15 C
Istanbul


Strona główna Święta i obyczaje Turecka herbata - jak smakuje "czaj" i jak go parzyć?

Turecka herbata – jak smakuje “czaj” i jak go parzyć?

-

Turecka herbata to narodowy napój Turków, bez którego trudno sobie wyobrazić codzienne życie nad Bosforem! O tym, że pije się ją niemal wszędzie i w nieograniczonych ilościach przekonał się każdy, kto choć raz odwiedził ten orientalny “kraj minaretów”. W tym tekście dowiesz się, na czym polega fenomen słynnego “czaju”! :) 

Turecka kultura – klucz do serca Turków!

– “Bir çay, lütfen!”  (z tur. “Poproszę herbatę”) – to dziwacznie brzmiące zdanie było jednym z pierwszych, a zarazem najczęściej słyszanych sformułowań, jakie przyswoiłam rozpoczynając życie w Turcji. Mając w głowie te trzy magiczne słowa nabyłam kluczową umiejętność funkcjonowania w tureckim społeczeństwie, otwierającą mi w późniejszym czasie wrota do nawiązania pierwszych przyjaźni, sfinalizowania rozmowy o pracę czy poradzenia sobie z wieloma problemami codziennej komunikacji. Można powiedzieć, że ot w zaledwie kilka dni opanowałam sedno tureckiej rzeczy – potrafiłam zamówić  w lokalnym języku herbatę. I w całej swojej naiwności nie podejrzewałam wówczas, że w tej małej szklanecze o kształcie tulipana skrywa się klucz do zrozumienia miejscowej kultury.

Turecka herbata – dobra na zimę, doskonała na upały

Nie jest przesadą stwierdzenie, że rytm życia w Turcji wyznacza herbata. Gorące letnie dni, chłodne zimowe wieczory, wizyta u rodziny lub przyjaciół, negocjacje w pracy, chwila relaksu, a przede wszystkim czas śniadania – to tylko kilka sytuacji, w których Turcy nie mogą się obyć bez czaju, czyli tradycyjnej tureckiej herbaty serwowanej w małych szklaneczkach o kształcie tulipana. Nawet jeśli trafimy do miejsca, gdzie na pierwszy rzut oka nikt herbaty nie serwuje, nigdy nie możemy być pewni, że za moment nie pojawi się herbaciarz, niosący czaj na tradycyjnych tacach. Herbatę w Turcji zaproponują wam niemalże wszędzie – począwszy od sklepu, przez uczelnię, na komisariacie policji kończąc (doświadczyłam osobiście:).

Turecka herbata nie zna limitu

W związku z tym, że szklaneczki są małe i bardzo ekonomicznie, herbat pija się dziennie co najmniej kilka. Myślę, że najstarsi Turcy ilość wypitych w ciągu życia herbat mogliby policzyć w setkach tysięcy, biorąc pod uwagę, że dziennie aplikują ich sobie około dziesięciu. Warto dodać, że do każdego małego “tulipanka” serwowane są co najmniej dwie kostki cukru, choć przeciętny Turek zwykle stara się zmieścić w jednej porcji trunku co najmniej pięć. Jeśli tak jak ja nie przepadacie za słodzoną herbatą i pozostawicie w Turcji pustą szklankę wraz z nietkniętym cukrem, z pewnością ktoś spojrzy na was z niedowierzaniem.

Turecka herbata – skąd pochodzi i jak smakuje?

Tradycyjna turecka herbata jest czarna. Oczywiście zdarza się Turkom pić także herbaty ziołowe – różaną (tur. kuşburnu çayı) czy lipową (tur. ıhlamur çayı), jednak są one zwykle rzadkością. Najstarszą firmą produkującą herbatę w Turcji jest Çaykur, a nieco młodszą i równie popularną marka Doğuş. Tradycyjna turecka herbata uprawiana jest przede wszystkim w okolicach ośrodków Rize i Trabzon. Turcja jest jednym ze światowych liderów produkcji herbaty, a sami Turcy mogą pochwalić się jednym z najwyższych wskaźników jej konsumpcji na świecie (ok. 2,5 kg rocznie na osobę). Z turecką herbatą może konkurować wyłącznie mała, czarna i piekielnie mocna kawa (tur. türk kahvesi), choć już na pierwszy rzut oka widać, że to przysmak drugoplanowy.

Turecka herbata – nigdy nie odmawiaj szklaneczki czaju!

