Położone w północno-zachodniej Turcji, Gelibolu znane jest dziś przede wszystkim z produkcji puszkowanych sardynek, kilku fabryk oraz dość dobrze prosperującego portu, skąd odpływają promy towarowe na drugi brzeg Dardanele.

Gelibolu od strony zachodniej obmywane jest przez wody Morza Egejskiego, a od wschodu – przez wspomnianą cieśninę, wiodącą ku Morzu Marmara. Przez to strategiczne usytuowanie półwysep był niemym świadkiem długotrwałych i niezwykle krwawych walk o opanowanie cieśnin prowadzących na Morze Czarne w czasie I wojny światowej. W roku 1354 miasto zostało doszczętnie zniszczone przez trzęsienie ziemi oraz opuszczone przez dotychczasowych mieszkańców. Wtedy też osiedlili się tutaj Turcy Osmańscy.


Co warto zobaczyć w Gelibolu?
1. Muzeum Piri Reisa
Piri Ibn Hadżi Memmed to postać znana w całej Turcji, której legenda żywa jest przede wszystkim na półwyspie Gallipoli, skąd pochodził. Ten słynny korsarz, admirał floty tureckiej oraz kartograf ma na swoim koncie przede wszystkim stworzenie w 1513 roku mapy świata, której fragment odkryto w pałacu Topkapı w Stambule. Zdaniem większości badaczy Piri Reis opierał się na badaniach Hiszpanów oraz Portugalczyków. Ku zaskoczeniu badaczy mapa słynnego korsarza zawierała szereg szczegółów geograficznych, głównie tych dotyczących Antarktydy, które stały się znanie zaledwie kilkadziesiąt lat temu. Spory dotyczące jego tajemnej wiedzy lub też nadmiernej fantazji trwają do dziś. Jedno jest pewne, dla Turków Piri Reis to prawdziwy powód do dumy!
Muzeum Piri Reisa w Gelibolu (tur. Gelibolu Piri Reis Müzesi) znajduje się w kamiennej wieży, która stanowiła niegdyś fragment bizantyjskiej twierdzy, chroniącej starożytne miasto Callipolis. To właśnie dla samej możliwości zwiedzenia wnętrza wieży warto wybrać się do muzeum, gdyż jego kolekcja nie jest szczególnie imponująca. W jej skład wchodzą przede wszystkim stroje z okresu bizantyjskiego, reprodukcje map Piri Reisa oraz obrazy olejne, autorstwa azerskiego malarza Refik Aziza, przedstawiające postać słynnego korsarza. W muzeum znajduje się również studnia, do której warto wrzucić symboliczną lirę.. podobno na szczęście. :)








2. Mauzoleum Hallac-ı Mansur
Im więcej czasu spędzi się w Gelibolu, tym więcej fascynujących miejsc można w nim odkryć. Większość nich odnosi się do starożytnej przeszłości lub związana jest z pochówkiem. Spacerując brzegiem morza w kierunku nadmorskiej dzielnicy Hamzaköy, natrafić można niewielkich rozmiarów mauzoleum, w stylu bizantyjskim. Miejsce to wybudowane zostało ku czci perskiego mistyka, a w jego wnętrzu – w błękitnych grobowcach – pochowane są dwie osoby, których tożsamości nie są dokładnie znane. Hallac-ı Mansur był teologiem i męczennikiem islamu. Wyklęty przez muzułmańskich ulemów, został skazany na śmierć i powieszony w Bagdadzie, gdzie znajduje się jego prawdziwe mauzoleum. Jakkolwiek, ku chwale jego pełnej oddania miłości do Boga, powstało wiele mauzoleów jego imienia, w tym również to w Gelibolu. Miejsce tajemnicze, orientalne i rzadko spotykane.




3. Cmentarz francuski
Spacerując wzdłuż plaży z oddali dostrzec można wysoką dzwonnicę, otoczoną białym murem. Jest to cmentarz zbudowany przez Francuzów, który pierwotnie służył jako miejsce ostatniego spoczynku żołnierzy, którzy zginęli w wojnie krymskiej (1854/56). Idea wybudowania tego miejsca wiecznego spoczynku łączyła się jednak z chęcią uczczenia pamięci 5,000 francuskich żołnierzy, którzy zginęli w walkach z roku 1934. Na terenie cmentarza znajdują się także pomniki 11 Afrykańczyków z Senegalu, którzy zginęli w imię Francji, podczas tureckich walk o niepodległość. Dozorca nekropolii opowiedział nam również wiele ciekawych informacji na temat pochowanego tu dowódcy Sarici Paşy, fundatora pierwszej stoczni w Gelibolu, a także kilku Greków oraz Żydów, którzy także spoczęli na francuskim cmentarzu.





4. Gelibolu Namazgahı – meczet Azebler
Otwarty meczet w Gelibolu uważany jest za jedną z najwspanialszych oraz najbardziej znamienitych budynków tego rodzaju. Ten meczet pod chmurką znajduje się na wzgórzu, u stóp którego morze Marmara wpływa do Cieśniny Dardanele. Obiekt został wybudowany w roku 1407 przez Hacı Paşaoğlu İskender Bey’a, z myślą o strzelcach marynarki wojennej, którzy modlili się tutaj przed wypłynięciem w morze. Dziś meczet nadal odwiedzany jest przez lokalnych mieszkańców.





5. Çilehane, czyli czas na odpoczynek
Choć nazwa Çilehane nie ma nic wspólnego z podobnie brzmiącym słowem chillout, to sama funkcja obiektu jak najbardziej się z nim komponuje. Zgodnie ze wskazówkami, rezydującego w tym czarodziejskim ogrodzie, napotkanego starszego pana, nie wiadomo, kto tak naprawdę wykuł w skale tą jaskinię. Wiadomo natomiast, że składa się z dwóch małych pokojów, posiadających niewielkie okienka, a wizytę w grocie może złożyć każdy wędrowiec, spragniony odpoczynku i wytchnienia. Mówi się, że to właśnie w tej skale przez siedem lat (1442 – 1449) rezydował Mehmed-i Bican Efendi, w konsekwencji czego napisał swoje słynne dzieło Muhammediye, będące powszechnie znanym komentarzem do Koranu. Cóż, warunki może niezbyt komfortowe, ale chyba warto dla takiego natchnienia.. ;)



6. Latarnia morska w Gelibolu
Ta urocza latarnia morska jest prawdopodobnie największą w całej okolicy Dardanele. Ze względu na swoje strategiczne położenie u bram cieśniny, odgrywała bardzo istotną rolę już w czasach Imperium Ottomańskiego. Jest widoczna dla statków z odległości 20 mil morskich, a nazwa „Latarnia morska z Gallipoli” znana jest powszechnie przez wszystkich zagranicznych kapitanów, przepływających przez tą okolicę swoimi statkami towarowymi. Okolice latarni słyną dziś z miejsca, w którym Turcy urządzają swoje ukochane rodzinne pikniki.


Gelibolu:













