Turcja to prawdziwy potentat przemysłu tekstylnego, a popyt na ubrania produkowane nad Bosforem od dekad nie maleje. W tym artykule dowiesz się, co warto kupić w Turcji, ile kosztuje odzież w popularnych sieciówkach oraz dlaczego zakupy odzieżowe w tureckich sklepach są obecnie bardzo opłacalne.

Kto z nas nie ma w swojej rodzinie babci, mamy lub ciotki, które kilka dekad temu jeździły nad Bosfor po jakościowe dżinsy, barwne koszule czy świetnie skrojone kurtki skórzane, o których w sklepach nad Wisłą można było jedynie pomarzyć? No właśnie, wszyscy mamy! :) Tekstylia i odzież od dawna stanowią bowiem jeden z najważniejszych i najprężniej rozwiniętych sektorów tureckiej gospodarki oraz zagranicznego handlu, a geneza ich produkowania nad Bosforem sięga nawet czasów Imperium Osmańskiego, gdy silnie rozwijał się m.in. sektor włókienniczy. Turcja należy współcześnie do czołówki światowych eksporterów ubrań, mogąc pochwalić się zarówno szeroką gamą produktów, jak i ich dobrą jakością. To właśnie wytwarzane w Turcji produkty bardzo często uzupełniają ofertę sklepów odzieżowych w Europie. Swoje zakłady produkcyjne w Turcji posiada wiele znanych międzynarodowych marek, w tym m.in. Hugo Boss, Versace, Benetton, Levi Strauss, GAP, Nike, ZARA oraz H&M.
Wiele tureckich marek odzieżowych w ostatnich latach rozszerzyło swoją sprzedażową ekspansję, coraz częściej otwierając swoje siedziby w europejskich centrach handlowych. W 2018 roku kraj odpowiadał za 4% eksportu tekstyliów na świecie, a większość tureckich produktów trafiła przede wszystkim do Europy, w tym m.in. do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Włoch. Tureccy producenci tekstyliów mają swoje siedziby głównie w Izmirze, Bursie, Ankarze, Denizli, Gaziantep, Kayseri, Adanie, Tekirdağ oraz Adıyaman. Do największych z nich należą m.in. zlokalizowane w Gaziantep koncerny Gülsan Holding oraz Sanko Tekstil, a także Kipas Mensucat Isletmeleri A.S. z siedzibą w Kahramanmaraş, również w południowo-wschodniej Anatolii. Ich produkty cieszą się dużym zainteresowaniem zagranicznych nabywców oraz domów towarowych.



Serce tureckiej mody bije w Stambule
Dla tureckich miłośników mody Stambuł jest tym, czym Paryż dla Francji i Nowy Jork dla Stanów Zjednoczonych. W Stambule corocznie przybywają nowe, ekskluzywne centra handlowe oraz luksusowe butiki, przyciągające uwagę zamożnych mieszkańców Turcji oraz turystów z całego świata. Jednym z takich przykładów jest mieszczący się w dzielnicy Bebek Midnight Express, renomowany sklep koncepcyjny, oferujący wysokiej klasy biżuterię, ubrania w stylu casual-chic oraz akcesoria od lokalnych oraz międzynarodowych projektantów. Ceny ubrań wahają się od tysiąca do nawet kilkunastu tysięcy lir tureckich. Innym przykładem popularnych wśród miłośniczek mody stambulskich butików są także m.in. Atelier 55 (dzielnica Galata), Eternal Child (obszar Beyoğlu), czy specjalizujący się w sukniach ślubnych Atölye Mariposa.
My osobiście uwielbiamy jednak przede wszystkim niewielkie sklepy z ekologiczną odzieżą typu handmade, których nie brakuje m.in. w okolicy Wieży Galata. Zawsze chętnie zaglądamy do klimatycznego butiku Clandestino, oferującego ciekawe ubrania, łączące nowoczesne projekty z etnicznymi detalami, wykonane z naturalnych tkanin. Jesteśmy również fanami Crash Galata, jednej z wiodących marek streetwearowych w Stambule. Ten popularny brand produkuje własne koszulki z wysokiej jakości materiałów, wykorzystujące wzory utalentowanych stambulskich grafików. Motywy na koszulkach zwykle silnie nawiązują do tureckiej kultury – na przykład bardzo często pojawiają się na nich koty. :)
Niska wartość liry vs. duża zawartość koszyków
Do rozwoju turystyki zakupowej w Turcji istotnie przyczynił się spadek wartości tureckiej waluty, silnie odczuwalny od 2018 roku. Wraz z pierwszym krachem walutowym, obcokrajowcy z dolarami oraz euro w portfelu zaczęli masowo ustawiać się w długich kolejkach po luksusowe produkty takich marek, jak Louis Vuitton czy Chanel. Po przeliczeniu, wymarzone torebki, sukienki, czy spodnie niejednokrotnie okazywały się bowiem nawet o 25% tańsze, niż na oficjalnych, europejskich stronach marek. Warto jednak zaznaczyć, że z powodu rosnącej dewaluacji tureckiej waluty oraz rosnących ceł, zagraniczne produkty nad Bosforem stają się coraz droższe, a ich zakup w Turcji może okazać się niekiedy nieopłacalny także dla osób zarabiających w dolarach lub w euro.


