszenie w podróż a swędzenie dłoni oznacza nadejście pieniędzy.
  • Zakładanie tzw. nogi na nogę postrzegane jest jako grzeszne

Tureckie przesądy – śmierć oraz pochówek

  • Każdy, kto wycina drzewa lub zabiera glebę z terenu cmentarza bądź zabiera coś z grobu zmarłego, będzie sparaliżowany.
  • Nie powinno się wskazywać grobu palcem, bo stanie się on wychudzony i cienki.
  • Jeżeli zwierzę wyciąga swój język podczas uboju rytualnego w trakcie Kurban Bajramu, jego właściciel umrze w ciągu roku.
  • Sprowadzanie zwłok do wnętrza domostwa przyniesie pecha, a trzech spośród domowników zginie.
  • W domu, w którym umyto martwe ciało, przez trzy dni nie powinno się wyłączać światła.
  • Jeżeli zwierzę przejdzie przed osobą, która wykonuje rytualną modlitwę nad ciałem zmarłego, modlitwa ta jest nieważna. Na wsiach przed wejściem do domostw układa się kamienie oraz kije, by odgonić zwierzęta.

Turcja na własną rękę?
Taniej niż sądzisz!

Booking.com

Popularne teksty

Marzy Ci się Riwiera Turecka?
Rezerwuj bezpiecznie i tanio!

Booking.com

Zwiedzanie samochodem? Sprawdź najlepsze ceny!

Skomentuj:

15 myśli nt. „Jacy są Turcy? Część VIII: Tureckie przesądy i zabobony

  1. Ja jestem z tych co w ogóle nie wierzą w żadne przesądy. Ale mój mąż w oko i inne takie oczywiście wierzy. :) Najlepiej, że dwa razy powiedziałam mężowi, że ma ładne usta i zawsze dzień po tym pojawiala mu sie opryszczka. :D a wczoraj sobie zazartowalam bezczelnie ze niech uważa, bo zaraz powiem, że ma ładny nos. Kazał mi powiedzieć maşallah, ale nie powiedziałam. :D Nazajutrz wielki pryszcz na nosie! Dodam tylko, że mam zielone oczy… :P

  2. Myślę, że cała Azja jest bardzo przesądna, a złe oko obowiązuje prawie wszędzie, a jedyne co można mieć gorszego to złe słowo, oczywiście żeby było logiczniej wypowiedziane jako pochwała :D
    Mówię kiedyś do męża, zobacz jaki nasz syn śliczny policzki ma jak chomik, Luby na to : nie mów tak, jak schudnie to twoja wina!! Mówię mu więc, że tylko idiota wierzy że matka może źle życzyć swojemu dziecku. On mi na to opowieścią że był kiedyś na przyjęciu i nosił coś do samochodu, jakieś skrzynki. I mama mu mówi : synu, ładne ciuchy sobie kupiłeś, nikt tu nie wygląda tak elegancko jak ty. Dwie minuty później zleciał ze schodów i podarł sobie spodnie. Argumenty o głaskaniu swojego ego zamiast patrzeniu pod nogi nie zadziałały … ;D

    • Kolejna historia, która mnie rozbawiła! :D Właściwie to ta bliskowschodnia przesądność mogłaby posłużyć za całkiem sprytną wymówką dla polskiej powściągliwości w prawieniu sobie miłych słów i komplementów.. ;)

  3. “Praca rozpoczęta w poniedziałki zawsze idzie powoli.” – brzmi jak obligatoryjne przedłużenie weekendu:) A przesąd odnośnie moczenia się dzieci po zabawie z ogniem (lub siadaniu za blisko ogniska) funkcjonuje również w Polsce.

  4. Nie zgadzam się tylko z czarnym kotem! przez 22 lata mieszkała u mnie czarna kotka, przechodząc drogę mln razy – i wszystko było super:) p.s. tak bardzo chciałabym, żeby swędziały mi dłonie :D

  5. Hahah, zabobony są zawsze bardzo śmieszne ;)
    Czyli mogę rozumieć, że jako ciemnooka brunetka mogę się czuć w 100% bezpieczna od wszelkich klątw? I ciekawe, czy farbowane dziewczyny też klątwa obejmuje? ;)

  6. Na filmach Tureckich zauważyłam zwyczaj wylewania wody za odjeżdżającymi czy ktoś mi napisze ,co to znaczy?

  7. No cóż tak bardzo się aż nie różnimy moja teściowa do wózka przywiązał mi czerwoną wstążkę a jak młady płakał bo miał kolkę to przecierała mu brzuszek posikaną przez niego pieluszką i wiecie że pomagało. Przesądy mają swoje uzasadnienie myślę że tkwi zawsze w nich ziarenko prawdy . Możemy się śmiać ale skąd wiadomo co pomoże i zaszkodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Styk Kultur na Insta!

Popularne artykuły:

Close
Przewiń na górę strony!

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. więcej informacji

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. Kontynuowanie przeglądania strony jest równoznaczne ze zgodą na ich wykorzystywanie. Istnieje możliwość wyłączenia plików cookies w ustawieniach przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij