Zakupy: co kupić w Turcji, jak się targować i czego unikać

Trudno wyobrazić sobie pobyt w Turcji bez zrobienia zakupów, a tureckie orientalne bazary, tłumne targowiska czy eleganckie butiki to istny raj dla zakupoholików. Nawet najbardziej zagorzały przeciwnik nieprzemyślanych wydatków nie wyjedzie z Turcji bez choć kilku orientalnych błyskotek, spontanicznie zakupionych po “najlepszych cenach”. Oprócz licznych atutów, wodzących klienta za nos, tureckie orientalne świątynie konsumpcjonizmu mają też minusy, a szczególnie jeden dominujący – tzw. “naciągaczy”, zbyt natrętnie namawiających do zakupu swoich produktów. Pamiątki, suweniry, turkish delight – co kupić w Turcji i obowiązkowo przywieźć do Polski? Co wybrać na prezent i jak się targować? Na co uważać i czego się wystrzegać?

Targowanie się w Turcji – mity i legendy

Wielowiekowa tradycja targowania się, która w sposób szczególny kojarzy się z Turcją, utknęła współcześnie przede wszystkim w skansenie bazaru i specyficznych targowisk. Pazarlık, czyli targowanie się, to nadal istotny element tureckiej kultury, jednak na przestrzeni wieków nastąpiła duża modyfikacja tych zwyczajów. Wszędzie tam, gdzie na produktach brakuje widocznych cen, a w oczach aż roi się od tureckich suwenirów, mamy pełne pole do spróbowania swoich sił w sztuce negocjowania ich wartości. Należy jednak pamiętać, że Turcja to kraj nowoczesny i, mimo nieobecności w strukturach UE, obowiązują tu wszystkie znane nam normy współczesnego świata konsumpcji.

Planujesz wakacje w Turcji? To miejsce Cię zachwyci! 

Już kilkukrotnie zdarzyło mi się widzieć turystów dokładających starań, by wynegocjować cenę zakupów w supermarkecie [SIC!], irracjonalności czego nie da się nawet wytłumaczyć nieznajomością obcej kultury. Przebywając w Turcji nie targujemy się w sieciówkach, marketach, aptekach ani żadnych innych miejscach, gdzie ceny określone są z góry, a sprzedawca ofiarowuje nam paragon fiskalny. Nikt nie obniży dla nas sklepowej ceny alkoholu, produktów spożywczych czy biletów wstępu. Drugą, w mojej ocenie dosyć kompromitującą cechą, jest próba targowania się o jedną czy dwie liry, gdy stanowią one połowę wartości produktu. Nie prośmy o zniżkę przy zakupie arbuza czy melona – jeśli sprzedawca będzie miał ochotę, może nam go ofiarować nawet za darmo, jeśli nie – tylko się zbłaźnimy. Warto również pamiętać, że podobnie jak my, Turcy pracują równie ciężko, a każdy z nich ma rodzinę, której zapewnia byt. W targowaniu się nie chodzi o całkowite wyeliminowanie zysku sprzedawcy, a o dobicie korzystnego interesu!

Co kupić w Turcji i jak zrobić wrażenie na sprzedawcy

Ja z natury nie lubię się targować i czuję strasznie nieswojo, gdy przychodzi do proszenia o zbicie ceny. Szczęśliwie i tak zwykle trafiam na sprzedawców, którzy po krótkiej rozmowie, sami zaczynają proponować korzystniejszą ofertę. Wcześniej musi odbyć się jednak pewna wymiana zdań o Polsce, polsko-tureckiej przyjaźni.. Jeśli przebrniecie pozytywnie przez szereg pytań w stylu “Czy lubisz Turcję / miasto X?”, z całą pewnością – poza zniżką – otrzymacie też ciepły çay i breloczek (lub inny darmowy gadżet) na drogę. Warto podkreślić, że im mniejsze i mniej turystyczne miasto, tym łatwiej o atrakcyjne zniżki. Poza Stambułem ciężko również trafić na przykłady natrętnych naciągaczy, o których krążą legendy. W małych miastach bazary odwiedzane są przede wszystkim przez samych Turków, a atmosfera na nich jest ciepła, spokojna i sympatyczna.

Co kupić w Turcji?

