Twórca brandu chciał oddać hołd Breaking Bad. Jego ulubiony serial pomógł mu osiągnąć międzynarodowy sukces.
Aż trudno uwierzyć, że w grudniu minie 5 lat od zakończenia produkcji serialu Breaking Bad. Jeśli, podobnie jak ja, wciąż odczuwanie sentyment do historii Waltera White’a z Albuquerque, mam dla Was dobrą wiadomość! W Stambule znajduje się miejsce zainspirowane historią niedocenianego nauczyciela chemii, który odnalazł powołanie w produkcji wysokiej jakości metaamfetaminy. Oczywiście, nie ma ono nic wspólnego z narkotykami, a w roli białej substancji występuje tu.. kawa. I to nie byle jaka, bo świeżo palona!
Znajdujące się w dzielnicy Kadıköy Walter’s Coffee Roastery to zdaniem właściciela „pierwsze na świecie super-laboratorium kawy”. I nie samą jakością czarnej substancji wyróżnia się na mapie miasta. Za sprawą swojej popularności wśród mieszkańców Stambułu, miejsce podbija również inne kraje. Filie Walter’s Coffee Roastery znajdują się m.in. w Doha, Dubaju oraz w USA.
Yo! Masz ochotę na kawę?
Po przekroczeniu progu kawiarni, macie szanse zobaczyć pracowników ubranych w charakterystyczne żółte kombinezony, przypominające stroje robocze White’a oraz Jesse’go Pinkmana, jak również maski gazowe. Te drugie pewnie na wypadek, gdyby opary kawy solidnie namieszały im w głowie.
Proces warzenia kawy również wizualnie przypomina eksperyment chemiczny, a woda gotowana jest przy użyciu palników Bunsena. Brzmi dobrze? To jeszcze nie koniec! Na ścianach wiszą instalacje inspirowane tablicą Mendelejewa, a kawa serwowana jest niekiedy z elementów przypominających stojak z kroplówką.
Twórca marki przywiązuje dużą wagę do jakości serwowanej kawy, jak również sposobu jej serwowania. Mała czarna nie jest jednak jedyną pozycją w menu. Można tu zjeść również śniadania oraz przekąski.
Grafik nie płakał, gdy projektował
Deniz Kosan, twórca brandu dobrze wiedział, że oddanie hołdu ulubionemu serialowi wymaga kreatywności. Choć Walter’s Coffee Roastery wydaje się na każdym kroku nawiązywać do amerykańskiego serialu, miejsce stworzyło swój własny, unikatowy dizajn.
Z uwagi na prawa autorskie, na próżno szukać tu bezpośredniego nawiązania do Breaking Bad. No, może poza wizerunkiem Heisenberga na cieście naleśnikowym w ramach „śniadania Waltera„. Być może z tego powodu najbardziej zagorzali fani amerykańskiej produkcji poczują się nieco rozczarowani. Nie zmienia to jednak faktu, że kawiarnia to miejsce godne polecenia!