Dotychczas turecki czaj towarzyszył mi w wielu miłych i stresujących sytuacjach. Jakie było moje zdziwienie, gdy mój pierwszy turecki szef rozpoczął rozmowę o pracę od zaproponowania dwóch szklaneczek czaju, nad którymi następnie zaczął snuć długie wywody o tureckiej kulturze, obyczajach i tradycji. W jeszcze większe zaskoczenie wprawił mnie komendant komisariatu policji (który to budynek każdy obcokrajowiec od czasu do czasu musi odwiedzić w celu przedłużenia pozwolenia na pobyt), gdy w trakcie dopełniania formalności zaproponował szklaneczkę herbaty, a następnie zaczął snuć długie opowieści o swoich wyjazdach do Europy Wschodniej.  Bogata w doświadczenie, starałam się nie być pod wrażeniem, gdy darmowy czaj zaproponowano mi także w kolejce do lekarza, sklepie meblowym czy..  punkcie sprzedaży biletów autokarowych. Jedno jest pewne, w trakcie picia z kimś czaju niejednokrotnie miałam wrażenie, że ten prosty i zwyczajny rytuał potrafi w magiczny sposób przełamać barierę językową oraz różnice kulturowe, korzystnie wpływając na pożądane rezultaty spotkania.

Autorka bloga

Cześć, jestem Aga! Miło mi powitać Cię na Styku Kultur. Od 8 lat piszę i opowiadam o Turcji, czego efektem jest m.in. ponad 450 tekstów, które znajdziesz na blogu. Wśród nich m.in. relacje z naszych licznych podróży do Stambułu, na Wybrzeże Egejskie, Riwierę Turecką, do Kapadocji i okolic a także do południowo-wschodniej Anatolii. Zaobserwuj mój kanał na Instagramie oraz Facebooku, by być na bieżąco z naszymi kolejnymi podróżami! 

Autor zdjęć

Cześć, jestem Marcin! W trakcie naszych podróży towarzyszę Agnieszce razem z aparatem, uwieczniając na zdjęciach to, co oglądamy. Zazwyczaj profesjonalną lustrzanką lub bezlusterkowcem z zestawem obiektywów, a czasami po prostu z komórką. Poza tym zaciągam Agę do sklepów muzycznych i na festiwale, szukając podczas naszych wojaży dobrej muzyki. Zajrzyj na moją stronę oraz profile na Facebooku i Instagramie, by dowiedzieć się więcej.

►► Uważasz treści ze Styku Kultur za cenne i inspirujące? Jeśli tak, w łatwy sposób możesz pomóc w dalszym rozwoju tej strony. Wystarczy, że rezerwując swoje noclegi na portalu Booking.com skorzystasz z TEGO linku. Dzięki Twojej pomocy, otrzymam niewielką prowizję, która nie wpłynie w żaden sposób na cenę Twojej rezerwacji. :)

►►► Chcesz być na bieżąco z kolejnymi artykułami na Styku Kultur? Dopisz się do naszego newslettera i otrzymuj od czasu do czasu maile z podsumowaniem nowości!

  1. Szczerze oraz jasno i otwarcie Ci powiem, ze pomysl na to, zeby prowadzic bloga, w Twoim przypadku był pomyslem w stu procentach trafionym :) Masz ogromny talent, a może już nie talent tylko dar, ktorym co najwazniejsze dzielisz się z innymi :) A to dużo :) Dzięki więc za to, ze piszesz i proszę Cię o jedno, nie przestawaj tego robic :)

  2. każdy kraj to inna kultura i jeśli chodzi o Turcję to należy przyznać, że jest to wyjątkowo miły kraj. Byłam tam raz na wakacjach i każdy Turek spotkany charakteryzował się ogromną kulturą – w przeciwieństwie do np. osób mieszkających w egipcie… taka herbatka podobno jest niezwykle dobra ale trzeba libieć

  3. Bardzo ciekawy artykuł. Aż mi się zachciało wypić takiej prawdziwej tureckiej herbaty. To bardzo miłe, gdy prawie na każdym kroku ktoś Ci ją proponuje. Nie pozostaje mi nic innego jak w niezbyt odległym czasie udać się do Turcji, o ile sytuacja wewnętrzna nie ulegnie znacznemu pogorszeniu.

    • Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz. :) Z całego serca życzę wielu wspaniałych momentów w Turcji przy szklaneczce czaju! Miejmy nadzieję, że sytuacja będzie zmierzać w stronę stabilizacji..

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Close