Tureckie zwyczaje, kultura i religia. To warto wiedzieć przed podróżą do Turcji!

Planujesz podróż do Turcji? Oprócz wizy turystycznej i kremu z wysokim filtrem warto zaopatrzyć się również w wiedzę o kulturze kraju półksiężyca. Tureckie zwyczaje to niezwykle istotny element lokalnej codzienności. 

Tureckie zwyczaje – gościnność

Ktoś mądry rzekł niegdyś, że żaden odwiedzany przez nas kraj nie jest obcy, bo jedynym obcym w nim elementem jesteśmy my sami. Przekraczając granice warto więc spróbować wziąć gościnny udział w lokalnej kulturze, przyswajając wcześniej kilka rządzących nią zasad. W przypadku Turcji naczelną zasadą jest bycie towarzyskim. Jeśli, podobnie jak ja, miewacie w swojej naturze coś z outsidera, powinniście obowiązkowo wziąć od Turków kilka lekcji stadnej towarzyskości (bo inaczej i tak Was jej nauczą). Każde wydarzenie jest w Turcji powodem, by wspólnie świętować, a w ostateczności chociaż spotkać się i pogadać.

- Reklama -

Słowo hoşgeldiniz (witamy) to klucz do towarzyskiego sukcesu. Tureckie stewardessy przywitają Was nim już w pierwszych minutach pobytu w Turcji, a powitanie to będzie Wam towarzyszyć już do samego końca wakacji. Na hoşgeldiniz odpowiadamy hoş bulduk, dając gospodarzowi sygnał, że czujemy się mile widziani. Jeżeli pomylimy te skomplikowane słowa lub w ostateczności zupełnie zapomnimy, co mieliśmy powiedzieć, nic złego się nie stanie – Turcy i tak będą uradowani z powodu nawiązanej komunikacji. :)

Zasady odwiedzin w tureckim domu

Turcy najbardziej na świecie uwielbiają spotkania w prywatnych domach, do których z chęcią zapraszają także nowo poznane osoby. Jako obcokrajowcy możecie być pewni, że poznani Turcy będą chcieli za wszelką cenę pokazać Wam swój dom i ugościć tym, co w nim najlepsze.

Zdejmij buty przed przekroczeniem progu

- Reklama -

Przekraczając próg tureckiego domostwa obowiązkowo należy pamiętać o pozostawieniu obuwia przed drzwiami, gdyż jego zignorowanie stanowiłoby wyraźny błąd i znieważenie muzułmańskiej tradycji. Muszę przyznać, że w pierwszych tygodniach mieszkania w Turcji nie mogłam się naliczyć ilości par butów,  rozlokowanych na korytarzach. W przypadku dużej rodziny można spotkać nawet kilkanaście par obuwia na jednej wycieraczce. :)

Jedz dużo, by sprawić radość gospodyni

Po pierwsze upewnijmy się, że nas żołądek jest pusty, a najlepiej rozpocznijmy głodówkę już dzień wcześniej. Jeśli tego nie zrobimy, ryzyko przejedzenia się oscyluje na granicy zagrożenia życia z powodu nadmiaru spożytego pokarmu. ;) Przed Waszym żołądkiem najprawdopodobniej stanie wyzwanie w postaci zjedzenia obfitego dania głównego, po którym zjawi się popcorn, orzeszki, owoce, ciasta, słodycze, a na koniec herbata i kawa. Mi zdarzyło się popełnić kardynalny błąd zjedzenia obiadu, tuż przed otrzymaniem spontanicznego zaproszenia na uroczystą kolację z okazji rozpoczęcia ramazanu. Choć robiłam, co mogłam, by zjeść jak najwięcej, urocza gospodyni nie mogła ukryć rozczarowania moim brakiem apetytu.

Nie dziw się brakiem stołu

- Reklama -

Jeśli odwiedzasz kogoś w dużym mieście, jak Stambuł, Izmir czy Antalya, prawdopodobnie posiłek podany będzie na stole. Nadal jednak bardzo częstym zwyczajem są wspólne posiłki spożywane na podłodze, gdzie goście siadają wokół syto nakrytego obrusu. Początkowo może Was to zaskoczyć, w praktyce jednak okazuje się bardzo wygodne i sympatyczne. Jeśli chcemy być mili i pochwalić zdolności kucharskie gospodyni, warto powiedzieć na koniec eline sağlik, co dosłownie oznacza “zdrowie dla twoich rąk”.

Zaoferuj pomoc w sprzątaniu

Po wspólnym posiłku miłym kobiecym gestem jest zaoferowanie gospodyni pomocy przy wspólnym zmywaniu. Choć nikt dziś nie przywiązuje do tego zwyczaju szczególnej wagi, to swoje prawdziwe korzenie wywodzi on jeszcze z dawnych czasów, kiedy to kobiety gromadziły się razem w kuchni, a mężczyźni mieli czas na “ważne” rozmowy. :) Jeśli zaoferujemy pomoc przy zmywaniu, musimy pamiętać, że Turcy zmywają naczynia tylko pod bieżącą wodą, nie namaczając i nie wycierając ich ściereczką lub papierowym ręcznikiem.

Wesela, zaręczyny, urodziny

Jak wspomniałam wyżej, w Turcji każda okazja może być powodem do świętowania. Są jednak takie, które świętować należy pod groźbą społecznego wykluczenia. Jeśli ktoś zaprosi nas na swoje wesele lub zaręczyny, z całą pewnością spotka nas tam wiele niespodzianek. Ponieważ tradycja ta jest znacząco odległa od naszej, nie sposób o dokładną instrukcję, jak powinniśmy się zachować, by nie popełnić żadnego faux pas. Możecie być jednak pewni, że współbiesiadnicy będą Was na bieżąco informować o tym, co się dzieje, a poczucie dyskomfortu będzie Wam obce aż do samego końca wydarzenia. Naczelnymi zasadami wszystkich tureckich imprez są: śpiew, taniec, dobra zabawa i błyskotki.

Spektakularne tureckie wesela mają to do siebie, że znaleźć się może na nich niemal każdy – począwszy od najbliższych po znajomych znanych zaledwie z widzenia. Turcy pragną dzielić się swoim szczęściem ze wszystkimi, zapraszając niekiedy pokaźne setki gości. Turecką uroczystość ślubną należy zwykle liczyć w kilku dniach, a przygotowania do niej w długich miesiącach.

Jakiś czas temu ślub brali moi tureccy przyjaciele. Ich lista gości zawierała “zaledwie” 500 osób, zatem swoją uroczystość skromnie określili mianem kameralnej. Z chęcią zorganizowaliby coś większego, ale niestety fundusze nie pozwalały, bo całe oszczędności pana młodego poszły na złoto dla jego wybranki. Impreza odbyła się w późnych godzinach wieczornych, a trwała do samego rana. Miejscem uroczystości była hala szkoły wraz z boiskiem, dumnie określone mianem “salonu ślubnego”. Wszyscy goście zostali posadzeni na wynajętych plastikowych krzesłach ogrodowych, które dość często królują na tureckich imprezach. Wszyscy przybyli w okolicach godziny dwudziestej, by oficjalnie powitać samochód z młodą parą. Ekstrawagancki pojazd był przystrojony, a właściwie przestrojony banerami z imionami nowożeńców oraz serpentynami, ogromnymi wstążkami i balonami. Po przywitaniu młodej pary oraz ich rodziców rozpoczęła się impreza właściwa, czyli  bębny, tańce i zabawa do białego rana.

Kobiece dylematy

Najczęściej zadawanym mi pytaniem, odnośnie życia w Turcji, jest kwestia tego, co kobiecie można, a czego nie można. Zazwyczaj z przymrużeniem oka odpowiadam, że można wszystko, albo i więcej. Tutaj bowiem ryzyko, że zaczepione przez agresywnego, niezidentyfikowanego pijanego jegomościa wydaje mi się dużo mniejsze, niż w Polsce. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki, a uważać należy wszędzie. Abstrahując od skrajnych przypadków, kobiece życie codzienne w Turcji miewa się dość normalnie. Można chodzić wszędzie, z wyjątkiem dość charakterystycznych knajp, w których siedzą sami mężczyźni i grają w tavlę (z daleka przypominającą nasze warcaby). Jeśli już zabłądzimy i wejdziemy do jednego z tych miejsc, nie spotka nas oczywiście żadna kara, poza zdziwieniem lub rozbawieniem gromadki dziadków.

Zasady kobiecego ubioru

Na koniec pytanie nurtujące wszystkie kobiety wybierające się do Turcji: jak się ubierać? Już na początku pragnę uspokoić – nie, nie trzeba chodzić w długich spodniach, golfach, chustach na ramionach ani burkach. :) Turcy są przyzwyczajeni do turystów i rozumieją, że przybywamy z innych kręgów kulturowych. Same Turczynki dzielą się z resztą na te, które chodzą ubrane w sposób bardzo konserwatywny i te, które ubierają się podobnie do Polek. Sukienki, spódniczki i odkryte ramiona nie są dużym grzechem, pod warunkiem, że nie wybieramy się do meczetu lub nie chadzamy na samotne spacery. W tym drugim przypadku trzeba bowiem się liczyć z tym, że mężczyźni zwrócą na nas uwagę i będą próbowali nawiązać z nami bardziej lub mniej sympatyczną komunikację.

Autorka bloga

Cześć, jestem Aga! Miło mi gościć Cię na Styku Kultur - blogu podróżniczym o Turcji (i reszcie świata). Znajdziesz tu ponad 350 tekstów, spośród których większość poświęcona jest Turcji. Na Styku Kultur przeczytasz również o wielu innych zakątkach świata. Rozgość się i czuj, jak u siebie! Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na Facebooku oraz Instagramie.

Autor zdjęć

Cześć, jestem Marcin! Pisanie zostawiam Agnieszce, za to towarzyszę Jej razem z aparatem, uwieczniając na zdjęciach to, co oglądamy. Czasem profesjonalną lustrzanką, lub bezlusterkowcem z zestawem obiektywów, innym razem komórką. Poza tym zaciągam Agę do sklepów muzycznych i na festiwale, szukając podczas naszych wojaży dobrej muzyki. Zajrzyj na moją stronę oraz profile na Facebooku i Instagramie, by dowiedzieć się więcej.

Booking.com

Nowości

Nieturystyczne i zjawiskowe oblicze Turcji: “Złoty Trójkąt” Górnej Mezopotamii

Diyarbakır, Şanlıurfa oraz Mardin - trzy tureckie prowincje, nazywane "Złotym Trójkątem" Górnej Mezopotamii, mają szansę przyciągnąć uwagę zagranicznych turystów! Wszystko za sprawą...

Polecany hotel w Stambule – Venue Hotel Istanbul Old City

Hotel mieści się w centrum zabytkowej dzielnicy Fatih,obiekt posiada trzy gwiazdki,na terenie hotelu znajduje się restauracja,hotel jest wyposażony w windę,restauracja znajduje się...

Wszystko, co warto wiedzieć o tureckich dywanach [historia, rodzaje, wzory, kolory, cena, gdzie kupić]

Turcja to prawdziwe królestwo dywanów, a tureckie “kilimy” od wieków uchodzą za najwspanialsze na świecie! W tym artykule przeczytasz o bogatej historii...

Z odwiedzinami w warsztacie jednego z mistrzów tradycyjnego miedziarstwa w tureckim Diyarbakır

Bogata wiedza na temat wytwórstwa miedzi w Diyarbakır, leżącym w południowo-wschodniej Anatolii, przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Większość zakładów istnieje tu...

Istanbulkart – karta publicznego transportu w Stambule [cena, gdzie kupić, jak doładować, wskazówki]

Poruszanie się komunikacją miejską w Stambule wymaga wcześniejszego zakupienia biletów. Dawniej były to charakterystyczne plastikowe żetony, wydawane...

Od jutra kolejne obostrzenia w Turcji, w związku z rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19

Zamknięcie kawiarni i restauracji, ograniczone godziny funkcjonowania zakładów fryzjerskich oraz galerii handlowych, a także częściowa weekendowa "godzina policyjna" - to tylko niektóre...


15 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam Twoje artykuły i czytam Twój blog z ogromnym zaciekawieniem. Parę dni temu wróciłam z Turcji i miałam okazję być zaproszona na kolację do domu rodzinnego mojego znajomego, który mieszka w Antalyi. Oczywiście zdjęcie butów było obowiązkowe, ale nie zdziwiło mnie to, ponieważ w Polsce mamy przecież podobny zwyczaj! Widać, że Turcy przywiązują ogromną uwagę do spędzania czasu w gronie rodzinnym i pielęgnowania więzi między bliskimi, czego moim zdaniem brakuje nam tutaj w Polsce.

