Stambuł oczami wegetarian. Nasze kulinarne odkrycia 2020 roku

- Reklama -

Nie jest tajemnicą, że Turcja to nie kulinarny raj dla wegetarian. O ile w tureckich kartach menu nie brakuje przepysznych warzywnych przystawek, o tyle wśród dań głównych dominuje mięso, mięso i jeszcze raz mięso. Nieustannie uśmiech na mojej twarzy wywołują tureccy kelnerzy, którzy – na wieść o tym, że nie jemy mięsa – proponują nam dania z kurczakiem. Przecież kurczak to nie mięso, kurczak to kurczak! ;) 

O ile w Stambule, na Wybrzeżu Egejskim i Riwierze Tureckiej temat wegetarianizmu i weganizmu nie jest już kulinarnym tabu, o tyle we wschodniej części Turcji to wciąż solidna abstrakcja. Przekonaliśmy się o tym podczas podróży po południowo-wschodniej Anatolii, kiedy to codziennie przyszło nam wybierać z menu pide z serem, które było naczelnym wegetariańskim światełkiem w tunelu, ginącym w gąszczu imponujących dań mięsnych. I oczywiście, to nie powód do żalenia się – ot, inne realia, inna kultura kulinarna. Region ten zrobił zresztą na nas tak ogromne wrażenie, że kwestie kulinarne zeszły na drugi plan.

- Reklama -

Na szczęście, z roku na rok Turcy powoli coraz mocniej otwierają się na dania wegetariańskie, a na ulicach dużych miast, w tym m.in. Stambułu, pojawia się coraz więcej chwastfoodów, jak mawia nad Wisłą młodzież. Jednym z nich zachwyciliśmy się niedawno w azjatyckiej dzielnicy Kadıköy. Mowa o libańskiej restauracji Tahin, w której skosztowaliśmy przepysznego hummusu z kmnikiem, a także niezwykłego dania o nazwie patlıcanlı fatte – przekąski na bazie jogurtu, której podstawą był pokruszony chleb pita oraz kawałki bakłażana. Całość uzupełniła ciecierzyca oraz mnóstwo przypraw i orzechów. Pycha!  :) 

- Reklama -

Oczywiście, koniec końców, każda szanująca się turecka restauracja nie pozwoli sobie na to, by jej klienci byli głodni. W przypadku miejsc, w których dominuje mięso, po wymianie kilku zdań, zaczynają się zwykle kulinarne kombinacje, gdzie mięso zastępuje się innymi składnikami. Takie rozwiązanie zaproponowano nam ostatnio m.in. w Sirkeci Port Cafe Restaurant, w zabytkowej dzielnicy Faith. Zjedliśmy tam pyszną kolację, złożoną przede wszystkim z grillowanych warzyw, w tym oczywiście bakłażana, który stanowi nieodłączny przysmak na tureckich talerzach! Do tego turecki jogurt oraz chleb. Wieczór umilało nam towarzystwo uroczej kotki oraz śpiewy i muzyka ulicznych grajków, którzy m.in. w tej części Stambułu krążą między restauracjami, w poszukiwaniu chętnych do wysłuchania ich koncertu, w zamian za podziękowanie w lirach. 

Nasze pobyty w Stambule są zwykle bardzo intensywne pod względem odkrywania ciekawych miejsc, dlatego też w ciągu dnia zwykle nie dajemy sobie wiele czasu na przesiadywanie w restauracjach. Po smacznym i sytym hotelowym śniadaniu, serwowanym w Venue Hotel Istanbul Old City, w którym zatrzymaliśmy się w tym roku, w godzinach popołudniowych odwiedzaliśmy wyłącznie kawiarnie i herbaciarnie, w poszukiwaniu miłych miejsc do wypicia tureckiego czaju, kawy lub przekąszenia czegoś słodkiego.