 Co kupić w Turcji i jak to zrobić – 5 trików skutecznego targowania

  1. Rozeznanie rynku – wiele przewodników proponuje, by zaproponować zapłatę połowy oferowanej przez sprzedawcę ceny. Warto jednak pamiętać, że nasz handlarz ma za sobą spore doświadczenie i doskonale zna tą taktykę. Prawdopodobnie cena została dla nas już wcześniej irracjonalnie zawyżona, tak by propozycja zniżki o 50% była dla handlarza bardzo korzystna. Przed dokonaniem zakupu warto zrobić małe rozeznanie w rynku i zbadać, jaka jest przeciętna cena za interesujący nas przedmiot, tę najniższą podzielić na pół a potem iść do wybranego stoiska i dopiero wtedy zacząć się targować.
  2. Tajemniczy budżet – podstawowym błędem, popełnianym przez turystów, jest obnażanie przed sprzedawcą całej zawartości swojego portfela i eksponowanie posiadanych lir, którymi od razu chcą zapłacić. Jeśli straganiarz zobaczy, że jesteśmy gotowi kupić przedmiot bez żadnych negocjacji, a nadmierne wydatki nie stanowią dla nas problemu, nie będzie inicjował targowania się. Zdecydowanie lepszą taktyką jest wstrzymanie się od szybkiej decyzji o zakupie, wyrażenie oburzenia nad wysokością proponowanej ceny oraz gra na czas.
  3. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal – ta taktyka właściwie pozostaje w opozycji do poprzedniego punktu, choć możliwe jest umiejętne wykorzystywanie każdej z nich. Istotą triku jest próba wręczenia sprzedawcy banknotu, w zamian za wzięcie do ręki pożądanego przedmiotu. Dajemy tym samym sygnał, że niemal dobiliśmy już targu i nie ma sensu tracić czasu na dalsze negocjacje. Widok pieniędzy prawdopodobnie nie pozwoli handlarzowi zrezygnować z naszej oferty.
  4. Klient w pośpiechu – taktyka polega na szybkim zapytaniu o cenę i jeszcze szybszym wyrażeniu dezaprobaty wobec jej wysokości. Ponieważ nam się śpieszy, a bardzo chcemy dokonać zakupu, prosimy handlarza o błyskawiczną odpowiedź. Napięcie możemy podkręcić pokazaniem sprzedawcy zegarka, oczekującego na nas przyjaciela lub wzmianką o spóźnieniu na samolot.
  5. Porzucenie – jeśli negocjacje nie idą po naszej myśli, a sprzedawca pozostaje nieugięty, możemy pokusić się o, zwykle skutkującą, taktykę odejścia od straganu, by wzbudzić w handlarzu poczucie “utraty klienta”. Ciosem w serce Turka będą odwiedziny sąsiednich towarów i ukazanie zainteresowania produktem konkurencji. W rezultacie dosyć częstym widokiem jest pogoń sprzedawcy za swoją zwierzyną, by zaoferować korzystniejszą cenę. Skutecznym zabiegiem jest także spacerowanie od stoiska do stoika i oznajmianie handlarzom, że kolega ze straganu X zaproponował cenę dużo niższą.

Co kupić w Turcji?

 Co kupić w Turcji?

    • Turkish delight – lepkie, słodkie, wypełnione syropem, pełne suszonych owoców lub chrupiących orzechów – tureckie słodycze to legenda i marka sama w sobie. Królewska para słodkości to oczywiście lokum baklawa, są jednak także i inne przysmaki, jak pişmaniye, czyli rodzaj waty cukrowej z aromatem wanilii. Turkish delight przygotowywane z myślą o turystach są pakowane w specjalne kartoniki, które w rzeczywistości zawierają mało produktu, a i jego smak jest dosyć gumowy i mało smaczny. Jeśli chcemy skosztować najpyszniejszego lokum czy baklawy, kupujmy słodycze na wagę – ich jakość oraz smak są nieporównywalne.

       

    • Nazar / Oko proroka (tr. nazar boncuğu lub nazarlık) – amulety z “okiem proroka” to jedna z najbardziej popularnych pamiątek kupowanych w Turcji oraz Grecji. Symbol ten widoczny jest w Turcji niemal wszędzie – na drzwiach, oknach, ścianach, szybach pojazdów czy w elemencie stroju, sami Turcy – w szczególności mieszkańcy wsi i miasteczek -przywiązują dużą wagę do wszelkiego rodzaju amuletów. Zgodnie z powszechnym wierzeniem talizman ten chroni przed tzw. “złym okiem”, czyli złorzeczeniem i zazdrością innych ludzi. Turcy silnie wierzą we wpływ złego oka i mają wiele sposobów na jego odpieranie. Zamiast wyrażać uznanie lub podziw, często posługują się wyrażeniem “Mashallah”, powołującym się na boże błogosławieństwo i boską wolę. W regionie Morza Egejskiego ludzie o zielonych i niebieskich oczach (a zwłaszcza blondynki), uważani są przez przesądnych za nieświadomie obdarzonych klątwą. Jeśli więc, podobnie jak ja, jesteście blondynkami o jasnych oczach, koniecznie zakupcie oko proroka – by uchronić się przed samą sobą. ;)
    • Nargile: zastanawiając się nad tym, co kupić w Turcji warto wziąć pod uwagę fajki wodne, stanowiące nieodzowny sposób spędzania wolnego czasu. Smakowaniem palonego tytoniu muzułmanie rekompensują sobie trochę religijne restrykcje związane z piciem alkoholu. Przepięknie i kunsztownie wykonane fajki wodne, o różnych rozmiarach oraz kolorach, to także jeden z lepszych pomysłów na prezent, przywieziony z Turcji. Małe – i raczej dekoracyjne – nargile możemy zakupić już za 15 TL, a ceny tych profesjonalnych i dużych potrafią być horrendalne.
    • Mozaikowe lampy orientalne: Ten nieodłączny element wystroju sułtańskich pałaców, jest dziś dostępny niemal na każdym tureckim bazarze. Choć zmieniła się technika wykonywania lamp, ich mosiężna podstawa oraz mozaikowy szklany klosz nadal robią wrażenie pochodzących z dawnej osmańskiej krainy. Największy urok daje jednak światło oraz klimat, jaki tworzą te wyjątkowe lampy. Cena tych najmniejszych zaczyna się od 30-40 TL.
    • Złoto i srebro: W Turcji, podobnie jak w większości krajów azjatyckich, warto kupić biżuterię ze złota oraz srebra, ponieważ jej ceny są zwykle tańsze niż w Europie. W niemal każdym tureckim mieście znajdują się całe ulice, wypełnione sklepami jubilerskimi, w których zakupić możemy piękne naszyjniki, pierścionki, bransolety i inne elementy biżuterii.
    • Kosmetyki (mydła, olejki, balsamy): Najsłynniejszym kosmetycznym produktem, kupowanym przez turystów, są różnego rodzaju mydła, sprzedawane w kostkach lub kilogramach. Moje ulubione to te, produkowane w regionie Ayvalık, który słynie z doskonałej jakości mydeł (przede wszystkim na bazie oliwy). Oprócz produktów kosmetycznych, jakie znaleźć możemy na turystycznych bazarach, warto po prostu udać się do tureckiej drogerii, by przyjrzeć się kosmetykom codziennego użytku. Do mojej ulubionej linii kosmetyków należą niedrogie produkty marki Dalan, specjalizującej się od 70 lat w produkcji dermokosmetyków na bazie 100% śródziemnomorskiej oliwy z oliwek z regionu Morza Egejskiego.
    • Ceramika, porcelana, rękodzieło: odpowiedzią na pytanie “co kupić w Turcji” mogą być także piękne wyroby ceramiczne, choć produkowane współcześnie, stylizowane są na legendarne wyroby ceramiczne z Izniku, gdzie wyrabiane były najpiękniejsze wyroby ceramiczne w całym Imperium Osmańskim. W Turcji zakupić możemy prześliczne misy, filiżanki, serwisy do kawy, a nawet kafelki łazienkowe. Wiele z tych pięknych przedmiotów jest malowanych ręcznie, a w motywach przeważają rośliny oraz wzory geometryczne.

Co kupić w Turcji?

Co kupić w Turcji?
linia

Co kupić w Turcji i… czego kupować nie warto

Pobyt na tureckim bazarze może skutkować nie tylko poważnym nadwyrężeniem zawartości naszego portfela, ale też ryzykiem zakupu przedmiotów, których nie będziemy w stanie przetransportować do kraju. Mam tu na myśli przede wszystkim irracjonalne przedmioty o rozmiarze przekraczającym możliwości naszego bagażu, antyki (nielegalny przewóz pod groźbą wysokich kar) czy minerały bez posiadanej licencji. Zastanawiając się nad tym, co kupić w Turcji, należy również pamiętać, że zabroniony jest wywóz pewnych gatunków zwierząt, jak np. żółw czerwonolicy (temat szczególnie mi bliski:), którego spontaniczny eksport do Unii Europejskiej może przysporzyć nam bardzo poważnych kłopotów w kraju. Kilkukrotnie należy się również zastanowić przed zakupem legendarnych podróbek z Turcji – ich wwożenie na teren krajów należących do Unii Europejskiej to przestępstwo (choć paradoksalnie ich ojczyzną jest także Grecja). Na polskich lotniskach corocznie zatrzymuje się kilka milionów podróbek – w przypadku towarów przywożonych na własny użytek grozi ich konfiskata, natomiast w przypadku posiadania większej ilości produktów marki fake, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Tekst: Agnieszka Wawrzyniak
Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz (dla Styk Kultur)

Lokalizacja: