Tureckie zwyczaje, kultura i religia. To warto wiedzieć przed podróżą do Turcji!

Autor zdjęć: Marcin Bąkiewicz

Moje treści pomogły Ci zaplanować podróż?

Odwdzięcz się, stawiając mi wirtualną kawę i wspierając rozwój witryny.

- Advertisement - Agnieszka Maury - Empik

Planujesz podróż do Turcji? Oprócz stroju kąpielowego i kremu z wysokim filtrem warto zaopatrzyć się również w wiedzę o lokalnej kulturze. Tureckie zwyczaje to niezwykle istotny element codzienności nad Bosforem

Tureckie zwyczaje – gościnność

Ktoś mądry rzekł niegdyś, że żaden odwiedzany przez nas kraj nie jest obcy, bo jedynym obcym w nim elementem jesteśmy my sami. Przekraczając granice warto więc spróbować wziąć gościnny udział w lokalnej kulturze, przyswajając wcześniej kilka rządzących nią zasad. W przypadku Turcji naczelną z nich jest bycie otwartym i towarzyskim. Jeśli, podobnie jak ja, miewacie w swojej naturze coś z outsidera, powinniście obowiązkowo wziąć od Turków kilka lekcji przebywania wśród rodziny i przyjaciół (bo inaczej i tak Was jej nauczą). Każde wydarzenie jest w Turcji powodem, by wspólnie świętować, a w ostateczności chociaż spotkać się i pogadać.

Słowo hoşgeldiniz (witamy) to klucz do towarzyskiego sukcesu. Tureckie stewardesy przywitają Was nim już w pierwszych minutach pobytu na pokładzie samolotu, a powitanie to będzie Wam towarzyszyć już do samego końca wakacji. Na hoşgeldiniz odpowiadamy hoş bulduk, dając gospodarzowi sygnał, że czujemy się mile widziani. Jeżeli pomylimy te skomplikowane słowa lub w ostateczności zupełnie zapomnimy, co mieliśmy powiedzieć, nic złego się nie stanie – Turcy i tak będą uradowani z powodu nawiązanej komunikacji. :)

- Advertisement -

Zasady odwiedzin w tureckim domu

Turcy najbardziej na świecie uwielbiają spotkania w prywatnych domach, do których z chęcią zapraszają także nowo poznane osoby. Jeśli planujecie spędzić nad Bosforem więcej czasu, niż standardowy urlop, możecie być pewni, że poznani Turcy będą chcieli za wszelką cenę pokazać Wam swój dom i ugościć tym, co w nim najlepsze. Oczywiście, zasada ta nie dotyczy popularnych kurortów, w których zwykle aż roi się od obcokrajowców. :)

Polecane:  Chrześcijaństwo w Turcji: kościół Kırklar Kilisesi w Mardin

Zdejmij buty przed przekroczeniem progu

Przekraczając próg tureckiego domostwa obowiązkowo należy pamiętać o pozostawieniu obuwia przed drzwiami, gdyż jego zignorowanie stanowiłoby wyraźny błąd i znieważenie muzułmańskiej tradycji. Muszę przyznać, że w pierwszych tygodniach mieszkania w Turcji nie mogłam się naliczyć ilości par butów,  rozlokowanych na korytarzach. W przypadku dużej rodziny można spotkać nawet kilkanaście par obuwia na jednej wycieraczce. :)

Jedz dużo, by sprawić radość gospodyni

Po pierwsze upewnijmy się, że nas żołądek jest pusty, a najlepiej rozpocznijmy głodówkę już dzień wcześniej. Jeśli tego nie zrobimy, ryzyko przejedzenia się oscyluje na granicy zagrożenia życia z powodu nadmiaru spożytego pokarmu. ;) Przed Waszym żołądkiem najprawdopodobniej stanie wyzwanie w postaci zjedzenia obfitego dania głównego, po którym zjawi się popcorn, orzeszki, owoce, ciasta, słodycze, a na koniec herbata i kawa. Mi zdarzyło się popełnić kardynalny błąd zjedzenia obiadu, tuż przed otrzymaniem spontanicznego zaproszenia na uroczystą kolację z okazji rozpoczęcia ramazanu. Choć robiłam, co mogłam, by zjeść jak najwięcej, urocza gospodyni nie mogła ukryć rozczarowania moim brakiem apetytu.

- Advertisement -

Moje książki

Nie dziw się brakiem stołu

Jeśli odwiedzasz kogoś w dużym mieście, jak Stambuł, Izmir czy Antalya, prawdopodobnie posiłek podany będzie na stole. Nadal jednak bardzo częstym zwyczajem są wspólne posiłki spożywane na podłodze, gdzie goście siadają wokół syto nakrytego obrusu lub na specjalnych pufach. Początkowo może Was to zaskoczyć, w praktyce jednak okazuje się bardzo wygodne i sympatyczne. Jeśli chcemy być mili i pochwalić zdolności kucharskie gospodyni, warto powiedzieć na koniec eline sağlik, co dosłownie oznacza „zdrowie dla twoich rąk”.

Zaoferuj pomoc w sprzątaniu

Po wspólnym posiłku miłym kobiecym gestem jest zaoferowanie gospodyni pomocy przy wspólnym zmywaniu. Choć nikt dziś nie przywiązuje do tego zwyczaju szczególnej wagi, to swoje prawdziwe korzenie wywodzi on jeszcze z dawnych czasów, kiedy to kobiety gromadziły się razem w kuchni, a mężczyźni mieli czas na „ważne” rozmowy. :) Jeśli zaoferujemy pomoc przy zmywaniu, musimy pamiętać, że Turcy zmywają naczynia tylko pod bieżącą wodą, nie namaczając i nie wycierając ich ściereczką lub papierowym ręcznikiem.

