Büyükada / Wyspy Książęce – wczasy bez samochodu, z widokiem na Stambuł

autor(ka): Agnieszka Maury
Podoba Ci się tutaj? Pomóż nam dotrzeć do większej ilości czytelników:

Przebywasz w Turcji, a Stambuł cię przytłoczył, zmęczył  lub masz ochotę na zwiedzenie okolicy? Wyspy Książęce to idealny pomysł na ucieczkę od zgiełku tureckiej metropolii. Stambulczycy bardzo chętnie przypływają tu na weekendy, by wypocząć, pojeździć na rowerze lub zażyć kąpieli w morzu. A turyści? O dziwo wciąż nie zadeptali urokliwych wysepek na masową skalę.

Gdy masz już dosyć Stambułu..

Kocham Stambuł bezkrytycznie. Zachwyca mnie orient, tempo życia i kapryśność tego miasta. Nigdy nie przestaną mnie ciekawić jego najbardziej znane atrakcje, jak chociażby Błękitny Meczet, Hagia Sophia, Wieża Panny czy uroczy czerwony tramwaj, podobnie jak nigdy nie znudzi mi się przesiadywanie w jednej z knajpek z widokiem na Bosfor, próby polubienia smaku bozy, czy melancholijne spacery do miejsc, które pamiętają jeszcze czasy osmańskie. 16-milionowa metropolia potrafi mnie także czasem przytłoczyć. A wtedy z pomocą przychodzą.. Wyspy Książęce! :) 

Znane w Turcji pod nazwą Kızıl Adalar (Czerwone Wyspy), tworzą archipelag zlokalizowany na Morzu Marmara, po anatolijskiej stronie Stambułu. Spośród dziewięciu wysp, dwie nie są zamieszkałe. Najpopularniejszymi z nich są Büyükada i Heybeliada. I właśnie ta pierwsza stała się celem naszej ostatniej całodniowej wycieczki. 



Rejs na Wyspy Książęce

Na Wyspy Książęce wypływaliśmy z portu Kabataş, korzystając z usług szybkiego promu pasażerskiego. Dzięki temu godzinę później nasz prom dobijał do portu w Heybeliadzie, a 15 minut później w Büyükadzie, będącej wyspą najbardziej oddaloną od Stambułu

Rejs umilił nam go sprzedawca obieraczek do warzyw i owoców, który na pokładzie promu umiejętnie demonstrował zalety sprzedawanych przez siebie gadżetów. Przypadkowa publiczność, w tym my, z zapartym tchem podziwiała spektakl obierania. Każde kolejne warzywo wkraczało na scenę z impetem, niczym w dobrym filmie akcji. Co tu dużo mówić – ma chłop talent do sprzedaży i obierania. Najlepszym tego sposobem są dwie obieraczki, które po powrocie z Turcji wylądowały w naszej kuchennej szufladzie. I nie, to nie ja wpadłam na pomysł ich zakupu. ;)

Büyükada – witajcie w krainie dorożek i rowerów

Büyükada to największa z Wysp Książęcych. W czasach osmańskich i bizantyjskich wyspa służyła jako miejsce do zsyłki książąt. Od zawsze uwielbiali ją malarze oraz poeci, którzy przybywali tu w poszukiwaniu spokoju i inwencji twórczej. Wraz z początkiem XX wieku wyspa stała się lubianym miejscem wypoczynku okolicznych mieszkańców. Współcześnie Büyükada to niezwykle popularny kierunek wypoczynkowy najbogatszych mieszkańców Stambułu, którzy posiadają tu swoje wille. W weekendy przybywają tu także tłumy studentów oraz liczne grupki turystów. 



Na wyspie obowiązuje całkowity zakaz ruchu pojazdów mechanicznych, a do dyspozycji przyjezdnych są dorożki konne oraz rowery. Wszystkim czytelnikom gorąco polecam tę drugą opcję, a zarazem odradzam niepotrzebne przyczynianie się do męczarni i wyzysku koni. Jeżeli lubicie spacerować i macie dużo czasu, niewielką wyspę można swobodnie zwiedzać pieszo. 

Wypożyczanie roweru

Rowery można wypożyczyć z łatwością, w jednej z kilkunastu wypożyczalni, zlokalizowanych w miasteczku portowym. Aby to zrobić, należy mieć przy sobie dokument tożsamości (np. prawo jazdy), które trzeba pozostawić w depozycie. Koszt wypożyczenia roweru w tygodniu to zwykle 15 TL za godzinę oraz 25 TL za cały dzień. W weekendy ceny te wahają się od 15-20 TL za godzinę oraz 30-50 TL za całodniowe wypożyczenie pojazdu. W praktyce warto targować się o rabat. Niestety, stan rowerów pozostawia wiele do życzenia i trudno trafić na taki, w którym wszystko działałoby bez zarzutu.

