O tym, że turecka kuchnia jest jedną z najpyszniejszych na świecie, zapewne miał okazję przekonać się każdy, kto spędził w Turcji co najmniej kilka dni. Słynny kebab, pierożki manti, kotlety kofte czy popularna turecka pizza lahmacun corocznie podbijają serca milionów turystów. Czy weganie i wegetarianie również mają szansę zjeść nad Bosforem coś dobrego? Podczas gdy jeszcze kilka lat temu weganizm uchodził w Turcji za coś niespotykanego, Turcy otwierają coraz więcej restauracji, serwujących dania posiadające wyłącznie składniki pochodzenia roślinnego.
Wegański lahmacun prosto z Ankary
Lahmacun, potocznie nazywany „turecką pizzą”, to połączenie mielonego mięsa, warzyw, przypraw oraz sosu pomidorowego na cienkim i chrupiącym cieście. Swój smak i aromat zawdzięcza pieczeniu w kamiennym piecu. Choć danie to w żaden sposób nie kojarzy się z weganizmem, pewien właściciel restauracji w Ankarze postanowił stworzyć przepis, który pozwoli cieszyć się smakiem potrawy wszystkim tym, którzy nie spożywają mięsa oraz produktów odzwierzęcych.
Yılmaz Angay, bo o nim mowa, serwuje w swoim lokalu w stolicy Turcji wegański lahmacun, przygotowany na bazie siemienia lnianego, pomidorów, cebuli, soczewicy oraz innych warzyw. Jak twierdzą klienci lokalu, potrwa wygląda i smakuje bardzo podobnie do oryginału! Mało tego, wegański lahmacun zyskał duże uznanie również wśród mięsożerców. Co więcej, lokal Yılmaza stał się popularny również wśród mieszkańców innych miast, którzy specjalnie dla niego przyjeżdżają do Ankary.
Ludzie, którzy zazwyczaj jedzą mięso, uwielbiają mój wegański lahmacun. Niektórzy przyznają nawet, że gdyby nie znali prawdy, nie sądziliby, że brakuje w nim mięsa. Pomysł na tę potrawę zrodził się z popytu. Osoby, które niedawno przeszły na wegetarianizm, bardzo często mają ochotę skosztować dań, do których przywykli. Na pierwszym miejscu zwykle pojawia się lahmacun! – przyznał Angay w rozmowie z turecką prasą.
Mięso to nie wszystko! Turecka kuchnia wegańska ma sporo do zaoferowania.
Choć Turcy uwielbiają mięso i są szalenie dumni ze swoich mięsnych przysmaków, weganie oraz wegetarianie nie będą w Turcji głodować. Na pomoc przyjdą im m.in. liczne przysmaki, sprzedawane na ulicy w formie street-foodu, takie jak gotowana lub opiekana kukurydza, prażone kasztany, simity (typowe tureckie obwarzanki) czy pilav (gotowany ryż, serwowany na tackach, często z dodatkiem ciecierzycy). Co więcej, wiele restauracji w Stambule oraz w innych dużych miastach Turcji oferuje popularne tureckie dania, w wersji wege. Mi udało się spotkać m.in. wegańskie cig köfte (oryginalnie charakterystyczne pulpety z surowego mięsa), przygotowane na bazie kaszy bulgur. Na tureckich stołach spotkać można również wiele potraw będących od zawsze wege, jak m.in. dolma, czyli popularne liście winogron, faszerowane ryżem.
Sprawdzoną i bezpieczną opcją dla wszystkich wegetarian (niestety niekoniecznie wegan) są słynne tureckie śniadania, które jak Turcja długa i szeroka zwykle wyglądają bardzo podobnie. Typowe tureckie śniadanie składa się z obfitej porcji białego pieczywa, kilku rodzajów serów, pomidorów, oliwek, ogórków, jajek, dżemów oraz miodu. Wszystkie składniki są zwykle serwowane osobno, a samo śniadanie przeznaczone dla dwóch osób. Zdarza się, że w ofercie śniadaniowej występują również smażone kiełbaski, jednak można je bez problemu wymienić na inny składnik.
Co było pierwsze – mięso czy kurczak? ;)
Jeżeli, podobnie jak ja, jesteście wege, podczas pobytu w Turcji strzeżcie się dań, w których nazwie występuje słowo “tavuk“, czyli kurczak. W oczach Turków kurczak nie jest prawdziwym mięsem, dlatego prawdopodobnie zaproponują go w odpowiedzi na Wasze stwierdzenie o byciu wege. Co więcej, ta przestroga dotyczy także.. deserów. Turecki pudding na bazie mleka z posiekaną piersią z kurczaka to jeden najsłynniejszych przysmaków serwowanych sułtanom w Pałacu Topkapı. Współcześnie tavuk göğsü to jeden ze sztandarowych tureckich przysmaków, serwowanych w wielu restauracjach i kawiarniach.

