Wyobraźcie sobie dziesiątki drewnianych łodzi, gromadzące się przy nabrzeżu rzeki, spośród których każda to pływający stragan, serwujący egzotyczne pyszności. A wśród nich m.in. soczyste tropikalne owoce, smażone ryby oraz inne przysmaki tajskiej kuchni. Tak właśnie wygląda najsłynniejszy Pływający Targ w Tajlandii, znany także pod angielską nazwą Floating Market oraz tajską Damnoen Saduak. Ta obowiązkowa atrakcja turystyczna, zlokalizowana w pobliżu Bangkoku zachwyci (prawie) każdego smakosza i miłośnika zakupów!
Pływający Targ – godziny otwarcia
Najsłynniejszy tajski pływający targ zlokalizowany jest ok. 90 km na zachód od Bangkoku. Samochodem lub autobusem można tu dotrzeć ze stolicy Tajlandii w półtorej godziny. Planując wycieczkę do Damnoen Saduak warto nastawiać się na bardzo wczesny wyjazd ze stolicy kraju. Targ odbywa się codziennie między godziną 7:00 a 11:00. W południe miejsce pustoszeje, zatem przyjazd tutaj w późniejszych godzinach nie ma większego sensu.
Jak dotrzeć?
Najłatwiejszym sposobem na dotarcie do Damnoen Saduak jest wykupienie kilkugodzinnej wycieczki, w jednym z niewielkich biur podróży, jakie spotkać można na każdym kroku w Bangkoku. Za około 800 BHT turyści mają zwykle zagwarantowany odbiór i dowóz do hotelu, przejazd busem na miejsce targu, jak również anglojęzycznego przewodnika (z tym w praktyce bywa bardzo różnie). W cenę wycieczki bardzo często wliczony jest rejs po okolicznych kanałach łódką typu long tail, a także wizyta na słynnym targu na torach – Mae Klong. Z uwagi na godziny funkcjonowania targu, odbiór turystów z hotelu odbywa się zwykle między godz. 6:30 a 7:00 rano.
Pływający Targ – historia
W przeszłości kanały wodne stanowiły główne źródło komunikacji mieszkańców Bangkoku oraz sąsiadujących z nim wsi i miasteczek. To właśnie wokół nich skupiało się życie kupców i rolników, którzy poruszając się drewnianymi łodziami sprzedawali swoje towary. Dziś Tajowie nie muszą już handlować na rzekach, a pływające targi funkcjonują przede wszystkim jako atrakcja turystyczna.
Rolnicy oraz sprzedawcy przybywają na ten największy tajski pływający targ o świcie. Na swoje łodzie zabierają m.in. tropikalne owoce, kwiaty, ryby, mięso, popularne lecznicze maści oraz pamiątki. Wszystko to tworzy niesamowicie kolorowy i egzotyczny obraz, przyciągający fotografów z całego świata.
Pływający Targ – co kupić?
Damnoen Saduak to znakomite miejsce dla wszystkich miłośników pamiątek oraz zakupoholików. Oprócz warzyw i owoców można tu znaleźć także m.in. słynne tajskie maści, sprzedawane przez charakterystycznie wyglądające Tajki z koszykami zawieszonymi na szyi. Zdaniem miejscowych kobiet te niewielkie słoiczki skrywają w sobie cudowne mikstury, działające na wszystko – od pryszczy, przez ukąszenia komarów, aż po ból głowy i brzucha. W praktyce maści te cechuje przede wszystkim ładny i bardzo intensywny zapach oraz użyteczność podczas wykonywania masażu.
Pływający Targ to także przestrzeń dla niezliczonych ilości straganów, na których zakupić można praktycznie wszystkie pamiątki związane z Tajlandią – figurki, ubrania, kosmetyki, przyprawy, kadziła i wiele innych. Ponieważ miejsce to obecnie funkcjonuje przede wszystkim z myślą o turystach, ceny są tu stosunkowo wyższe niż np. w Bangkoku.
Pływający Targ – krytyka
Część turystów uważa pływający targ w Damnoen Saduak za rozczarowujący. Dzieje się tak głównie ze względu na duży stopień komercjalizacji tego miejsca oraz tłumy innych turystów. Trudno oczekiwać jednak, aby jedna z największych atrakcji Tajlandii zagwarantowała nam kameralność oraz obcowanie wyłącznie wśród rdzennych mieszkańców. Pływający Targ pod Bangkokiem to współcześnie przede wszystkim rodzaj spektaklu ogrywanego każdego poranka na potrzeby przybywających tu tłumnie odwiedzających. Moim zdaniem jednak miejsce to nadal zachowało swój unikatowy klimat oraz charakter i bez wątpienia warto je odwiedzić!
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Dziękujemy firmie Olympus Polska za udostępnienie sprzętu fotograficznego. Zdjęcia zostały wykonane aparatem i obiektywami systemu OM-D.
Kolejny niezwykły targ, który warto zobaczyć :) Niestety ceny są tu faktycznie wysokie oj trzeba się targować, targować a pływając łodziami uważać na dłonie. Wato spróbować coconut pyszny i skutecznie łagodzi pragnienie :)
Pełna zgoda! Do teraz pamiętam intensywny smak wody kokosowej, z owocu zakupionego od przemiłego Pana, który sprzedawał owoce w łodzi. :)
super sprawa
to jest świtne, chciałabym tego doświadczyć