Z uwagi na swoją lokalizację, Stambuł jest nieustannie narażony na ryzyko wystąpienia trzęsienia ziemi. Według licznych badań, największe i najbardziej zaludnione miasto Turcji, nieuchronnie ucierpi w przyszłości wskutek potężnego wstrząsu. Nad Bosforem od lat mówi się, że nie jest to już kwestia tego „czy”, lecz „kiedy”. Jak przewidują naukowcy, wydarzy się to najpóźniej w ciągu najbliższych 70 lat.

Nie jest tajemnicą, że Turcja należy do najbardziej aktywnych sejsmicznie stref na świecie. Obszar kraju znajduje się na kilku liniach uskokowych, z których potencjalnie najbardziej niszczycielskim jest uskok północnoanatolijski, stanowiący geologiczną granicę pomiędzy płytą anatolijską a płytą eurazjatycką. Na zachodzie uskok ten przechodzi 20 km na południe od Stambułu, i kończy się przypuszczalnie w dnie Morza Egejskiego.
Zdaniem badaczy, w bliżej nieznanym terminie w przyszłości Stambuł nawiedzi trzęsienie o sile co najmniej 7,0 stopni w skali Richtera. Wstrząsy mają szansę dotyczyć również pobliskich miast. Przewiduje się, że trzęsienie nastąpi najpóźniej w ciągu najbliższych 70 lat.

Jak wynika z najnowszego raportu, przygotowanego we współpracy stambulskich okręgów Avcılar i Esenler, wskutek przewidywanego przez naukowców trzęsienia ziemi nawet 200 tys. budynków może zostać narażonych na średni lub wysoki poziom uszkodzeń. Łącznie, skutki wstrząsu mogą dotknąć nawet 3 miliony mieszkańców miasta. Najmniejsze szanse na przetrwanie wstrząsu mają tzw. gecekondular (tzw. domy postawione w jedną noc), czyli niskobudżetowe budynki, tworzone bez stosownych pozwoleń, w bardzo krótkim czasie. Budowle na dużą skalę stawiano w erze masowych migracji do Stambułu z obszarów wiejskich, w latach 70. i 80. ubiegłego wieku.

Tureckie Ministerstwo Środowiska i Urbanistyki od lat dokłada starań, by poprawić standardy budowlane w Turcji. Jak dotąd, turecki rząd przeznaczył ponad 15 miliardów lir na tzw. projekty transformacji miejskiej. W ostatnim raporcie zasugerowano konieczność prac nad poprawą stambulskiej infrastruktury i sieci transportowej, w tym autostrad, mostów oraz wiaduktów. Gmina opracowuje także mapę dostępu do podziemnych wód pitnych, jak również system, który połączy je z tymczasowymi obszarami schronienia. W najbliższych latach Turcy mają także w planach dalsze prace nad transformacją miejską – rozbiórkę i odbudowę tych budowli, które w przypadku nastąpienia trzęsienia stanowią największe zagrożenie dla mieszkańców. Spośród wszystkich stambulskich dzielnic, największa ilość budynków starszych niż 40 lat znajduje się m.in. w obszarach Fatih, Beyoğlu, Beykoz, Üsküdar oraz Kadıköy.
Ostatni niepokojący wstrząs w Stambule miał miejsce w 2019 roku, osiągając 5,8 stopni w skali Richtera. W zbiorowej pamięci Turków wciąż żyją jednak przede wszystkim dramatyczne wspomnienia tragicznego trzęsienia z 1999 roku z epicentrum Gölcük, w północno-zachodniej części kraju. W wyniku wstrząsów trwających zaledwie 37 sekund, zginęło wówczas ponad 17 tysięcy osób, a 43 tysiące zostały ranne.
