Jacy są Turcy? Luz

autor(ka): Agnieszka Maury
Podoba Ci się tutaj? Pomóż nam dotrzeć do większej ilości czytelników:

Jacy są Turcy? Wśród niezbyt zaawansowanych znawców Turcji oraz kultury tureckiej dominuje przekonanie o konserwatywnym oraz mocno restrykcyjnym stylu życia obywateli. Turcy, jako muzułmanie, jawią się zwykle jako ludzie, których podejście do świata znacząco różni się od mieszkańców Europy. Dla wielu z nas wyjątek od tej reguły stanowią wyłącznie kurorty turystyczne, w których wszystko rządzi się swoimi prawami. Czy rzeczywiście życie przeciętnych mieszkańców Turcji bywa mniej rozrywkowe od naszego? Niekoniecznie.

Poniższy wpis to kolejna odsłona cyklu “Jacy są Turcy?”, w którym staram się opisać wszystkie te cechy, za które lubię Turków. Oczywiście moje odczucia są wynikiem prywatnych doświadczeń.  :)

Jacy są Turcy? Klimat północno-zachodniej Turcji

Çanakkale, w którym mieszkam w trakcie pisania tego tekstu, to miasto, którego nadmorski klimat z jednej strony z całą pewnością odbiega od miast Turcji Wschodniej, z drugiej natomiast – ze względu na brak wyraźnie rozwiniętego sektora turystycznego – stanowi tradycyjne tureckie miasto, w żaden sposób nie zmodyfikowane przez nadmiar przyjezdnych. Żyjąc tutaj, w łatwy sposób można obserwować codzienne życie Turków takim, jakim jest ono naprawdę oraz zdobyć mnóstwo wiedzy na temat ich zwyczajów i upodobań. Jak więc jest z tym tureckim luzem lub jego brakiem? :)



Jacy są Turcy? Umiłowanie restauracji

Wszelkim mitom na temat przesadnie konserwatywnego życia mieszkańców Turcji napisać muszę stanowcze: NIE. Począwszy od nastolatków po osoby starsze, Turcy jawią mi się mistrzami celebrowania wolnego czasu i dogadzania własnym zachciankom. Obserwując ich życie mam wrażenie, że niedziela jest tutaj codziennie, gdyż całymi dniami i wieczorami przesiadują w lokalnych knajpkach i restauracjach, zupełnie nie martwiąc się brakiem czasu czy nadmiarem obowiązków. Oczywiście większość osób chodzi do pracy, jednak rzadko kiedy stanowi ona dla nich jedyny cel w życiu. :)

Lokalne miejsca spotkań są przepełnione o każdej porze dnia, a ilości wypitych herbat, kaw oraz piw nikt nie jest w stanie zliczyć. Drugą istotną sferą życia towarzyskiego jest wspólne jedzenie. Niech Was jednak nie zmyli więc wizja zapracowanej Turczynki, która ma na głowie gotowanie, sprzątanie i inne domowe obowiązki. Kobiety lubią wyręczać się pomocą domową, a śniadania, obiady i kolacje spożywane w restauracjach to coś oczywistego. Turcy zabierają do knajpek całe swoje rodziny, by wspólnie celebrować wolny czas. Wiele z tureckich lokali wyposażonych jest w gry i zabawy dla dzieci, zatem nie ma mowy, by najmłodsi nudzili się podczas takich rodzinnych wypadów.

Jacy są Turcy? Czy Turcy piją alkohol?

No właśnie, jak to właściwie jest z tym alkoholem u Turków? Zaledwie kilka razy zdarzyło mi się zobaczyć tutaj osobę, która była pod ewidentnym wpływem alkoholu. Upijanie się jest sprzeczne z zasadami tutejszej religii, a przede wszystkim jest powodem do wstydu, szczególnie w przypadku kobiet. Brak pijanych osób to także brak agresji na ulicach, w nocnych autobusach czy w metrze. Z tego powodu w Turcji  czuję się dużo bezpieczniej niż w Polsce.