Tureckie odzieżowe sklepy sieciowe – dobra jakość, konkurencyjne ceny
Tureccy producenci prześcigają się w produkcji zarówno interesującej wizualnie, jak i modnej oraz niedrogiej odzieży, która spełni oczekiwania odbiorców z różnych części świata. Wystarczy zwrócić uwagę na metki nabywanych w Polsce ubrań, by dostrzec, że wiele z nich posiada dopisek „Made in Turkey„. Dlaczego ceny ubrań w Turcji są niskie? Składają się na to m.in. stosunkowo niskie koszty pracy i ogromna siła robocza, a także niedrogie materiały – Turcja to jeden z największych producentów taniej bawełny. Oprócz licznych pól bawełnianych, Turcy mogą pochwalić się również masową produkcją wełny oraz skóry.

Ile kosztują ubrania w Turcji?
W przeciwieństwie do zagranicznych odbiorców, Turcy zwykle preferują zakupy w sklepach tureckich marek, które są znacznie tańsze, lecz wciąż dobrej jakości. Wśród nich dominują przede wszystkim Mavi Jeans, DeFacto, LC Waikiki oraz Koton.
W Mavi za dobrej jakości dżinsy zapłacimy zwykle 100 – 150 TL (czyli w przeliczeniu około 50 – 75 zł). Ceny sukienek wahają się od 100 do 300 TL, jednak na wyprzedaży można je nabyć nawet za 50-60 TL (czyli jakieś 25-30 zł). Jeszcze taniej bywa zwykle w sklepie LC Waikiki oraz popularnej wśród młodych Turczynek sieciówce Koton, gdzie za t-shirt zapłacimy nawet 20 TL (około 10 zł). Uogólniając, ceny ubrań w popularnych tureckich sklepach odzieżowych wydają się zwykle dwukrotnie, a niekiedy nawet trzykrotnie niższe niż ich europejskie odpowiedniki. Równie atrakcyjnie plasują się ceny obuwia – za męskie buty skórzane typu business w markowym sklepie obuwniczym Kemal Tanca zapłacimy zwykle od 300 do 500 TL (czyli od około 150 do 250 zł). W popularnej taniej obuwniczej sieciówce FLO, będącej tureckim odpowiednikiem CCC, ceny mogą zaskoczyć jeszcze bardziej – dobrej jakości sneakersy nabędziemy już za 100 TL, czyli zaledwie 50 zł.

Turcja – raj dla odzieżowych zakupoholików
Biorąc pod uwagę powyższe ceny, Turcja to obecnie doskonały kierunek dla wszystkich miłośników zakupów odzieżowych. Szukając dobrych ofert, nad Bosforem warto jednak zwracać uwagę przede wszystkim na lokalne produkty, pochodzące od krajowych producentów. Strzałem w dziesiątkę mogą okazać się zakupy w okresach sezonowych obniżek, opatrzonych wszechobecnymi napisami “indirim” (z tur. zniżka).
UWAGA! Rekomendując zakupy odzieżowe w Turcji, nie mam jednak na myśli produktów z podrobionymi znakami towarowymi znanych marek. Przywożenie tzw. podróbek z zagranicy, w tym m.in. z Turcji to przestępstwo. Osobom usiłującym przemycić nielegalne przedmioty w najlepszym przypadku grozi ich konfiskata, a w najgorszym przypadku – w obliczu posiadania większych ilości oraz np. podejrzenia o handel – kara grzywny, a nawet więzienie.

Nawiązując do początku tekstu…
Nie wszyscy mamy kogoś z rodziny, kto wyjeżdżał nad Bosfor robić zakupy.
Ja, moi koledzy z podwórka itd. Nie mieli takiej bliskiej osoby… Może jest tak u Ciebie, ewentualnie masz takich znajomych ale to nie „wszyscy”
Pozdrawiam