    Pozdrawiam!

  2. I to, że 3/4 ludzi co chwile robi sobie przerwę na papieroska :)
    Polak zapali po jedzeniu a Turek podczas jedzenia jeszcze ze dwa razy!
    Zawsze kiedy przyjeżdżam do Turcji, pierwsze co mnie wita… zapach dymu i (zazwyczaj) upał. Niesamowite.

  3. Jesli chodzi o tureckie uroczystosci:
    wesela trwaja zazwyczaj bardzo krotko ( zwlaszcza w porownaniu z naszymi polskimi ) w mniejszych miejscowosciach moze jest troszke inaczej ja np. mieszkam w Adanie w przyjecia zareczynowe oraz wesela trwaja maksymalnie do polnocy. Przyjecie zareczynowe ktore ja mialam miesiac temu trwalo do mniej wiecej 23.30. Co ciekawe zaczynaja sie srednio kolo 19-20 (nie ma scisle okreslonej godziny, niestety co dla mnie pozostaje bardzo niezrozumiale każdy przychodzi kiedy mu pasuje). Najwazniejsze osoby tego wieczory przychodza jako ostatnie, jest to bardzo uroczyste wejscie ktoremu towarzyszy nawet wybrana specjalnie przez mlodych muzyka. Nasze przyjecie bylo bardzo skromne na ok 50 osob ale obejmowalo rowniez kolacje. Na weselach zazwyczaj jest okolo 200-300 osob ale bardzo czesto nie podaje sie kolacji. Jest za to tort, owoce i czasem jakies przekaski. Rzecz godna uwagi – wesela, czy przyjecia zareczynowe odbywaja sie niezaleznie od dnia tygodnia choc czesto mimo wszystko preferuje sie piatek lub sobote.
    Jeszcze jedna mala ciekawostka – obsluga przyjecia przez zespol po kelnerow i parkingowego otrzymuja napiwki w trakcie trwania uroczystosci, tak wlasciwie sa obowiazkowe.

  4. W tym roku nie mam jeszcze planów na wakacje ale czytając Twojego bloga coraz bardziej zastanawiam się czy nie będzie to Turcja.Piszesz o niej tak magicznie,że czytając artykuł przeniosłam się na moment wirtualnie.Czekam na dalsze wpisy.

    • Bardzo dziękuję za tak miłe słowa :) Niezmiernie się cieszę, że mój blog się podoba i potrafi być podróżniczo inspirujący :) Pozdrawiam serdecznie!

  5. Prawda z tą głodówką, tureckie posiłki to po prostu wyzwanie :-) Pamiętam jak pierwszy raz jadłam u moich tureckich teściów – okazja była ważna, więc przygotowali się w 100 %. Teściowa nie nadążała z noszeniem posiłków, a ja z jedzeniem.. w rezultacie dużo zostało i oczywiście dostaliśmy to wszystko jeszcze na droge, a mój marny apetyt do teraz sprawia porblemy ;))

  6. Bardzo ciekawy artykuł i super blog, gratuluję pomysłu i pasji podróżowania :) A te wszystkie porady bardzo przydadzą mi się podczas zbliżających się wakacji w Antalyi! Mam nadzieję, że przyjdzie mi doświadczyć tych przygód na własnej skórze :) Pozdrawiam i z przyjemnością czytam, Ula

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polecane

Wspaniałe Stulecie – Kösem Sułtan : czy serial będzie emitowany w Polsce?

Polscy fani serialu "Wspaniałe Stulecie" coraz częściej zastanawiają się,...

Tureckie słodycze – chałwa, lokum, baklawa i wiele innych!

Słodycze to odrębny, jakże istotny rozdział...

Jacy są Turcy? Luz

Jacy są Turcy? Wśród niezbyt zaawansowanych znawców...

İmlebbes – niebieskie cukierki orzechowe prosto z Mardin

Kto choć raz odwiedził Mardin, miasto zlokalizowane...
x