Polecane:  Chrześcijaństwo w Turcji: 5 miejsc, które warto odwiedzić

Wesela, zaręczyny, urodziny

Jak wspomniałam wyżej, w Turcji każda okazja może być powodem do świętowania. Są jednak takie, które świętować należy pod groźbą społecznego wykluczenia. Jeśli ktoś zaprosi nas na swoje wesele lub zaręczyny, z całą pewnością spotka nas tam wiele niespodzianek. Ponieważ tradycja ta jest znacząco odległa od naszej, nie sposób o dokładną instrukcję, jak powinniśmy się zachować, by nie popełnić żadnego faux pas. Możecie być jednak pewni, że współbiesiadnicy będą Was na bieżąco informować o tym, co się dzieje, a poczucie dyskomfortu będzie Wam obce aż do samego końca wydarzenia. Naczelnymi zasadami wszystkich tureckich imprez są: śpiew, taniec, dobra zabawa i błyskotki.

- Advertisement -

Spektakularne tureckie wesela mają to do siebie, że znaleźć się może na nich niemal każdy – począwszy od najbliższych po znajomych znanych zaledwie z widzenia. Turcy pragną dzielić się swoim szczęściem ze wszystkimi, zapraszając niekiedy pokaźne setki gości. Turecka uroczystość ślubna liczy zwykle kilka dni, a przygotowania do niej długie miesiące.

Kilka lat temu ślub brali moi tureccy przyjaciele. Ich lista gości zawierała „zaledwie” 500 osób, zatem swoją uroczystość skromnie określili mianem kameralnej. Z chęcią zorganizowaliby coś większego, ale niestety fundusze nie pozwalały, bo całe oszczędności pana młodego poszły na złoto dla jego wybranki. Impreza odbyła się w późnych godzinach wieczornych, a trwała do samego rana. Miejscem uroczystości była hala szkoły wraz z boiskiem, dumnie określone mianem „salonu ślubnego”. Wszyscy goście zostali posadzeni na wynajętych plastikowych krzesłach ogrodowych, które dość często królują na tureckich imprezach. Wszyscy przybyli w okolicach godziny dwudziestej, by oficjalnie powitać samochód z młodą parą. Ekstrawagancki pojazd był przystrojony, a właściwie przestrojony banerami z imionami nowożeńców oraz serpentynami, ogromnymi wstążkami i balonami. Po przywitaniu młodej pary oraz ich rodziców rozpoczęła się impreza właściwa, czyli  bębny, tańce i zabawa do białego rana.

Polecane:  Muzeum niewinności – serial Netflixa 2026, Orhan Pamuk i prawdziwe Masumiyet Müzesi w Stambule

Kobiece dylematy

Najczęściej zadawanym mi pytaniem, odnośnie życia w Turcji, jest kwestia tego, co kobiecie wolno, a czego nie. Zazwyczaj z przymrużeniem oka odpowiadam, że można wszystko, albo i więcej. Tutaj bowiem ryzyko, że zaczepione przez agresywnego, niezidentyfikowanego pijanego jegomościa wydaje mi się dużo mniejsze, niż w Polsce. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki, a uważać należy wszędzie. Abstrahując od skrajnych przypadków, kobiece życie codzienne w Turcji miewa się dość normalnie. Można chodzić wszędzie, z wyjątkiem dość charakterystycznych knajp, w których siedzą sami mężczyźni i grają w tavlę (z daleka przypominającą nasze warcaby). Jeśli już zabłądzimy i wejdziemy do jednego z tych miejsc, nie spotka nas oczywiście żadna kara, poza zdziwieniem lub rozbawieniem gromadki starszych panów.

Zasady kobiecego ubioru

Na koniec pytanie nurtujące wszystkie kobiety wybierające się do Turcji: jak się ubierać? Już na początku pragnę uspokoić – nie, nie trzeba chodzić w długich spodniach, golfach, chustach na ramionach ani burkach. :) Turcy są przyzwyczajeni do turystów i rozumieją, że przybywamy z innych kręgów kulturowych. Same Turczynki dzielą się z resztą na te, które chodzą ubrane w sposób bardzo konserwatywny i te, które ubierają się „po europejsku”. Sukienki, spódniczki i odkryte ramiona w zachodniej części Turcji nie są grzechem, pod warunkiem, że nie wybieramy się do meczetu lub nie chadzamy na samotne spacery. W tym drugim przypadku trzeba bowiem się liczyć z tym, że mężczyźni zwrócą na nas uwagę i będą próbowali nawiązać z nami bardziej lub mniej natarczywą komunikację.

Nieco inaczej kwestia ubioru ma się we wschodniej części Turcji, której mieszkańcy podchodzą do życia dużo bardziej tradycyjnie. Jak jednak widać na poniższym zdjęciu, które Marcin wykonał na przedmieściach Diyarbakıru, mocno konserwatywnego miasta w południowo-wschodniej Anatolii, także tam kobiety mają zróżnicowany i dobrowolny styl ubioru. :)

- Advertisement -
Agnieszka Maury
MERHABA, SAWASDEE!

Nazywam się Agnieszka Maury. Od 2013 roku prowadzę Styk Kultur – jedną z największych polskich witryn o Turcji. Jestem autorką trzech książek podróżniczych wydanych nakładem PASCAL. Styk Kultur tworzę z mężem, Marcinem Bąkiewiczem. Kocham Azję; mój rytm życia wyznacza trójkąt Warszawa–Stambuł–Bangkok. Zapraszam Cię do lektury - rozgość się! :)

Moje książki

Podobne artykuły