- Reklama -

W 2020 roku moje serce podbiła przede wszystkim kawiarnia İncir Ağacı Kahvesi, zlokalizowana w barwnej dzielnicy Balat (słynącej z charakterystycznych kolorowych kamienic). Ja skosztowałam tam herbaty, a Marcin pokusił się o zamówienie napoju o nazwie Çörçil (Churchill) – interesującego połączenia wody sodowej z cytryną oraz solą. Słony smak osłodził genialny widok na kolorowe schody oraz przytulne wnętrze knajpki, ozdobione wizerunkami legendarnych tureckich gwiazd, w tym m.in. anatolijskiego rock’n’rollowca, Barışa Manço.

Jednym z moich ulubionych tureckich deserów jest sütlaç, czyli po prostu ryż na mleku. Podczas pobytów w Turcji jem go niemal codziennie, tworząc w głowie ranking miejsc, w których smakował mi najbardziej. W tym roku pierwsze miejsce należy się zdecydowanie legendarnej restauracji Konyali 1897, zlokalizowanej na obszarze kompleksu Pałacu Topkapı. Jeśli określenie “ą, ę” jest Wam znajome, to właśnie jest jedno z takich miejsc. Ceny, jak na Turcję są tu dosyć wysokie, ale co się dziwić, to w końcu jedno z najbardziej prestiżowych miejsc w mieście! Ubytki w portfelu rekompensuje panoramiczny widok na Bosfor oraz świadomość, że w sąsiedztwie stołował się niegdyś sam sułtan Sulejman. Tego dnia prestiżu mojemu deserowi dodał szlachetny smak soku z płatków róży. A sam sütlaç? Genialny! 

Przeciwieństwem eleganckiego klimatu Konyali była wizyta w Dolmabahçe Cafe, gdzie również zajrzeliśmy na herbatę i ryż na mleku. Miejsce znajduje się w pobliżu młodszego konkurenta Topkapı, Pałacu Dolmabahçe. Kawiarnia jest położona na zielonym wzniesieniu, spoglądając na Vodafone Park, czyli stadion Beşiktaşu. W Dolmabahçe Cafe przywitał nas wyjątkowo sielski i spokojny nastrój, tureckie, czyli atrakcyjne ceny oraz.. kury i koguty, spacerujące między stolikami. Zajrzyjcie tam koniecznie po dniu spędzonym w “pałacu europejskich sułtanów”.

Czy spotkaliście się kiedyś z nazwą öğretmenevi? To nic innego, jak turecki dom nauczyciela, a raczej sieć tego rodzaju placówek, zlokalizowanych w całym kraju. Dawno, dawno temu opublikowałam tutaj tekst, poświęcony öğretmenevi w Turcja – miasto nad cieśniną Dardanele [atrakcje, zabytki, koń trojański]">Çanakkale. W dużym skrócie, w domach nauczyciela można zarówno taniej zjeść (dotyczy wszystkich), jak i taniej przenocować (dotyczy studentów oraz pracowników placówek edukacyjnych). I właściwie to zupełnie zapomniałabym o istnieniu tych instytucji, gdyby nie fakt, że podczas naszego wrześniowego spaceru po stambulskiej mahalli Cankuratan, położonej nad brzegiem Bosforu. W pewnym momencie dostrzegłam tam baner Cankurtaran Öğretmenevi i pomyślałam, że to świetna okazja, by odświeżyć dawną wiedzę o domach nauczyciela! Zajrzeliśmy na kawę, herbatę oraz dwa słodkie desery – fıstıklı kadayıf (słynne tureckie “anielskie włosy” na bazie pistacji) oraz künefe (popularne w Turcji ciasto serowe). Co ciekawe, oba przysmaki na pierwszy rzut oka wyglądały identycznie, jednak smakowały po swojemu. Ich smak nie powalał, ale też niczego mu nie brakowało, a samo miejsce? Ciekawie “oldskulowe”, z dodatkiem pięknego widoku na Bosfor i dryfujące po jego wodach promy oraz statki towarowe. 

Kulinarna różnorodność Stambułu świetnie odzwierciedla jego bogactwo kulturowe. Można tu znaleźć całe mnóstwo tradycyjnych lokali z turecką kuchnią, jak również nowoczesne miejsca, w których znakomicie odnajdują się lokalni hipsterzy. Świetnym przykładem tego pierwszego jest Bizim Lokanta, mała restauracja w okolicach Sirkeci, serwująca świeżo przyrządzane, tanie, lecz wysokiej jakości potrawy. O każdej porze dnia to miejsce jest oblegane przez lokalnych mieszkańców! Codziennie można skosztować w nim kilkunastu rodzajów potraw, oferowanych w formie bufetu – od dań mięsnych, przez warzywne, po sałatki i desery. Każde danie jest przygotowywane według receptury dawnych kucharzy. Świetnym uzupełnieniem tego miejsca jest sam wystrój – wzorzysta seldżucka ceramika na ścianach, oświetlenie w stylu osmańskim oraz orientalne kafle na podłodze. W Bizim Lokancie spróbowaliśmy m.in. pilavu oraz kilku propozycji wegetariańskich oraz, obowiązkowo, ryżu na mleku – było pysznie i naprawdę tanio! 

Gdy mowa o nowoczesnych i hipsterskich restauracjach Stambułu, jedną z najnowszych gwiazd na kulinarnej mapie miasta jest Food Hall, tętniące życiem centrum restauracyjno-barowe, zlokalizowane bezpośrednio przy popularnym deptaku İstiklal Caddesi, w dzielnicy Beyoğlu. Panujący tam klimat mocno skojarzył nam się z warszawską Halą Koszyki. Turyści chyba jeszcze nie odkryli tego miejsca, bo w trakcie naszych kilku pobytów w Food Hallu, towarzyszyli nam wyłącznie lokalsi. W przeciwieństwie do wielu miejsc w Stambule, bez problemu można tu napić się piwa (do wyboru nie tylko klasyczny Efes, ale także nasze ulubione rozmaite wariacje na temat Bomonti, w tym m.in. Bomonti Filtresiz, Bomonti Fabrika oraz Bomonti Red Ale) i mocniejszych alkoholi. Można tu także zjeść m.in. pizzę i inne potrawy kuchni włoskiej, a także smaczne dania chińskie (co w Turcji bywa rzadkością!). Podsumowując, doskonała lokalizacja dla wszystkich poszukujących odpoczynku od typowo tureckich klimatów. 

Temat alkoholu w Stambule to bardzo interesujące zagadnienie. Podczas gdy w Beyoğlu czy Kadıköy zwykle leje się strumieniami, w Fatih lub wielu innych bardziej konserwatywnych dzielnicach znalezienie go nie jest już takie proste. Główna zasada głosi, że im bliżej meczetu, tym mniejsza szansa na wypicie piwa. Oczywiście, bywają wyjątki, a sami Turcy prześcigają się w pomysłach na obchodzenie pewnych reguł. Naszym ulubionym zabiegiem, często spotykanym w obszarze Fatih, to serwowanie piwa w “kuflach-niewidkach”. Mowa o nieprzezroczystych, ceramicznych lub plastikowych naczyniach, z których trudno wywnioskować ich zawartość.

Tak było np. w jednej z klimatycznych knajpek z fajką wodną, w okolicach Sirkeci. Choć w menu alkoholu nie było wcale, właściciel zapewnił nas, że z zakupem piwa nie ma najmniejszego problemu. Rozsiedliśmy się więc wygodnie na orientalnych pufach, w oczekiwaniu na fajkę wodą i Bomonti, obserwując, jak sympatyczny jegomość skoczył po nasze piwo do kumpla ze sklepu spożywczego, zlokalizowanego naprzeciwko. Powróciwszy z dwoma butelkami w reklamówce, zaserwował nam ich zawartość we wspomnianych nieprzezroczystych kuflach. Oficjalnie więc alkoholu nam nie sprzedał, bo przecież nawet nie miał go na stanie. Ach, ta turecka pomysłowość! ;) 

O naszych tegorocznych kulinarnych odkryciach w Stambule mogłabym napisać jeszcze wiele. Na sam koniec chciałabym polecić Wam obiad z widokiem na Błękitny Meczet, z tarasu restauracji hotelu Spectra. Trafiliśmy tu nieco przypadkiem, szukając pomysłu na akşam yemeği. Ku naszemu zaskoczeniu, byliśmy jedynymi gośćmi hotelowej restauracji. Spróbowaliśmy pysznych wegetariańskich makaronów oraz nacieszyliśmy się miłym widokiem na Sultanahmet. Jeśli będziecie w pobliżu, zajrzyjcie koniecznie na najwyższe piętro Spectry! 

