Kokkino Nero, Grecja : popularny egejski kurort na wybrzeżu tesalskim

Zdjęcia: Marcin Bąkiewicz

Share

Jeśli ten artykuł okaże się dla Ciebie pomocny,

możesz podziękować mi wirtualną kawą. To niewielki gest, który pomaga rozwijać StykKultur.pl i tworzyć kolejne treści.

Postaw mi kawę
- Advertisement -

W środkowej części Grecji, nad Morzem Egejskim, na wybrzeżu tesalskim i u stóp gór Ossa, leży niewielka i bardzo popularna turystyczna miejscowość Kokkino Nero. Podczas gdy poza sezonem w tej niepozornej wiosce mieszka zaledwie kilka osób a wszystkie sklepy i tawerny są zamknięte, latem Kokkino Nero przeżywa prawdziwy bum turystyczny. Ostatnio sprawdziłam dla Was, co ciekawego można tu znaleźć i czy warto się tu wybrać w poszukiwaniu „prawdziwej Grecji”.

Grecja kontynentalna a wyspiarska

Planując podróż do Grecji większość turystów ma przed oczami jeden widok: śnieżnobiałe domy i kapliczki z krągłymi błękitnymi kopułami, bezkresne turkusowe morze i piaszczyste plaże. W taki sposób zwykle prezentowane są również wycieczki do Grecji w katalogach turystycznych, bez względu na oferowany kierunek podróży. Ten popularny biało-niebieski pejzaż, który z pewnością każdy z Was miał okazję gdzieś spotkać, to nic innego jak krajobraz wyspy Santorini, która.. w żaden sposób nie oddaje swoim wyglądem ani klimatem wybrzeża Grecji kontynentalnej, a już z całą pewnością infrastruktury Kokkino Nero. Oczywiście, nie oznacza to, że na kontynencie jest gorzej czy mniej barwnie. Jest tu po prostu trochę inaczej.. :)

Kokkino Nero – grecki kurort ukochany przez Polaków

Nazwa Kokkino Nero (z gr. czerwona woda) pochodzi od znajdującego się tu źródła o wysokiej zawartości żelaza i charakterystycznym czerwonym zabarwieniu. Ta niepozorna miejscowość leży u podnóża zalesionych gór Ossa, w związku z czym jej krajobraz nie przypomina tradycyjnego greckiego kurortu, jak chociażby względnie pobliska Paralia czy Olympiaki Akti. Jest tu niezwykle wiele zieleni oraz lasów, a podwyższona wilgotność powietrza korzystnie wpływa na znoszenie letnich upałów.

Sama miejscowość na pierwszy, ani też drugi rzut oka, nie robi wrażenia pod względem infrastruktury czy zagospodarowania terenu. Tutejsze budynki są raczej zaniedbane, a Grecy jak to Grecy nie czynią wiele, by zmienić ten stan rzeczy. Za sprawą swoich konkurencyjnych cen miejscowość cieszy się na tyle dużą popularnością, że o turystów nie trzeba specjalnie zabiegać.

- Advertisement -

Największe atrakcje okolicy to wczesnobizantyjski most, wąwóz Kalipso oraz kilka uroczych i malowniczych wodospadów. Poza sezonem letnim Kokkino Nero zamieszkiwane jest przez zaledwie kilka rodzin (w tym także jedną polsko-grecką), które ukochały sobie to miejsce na tyle mocno, by nie emigrować zimą do pobliskiej Larisy. Latem przekrój bywalców to zarówno rdzenni mieszkańcy, przyjezdni Grecy oraz turyści.. z Polski. Nie da się bowiem ukryć, że przyjezdni z nad Wisły już kilka lat temu zdominowali Kokkino.

Koutsoupia i okolice

Niestety, w Kokkino Nero plaże są kamieniste oraz wąskie. Wszystkim miłośnikom większych przestrzeni i piaszczystych plaż polecam półgodzinną wędrówkę (idąc 2,5 km drogą asfaltową na południe) do pobliskiej wioski Koutsoupia, obfitującą przy okazji w bajeczne widoki na bezkres morza, malownicze zatoczki, okazałe skały i klify. Miejscowe wody są ciepłe, krystalicznie czyste i nie zanieczyszczone glonami. W okolicy tej plaży trudno doszukiwać się większych atrakcji. Znajdziemy tu głównie domy letniskowe Greków oraz kilka niewielkich beach barów i tawern. Miejscowe leżaki są bezpłatne, pod warunkiem że zakupimy w konkretnym barze chociażby kawę mrożoną lub wypożyczymy sprzęt wodny.

- Advertisement -

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny,

możesz podziękować mi wirtualną kawą. To niewielki gest, który pomaga rozwijać StykKultur.pl i tworzyć kolejne treści.

Postaw mi kawę
Agnieszka Maury
Agnieszka Mauryhttp://www.stykkultur.pl
MERHABA! Nazywam się Agnieszka Maury i od 2013 roku piszę tutaj przede wszystkim o Turcji, pomagając dziesiątkom tysięcy czytelników miesięcznie. Na Styku Kultur znajdziesz ponad 650 bezpłatnych artykułów, praktyczne wskazówki, opowieści o tureckiej kulturze oraz moje osobiste doświadczenia z podróży. Jestem autorką 3 cenionych książek o Turcji i Stambule, które ukazały się nakładem wydawnictwa Pascal. Zarówno one, jak i ten blog, wzbogacone są o fotografie z naszych wypraw, których autorem jest mój mąż, Marcin Bąkiewicz.
Postaw kawę dla AGNIESZKA MAURY na buycoffee.to