Mimo braku samochodów, ruch na wyspie jest momentami nieco szalony z uwagi na przejeżdżające szybko dorożki. Jeżdżąc po wyspie warto zachować ostrożność.



Co warto zobaczyć na Büyükadzie?

Do największych atrakcji wyspy należą katedra św. Dymitra, cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej oraz Monaster św. Jerzego. Ten ostatni zlokalizowany jest na jednym z malowniczych wzgórz, na które dostać się można wyłącznie piechotą. Można tu często spotkać Greków oraz turystów z Rosji oraz Ukrainy.

Plac wokół monastyru ozdabiają drzewa, na gałęziach których przywiązano niezliczoną ilość wstążek i chusteczek. To nic innego jak, popularne w całym kraju, drzewka życzeń (tur. dilek ağacı). Najładniejsze z nich znajdują się w Kapadocji, gdzie z gałązek często zwisają także szklane amulety nazar boncuğu, potocznie znane jako “oko proroka”. Na pozostałych Turcy chętnie wieszają kawałki ubrań, chusteczki, a nawet fragmenty toreb foliowych. Jak pewnie się domyślacie, towarzyszy temu wypowiadanie w myślach życzeń. Jeżeli będziecie na Büyükadzie, nic nie stoi na przeszkodzie, by “zawiesić” tam także swoje życzenie. :) 

Urokliwym elementem miejscowej architektury są także drewniane zabytkowe wille. Część z nich pełni współcześnie funkcję hoteli oraz pensjonatów. Wiele rezydencji niestety popada także w ruinę. Kilka lat temu w lokalnej prasie pojawiła się informacja o trafieniu na sprzedaż willi, w której w latach 1929-33 mieszkał Lew Trocki. Jej właściciel miał oczekiwać za tę posiadłość aż 4,4 miliona dolarów. 



Jak dopłynąć na Wyspy Książęce?

Promy na Wyspy Książęce odpływają ze stambulskich portów Kabataş, Eminönü, Kadiköy oraz Bostanci. Pasażerowie mają do wyboru tańsze, zwykłe promy pasażersko-towarowe lub szybkie promy pasażerskie. W zależności od rodzaju, cena biletu w jedną stronę waha się od 3,5 do 10 TL. Te pierwsze bywają w sezonie bardzo przepełnione, a ich trasa obejmuje cztery przystanie – Kınalıada, Burgazada, Heybeliada oraz Büyükada. Szybkie promy zatrzymują się tylko w dwóch ostatnich, a rejs nimi trwa maksymalnie 1,5 godziny.

Autorka bloga

Cześć, jestem Aga! Miło mi gościć Cię na Styku Kultur - blogu podróżniczym o Turcji (i reszcie świata). Znajdziesz tu ponad 300 tekstów, które powstały w wyniku moich licznych podróży. Większość z nich poświęcona jest Turcji, która zajmuje w moim sercu miejsce szczególnie. Na Styku Kultur przeczytasz również o wielu innych europejskich i azjatyckich krajach. Rozgość się i czuj, jak u siebie! ?

Autor zdjęć

Cześć, jestem Marcin! Pisanie zostawiam Agnieszce, za to towarzyszę Jej razem z aparatem, uwieczniając na zdjęciach to, co oglądamy. Czasem profesjonalną lustrzanką, lub bezlusterkowcem z zestawem obiektywów, innym razem komórką. Poza tym zaciągam Agę do sklepów muzycznych i na festiwale, szukając podczas naszych wojaży dobrej muzyki.


Podoba Ci się tutaj? Pomóż nam dotrzeć do większej ilości czytelników:

Dołącz do dyskusji

2 komentarze

Patrycja 11/06/2019 - 19:30

Przepiękne miejsce ❣️ Polecam każdemu, kto chce odpocząć od tętniącego życiem Stambułu! Zachęcam także do pieszej wędrówki na szczyt (przepiękne widoki na panoramę Stambułu). A po zejściu warto zajrzeć do urokliwych knajpek, których tam nie brak ?

Odpowiedz
Ewelina 06/06/2019 - 22:11

Świetny tekst. To naprawdę urokliwe miejsce. Kiedy byłam w Stambule w 2017 roku na Wyspy brakło czasu. Teraz kiedy znów tam będę od nich zacznę. Dzięki i pozdrawiam serdecznie .

Odpowiedz

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu prawidłowego działania narzędzi analitycznych i społecznościowych. Zgoda Czytaj więcej

Close