Adresy opisanych restauracji i kawiarni w Stambule:

  • Tahin, Caferağa, Caferağa mah. Dr. Esat Işık cad, Dalga Sk. No:2/A, 34000 Kadıköy
  • Sirkeci Port Cafe Restaurant, Hoca Paşa, Orhaniye Cd., 34110 Fatih
  • İncir Ağacı Kahvesi, Balat, Merdivenli Mektep Sk. No:1, 34087 Fatih
  • Konyali 1897, Topkapı Saray, Cankurtaran, 34122 Fatih
  • Dolmabahçe Cafe, Ömer Avni, Dolmabahçe Gazhane Cd. No:3, 34427 Beyoğlu
  • Cankurtaran Öğretmenevi, Cankurtaran, Ahırkapı Cd No:9, 34122 Fatih
  • Bizim Lokanta, Hobyar, Şeyhülislam Hayri Efendi Cd. No:2, 34112 Fatih
  • Food Hall, Asmalı Mescid mahallesi, İstiklal Caddesi, Narmanlı Han, no:180, D:1A, 34430 Beyoğlu
  • Hotel Spectra, Binbirdirek, Şht. Mehmet Paşa Sk. No:2, 34400 Fatih

Autorka bloga

Cześć, jestem Aga! Miło mi gościć Cię na Styku Kultur - blogu podróżniczym o Turcji (i reszcie świata). Znajdziesz tu ponad 350 tekstów, spośród których większość poświęcona jest Turcji. Na Styku Kultur przeczytasz również o wielu innych zakątkach świata. Rozgość się i czuj, jak u siebie! Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na Facebooku oraz Instagramie.

Autor zdjęć

Cześć, jestem Marcin! Pisanie zostawiam Agnieszce, za to towarzyszę Jej razem z aparatem, uwieczniając na zdjęciach to, co oglądamy. Czasem profesjonalną lustrzanką, lub bezlusterkowcem z zestawem obiektywów, innym razem komórką. Poza tym zaciągam Agę do sklepów muzycznych i na festiwale, szukając podczas naszych wojaży dobrej muzyki. Zajrzyj na moją stronę oraz profile na Facebooku i Instagramie, by dowiedzieć się więcej.

Dopisz się do newslettera!

Bądź na bieżąco z nowościami na Styku Kultur i nie przegap naszych kolejnych podróży!

@stykkultur na Instagramie:

Najnowsze



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

grupa baner Stambuł oczami wegetarian. Nasze kulinarne odkrycia 2020 roku

Polecane

Odkryj Ortaköy, malowniczą nadbrzeżną dzielnicę w Stambule

Ortaköy to popularny obszar w Stambule, zlokalizowany w dzielnicy...

Jak aktorki z “Wspaniałego Stulecia” spędzają czas domowej kwarantanny?

Choć od zakończenia zdjęć do "Wspaniałego Stulecia" minęło już...

Styk Kultur ponownie w Polskim Radiu RDC [Turcja, koronawirus, blog podróżniczy]

7 maja 2020 byłam gościem audycji "Kobiecy Wieczór" w...

Styk Kultur o Turcji w “Pytaniu na śniadanie” w TVP2

4 sierpnia byłam gościem porannego magazynu telewizyjnej Dwójki. W...

Złoty Trójkąt – Birma, Laos i Tajlandia [relacja z całodniowej wycieczki]

Golden Triangle to miejsce, w którym spotykają się granice Tajlandii, Laosu oraz Birmy. Kiedyś region ten był znany z uprawy opium, ale współcześnie stanowi jedną z atrakcji turystycznych, przede wszystkim północnej Tajlandii.
Close