To, że wypijanie nadmiernych ilości alkoholu nie jest traktowane zbyt dobrze, nie oznacza jednak, że wcale się go tutaj nie pije. Wprost przeciwnie! Widok ludzi sączących piwo, niekiedy w samo południe, jest czymś powszechnym i normalnym. Wieczorami w lokalach dominuje alkohol, w tym także rakı oraz, rzadziej, drinki. Tego rodzaju spotkania umila zwykle turecki folk, grany na żywo przez jeden z lokalnych zespołów oraz bujanie się w rytm tej dość melancholijnej muzyki. W moim odczuciu Turcy po prostu posiadają swoją kulturę picia i nie czują potrzeby nadmiernego spożywania alkoholu. Ważniejsze jest dla nich dobre towarzystwo oraz smakowite przekąski. Za wypicie piwa, czy nawet kilku, nikt w zachodnich rejonach Turcji nigdy się na Was nie pogniewa. W większych miastach z łatwością znajdziecie również kluby, puby i dyskoteki, które swoim klimatem w żaden sposób nie odbiegają od krajów europejskich.

Jacy są Turcy? Ciężki żywot tureckich kobiet

Życie w cieniu mężczyzny, któremu turecka kobieta jest całkowicie podporządkowana, to chyba jeden z moich ulubionych stereotypów na temat Turcji. W ciągu roku mieliśmy okazję zmienić okolicę oraz przeprowadzić się do nowego mieszkania. Zarówno w starym, jak i w nowym budynku szybko zauważyć można było pewną interesującą tendencję. Tuż po przekroczeniu progu swojego domostwa przez tureckie małżeństwa, zza ściany słychać było rozbrajający i energiczny krzyk Pani Domu, która przywracała do porządku swojego męża. :) Biedni mężczyźni zwykle nie wydobywali z siebie zbyt wielu dźwięków, ewentualnie cicho przytakiwali swoim uroczym wybrankom. Jak więc to jest z tymi mężczyznami? Otóż cała sztuka polega na tym, by to właśnie na zewnątrz to mężczyzna miał okazję prezentować swoje męstwo i zdecydowanie. W domu natomiast wszystko rządzi się już zupełnie innymi prawami, a Turcy są w stanie naprawdę wiele uczynić, by ich żony były szczęśliwe i usatysfakcjonowane. Już samo zawarcie małżeństwa z Turczynką to w końcu “inwestycja” bardzo kosztowna. :)

Jakie są Wasze odczucia oraz opinie na temat stylu życia mieszkańców Turcji?

Autorka bloga

Cześć, jestem Aga! Miło mi gościć Cię na Styku Kultur - blogu podróżniczym o Turcji (i reszcie świata). Znajdziesz tu ponad 300 tekstów, które powstały w wyniku moich licznych podróży. Większość z nich poświęcona jest Turcji, która zajmuje w moim sercu miejsce szczególnie. Na Styku Kultur przeczytasz również o wielu innych europejskich i azjatyckich krajach. Rozgość się i czuj, jak u siebie! ?


Podoba Ci się tutaj? Pomóż nam dotrzeć do większej ilości czytelników:

Dołącz do dyskusji

6 komentarzy

~Jola Kuruoglu 14/06/2015 - 20:38

Za co kocham Turcję? Za to czego nie mogę znaleźć w Polsce, co straciliśmy w latach transformacji uśmiech, życzliwość, troskę, bezinteresowność i umiejętność słuchania.
Istanbul poznałam w 1987 r. i nie pokochałam tego miasta, przerażało mnie.
Po latach przyzwyczaiłam się do niego ale nadal nie było to moje miasto. Po dziesięciu latach nieobecności przyjechałam do Istanbulu i co… pokochałam go. Teraz wszędzie opowiadam jakie to wspaniałe miasto i że jeśli widziałeś Istanbul widziałeś wszystko!
Moją miłością od pierwszego wejrzenia jest Izmir w nim czuję, że jestem u siebie. To miasto, które nie jest “tureckie” i nie jest też europejskie, nie jest miastem Ataturka i nim jest, ma swoją osobowość i klimat, swój sposób na życie. Miasto młodości i wiary w jutro.
Jeśli chce się wiedzieć o Turcji “wszystko” trzeba zobaczyć Istanbul, Izmir, Ankarę, Konyę i Sanliurfę nie omijając zapomnianych miejsc we wschodniej Turcji.
W tym roku wyruszam wzdłuż Morza Czarnego, nie do końca udało mi się je poznać i czuję niedosyt, który mam nadzieję uda mi się wreszcie
zaspokoić.
Pozdrawiam.

Odpowiedz
Agnieszka Wawrzyniak 14/06/2015 - 21:36

Pani Jolu, serdecznie dziękuję odwiedziny i podzielenie się Pani historia i odczuciami związanymi z Turcją. :) dla mnie Izmir to także najwspanialsze miasto w tym regionie. Cudowna symbioza nowoczesności i orientu. :) życzę wielu kolejnych inspirujących wypraw do Turcji!:)

Odpowiedz
~inanord 07/11/2014 - 00:03

Pięknie pani opisuje Turcję. Byłam tam dość dawno temu, ale mam nadzieję, że uda mi się być jeszcze kiedyś w tym kraju.
Chciałabym jeszcze raz zobaczyć Istambuł i ponownie odwiedzić Adampol. No i bardzo chciałabym zobaczyć wnętrze Anatolii i wiele, wiele innych fascynujących miejsc.
Mam nadzieję że czytając pani blog będę jakby duchowo obecna w tym kraju.

Odpowiedz
Agnieszka Wawrzyniak 07/11/2014 - 09:42

Serdecznie dziękuję za tak miłe słowa, bardzo mi miło :) Życzę szybkiego powrotu w ukochane regiony Turcji!

Odpowiedz
~Karolina Maksymiuk 29/04/2014 - 11:30

Witam, Merhaba, Gunaydin! Jako osoba związana z Turcją pomyślałam, że także wypowiem się na temat ich mentalności:) Niedawno miałam okazję odwiedzić małą część Turcji, a mianowicie: Balikesir, Istambuł, Bolu, Ankarę. Początek mojej podróży był już samą przygodą, nie mogliśmy bowiem wylądować na lotnisku w Istambule i zmuszeni byliśmy do lądowania w Balikesir, gdzie próbując kupić wizę nie mogłam ni w ząb dogadać się z żadną z osób tam pracujących, no bo po co im angielski, niech turystka uczy się tureckiego przyjeżdżając tutaj;) W tej sytuacji miałam okazję zobaczyć jak pomocni są tutejsi ludzie, pomogli mi bowiem koledzy z samolotu którzy przebywali wcześniej w Polsce i pomogli mi przy wszelkich sytuacjach, gdzie potrzebne było tłumaczenie z angielskiego na turecki:) Sam Istambuł, to mieszanina, wszystkich nacji, ras, religii, obyczajowości, a przede wszystkim światu wschodu i zachodu. Zakochałam się w tym mieście, ludziach popijających sobie herbatę z małch tulipanowatych szklaneczek, albo kawę z mikroskopijnych filiżanek. Zakochałam się w krzyczących na cały głos panach z bazaru w dzielnicy Eminonu nawołujących do kupna ich towarów. Polubiłam też fakt poruszenia, zdziwienia czy ciekawości wywoływany innym niż reszta wyglądem, czy próby rozmowy nawet gdy widziało się z kimś po raz 1 w życiu. Miałam okazję żyć wśród tureckich rodzin moich znajomych, którzy traktowali mnie jak członka swojej rodziny, codziennie dogadzając mi przeróżnymi i przepysznymi potrawami, czy zabierając mnie do wspaniałych miejsc, zwłaszcza w Stambule… To co tutaj piszę to tylko cząstka tego co można o Turcji powiedzieć, w żadnym przypadku nie można powiedzieć że jest to kraj zacofany, totalnie zislamizowany, fakt wiele kobiet nosi hijab, a nawet burki i chadory, ale to także część ich religii, mentalności której nie można im zabronić i do której mają prawo. Serdecznie pozdrawiam wszystkich fanów tego wspaniałego, aromatycznego, kolorowego i wywołującego pozytywne emocje kraju!

Odpowiedz
Agnieszka Wawrzyniak 29/04/2014 - 22:52

Pani Karolino, bardzo dziękuję za komentarz. :) Z przyjemnością czytam tak pozytywne relacje z pobytu w Turcji, które stanowią dla mnie potwierdzenie, że moje odczucia i spostrzeżenia nie są odosobnione. Życzę wielu ponownych odwiedzin Turcji i mnóstwa nowych, inspirujących historii do dzielenia się z nami! Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. Zgoda Czytaj więcej

Close